Ciekawostki w starych gazetach
Re: Ciekawostki w starych gazetach
Informacja pochodząca z WBC "Gońca Wielkopolskiego"nr292 z dnia 20-12-1895r., str.3:
"Folwark Krzyżowniki przy szosie pniewskiej nabył od niemca Flugge gospodarz Michał Pielucha z Miechowa za 120.000 mrk."
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
"Folwark Krzyżowniki przy szosie pniewskiej nabył od niemca Flugge gospodarz Michał Pielucha z Miechowa za 120.000 mrk."
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
Ogłoszenie w „Dzienniku Poznańskim” (w WBC) nr148 z dnia 1-7-1868r., na str.5:
„Kochana żona moja Wilhelmina z Myilusów powiła szczęśliwie dzisiaj rano o 4 ¼ godzinie silnego chłopczyka, o czem donoszę uniżenie przyjaciołom i znajomym w miejsce osobnego uwiadomienia. Poznań, dn.30 czerwca 1868r. Dr.Lechmann, lekarz prakt.itd.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
„Kochana żona moja Wilhelmina z Myilusów powiła szczęśliwie dzisiaj rano o 4 ¼ godzinie silnego chłopczyka, o czem donoszę uniżenie przyjaciołom i znajomym w miejsce osobnego uwiadomienia. Poznań, dn.30 czerwca 1868r. Dr.Lechmann, lekarz prakt.itd.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
WBC „Dziennik Poznański” nr266, 19-11-1892r., str.6: „Pisarz gosp., wolny od wojskowości, szuka miejsca zaraz lub od 1.1.93. O Łask.oferty upr. Józef Nowaczyk, Piotrkowice p.Czempiń.”
WBC „Dziennik Poznański” nr152, 5-7-1868r., str.5: „Młody człowiek, porządnych rodziców, chcący się wyuczyć sztuki kucharskiej, znajdzie miejsce w Ludomskiej Dąbrówce pod Obornikami. Kuchmistrz Majewski.”
KPBC „Gazeta Grudziądzka” nr4, 10-1-1911r., str.3: „Gniezno. Istniejąca tutaj od lat 16 księgarnia p.Jana Wiśniewskiego przeszla na własność pani Teodory Żyndy. Dawniejszy właściciel księgarni ustąpił z pola pracy z powodu nadwątlonego zdrowia.”
WBC „Kurjer Poznański” nr82, 11-1-1879r., str.4: „W Bydgoszczy umarł w dniu 7 b.m. stary żołnierz pruski, nazwiskiem Bagniewski, liczący 117 lat życia, pozostawiwszy żonę w wieku lat 80.”
WBC „Kurjer Poznański” nr191, 23-8-1881r., str.3: „Sześcioletni chłopczyk Musielak z Junikowa pod Poznaniem, przybywszy z matką w piątek na targ, zabłąkał się w naszem mieście i nie odnalazł się dotychczas. Ktoby o nim coś wiedział, zechce o tem donieść policyi.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
WBC „Dziennik Poznański” nr152, 5-7-1868r., str.5: „Młody człowiek, porządnych rodziców, chcący się wyuczyć sztuki kucharskiej, znajdzie miejsce w Ludomskiej Dąbrówce pod Obornikami. Kuchmistrz Majewski.”
KPBC „Gazeta Grudziądzka” nr4, 10-1-1911r., str.3: „Gniezno. Istniejąca tutaj od lat 16 księgarnia p.Jana Wiśniewskiego przeszla na własność pani Teodory Żyndy. Dawniejszy właściciel księgarni ustąpił z pola pracy z powodu nadwątlonego zdrowia.”
WBC „Kurjer Poznański” nr82, 11-1-1879r., str.4: „W Bydgoszczy umarł w dniu 7 b.m. stary żołnierz pruski, nazwiskiem Bagniewski, liczący 117 lat życia, pozostawiwszy żonę w wieku lat 80.”
WBC „Kurjer Poznański” nr191, 23-8-1881r., str.3: „Sześcioletni chłopczyk Musielak z Junikowa pod Poznaniem, przybywszy z matką w piątek na targ, zabłąkał się w naszem mieście i nie odnalazł się dotychczas. Ktoby o nim coś wiedział, zechce o tem donieść policyi.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
Dziennik Poznański z dnia 21 kwietnia 1933 roku nr 92:
"Ślub. Wczoraj w kościele Bożego Ciała ks. Mały pobłogosławił związek małżeński między p. Jadwigą Kurowską z Poznania a p. Śmigielskim z Dobrzycy."
"Ślub. Wczoraj w kościele Bożego Ciała ks. Mały pobłogosławił związek małżeński między p. Jadwigą Kurowską z Poznania a p. Śmigielskim z Dobrzycy."
Pozdrawiam
Magdalena Maryniak
Poszukuję wszelkich informacji na temat moich przodków z Trzcinicy (pow. kępiński) Hodyas (Chodyas, Chodiasz), Pindor, Wawrzyniak, Sobczyk, Sytwała (Setława)
Magdalena Maryniak
Poszukuję wszelkich informacji na temat moich przodków z Trzcinicy (pow. kępiński) Hodyas (Chodyas, Chodiasz), Pindor, Wawrzyniak, Sobczyk, Sytwała (Setława)
- krystynarzym
- Posty: 131
- Rejestracja: 03 mar 2011, 22:42
- Lokalizacja: Niemcy
Re: Ciekawostki w starych gazetach
Witam i znam te sytuacje z przekazow rodzinnych.Rodzina mojej mamy tzn jej pradziadkowie wyemigrowala z Blociszewa kolo Sremu do Westfalii juz okolo 1895 roku. On Olejniczak ona z domu Weinert /jej rodzina pochodzila z Branderburgii/, a pomimo to musieli udzielac wyjasnien co do pochodzenia. Pozdrawiam cie Krystyna Mariamenka pisze:Bardzo ciekawy artykuł, zwróćcie uwagę na rok!
Kurier Bydgoski nr 102, czwartek 2 maja 1935 : Nowy zawód. W Niemczech powstał nowy zawód. Od czasu, gdy urzędnicy - zarówno prywatni, jak państwowi – muszą udzielać wyjaśnień co do pochodzenia i swych rodziców, liczni a przedsiębiorcy osobnicy podjęli zawód "genealogów", świadczących pomoc tym, którzy mają kłopoty ze... swymi przodkami.
Ponieważ genealogowie ci - jak się okazało - niewielkie mieli kwalifikacje, ukazały się teraz w Niemczech specjalne, urzędowe zarządzenia w tej sprawie. Ustanowiony został egzamin dla genealogów, Wymagana od nich będzie znajomość rodowodów mieszkańców danej okolicy. Należyta dopiero wiedza w zakresie lokalnej „historji familijnej" będzie uprawniała do tytułu genealoga. Powstanie też nowy „Urząd badań familijnych".
Re: Ciekawostki w starych gazetach
WBC „„Dziennik Poznański”nr91, 19-04-1868r., str.3
Korespondencja z Żerkowa, a w niej opis pożaru w Bieżdziadowie (nazwiska: Jaworowicz, Bartniczak, Sarbinowski, Szymendera, Matuszak, Taszarek, Lewandowski z Michałowa, Konopiński z Mieszkowa).
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/docmeta ... ublication
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Korespondencja z Żerkowa, a w niej opis pożaru w Bieżdziadowie (nazwiska: Jaworowicz, Bartniczak, Sarbinowski, Szymendera, Matuszak, Taszarek, Lewandowski z Michałowa, Konopiński z Mieszkowa).
