Wielkopolskie Towarzystwo Genealogiczne GNIAZDO

Forum dyskusyjne WTG GNIAZDO
Teraz jest 20 sie 2019, 00:06

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 04 mar 2019, 17:45 
Offline

Dołączył(a): 07 sty 2010, 21:37
Posty: 39
Witam Wszystkich,

Zastanawiam sie, czy to juz koniec moich poszukiwan?
Chce przedstawic moje poszukiwania i sie poradzic, czy jest ses jeszcze dalej szukac.

Zajmuje sie poszukiwaniem przodkow ze strony mojej mamy, o nazwisku Korzeniewski/a.
Zaczne od mojej mamy cofajac sie:

1. Iwona Korzeniewska (ur. w Warszawie w 1955 roku) z zawodu lyzwiarka/ trenerka lyzwiarstwa figurowego. Potem zajela sie fryzierstwem psow.

1b Alicja Korzeniewska (ur. w Warszawie w 1939 roku) z zawodu detystka

2. Stanislaw Korzeniewski moj dziadek (ur. w Warszawie w 1915 roku, zmarl w 1966 roku) z zawodu tokarz/ technik/ inzynier, zawsze pracujacy w przemysle obrabiarkowym.

2b Zygmunt Korzeniewski brat mojego dziadka (ur. w Warszawie w 1923 roku, zmarl w 1944 roku)

3. Wladyslaw Korzeniewski moj pradziadek (ur. w 1881 roku we Wloclawku, zmarl w Warszawie w 1942 roku) z zawodu slusarz/ gwozdziarz/ steler

3b Boleslaw Korzeniewski brat mojego pradziadka (ur. we Wloclawku w 1888 roku, zmarl w 1914 roku w Warszawie) z zawodu slusarz

3c Zygmunt Korzeniewski brat mojego pradziadka (ur. we Wloclawku w 1887 roku, zmarl w Poniatowej Lub. w 1970 roku) z zawodu tokarz/ technik/ inzynier

3d Jadwiga Korzeniewska siostra mojego pradziadka (ur. we Wloclawku w 1889 roku, zmarla w 1976 roku) z zawodu guwernantka do dzieci.

4. Stanislaw Sylwester Korzeniewski- moj prapradziadek (ur. w Bydgoszczy w 1854 roku, zmarl w 1893 roku w Warszawie) z zawodu szewc

5. Marcin Korzeniewski- moj 3x pradziadek (ur. w 1827 roku we Wrzacy malej) z zawodu kucharz

6. Michal Korzeniewski- moj 4x pradziadek (ur. w 1793 roku w Boguslawicach- parafia Lubotyn) z zawodu piwowar.

7. Mateusz Korzeniewski- moj 5x pradziadek (ur. w latach 1760-1770 w Boguslawicach- parafia Lubotyn) niewadomy zawod

Czy moge zalozyc ze to byla wieloletnia rodzina rzemieslnikow. I co innego moge jeszcze odkryc odnosnie tej rodziny?

Pozdrawiam,

Sandro

_________________
szukane nazwiska: Korzeniewski/a, Gawlowicz, Piernikowski/a


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 04 mar 2019, 17:52 
Offline

Dołączył(a): 27 lut 2010, 13:15
Posty: 275
Bardzo łady wywód .I tylko pogratulować .Są i tacy ,którzy do tych lat nie doszli .
Ale liczą ,że dojdą .Zastanawiam się gdzie się podziały prababcie ,bo jak napisał Tadeusz Boy -bo w tym cały jest ambaras aby dwoje chciało naraz.....
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 04 mar 2019, 18:24 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 cze 2007, 15:05
Posty: 1302
Lokalizacja: Gniezno-Poznan-Toronto
Ladny wywod. Gratlacje. Czy brales pod uwage inne pisownie nazwiska? Sa Korzeniowscy w Gnieznie w XVII wieku. Jakub bodaj jak pamietam.