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/docmeta ... ublication
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
KPBC „Gazeta Toruńska nr203, 4-9-1869r., str.3:
„W Poznaniu zmarła tych dni w 99 roku życia śp. Zofia Gozdzielska wdowa po śp. Witkowskim, przekupka, która jeszcze przed kilku tygodniami sprzedawała bułki przed domem Anderscha przy Starym Rynku. Mąż jej zmarły był żołnierzem legionów polskich. Weteranka odbyła r.1808 z mężem jako markietanka kampanią hiszpanską, a w w r.1812 kampanią moskiewską. Z ośmnastu dzieci jej żyje już tylko jedno, niewidoma kobieta 60letnia.-Zachorowawszy przed kilku tygodniami nie chciała przyjąć pomocy lekarskiej, zasłaniając się tym że nigdy nie chorowała i nigdy się nie leczyła.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
„W Poznaniu zmarła tych dni w 99 roku życia śp. Zofia Gozdzielska wdowa po śp. Witkowskim, przekupka, która jeszcze przed kilku tygodniami sprzedawała bułki przed domem Anderscha przy Starym Rynku. Mąż jej zmarły był żołnierzem legionów polskich. Weteranka odbyła r.1808 z mężem jako markietanka kampanią hiszpanską, a w w r.1812 kampanią moskiewską. Z ośmnastu dzieci jej żyje już tylko jedno, niewidoma kobieta 60letnia.-Zachorowawszy przed kilku tygodniami nie chciała przyjąć pomocy lekarskiej, zasłaniając się tym że nigdy nie chorowała i nigdy się nie leczyła.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
Witam,
a oto wiadomość z Gazety Południowo-Pruskiej z 1802 r nr 86:
Zaręczyny. O zaręczeniu swey córki Filipiny z JP. Eliaszem Hertz, synem królewsko-angielskiego Jubilera nadwornego w Hanowerze donosi swym przyiaciołom i znaiomym niżey podpisany, przepraszaiąc przytem, że żadnych powinszowań nie przyymuie. W Poznaniu 26. Października roku 1802. Wiktor Józef
Miłego dnia. Jerzy
a oto wiadomość z Gazety Południowo-Pruskiej z 1802 r nr 86:
Zaręczyny. O zaręczeniu swey córki Filipiny z JP. Eliaszem Hertz, synem królewsko-angielskiego Jubilera nadwornego w Hanowerze donosi swym przyiaciołom i znaiomym niżey podpisany, przepraszaiąc przytem, że żadnych powinszowań nie przyymuie. W Poznaniu 26. Października roku 1802. Wiktor Józef
Miłego dnia. Jerzy
Re: Ciekawostki w starych gazetach
WBC „Kurier Poznański”nr199, 2-9-1874r., str.3:
„Pięciu chłopców z Kościana, w wieku od 8 do 5 lat, przedsięwzieło przed kilkoma dniami awanturniczą wyprawę. Porobili oni sobie pewnego dnia przed wieczorem papierowe czapki, wystrugali szabelki z drzewa, za znalezione 6 groszy polskich kupili faryny, a tak uzbrojeni i w żywność zaopatrzeni puścili się w świat szosą śmigielską. Niemały był kłopot rodziców, oczekujących do póżnej nocy powrotu swych dzieci, a tem większy, kiedy ich jeszcze nazajutrz nie było. Wreszcie około południa nadjechał wóz aż z Morownicy z po za Śmigla, a na nim przywieziono owych błędnych rycerzy. Jeden z nich ma bowiem brata, czy też jakiegoś innego krewnego, który w Morownicy sad dzierżawi. Tam dotąd zaprowadzil on więc swych towarzyszów. Tu uczęstowano malców chlebem i owocem, przenocowano ich a nazajutrz dano im podwodę do Kościana.”
Przeszli około 20 km ! - dobry wynik. Ciekawe co z nich wyrosło ?
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
„Pięciu chłopców z Kościana, w wieku od 8 do 5 lat, przedsięwzieło przed kilkoma dniami awanturniczą wyprawę. Porobili oni sobie pewnego dnia przed wieczorem papierowe czapki, wystrugali szabelki z drzewa, za znalezione 6 groszy polskich kupili faryny, a tak uzbrojeni i w żywność zaopatrzeni puścili się w świat szosą śmigielską. Niemały był kłopot rodziców, oczekujących do póżnej nocy powrotu swych dzieci, a tem większy, kiedy ich jeszcze nazajutrz nie było. Wreszcie około południa nadjechał wóz aż z Morownicy z po za Śmigla, a na nim przywieziono owych błędnych rycerzy. Jeden z nich ma bowiem brata, czy też jakiegoś innego krewnego, który w Morownicy sad dzierżawi. Tam dotąd zaprowadzil on więc swych towarzyszów. Tu uczęstowano malców chlebem i owocem, przenocowano ich a nazajutrz dano im podwodę do Kościana.”
Przeszli około 20 km ! - dobry wynik. Ciekawe co z nich wyrosło ?
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
KPBC „Gazeta Toruńska”nr79, 4-4-1868r, str.2:
„W Łobżenicy pożar, o którym wspomnieliśmy, strawił gmach sądowy do tyla, że tylko mury pozostały. Korespondent do Bromb.Ztg. powiada że „tylko akta tyczące się opieki i testamentów” spaliły się, jako będące na piętrze najwyższym, natomiast ocalono księgi hypoteczne i depozyta kassowe. […]”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
„W Łobżenicy pożar, o którym wspomnieliśmy, strawił gmach sądowy do tyla, że tylko mury pozostały. Korespondent do Bromb.Ztg. powiada że „tylko akta tyczące się opieki i testamentów” spaliły się, jako będące na piętrze najwyższym, natomiast ocalono księgi hypoteczne i depozyta kassowe. […]”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
KPBC „Gazeta Toruńska”nr84, 14-4-1899r., str.3:
„Gostyń. Chałupnikowi Wojciechowi Jurczewskiemu porodziła żona dziesiątego syna. Cesarz przesłał mu za to 30 m.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
„Gostyń. Chałupnikowi Wojciechowi Jurczewskiemu porodziła żona dziesiątego syna. Cesarz przesłał mu za to 30 m.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
WBC „Dziennik Poznański”nr2, 3-1-1863r., str.4:
„O zaręczeniu się z panną Matyldą Modelską z Konina (w Polsce) donosi uniżenie. Mchy pod Książem, 31 grudnia 1862. Wilhelm Lange.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
„O zaręczeniu się z panną Matyldą Modelską z Konina (w Polsce) donosi uniżenie. Mchy pod Książem, 31 grudnia 1862. Wilhelm Lange.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
KPBC „Przyjaciel”nr7, 24-1-1893r., str.3:
„W Gnieżnie jakiś nieznajomy, nazwawszy się Wernerem przybył do biura urzędnika stanu cywilnego i zameldował śmierć żony. Urzędnik wystawił mu świadectwo, a ten oszust biegał potem po mieście i żebrał składki jakoby na pogrzeb. Z użebranemi pieniędzmi udał się do szynku i tam pił. Policya wpadła na jego trop – pokazało się, że nazywa się Dorsz i że żona mu nie umarła. Wzięto go do więzienia.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
„W Gnieżnie jakiś nieznajomy, nazwawszy się Wernerem przybył do biura urzędnika stanu cywilnego i zameldował śmierć żony. Urzędnik wystawił mu świadectwo, a ten oszust biegał potem po mieście i żebrał składki jakoby na pogrzeb. Z użebranemi pieniędzmi udał się do szynku i tam pił. Policya wpadła na jego trop – pokazało się, że nazywa się Dorsz i że żona mu nie umarła. Wzięto go do więzienia.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
Nie chciałabym zaśmiecać tego wątku, ale po przeczytaniu tej ciekawostki nasuwa mi się pytanie.Jolanta pisze:KPBC „Przyjaciel”nr7, 24-1-1893r., str.3:
...... nazwawszy się Wernerem przybył do biura urzędnika stanu cywilnego i zameldował śmierć żony. Urzędnik wystawił mu świadectwo......... ”
Jak to było z tymi aktami, tak tylko na słowo je wypisywano? Aż nieprawdopodobne...
Bożena
Re: Ciekawostki w starych gazetach
Jak to w życiu - nie wszystko odbywało sie zgodnie z przepisami. W wątku poświęconym zaginionym metrykom podałam przykład również z gazety. To fragment tej notatki: "[...]Terażniejszy urzędnik stanu cywilnego zeznał przed sądem, że Scholz, który już nie żyje, nie prowadził jak należy, rejestrów urzędu stanu cywilnego.[...]".
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
WBC „Postęp”nr34, 11-2-1896r., str.3:
„Frankfurt n./O. Przed tutejszą izbą karną toczył się dzisiaj najprzód proces przeciw robotnikowi Piotrowi S. z Słońskowa o sfałszowanie dokumentów. Oskarżony wydrapał w roku zeszłym przy sposobności swego ożenku na metryce prawdziwe nazwisko swoje i napisałm zmyślone imię swoje i nazwisko „Johann Hauf” i zmienił nadto datę urodzenia z 1871 na 1872, i to, jak zeznał, z tego powodu, ponieważ wstydził się swego polskiego nazwiska pomiędzy Niemcami(!!!). Sąd skazał go za to na dwa tygodnie więzienia.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
„Frankfurt n./O. Przed tutejszą izbą karną toczył się dzisiaj najprzód proces przeciw robotnikowi Piotrowi S. z Słońskowa o sfałszowanie dokumentów. Oskarżony wydrapał w roku zeszłym przy sposobności swego ożenku na metryce prawdziwe nazwisko swoje i napisałm zmyślone imię swoje i nazwisko „Johann Hauf” i zmienił nadto datę urodzenia z 1871 na 1872, i to, jak zeznał, z tego powodu, ponieważ wstydził się swego polskiego nazwiska pomiędzy Niemcami(!!!). Sąd skazał go za to na dwa tygodnie więzienia.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
WBC „Dziennik Poznański” nr228, 6-10-1871r., str.4: „Sprzedarz oberzy. Oberzę moją składającą się z budynku gościnnego, 2 wielkich nowych stajen, nowego dwupiętrowego szpichlerza z sklepami, stodoły i pokrytej kręgielni, jako też sadu owocowego, łąki i pola, zamierzam sprzedać jak najtaniej lub wydzierżawić. Z nadzwyczajną korzyścią prowadzono dotąd obok oberzy szynk i handel korzeni; tamże zasiada komisya sądowa. Z powodu nadzwyczaj korzystnego położenia w środkowym punkcie, przy ludnej ulicy żwirówkowej, w bliskości dworca i spławnej Noteci, jako też doskonałych sklepów stosowną jest takowa do wszystkich przemysłowych przedsiębiorstw jak browaru, destylacji i t.p. Ponieważ w miejscu nie istnieje podobny polski interes, podczas kiedy okoliczni właściciele po większej części polskiej są narodowości a ludność miejscowa w połowie jest polską, przeto zaleca się interes mianowicie dla Polaka, który też pierwszeństwo otrzyma. Białośliwie nad koleją wschodnią. C. Klug, właściciel fabryki.”
WBC „Dziennik Poznański” nr228, 6-10-1871r., str.3: „ O ślubie moim z panną Ludwiką Hertel, najstarszą córką zmarłego wyższego nauczyciela gimnazyalnego Hertel, odbytym dnia 2 pażdziernika rb. w Zgorzelicach, mam zaszczyt niniejszem zawiadomić. Środa. Dr.fil.Adolf Eckert.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
WBC „Dziennik Poznański” nr228, 6-10-1871r., str.3: „ O ślubie moim z panną Ludwiką Hertel, najstarszą córką zmarłego wyższego nauczyciela gimnazyalnego Hertel, odbytym dnia 2 pażdziernika rb. w Zgorzelicach, mam zaszczyt niniejszem zawiadomić. Środa. Dr.fil.Adolf Eckert.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
Przemo
Poszukiwani Zdrojewscy-Bojanice,Modliszewo, Karniszewo,Sokolniki
Radlowie- Wola Łagiewnicka, Wiekowo
„Pamięć jest tą siłą, która tworzy tożsamość istnień ludzkich".
Poszukiwani Zdrojewscy-Bojanice,Modliszewo, Karniszewo,Sokolniki
Radlowie- Wola Łagiewnicka, Wiekowo
„Pamięć jest tą siłą, która tworzy tożsamość istnień ludzkich".
- Ela z Pojezierza
- Posty: 1820
- Rejestracja: 04 sty 2010, 20:38
- Lokalizacja: zachodniopomorskie
Re: Ciekawostki w starych gazetach
Witam!
WBC Gazeta Grudziądzka 1904.06.16R10nr 72
str.3 "We Wrześni zmarła niewiasta Szkudlarek ,
licząca 108 lat życia"
WBC Gazeta Grudziądzka 1904.06.21R10nr74, strona 2
"Wsie Gminne Wróżewy i Lutogniewo w pow.Krotoszyńskim,połączono w jedną Gminę
i nazwano Magarethendorf.
Odbyło się to, bez wiedzy Gminy i Sołtysa Chudego z Lutogniewa.
Skutkiem czego wystosowano protest,na ręce Sołtysa przyszła odpowiedz ,Berlin ,8 czerwiec 1904 r.:
"Skoro połączenie Gmin najwyżej zostało zatwierdzone,musi tak pozostać.
Jeśli pan zechcesz,oznajmij pan tym,którzy podpisali protest ".
Pozdrawiam
Ela
WBC Gazeta Grudziądzka 1904.06.16R10nr 72
str.3 "We Wrześni zmarła niewiasta Szkudlarek ,
licząca 108 lat życia"
WBC Gazeta Grudziądzka 1904.06.21R10nr74, strona 2
"Wsie Gminne Wróżewy i Lutogniewo w pow.Krotoszyńskim,połączono w jedną Gminę
i nazwano Magarethendorf.
Odbyło się to, bez wiedzy Gminy i Sołtysa Chudego z Lutogniewa.
Skutkiem czego wystosowano protest,na ręce Sołtysa przyszła odpowiedz ,Berlin ,8 czerwiec 1904 r.:
"Skoro połączenie Gmin najwyżej zostało zatwierdzone,musi tak pozostać.
Jeśli pan zechcesz,oznajmij pan tym,którzy podpisali protest ".
Pozdrawiam
Ela
Pozdrawiam
Ela
Ela
Re: Ciekawostki w starych gazetach
WBC „Nowy Kurjer”nr49, z dnia 2.3.1934r., str.6: „Złote gody małżeńskie. Pp. Franciszek i Marjanna z domu Adamczakówna Szulcowie z Urbanowa (pow.nowotomyski) obchodzili w dniu 6 lutego b.r. uroczystości 50-lecia pożycia małżeńskiego. Na intencję jubilatów zostało odprawione nabożeństwo w kościele parafjalnym w Opalenicy. Sędziwi małżonkowie liczą obecnie 75 i 70 lat życia.”
WBC „Postęp”nr60, z dnia 13.3.1904r., str.3: „Gniezno.[…] Żona robotnika Stan.Tomaszewskiego Franciszka z domu Chmara tu ztąd (Krzyżowa uliczka 1) powiła trojęta: dwoje dziewcząt i jednego chłopczyka.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
WBC „Postęp”nr60, z dnia 13.3.1904r., str.3: „Gniezno.[…] Żona robotnika Stan.Tomaszewskiego Franciszka z domu Chmara tu ztąd (Krzyżowa uliczka 1) powiła trojęta: dwoje dziewcząt i jednego chłopczyka.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
- Ela z Pojezierza
- Posty: 1820
- Rejestracja: 04 sty 2010, 20:38
- Lokalizacja: zachodniopomorskie
Re: Ciekawostki w starych gazetach
Witam !
Przysłowia z 1869 roku ,strona 6
Pielgrzym, pismo religijne dla ludu 1869 rok I nr 1 - 1/42
http://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/6665?tab=1
Gdy kto w biedzie -to zaradzić
Gdy dać słowo-to nie zdradzić
Gdy żartować-to niewinnie
Przyjąć kogo-to gościnnie
Kiedy gardzić -to z podłością
Kiedy mówić-to z szczerością
Gdy się bratać-to z dobrymi
Gdy mieć litość-nad biednymi
Gdy się modlić-to już szczerze
Kiedy wytrwać-to już w wierze
Kiedy cierpieć -to wytrwale
Kiedy kochać -to już stale
Sąsiadować-to spokojnie
A obdarzać-to już hojnie
Pozdrawiam
Ela
Przysłowia z 1869 roku ,strona 6
Pielgrzym, pismo religijne dla ludu 1869 rok I nr 1 - 1/42
http://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/6665?tab=1
Gdy kto w biedzie -to zaradzić
Gdy dać słowo-to nie zdradzić
Gdy żartować-to niewinnie
Przyjąć kogo-to gościnnie
Kiedy gardzić -to z podłością
Kiedy mówić-to z szczerością
Gdy się bratać-to z dobrymi
Gdy mieć litość-nad biednymi
Gdy się modlić-to już szczerze
Kiedy wytrwać-to już w wierze
Kiedy cierpieć -to wytrwale
Kiedy kochać -to już stale
Sąsiadować-to spokojnie
A obdarzać-to już hojnie
Pozdrawiam
Ela
Pozdrawiam
Ela
Ela
Re: Ciekawostki w starych gazetach
Źródło: Orędownik Ostrowski, 14 września 1928
„Poznań. (Pół roku więzienia za dwużeństwo).