_________________
Pozdrawiam Krzysztof Dobrzynski

Poszukuje wszelkich Dobrzynskich w okolicach Gniezna w XVII wieku


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 04 mar 2019, 22:07 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sie 2013, 11:03
Posty: 101
Odnoszę wrażenie, że to trochę prowokacyjny post , lub objaw pewnego zmęczenia i zniechęcenia. Wydaje się , że jak ktoś połknął bakcyla genealogii, to zawsze jest wystarczająco wiele niewiadomych które warto odszukać. Jest 4 dziadków, 8 pradziadków .... i.t.d. czasem z jedną gałęzią dochodzi się do ściany, by móc zająć się inną niemniej ciekawą. Można próbować zebrać historie rodzinne i opisać to , może wydać książkę w małym dla rodziny nakładzie, prowadzić blog lub stronę rodzinną , może inni bliscy z rodziny się włączą , tym sposobem może uda się odszukać pochowane w szufladach pamiątki po przodkach. Można również podjąć próbę odszukania dalszej rodziny, zaktywizować ich , z pewnością wniosą nowe istotne szerzej nieznane fakty i pamiątki. Jest wiele pomysłów na dalsze poszukiwania.
Może zainspiruję ciebie prowadzoną przeze mnie stroną, na którą zapraszam .
https://sowiniec.webnode.com/
Marek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 04 mar 2019, 22:29 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2016, 23:12
Posty: 152
Przy tylu pokoleniach przodków bezpośrednich powinno koło dwustu. Nie możesz się ograniczać tylko do linii męskiej (nosicieli nazwiska) . Przecież były babki, prababki, praprababki itd. oraz ich ojcowie , dziadkowie , pradziadkowie itd. Geny przodków mają ten sam udział ułamkowy w danym pokoleniu niezależnie od nazwiska.
Pozdrawiam
Janusz


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 05 mar 2019, 09:28 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): 15 lis 2006, 10:51
Posty: 2228
Lokalizacja: Poznań
Myślę, że niezależnie od tego czy Sandro zajmuje się innymi gałęziami czy nie (to sprawa jego i jego metodologii), to nie liczył tylko na zachwyt rodowodem swojej matki, ale na wskazówki gdzie poszukiwać dalej.
Można by powiedzieć, że gdy kończą się akta metrykalne, zaczyna się problem. W wielu przypadkach nie do przeskoczenia, ale warto poszukać pozametrykalnych źródeł, jak chociazby księgi miejskie - często sprawy chłopów z okolicznych wsi były wpisywane, dotyczą czasów przedrozbiorowych i jeśli znajdzie się tam testament, to pozwala się cofnąć o kilka pokoleń wstecz. Są też ciekawe księgi cechowe, akta majątków, są wizytacje i opisy zabudowań, kroniki - w tym np. bractw różańcowych i modlitewnych, a jak się ma trochę szczęścia, to można trafić na monografię wsi lub "chodzącą monografię" w postaci lokalnego regionalisty. Są też spisy ludności, recesy uwłaszczeniowe i mapy do tych recesów orac pewnie cała masa innych materiałów - warto przejrzeć, co na temat miejscowości Twoich przodków jest w szukajwarchiwach.pl. Zapraszam też do lektury naszych archiwalnych Roczników - znajdziesz tam sporo inspiracji - np
http://wtg-gniazdo.org/wiki.php?page=Rocznik_2008
http://wtg-gniazdo.org/wiki.php?page=Rocznik_2009
i kolejne...

Cytuj:
Czy moge zalozyc ze to byla wieloletnia rodzina rzemieslnikow.

Chyba tutaj nie. Jeśli byliby mieszczanami, to odpowiedź byłaby twierdząca - w dużym uproszczeniu mieszkańcy miasta aby otrzymać prawa miejskie, musieli wykonywać zawód przydatny dla społeczności. Ale na wsi - oczywiście zawód mógł przechodzić z dziada pradziada, i tak np. najstarszy syn kowala zostawał kowalem, bo był przecież cały warsztat do przejęcia. Oczywiście młodszy syn był już jedynie pomocnikiem w kuźni albo po prostu pracownikiem najemnym u kogoś innego.
Kucharz, piwowar czy niewiadomy zawód - te raczej nie świadczą o rzemiośle przekazywanym z pokolenia na pokolenie. A w miastach piwo robił chyba każdy...

Spożycie piwa miało w Polsce wielowiekową tradycję, sięgającą XI wieku. Stanowiło ono napój, który konsumowany był przez wszystkie warstwy społeczne. Według pewnych opinii, największe spożycie piwa w Polsce miało miejsce (...) w XVIII wieku. Należy od razu na początku zaznaczyć, że piwo stanowiło zasadniczy składnik pożywienia; odgrywało ono wówczas taką rolę, jak dzisiaj herbata i kawa. Dostarczało kalorycznego pokarmu, równocześnie jednak, przy spożyciu większej jego ilości, spełniało rolę używki. Piwo osiągano drogą fermentacji z jęczmienia, częściowo z pszenicy, a czasem z owsa (...) W omawianych wiekach piwo produkowano prawie w każdym folwarku, istniały też liczne browary miejskie, a za specjalnym zezwoleniem warzyli je czasem i chłopi. /Kuchowicz, „Obyczaje Staropolskie XVII-XVIII wieku/

_________________
Pozdrawiam, Maciej - http://www.glowiak.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 05 mar 2019, 09:46 
Offline