Przed sądem okręgowym w Poznaniu odbyła się rozprawa przeciwko Szulińskiemu oraz jego żonie Wiktorji, oskarżonym o bigamję. W akcie oskarżenia stwierdzono, że Szuliński w styczniu 1924 roku, przed rozwiązaniem małżeństwa z Marją Jabłońską, zawarł powtórnie małżeństwo z Wiktorją Sosnowską. Sąd skazał Szulińskiego na 6 miesięcy więzienia. Wiktorję Szulińską uniewinniono.”
„Poznań. (Pół roku więzienia za dwużeństwo).
Przed sądem okręgowym w Poznaniu odbyła się rozprawa przeciwko Szulińskiemu oraz jego żonie Wiktorji, oskarżonym o bigamję. W akcie oskarżenia stwierdzono, że Szuliński w styczniu 1924 roku, przed rozwiązaniem małżeństwa z Marją Jabłońską, zawarł powtórnie małżeństwo z Wiktorją Sosnowską. Sąd skazał Szulińskiego na 6 miesięcy więzienia. Wiktorję Szulińską uniewinniono.”
Pozdrawiam Danka
Nie umiera ten, kto trwa w pamięci żywych.
ks. Jan Twardowski
Nie umiera ten, kto trwa w pamięci żywych.
ks. Jan Twardowski
Re: Ciekawostki w starych gazetach
„Syn mój sześcioletni Leon był ze mną wczorajszej niedzieli w kościele w Gostkowie i odłączył się od nas, że go dotąd znależć nie było można. Miał na sobie szare obleczenie sukienne, żółte trzewiki i siwy kapelusz. Ktoby o nim co wiedział, tego proszę o doniesienie jaknajprędzej. Krużyński stelmach w Turznie.”
Żródło: KPBC „Przyjaciel” nr73, z dnia 10.9.1897r., str.4.
http://kpbc.umk.pl/dlibra/docmetadata?i ... ublication
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Żródło: KPBC „Przyjaciel” nr73, z dnia 10.9.1897r., str.4.
http://kpbc.umk.pl/dlibra/docmetadata?i ... ublication
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
Dwa ogłoszenia:
Żródło: WBC „Dziennik Poznański” nr286, 13-12-1873r., str.4 :
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/docmeta ... ublication
„Wmu Sulerzyckiemu z Chomiąży składamy najczulsze i najserdeczniejsze podziękowanie za łaskawe starania około syna naszego, wyratowanego z nurtów tamtejszego jeziora. Poznań, 12 grudnia 1873. Franciszek i Nepomucena Tuszewscy.”
„Dnia 2 listopada rb., gdym był nieco podchmielony, powiedziałem słów kilka, mogących naruszyć honor właściciela dóbr rycerskich p.Feliksa Sosnowskiego w Strzydzewie pod Pleszewem. Słowa te cofając niniejszem, przepraszam publicznie p. Sosnowskiego. Tomasz Latanowicz rzeżnik z Borku.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Żródło: WBC „Dziennik Poznański” nr286, 13-12-1873r., str.4 :
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/docmeta ... ublication
„Wmu Sulerzyckiemu z Chomiąży składamy najczulsze i najserdeczniejsze podziękowanie za łaskawe starania około syna naszego, wyratowanego z nurtów tamtejszego jeziora. Poznań, 12 grudnia 1873. Franciszek i Nepomucena Tuszewscy.”
„Dnia 2 listopada rb., gdym był nieco podchmielony, powiedziałem słów kilka, mogących naruszyć honor właściciela dóbr rycerskich p.Feliksa Sosnowskiego w Strzydzewie pod Pleszewem. Słowa te cofając niniejszem, przepraszam publicznie p. Sosnowskiego. Tomasz Latanowicz rzeżnik z Borku.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
WBC „Dziennik Poznański” nr286, 16-12-1866r., str.4:
„Owoce i jarzyny, które odebrałem wprost z Algieru, mej ojczyzny, jako to: banany, grenaty, figi z Berberyi (owoce tutaj dotąd nie znane), pomarańcze, cytryny kwaśne i słodkie, daktyle wyborne, funt po 10 sgr., karczochy po 5 srg., kalafiory po 12 ½ sgr., smaczne perki, sztuka ½ funta ważąca, sprzedaję razem i pojedyńczo. Sliten i Ibrahim. Nowa ul.7 w Bazarze.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
„Owoce i jarzyny, które odebrałem wprost z Algieru, mej ojczyzny, jako to: banany, grenaty, figi z Berberyi (owoce tutaj dotąd nie znane), pomarańcze, cytryny kwaśne i słodkie, daktyle wyborne, funt po 10 sgr., karczochy po 5 srg., kalafiory po 12 ½ sgr., smaczne perki, sztuka ½ funta ważąca, sprzedaję razem i pojedyńczo. Sliten i Ibrahim. Nowa ul.7 w Bazarze.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
WBC „Postęp” nr250, 30-10-1901r., str.3: „W Psarach chciał jeden z gospodarzy zapobiedz powtórnemu ożenieniu się ojca. W tym celu poszedł do sołtysa, rozbił skrzyneczkę, w której wywieszona była karta z zapowiedziami ojca i papier ten zniszczył. Z powodu tego ślub o 2 tygodnie się opużnił, bo zapowiedż ojca jeszcze raz wywieszoną być musiała, a syna spotka dotkliwa kara.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
WBC „Dziennik Poznański” nr71, 28-3-1891r.,
str.4: „Szesnastoletni syn obywatela tutejszego restauratora p.Konopińskiego, Każmirz, nie otrzymawszy promocyi, nie wrócił już do domy i dotąd rodzice napróżno czynią poszukiwania w wielkiej o życiu jego pozostając obawie. Ubranie na sobie miał ciemnobronzowe w kratkę, bronzowy paltot i żółty kapelusz. Pan Konopiński mieszka przy Starym Rynku nr.43 I piętro w podwórzu.”
Str.5: „Kaziu Synu kochany, gdzieś jest? wróć się do Twoich ciężko strapionych rodziców!”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
str.4: „Szesnastoletni syn obywatela tutejszego restauratora p.Konopińskiego, Każmirz, nie otrzymawszy promocyi, nie wrócił już do domy i dotąd rodzice napróżno czynią poszukiwania w wielkiej o życiu jego pozostając obawie. Ubranie na sobie miał ciemnobronzowe w kratkę, bronzowy paltot i żółty kapelusz. Pan Konopiński mieszka przy Starym Rynku nr.43 I piętro w podwórzu.”
Str.5: „Kaziu Synu kochany, gdzieś jest? wróć się do Twoich ciężko strapionych rodziców!”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
WBC „Dziennik Poznański” nr281, 7-12-1895r., str.5:
„W Rogożnie przy spisie ludności zauważono ciekawą rzecz, że w rodzinie mistrza krawieckiego J. cztery córki rodziły się w rozmaitych latach, ale wszystkie dnia 7 grudnia.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
„W Rogożnie przy spisie ludności zauważono ciekawą rzecz, że w rodzinie mistrza krawieckiego J. cztery córki rodziły się w rozmaitych latach, ale wszystkie dnia 7 grudnia.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
„Poznań. Za obrazę majestatu skazała tutejsza izba karna 18 letnią niezamężną Agnieszkę Lamaszewską z Kobylnicy na trzy miesiące więzienia. Podczas rozprawy stwierdzono, jak pisze „Posener Tageblatt”, że Lamaszewska obraziła króla i królową. Proces odbył się z wykluczeniem publiczności.”Żródło: KPBC „ Gazeta Toruńska”nr297, z dnia 29.12.1903r., str2.
http://kpbc.umk.pl/dlibra/docmetadata?i ... ublication
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
http://kpbc.umk.pl/dlibra/docmetadata?i ... ublication
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
Jolanta pisze:WBC „Postęp” nr250, 30-10-1901r., str.3: „W Psarach chciał jeden z gospodarzy zapobiedz powtórnemu ożenieniu się ojca. W tym celu poszedł do sołtysa, rozbił skrzyneczkę, w której wywieszona była karta z zapowiedziami ojca i papier ten zniszczył. Z powodu tego ślub o 2 tygodnie się opużnił, bo zapowiedż ojca jeszcze raz wywieszoną być musiała, a syna spotka dotkliwa kara.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Ciekawe o które Psary chodzi, bo jeśli te koło Turku to jest cień możliwości że chodzi o mojego prapradziadka (żenił się 3 razy mniej więcej w tych latach i miał 16 dzieci)
Pozdrawiam
Basia Nowak
Basia Nowak
Re: Ciekawostki w starych gazetach
WBC „Kurier Poznański” nr261, 14-11-1909r., str.6: „Kupiec p.Józef Małecki w Środzie obchodzi jutro w niedzielę 14 b.m.z małżonką swą Wincentą z Aleksandrowiczów srebrne gody pożycia małżeńskiego.”
WBC „Kurier Poznański” nr263, 17-11-1909r., str.6: „Kościan. Dyjamentowy jubileusz małżeństwa obchodził we wtorek 16. b.m. p.Franciszek Korbik z Kiełczewa z żoną swą Franciszką z domu Lurc.[…]”
WBC „Dziennik Poznański” nr127, 5-6-1902r., str.3: „Złote gody obchodził onegdaj szewc Piotr Kusztelski z swą małżonką, mieszkający przy ulicy Weneckiej nr.4. Od cesarza otrzymali jubilaci 30 mr.”
WBC „Dziennik Poznański” nr228, 6-10-1871r., str.3: „ O ślubie moim z panną Ludwiką Hertel, najstarszą córką zmarłego wyższego nauczyciela gimnazyalnego Hertel, odbytym dnia 2 pażdziernika rb. w Zgorzelicach, mam zaszczyt niniejszem zawiadomić. Środa. Dr.fil.Adolf Eckert.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
WBC „Kurier Poznański” nr263, 17-11-1909r., str.6: „Kościan. Dyjamentowy jubileusz małżeństwa obchodził we wtorek 16. b.m. p.Franciszek Korbik z Kiełczewa z żoną swą Franciszką z domu Lurc.[…]”
WBC „Dziennik Poznański” nr127, 5-6-1902r., str.3: „Złote gody obchodził onegdaj szewc Piotr Kusztelski z swą małżonką, mieszkający przy ulicy Weneckiej nr.4. Od cesarza otrzymali jubilaci 30 mr.”
WBC „Dziennik Poznański” nr228, 6-10-1871r., str.3: „ O ślubie moim z panną Ludwiką Hertel, najstarszą córką zmarłego wyższego nauczyciela gimnazyalnego Hertel, odbytym dnia 2 pażdziernika rb. w Zgorzelicach, mam zaszczyt niniejszem zawiadomić. Środa. Dr.fil.Adolf Eckert.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
WBC „Dziennik Poznański” nr150, 3-7-1861r., str.5:
„Kościan, 26 czerwca. Pisza do niem.Gaz.Pozn. Burzy przez wkolicę tutejszą przedwczoraj przeciągającej, towarzyszył niezmierny wicher i deszcz ulewny. Burza ta najwięcej szkód poczyniła po wsiach na drodze do Śmigla położonych. Wicher wyrywał drzewa z korzeniami i powalał je o ziemię, wywracał wozy z sianem, a bydło i gęsi będące na pastwiskach pędził daleką przestrzeń. Deszcz ulewny zbił zboża na polu. Burza ta trwała tylko krótko, lecz najstarsi ludzie nie przypominają sobie tak gwałtownej.”
WBC „Dziennik Poznański” nr151, 4-7-1861r., str.3:
„Wyjmujemy z niem.Gazety Poznańskiej niekróre szczegóły o spustoszeniach, jakie burza w okolicy Leszna poczyniła. Największą szkodę poniósł dyrektor Ziemstwa jeneralnego, p.Brodowski z Długiej Łęki. Trzy dobrze zbudowane stodoły zostały zniesione tak, że kamień na kamieniu pozostał. Najgrubsze, wzdłuż wsi stojące topole, po 30 kilka lat mające, wicher powywracał. Z tuzin ludzi pracowało przez całą dobę, ażeby drzewa te uprzątnąć i otworzyć znowu komunikacyą przez wieś. Niektóre drzewa wicher nawet uniósł ze sobą; jedno rzucił na podwórze sołtysa, i szczęście, że nie trafilo w dom, bo byłoby go pewnie zgruchotało. W Zbarzewie zniósł zupełnie nową, murowaną stodołę tak, że po niej ani znaku nie pozostało. Plon na polach należących do Włoszakowic, Wijewa, Niechłodu, Zbarzewa, Osowejsieni, Dębowejłęki, Długiej i Przybyszewa, grad częścią zupełnie, częścią mocno zbił.
Bydgoszcz, 4 lipca. W przeszły piątek nawiedziła okolicę tutejszą burza połączona z gradem. Wicher był tak silny, że drzewa wyrywał z korzeniami i budynki wywracał. Największą szkodę poniosły wsie Osiek, Jagodowo, Zamczysko, Myśleńcinek i Zołędowo. Grad dochodził wielkości gołębiego jaja. Przed dwoma tygodniami zbił grad cały plon na polach należących do wsi Prondy.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
„Kościan, 26 czerwca. Pisza do niem.Gaz.Pozn. Burzy przez wkolicę tutejszą przedwczoraj przeciągającej, towarzyszył niezmierny wicher i deszcz ulewny. Burza ta najwięcej szkód poczyniła po wsiach na drodze do Śmigla położonych. Wicher wyrywał drzewa z korzeniami i powalał je o ziemię, wywracał wozy z sianem, a bydło i gęsi będące na pastwiskach pędził daleką przestrzeń. Deszcz ulewny zbił zboża na polu. Burza ta trwała tylko krótko, lecz najstarsi ludzie nie przypominają sobie tak gwałtownej.”
WBC „Dziennik Poznański” nr151, 4-7-1861r., str.3:
„Wyjmujemy z niem.Gazety Poznańskiej niekróre szczegóły o spustoszeniach, jakie burza w okolicy Leszna poczyniła. Największą szkodę poniósł dyrektor Ziemstwa jeneralnego, p.Brodowski z Długiej Łęki. Trzy dobrze zbudowane stodoły zostały zniesione tak, że kamień na kamieniu pozostał. Najgrubsze, wzdłuż wsi stojące topole, po 30 kilka lat mające, wicher powywracał. Z tuzin ludzi pracowało przez całą dobę, ażeby drzewa te uprzątnąć i otworzyć znowu komunikacyą przez wieś. Niektóre drzewa wicher nawet uniósł ze sobą; jedno rzucił na podwórze sołtysa, i szczęście, że nie trafilo w dom, bo byłoby go pewnie zgruchotało. W Zbarzewie zniósł zupełnie nową, murowaną stodołę tak, że po niej ani znaku nie pozostało. Plon na polach należących do Włoszakowic, Wijewa, Niechłodu, Zbarzewa, Osowejsieni, Dębowejłęki, Długiej i Przybyszewa, grad częścią zupełnie, częścią mocno zbił.
Bydgoszcz, 4 lipca. W przeszły piątek nawiedziła okolicę tutejszą burza połączona z gradem. Wicher był tak silny, że drzewa wyrywał z korzeniami i budynki wywracał. Największą szkodę poniosły wsie Osiek, Jagodowo, Zamczysko, Myśleńcinek i Zołędowo. Grad dochodził wielkości gołębiego jaja. Przed dwoma tygodniami zbił grad cały plon na polach należących do wsi Prondy.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
O sobowtórach i genealogii - według wiedzy z początku XX wieku.
WBC "Goniec Wielkopolski" nr267 z dnia 18-11-1928r., str.6:
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/docmeta ... rom=latest
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
WBC "Goniec Wielkopolski" nr267 z dnia 18-11-1928r., str.6:
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/docmeta ... rom=latest
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
Regensburger Wochenblatt rocznik 1845, str.305
Dnia 12 maja br. zmarł tutaj służący Adalbert Bielawny [zwany Aler Bilafsky] urodzony w Lutogniewie,w Księstwie Krotoszyńskim, pozostawiając testament [letztwilligen Depositions], ci, którzy mają prawa spadkowe lub roszczenia do jego posiadania, w terminie 30 dni od daty niniejszego ogłoszenia winni zgłosić się z dowodami i będą porównane z zapisem testamentu.
Regensburg, dnia 16 czerwca 1845.
Książęcy Thurn u. Taxis Sąd Cywilny I. Instancji
D.a.
Handl, aktuariusz
http://books.google.pl/books?id=-S1FAAA ... wo&f=false
Dnia 12 maja br. zmarł tutaj służący Adalbert Bielawny [zwany Aler Bilafsky] urodzony w Lutogniewie,w Księstwie Krotoszyńskim, pozostawiając testament [letztwilligen Depositions], ci, którzy mają prawa spadkowe lub roszczenia do jego posiadania, w terminie 30 dni od daty niniejszego ogłoszenia winni zgłosić się z dowodami i będą porównane z zapisem testamentu.
Regensburg, dnia 16 czerwca 1845.
Książęcy Thurn u. Taxis Sąd Cywilny I. Instancji
D.a.
Handl, aktuariusz
http://books.google.pl/books?id=-S1FAAA ... wo&f=false
Pozdrawiam serdecznie
Wojciech Derwich
Wojciech Derwich
Re: Ciekawostki w starych gazetach
Lech, Gazeta Gnieźnieńska, 1928, nr 68, str. 3
Kontrola ludności. W. Dzienniku Ustaw" z dn.
19. marca br. ukazało s'e rozporządzenie prezydenta
Rzeczypospolitej z dnia 12. marca rb. o ewidencji kon-
troli ruchu ludność. Rozporządzenie to wprowadza
przymus meldunku, który ciąży na lokatorze, głłowie ro-
dziny, pracodawcy. Nadto wprowadza świadectwa
tożsanaości osób.
Art.48 (ośmnasty) głosi:
"Dla ułatwienia legitymowana sie wydawane beda
na żądanie przez gminy dowody osobiste osobom w
tych gminach zamieszkałym i zameldowanym. Za do-
wody te pobiera się 60 groszy tytułem zwrotu kosztów
druków. Zadnym innym opłatom dowody osobiste, jak
również podania o ich wydanie nie beda podlegały.
Jednolity wzór tych dowodów dla całego państwa oraz
ich treść i tryb postępowania przy ich wydawaniu ustala rozporzadzenie Minirstra Spraw Wewnętrznych.
Wylegitymować sie można wszelkiego rodzaju do-
kumentami, wydanemi przez władze publiczne, a stwier-
dzające tożsamość osoby w sposób nie nasuwajacy
uzasadnionych watpliwości a w braku takich dowodów
- potwierdzenia wiarygodnyoh osób. )
Kontrola ludności. W. Dzienniku Ustaw" z dn.
19. marca br. ukazało s'e rozporządzenie prezydenta
Rzeczypospolitej z dnia 12. marca rb. o ewidencji kon-
troli ruchu ludność. Rozporządzenie to wprowadza
przymus meldunku, który ciąży na lokatorze, głłowie ro-
dziny, pracodawcy. Nadto wprowadza świadectwa
tożsanaości osób.
Art.48 (ośmnasty) głosi:
"Dla ułatwienia legitymowana sie wydawane beda
na żądanie przez gminy dowody osobiste osobom w
tych gminach zamieszkałym i zameldowanym. Za do-
wody te pobiera się 60 groszy tytułem zwrotu kosztów
druków. Zadnym innym opłatom dowody osobiste, jak
również podania o ich wydanie nie beda podlegały.
Jednolity wzór tych dowodów dla całego państwa oraz
ich treść i tryb postępowania przy ich wydawaniu ustala rozporzadzenie Minirstra Spraw Wewnętrznych.
Wylegitymować sie można wszelkiego rodzaju do-
kumentami, wydanemi przez władze publiczne, a stwier-
dzające tożsamość osoby w sposób nie nasuwajacy
uzasadnionych watpliwości a w braku takich dowodów
- potwierdzenia wiarygodnyoh osób. )
Pozdrawiam
Jola
Jola
- cristovoro
- Posty: 725
- Rejestracja: 06 lip 2009, 17:12
- Lokalizacja: Buk Przeźmierowo
Re: Ciekawostki w starych gazetach
Przewodnik Katolicki Poznań 1.08.1897.
Dwanaście reguł wychowywania dzieci....I wbrew upływowi czasu nic tu nie straciło na wartości....
1)Bądź takim ,jakim ma być twoje dziecko.
2)Czyń to co chcesz, aby twoje dziecko czyniło.
3)Porzuć to co chcesz ,aby twoje dziecko porzuciło.
4)Żyj taj jak chcesz,aby twoje dziecko żyło i to nie tylko wtedy kiedy cię dziecko widzi,ale i wtedy gdy nie widzi i nie słyszy.
5)Wobec dzieci uważaj na swoje czyny,słowa i na całe swoje zachowanie.
6)Gdy spostrzeżesz w sobie jakąś wadę ,staraj się wpierwej sam z niej poprawić,nim przedsięweźmiesz poprawienie z niej u swoich dzieci.
7)Pamiętaj,że twoje otoczenie nie jest innem od ciebie.
8.)Jeśli chcesz opuścić Boga to postaraj się ,aby dzieci ciebie opuściły.
9)Im posłuszniejszym będziesz Bogu,tem posłuszniejsze będą twoje dzieci,dlatego mądry Salomon prosił Boga o posłuszne serce,aby mógł dobrze rządzić swoim narodem.
10)Każda przeszkoda stojąca między Bogiem,a rodzicami jest szkodliwą dla dzieci.
11)Wychowanie dzieci bez miłości ,podobne jest do księżyca,który świeci,ale nie grzeje.
12)Wychowanie dzieci z miłością,podobne jest do słońca,które świeci i ogrzewa.
Pozdrawiam:
Krzysztof.
Dwanaście reguł wychowywania dzieci....I wbrew upływowi czasu nic tu nie straciło na wartości....
1)Bądź takim ,jakim ma być twoje dziecko.
2)Czyń to co chcesz, aby twoje dziecko czyniło.
3)Porzuć to co chcesz ,aby twoje dziecko porzuciło.
4)Żyj taj jak chcesz,aby twoje dziecko żyło i to nie tylko wtedy kiedy cię dziecko widzi,ale i wtedy gdy nie widzi i nie słyszy.
5)Wobec dzieci uważaj na swoje czyny,słowa i na całe swoje zachowanie.
6)Gdy spostrzeżesz w sobie jakąś wadę ,staraj się wpierwej sam z niej poprawić,nim przedsięweźmiesz poprawienie z niej u swoich dzieci.
7)Pamiętaj,że twoje otoczenie nie jest innem od ciebie.
8.)Jeśli chcesz opuścić Boga to postaraj się ,aby dzieci ciebie opuściły.
9)Im posłuszniejszym będziesz Bogu,tem posłuszniejsze będą twoje dzieci,dlatego mądry Salomon prosił Boga o posłuszne serce,aby mógł dobrze rządzić swoim narodem.
10)Każda przeszkoda stojąca między Bogiem,a rodzicami jest szkodliwą dla dzieci.
11)Wychowanie dzieci bez miłości ,podobne jest do księżyca,który świeci,ale nie grzeje.
12)Wychowanie dzieci z miłością,podobne jest do słońca,które świeci i ogrzewa.
Pozdrawiam:
Krzysztof.
Sibilski choć obecnie Nadobnik.
http://sibilski.org/
http://sibilski.org/
Re: Ciekawostki w starych gazetach
WBC „Dziennik Poznański” nr190, 21-8-1909r., str.3: „Ciężka nawałnica, która we wtorek przechodziła nad Poznaniem i okolicą, ogarnęła znaczną część naszego Księstwa i w niektórych stronach wyrządziła wielkie szkody. I tak w Luszkowie pod Krzywiniem piorun zabił dwóch gospodarzy Duszczyńskiego i Jaszczyńskiego oraz 3-letnie dziecko Duszczyńskiego. Syn czternastoletni Jaszczyńskiego został od pioruna ciężko porażony. Obaj wymienieni gospodarze są spokrewnieni. Pierwszy bawił z wizytą u drugiego wraz z dzieckiem.- W Januszewie zapalił piorun oborę i stodołę gospodarza Wojtkowiaka. Spłonęły zupełnie a także kilka świń. Tamże od uderzenia spaliła się zupełnie olbrzymia wierzba.- W Twardowie pod Jarocinem spaliła się gospodarzowi Roszakowi stodoła napełniona zbożem i obora. Pastwą płomieni padły także różne maszyny i narzędzia gospodarcze. Roszak ponosi wielką stratę, gdyż zabezpieczył jedynie stodołę.- W Pierzchnie pod Miłosławiem piorun spalił stodołę gospodarzowi Hamplowi.- W Osiecznie ogłuszył piorun wdowę Błaciewską; wkrótce jednak słuch odzyskała.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
WBC „Dziennik Poznański” nr115, 21-5-1898r., str.5: „Uroczystość ślubna córki naszej Zofii z panem Julianem Wilczewskim odbędzie się w Londynie w kościele Świętej Trójcy Brook Green W. dnia 25 maja rb. o godzinie 1. Marya Siemiątkowska z Iwaszkiewiczów.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
WBC „Dziennik Poznański”nr130, 7-06-1868r., str.4: „ Z dniem 1 maja r.b.osiedliłem się w Buku i tamże na ulicy Średniej obok oberzy pana Magera warsztat ślósarski na własną rękę założyłem. Polecając szanownej Publiczności usługi moje jako ślusarz i maszynista, zaręczam za skorą usługę i umiarkowane ceny. Buk, w maju 1868. Konstanty Tyksicki.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
- cristovoro
- Posty: 725
- Rejestracja: 06 lip 2009, 17:12
- Lokalizacja: Buk Przeźmierowo
Re: Ciekawostki w starych gazetach
Aaasaa ,to ci ciekawe!
Ciekawe też co Go ciągnęło do Buku,że się tu osiedlił i pewnie potomkowie wyrośli na Junków Bukowskich!!!
Krzysztof.
Ciekawe też co Go ciągnęło do Buku,że się tu osiedlił i pewnie potomkowie wyrośli na Junków Bukowskich!!!
Krzysztof.
Sibilski choć obecnie Nadobnik.
http://sibilski.org/
http://sibilski.org/
Re: Ciekawostki w starych gazetach
WBC „Kurier Poznański” nr211, 18-9-1883r., str.5: „Ślub. We wtorek dnia 11 w przeddzień 200 uroczystości odsieczy wiedeńskiej pobłogosławił we Wrześni Jmć ksiądz dziekan Krępeć z Marzenina związek małżeński p.M.Winżewskiego kupca z panną Jadwigą Bednarowiczówną, córką fabrykanta narzędzi rólniczych, a znanego wynalazcy pługów wrzesińskich.”
WBC „Kurier Poznański” nr212, 19-9-1883r., str.3: „Ślub. Dnia 18 b.m. pobłogosławiony został w kościele parafialnym w Ecouen pod Paryżem, związek małżenski pomiędzy p. Antonim Karpińskim, adwokatem w Gnieżnie, synem Leopolda Karpińskiego ze Śremu, a panną W. Święcicką, córką znanego niegdyś w naszem Księstwie dr. medycyny ś.p. Tadeusza Święcickiego.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
WBC „Kurier Poznański” nr212, 19-9-1883r., str.3: „Ślub. Dnia 18 b.m. pobłogosławiony został w kościele parafialnym w Ecouen pod Paryżem, związek małżenski pomiędzy p. Antonim Karpińskim, adwokatem w Gnieżnie, synem Leopolda Karpińskiego ze Śremu, a panną W. Święcicką, córką znanego niegdyś w naszem Księstwie dr. medycyny ś.p. Tadeusza Święcickiego.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
- pepowianka
- Posty: 980
- Rejestracja: 02 sie 2008, 18:47
- Lokalizacja: Pępowo / Wrocław
Re: Ciekawostki w starych gazetach
Wszystkich przeglądających gazety poznańskie proszę o wiadomość,gdyby znaleźli notatkę o utonięciu w Warcie chłopaka Jana Krajki w l.30 XX w. Nie ma jeszcze metryk na literę K,więc może tym sposobem uda się ustalić datę tego smutnego wydarzenia.Z góry dziękuję.
Pozdrawiam.
Barbara
"Gdzie się człowiek ulągnie,tam ciągnie".
Barbara
"Gdzie się człowiek ulągnie,tam ciągnie".
Re: Ciekawostki w starych gazetach
WBC „Postęp” nr49, 28-2-1908r., str.3: „Z miasta piszą nam: We wtorek w kościele św.Marcina pobłogosławiono związek małżenski pomiędzy panem Alfredem Scholztem, tutejszym mistrzem rzeżnickim (firma Gebr.Scholz) a panną Teresą Orcholską, córką zmarłego we Wrześni mistrza rzeżnickiego, Teofila i Heleny z Bulczyńskich. Młody pan, Niemiec katolik, składał przysięgę małżeńską w niemieckim, a młoda pani w polskim języku. Teściowa młodego pana podejmowała gości weselnych w hotelu rzymskim. – Przy tej sposobności, pod adresem zarządu parafii świętomarcińskiej zwrócić się musimy z prośbą, aby podczas obrządków ślubnych, odprowających się z większą okazałością, kilku marszałków pilnowało porządku. We wtorek pięć par stawało na kobiercu ślubnym pierwszej klasy. Niektóre pary zjechały się prawie równocześnie i musiały ze swoją świtą weselną w największym czekać natłoku. Zebrało się bardzo wiele ciekawych, którzy celem lepszej obserwacyi zajęli także przestrzeń oddzieloną szpalerem, prowadzącym do wielkiego ołtarza. Pary nie mogły swobodnie dostać się do presbyteryum. Wielkie mianowicie było zamieszanie, gdy zjeżdżać się poczęli goście weselni czwartego z rzędu ślubu państwa Scholzów. Przestrzeń oddzielona szpalerem, była już prawie zupełnie zapełniona ciekawymi widzami. Nawet teściowa, prowadząca młodego zięcia do ołtarza, tylko z trudem zdobywać sobie musiała przejście.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
- Łukasz Bielecki
- Posty: 3917
- Rejestracja: 21 lis 2006, 16:07
Re: Ciekawostki w starych gazetach
Tytułem komentarza dodam tylko, że w dawniejszych czasach nieczęsto odprawiano mszę św. przy okazji ceremonii zaślubin. W związku z tym czas odbycia całych zaślubin był znacznie krótszy, myślę że w wypadku naszych przodków stanu chłopskiego, których nie stać było na uroczyste obchody w kościele, mógł to być i kwadrans. "Ślub pierwszej klasy" na pewno trwał dłużej, ale i tak to co piszę jest odpowiedzią na pytanie, które się pojawia przy przeglądaniu ksiąg slubnych niektórych większych parafii - otóż zwłaszcza pod koniec listopada, nieraz w jeden dzień ślubuje kilka-kilkanaście par. Przyzwyczajeni do dzisiejszych zwyczajów, możemy mieć wątpliwość, jak zdołano to wszystko "upchać" w jednym dniu 
Łukasz Bielecki
...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.
...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.
Re: Ciekawostki w starych gazetach
WBC „Dziennik Poznański” nr111, 14-5-1868r., str.3: „Gniezno, 12 maja. Po różnych stronach Księstwa, gdzie tylko jest jaka większa stojąca woda: staw lub jezioro, przechowuje się zabobonne podanie, że woda taka rok rocznie wybiera z ludzi przynajmniej po jednej ofierze. Taki przesąd panuje u nas o jeziorze, nad którem stoi kościołek św.Krzyża. Przeszły rok zadał kłam temu, z latami wkorzenionemu podaniu, ale za to tego roku dwie naraz ofiary pochłonęło w tych dniach rzeczone jezioro. Dwoje ludzi z Pyszczyna, wysłanych do kowala po narzędzia rólnicze, które mu były oddane do roboty, zabrało wszystko, mimo upominań, na małą łódż rybacką, aby się przeprawić przez jezioro. Lekkomyślność swoją przypłacili niestety śmiercią, bo wkrótce potem wyciągnięto ich z jeziora nieżywych. Jak powiadają, trzymał jeden drugiego za rękę, prawdopodobnie więc chcąc się ratować zdołał pochwycić umiejącego pływać towarzysza i w ten sposób obaj utonęli. Obaj byli żonaci a jeden z nich zostawił pono dzieci sierotami[…]”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
Orędownik Ostrowski z dn. 15 maja 1936 roku Nr 39:
"Jaskółki. (Zgon) Zmarł tutaj w sędziwym wieku doczekawszy się 94 lat Mikołaj Sobczak. Brał on udział w wojnach 1866-1870 1871."
"Jaskółki. (Zgon) Zmarł tutaj w sędziwym wieku doczekawszy się 94 lat Mikołaj Sobczak. Brał on udział w wojnach 1866-1870 1871."
Pozdrawiam
Magdalena Maryniak
Poszukuję wszelkich informacji na temat moich przodków z Trzcinicy (pow. kępiński) Hodyas (Chodyas, Chodiasz), Pindor, Wawrzyniak, Sobczyk, Sytwała (Setława)
Magdalena Maryniak
Poszukuję wszelkich informacji na temat moich przodków z Trzcinicy (pow. kępiński) Hodyas (Chodyas, Chodiasz), Pindor, Wawrzyniak, Sobczyk, Sytwała (Setława)
Re: Ciekawostki w starych gazetach
WBC „Postęp” nr 43, 21-02-1902r., str.3: „Wielichowo. Wiadomo, że mistrz malarski p. Czesław Trawiński stawał 27 września r.z. przed Izbą karną w Lesznie, o namalowanie orła polskiego, napadniętego przez trzy inne orły, na tarczy strzeleckiej i o podburzanie w ten sposób jednej części ludności przeciwko drugiej. Izba karna uwolniła oskarżonego od winy i kary. Prokurator wniósł o rewizyą tego wyroku, ale sąd Rzeszy odrzucił wniosek prokuratora.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
Re: Ciekawostki w starych gazetach
WBC „Kurier Poznański” nr212, 17-9-1909r., str.6: „Piękny wiek. W ubiegły wtorek umarł w Gnieżnie pewien starzec, nazwiskiem Torka, który, śmiało rzec można, był najstarszym człowiekiem w naszym Księstwie; liczył bowiem 110 lat życia. Pomimo tak podeszłego wieku był Torka dosyć rześki aż do ostatnich dni swego życia. Mając lat 105 ożenił się po raz czwarty z niewiastą, która była młodszą od niego o 50 lat.”
WBC „Kurier Poznański” nr216, 22-9-1909r., str.6: „Wolsztyn. Ciężki cios spotkał rodzinę tutejszego mistrza szewskiego Zygalskiego. W przeciągu trzech dni zmarło mu dwoje dzieci na szkarlatynę. Jeszcze się nie odbył pogrzeb, a i ojciec zapadł na niebezpieczną tę chorobę i zmarł także. Również i brat śp.Zygalskiego złożony jest tą chorobą ciężko. O wyzdrowieniu jego wątpią bardzo.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
WBC „Kurier Poznański” nr216, 22-9-1909r., str.6: „Wolsztyn. Ciężki cios spotkał rodzinę tutejszego mistrza szewskiego Zygalskiego. W przeciągu trzech dni zmarło mu dwoje dzieci na szkarlatynę. Jeszcze się nie odbył pogrzeb, a i ojciec zapadł na niebezpieczną tę chorobę i zmarł także. Również i brat śp.Zygalskiego złożony jest tą chorobą ciężko. O wyzdrowieniu jego wątpią bardzo.”
Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz
Jolanta Fontowicz
- Łukasz Bielecki
- Posty: 3917
- Rejestracja: 21 lis 2006, 16:07
Re: Ciekawostki w starych gazetach
Ładna historia! Ale niestety - akt USC 356/1909 Gniezno-Miasto podaje, że Johann Torka miał lat 91 i nawet podana jest (co nieczęste) data urodzenia (26.1.1818 w Czerlejnie, syn Walentego i Ludwiki). Żoną Józefa w tym momencie była niejaka Rozalia zd. Bozykowska, pewnie ta sama, która w roku 1878 w Żydowie wyszła za Andrzeja Kaźmierczaka, mając lat 22. A więc od swego późniejszego męża była młodsza o 38 lat. Niestety aktu ślubu Józefa i Rozalii nie znalazłem, pewnie był już w XX wieku i raczej nie w farze gnieźnieńskiej.Jolanta pisze:WBC „Kurier Poznański” nr212, 17-9-1909r., str.6: „Piękny wiek. W ubiegły wtorek umarł w Gnieżnie pewien starzec, nazwiskiem Torka, który, śmiało rzec można, był najstarszym człowiekiem w naszym Księstwie; liczył bowiem 110 lat życia. Pomimo tak podeszłego wieku był Torka dosyć rześki aż do ostatnich dni swego życia. Mając lat 105 ożenił się po raz czwarty z niewiastą, która była młodszą od niego o 50 lat.”
Kogoś w Kurierze poniosła fantazja
Łukasz Bielecki
...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.
...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.
Re: Ciekawostki w starych gazetach
Orędownik Ostrowski z dn. 19 maja 1936 r. Nr 40:
"Srebrne gody małżeńskie obchodzą w dniu 21 maja br. Marcin Fifowski z żoną Franciszką z domu Dworzyńskich.
Jubileusz 25-lecia małżeństwa obchodzi w Niebowstąpienie p. Siwek Piotr z małżonką Józefą z domu Świerczyk.
Podwójny jubileusz, 25 lat pożycia małżeńskiego oraz pracy zawodowej, obchodzi w dniu 22 bm. znany na terenie naszego miasta restaurator Leon Karasiński, wraz z małżonką z domu Ratajczak."
Orędownik Ostrowski z dn. 26 kwietnia 1927 r. Nr 33:
"Srebrne gody małżeństwa obchodzi w piątek 29 bm. dyrektor tutejszej mleczarni pan Franciszek Rafiński z żoną Klarą z domu Knuth."
Orędownik Ostrowski z dn. 22 kwietnia 1932 r. Nr 33:
"Srebrne gody małżeńskie obchodzą jutro w sobotę, dnia 23 kwietnia br. kupiec pan Jan Mrówczyński wraz z małżonką swą Marją z Olejniczaków"
"Srebrne gody małżeńskie obchodzą w dniu 21 maja br. Marcin Fifowski z żoną Franciszką z domu Dworzyńskich.
Jubileusz 25-lecia małżeństwa obchodzi w Niebowstąpienie p. Siwek Piotr z małżonką Józefą z domu Świerczyk.
Podwójny jubileusz, 25 lat pożycia małżeńskiego oraz pracy zawodowej, obchodzi w dniu 22 bm. znany na terenie naszego miasta restaurator Leon Karasiński, wraz z małżonką z domu Ratajczak."
Orędownik Ostrowski z dn. 26 kwietnia 1927 r. Nr 33:
"Srebrne gody małżeństwa obchodzi w piątek 29 bm. dyrektor tutejszej mleczarni pan Franciszek Rafiński z żoną Klarą z domu Knuth."
Orędownik Ostrowski z dn. 22 kwietnia 1932 r. Nr 33:
"Srebrne gody małżeńskie obchodzą jutro w sobotę, dnia 23 kwietnia br. kupiec pan Jan Mrówczyński wraz z małżonką swą Marją z Olejniczaków"
Pozdrawiam
Magdalena Maryniak
Poszukuję wszelkich informacji na temat moich przodków z Trzcinicy (pow. kępiński) Hodyas (Chodyas, Chodiasz), Pindor, Wawrzyniak, Sobczyk, Sytwała (Setława)
Magdalena Maryniak
Poszukuję wszelkich informacji na temat moich przodków z Trzcinicy (pow. kępiński) Hodyas (Chodyas, Chodiasz), Pindor, Wawrzyniak, Sobczyk, Sytwała (Setława)