Dołączył(a): 21 lis 2017, 09:12
Posty: 155
mac napisał(a):
Myślę, że niezależnie od tego czy Sandro zajmuje się innymi gałęziami czy nie (to sprawa jego i jego metodologii), to nie liczył tylko na zachwyt rodowodem swojej matki, ale na wskazówki gdzie poszukiwać dalej.
Można by powiedzieć, że gdy kończą się akta metrykalne, zaczyna się problem. W wielu przypadkach nie do przeskoczenia, ale warto poszukać pozametrykalnych źródeł, jak chociazby księgi miejskie - często sprawy chłopów z okolicznych wsi były wpisywane, dotyczą czasów przedrozbiorowych i jeśli znajdzie się tam testament, to pozwala się cofnąć o kilka pokoleń wstecz. Są też ciekawe księgi cechowe, akta majątków, są wizytacje i opisy zabudowań, kroniki - w tym np. bractw różańcowych i modlitewnych, a jak się ma trochę szczęścia, to można trafić na monografię wsi lub "chodzącą monografię" w postaci lokalnego regionalisty. Są też spisy ludności, recesy uwłaszczeniowe i mapy do tych recesów orac pewnie cała masa innych materiałów - warto przejrzeć, co na temat miejscowości Twoich przodków jest w szukajwarchiwach.pl. Zapraszam też do lektury naszych archiwalnych Roczników - znajdziesz tam sporo inspiracji - np
http://wtg-gniazdo.org/wiki.php?page=Rocznik_2008
http://wtg-gniazdo.org/wiki.php?page=Rocznik_2009
i kolejne...

Cytuj:
Czy moge zalozyc ze to byla wieloletnia rodzina rzemieslnikow.

Chyba tutaj nie. Jeśli byliby mieszczanami, to odpowiedź byłaby twierdząca - w dużym uproszczeniu mieszkańcy miasta aby otrzymać prawa miejskie, musieli wykonywać zawód przydatny dla społeczności. Ale na wsi - oczywiście zawód mógł przechodzić z dziada pradziada, i tak np. najstarszy syn kowala zostawał kowalem, bo był przecież cały warsztat do przejęcia. Oczywiście młodszy syn był już jedynie pomocnikiem w kuźni albo po prostu pracownikiem najemnym u kogoś innego.
Kucharz, piwowar czy niewiadomy zawód - te raczej nie świadczą o rzemiośle przekazywanym z pokolenia na pokolenie. A w miastach piwo robił chyba każdy...

Spożycie piwa miało w Polsce wielowiekową tradycję, sięgającą XI wieku. Stanowiło ono napój, który konsumowany był przez wszystkie warstwy społeczne. Według pewnych opinii, największe spożycie piwa w Polsce miało miejsce (...) w XVIII wieku. Należy od razu na początku zaznaczyć, że piwo stanowiło zasadniczy składnik pożywienia; odgrywało ono wówczas taką rolę, jak dzisiaj herbata i kawa. Dostarczało kalorycznego pokarmu, równocześnie jednak, przy spożyciu większej jego ilości, spełniało rolę używki. Piwo osiągano drogą fermentacji z jęczmienia, częściowo z pszenicy, a czasem z owsa (...) W omawianych wiekach piwo produkowano prawie w każdym folwarku, istniały też liczne browary miejskie, a za specjalnym zezwoleniem warzyli je czasem i chłopi. /Kuchowicz, „Obyczaje Staropolskie XVII-XVIII wieku/


Co możliwości badawczych to nawet te metrykalnie niosą czasem mocne ograniczenia. Podstawowym jest nazwisko - w XVIII wieku nie wszyscy je posiadali.

_________________
Pozdrawiam - Leszek Wojciechowski.
Poszukiwani:
Casimirus Kotecki - Marianna
Nicolaus Kotecki - Maryanna Chmiel
Bartłomiej Piotrowski - Marcjanna Hudzyńska
Grzegorz Wolniewicz - Marianna
Antonina Nowak (c. Antoniego i Marianny).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 05 mar 2019, 23:12 
Offline

Dołączył(a): 07 sty 2010, 21:37
Posty: 39
Dziekuje Wszystkim za wyczerpujace i bardzo przydatne wskazowki i pomoc.
Moj praprapradziadek Marcin Korzeniewski byl kucharzem i czesto sie przeprowadzal.
Nie wiem czy za chlebem sie przeprowadzal, czy z tego wzgledu ze byl wolnym czlowiekiem?

_________________
szukane nazwiska: Korzeniewski/a, Gawlowicz, Piernikowski/a


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 06 mar 2019, 20:13 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 361
Musiał mieć za pewnie jakieś papiery czeladnicze skoro został odnotowany z nazwiska. W 1628 roku odnalazłam zapisaną Annę jako mistrzynię kucharską. Kucharz zajmował we dworze jak i plebanii bardzo ważną rolę [ przeważnie ich tam zatrudniano] dlatego też był dobrze opłacany. Do jego obowiązków należało przygotowywanie posiłków , sprawowanie dozoru nad spiżarnią i pracą służby kuchennej. Ze względu na bliskie obcowanie z dziedzicami musiała to być osoba zaufana dbająca o zdrowie swoich pracodawców. Dlatego też tą profesją zajmowały się przeważnie osoby posiadający referencje, odpowiednie papiery jak również ich pochodzenie też było w tym okresie ważne. Byli piśmienni, wolni, więc mogli wybierać sobie miejsce swojej pracy zgodnie z oczekiwaniami.

Pozdrawiam,
Mirka G.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 mar 2019, 08:28 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): 15 lis 2006, 10:51
Posty: 2228
Lokalizacja: Poznań
Mogę tylko potwierdzić to, co napisała Mirka. Mój przodek był kucharzem generała Lipskiego we dworze w Podstolicach w XVIII wieku. Po aktach chrztu dzieci wydać, że musiał być blisko związany z właścicielami, chrzestnymi bywali nie tylko Lipscy, ale też ich nobliwi przyjaciele i goście. Syn kucharza został wykształcony na ekonoma, a cała rodzina dzięki temu osiągnęła spory awans społeczny. Wnuki znajdywały pracę u kolejnych właścicieli innych majątków, najczęściej również jako ekonomowie. Po 100 latach, w II połowie XIX wieku potomkowie, prostego jakby się wydawało kucharza, zostali właścicielami ziemskimi. W niektórych publikacjach o nich piszą nawet, że byli pochodzenia szlacheckiego. A wszystko dzięki zaufanemu kucharzowi generała-adiutanta J.K.M.

_________________
Pozdrawiam, Maciej - http://www.glowiak.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 mar 2019, 08:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lis 2006, 16:07
Posty: 3231
mac napisał(a):
Syn kucharza został wykształcony na ekonoma, a cała rodzina dzięki temu osiągnęła spory awans społeczny.


Pra...prawnuk kucharza został zaś nawet informatykiem, co w czasach jego przodków było zupełnie nie do pomyślenia :P

_________________
Łukasz Bielecki

...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 mar 2019, 22:47 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): 15 lis 2006, 10:51
Posty: 2228
Lokalizacja: Poznań
Łukasz Bielecki napisał(a):
mac napisał(a):
Syn kucharza został wykształcony na ekonoma, a cała rodzina dzięki temu osiągnęła spory awans społeczny.


Pra...prawnuk kucharza został zaś nawet informatykiem, co w czasach jego przodków było zupełnie nie do pomyślenia :P


No widzisz, umiejętności nie giną. Przodek potrafił policzyć kartofle w piwnicy, a ja potrafię coś upichcić ;) Ale uwaga - przodek po mieczu (lub raczej pługu) miał broń za zgodą hr. Potockiego i strzelał do sąsiadów...

_________________
Pozdrawiam, Maciej - http://www.glowiak.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 08 mar 2019, 00:35 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sie 2013, 11:03
Posty: 101
Byłem na stronie Głowiak :-)) bardzo interesująca , aż mnie późna noc zastała. W genealogii nie ma końca. Pozdrawiam. Marek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 08 mar 2019, 09:32 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): 15 lis 2006, 10:51
Posty: 2228
Lokalizacja: Poznań
Dziękuję, dziękuję, ale nie aktualizowałem od bardzo dawna, pewnie 5 lat albo i więcej. Jeśli interesuje Cię jakaś konkretna rodzina, to prześlij maila, może będę miał więcej informacji.

Prawdę mówiąc powodem z jednej strony jest brak czasu, z drugiej zaś poczucie że moja praca jest rozchwytywana przez wiele osób. Nie mam nic przeciwko wykorzystaniu danych z mojej strony, ale chciałbym na zasadzie wzajemności dowiedzieć się czegoś o poszukiwaniach innych. Tymczasem moje drzewo krąży po wszystkich serwisach typu myheritage czy geni i ludzie naprawdę musieli wykonać mrówczą pracę, żeby je przepisać, bo nie udostępniałem nikomu plików GEDCOM. Wiem, że to moje dane, bo ludzie powielają te same błędy... I ok, dobrze, że komuś się przydały rezultaty mojej pracy, ale zgadnijcie ile z tych osób odpowiedziało na moje wiadomości - i to raczej utrzymanych w stylu "widzę, że mamy wspólnych przodków XYZ, chętnie wymienię się informacjami"- i adres strony. Współczynnik sukcesu jest bliski zeru. Dlatego to co jest, zostaje w internecie, natomiast to co wiem ponadto czeka na nieco bardziej dociekliwych.

_________________
Pozdrawiam, Maciej - http://www.glowiak.com


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL