Wielkopolskie Towarzystwo Genealogiczne GNIAZDO

Forum dyskusyjne WTG GNIAZDO
Teraz jest 19 sie 2017, 17:29

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 358 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8
Autor Wiadomość
PostNapisane: 12 maja 2017, 15:39 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 1267
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publica ... 8058&tab=3

Nowy Kurjer 1927.01.01 R.38 Nr1 str.11

Wojownicza Sublokatorka

Mieszkańcy domu przy ul. Ogrodowej 3, byli wczoraj świadkami zatargu na tle mieszkaniowem, który przybrał charakter bardzo gwałtowny. Właściciel mieszkania Kazimierz Mroziński, z zawodu listonosz, został w toku zajścia uderzony siekierą przez sublokatorkę niejaką Pelagję Buszową. Rannego w nos i czoło odstawić musiano do szpitala miejskiego. Rany na szczęście nie są niebezpieczne. Wojowniczą i pełną temperamentu sublokatorka zajęła się policja.
......

_________________
pozdrawiam
Grażyna
bugakg@gmail.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 sie 2017, 12:03 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 1267
http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/publicatio ... 8847&tab=3
Kurjer Warszawski : wydanie poranne. R. 116, 1936, no 56 - 102/660
str.7
POZNAŃ. (Teł. od nasz. koresp.)
Adwokat oskarżył się o defraudację.
Przed kilku dniami stawił się do dyspozycji tutejszych władz sądowych adwokat warszawski Chl., oskarżając się o popełnienie szeregu defraudacyj na szkodę klijentów. Wyjechał on przed kilku tygodniami z Warszawy, przebywał w Gdańsku, Bydgoszczy i Toruniu i wyczerpany fizycznie i moralnie, bez środków do życia, przybył do Poznania i tu pod wpływem silnej depresji udał się do policji i oskarżył się. Prokuratorowi poznańskiego sądu okręgowego oświadczył, że przybył, aby go aresztowano. Na żądanie prokuratora złożył dowody, stwierdzające możliwość dokonanej defraudacji. Zatrzymano go w więzieniu śledczem i o zgłoszeniu się powiadomiono władze sądowe w Warszawie celem sprawdzenia.
...

_________________
pozdrawiam
Grażyna
bugakg@gmail.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 sie 2017, 17:41 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sty 2017, 11:10
Posty: 461
Cytuj:
Adwokat oskarżył się o defraudację...... wyczerpany [...] moralnie
Same sprzeczności :lol: Dzisiaj nie do pomyślenia :(

_________________
Pozdrawiam, Paweł

Vulnerant omnes, ultima necat
poszukuję: Wietrzykowski, Wyzuj, Gibowski, Sławek, Dembecki, Robakowski, Stachowski, Mackowiak


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 sie 2017, 17:55 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lis 2006, 16:07
Posty: 2687
Paweł Wietrzykowski napisał(a):
Cytuj:
Adwokat oskarżył się o defraudację...... wyczerpany [...] moralnie
Same sprzeczności :lol: Dzisiaj nie do pomyślenia :(


Bo to był pierwszy.... i ostatni taki przypadek w historii :lol:

_________________
Łukasz Bielecki

...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 sie 2017, 08:04 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 1267
http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/publicatio ... 8847&tab=3
Kurjer Warszawski : wydanie wieczorne. R. 116, 1936, no 87 - 161/660
str.6
POZNAŃ.
O spłacenie kosztów budowy Pomnika Wdzięczności. Budowa monumentalnych gmachów i pomników trwała zazwyczaj wiele lat. Poznański Pomnik wdzięczności narodu wobec Boga za wskrzeszenie ojczyzny wybudowamy był w niespełna dwa lata. Komitet budowy poznańskiego Pomnika Wdzięczności nie posiadał dostatecznych funduszów, przystępując do budowy, lecz zdobył potrzebne kredyty dzięki żywiołowej wprost woli narodowej złożenia hołdu Bogu i okazanie głębokiej wdzięczności za odrodzenie ojczyzny. Jeszeze dziś ciąży pewien dług na pomniku. Spłata tego długu winna nastąpić jak najwcześniej, by chwalebny nasz pośpiech we wzniesieniu pomnika nie sprawiał więcej kłopotów finansowych niezaspokojonym jeszcze wierzycielom. Przeto gorąco uprasza się o dalsze datki na resztę kosztów budowy pomnika, które nadsyłać należy pod adresem komitetu budowy Pomnika Najśw. Serca Pana Jezusa w Poznaniu, ul. éw. Marcina 69, za blankietem P. K . O . na konto czekowe nr. 207.470 . (K.A.P .)
...
terazniejsze:
http://poznan.naszemiasto.pl/tag/pomnik ... oznan.html
"Pomnik wdzięczności poznań" w mieście Poznań.
...

_________________
pozdrawiam
Grażyna
bugakg@gmail.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 sie 2017, 10:13 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 1267
http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/publicatio ... 8847&tab=3
Kurjer Warszawski : wydanie poranne. R. 116, 1936, no 91 - 167/660
str.6
POZNAŃ. (Tel. od naszego koresp.)
Katastrofa samolotowa. We wtorek po godz. 12-ej w południe wydarzyła się katastrofa samolotowa. Mianowicie, samolot 7, typu myśliwskiego, pilotowany przez kaprala Kapicha z 3 p. lotniczego, skutkiem defektu w maszynie runął na drzewa przy szosie między Starołęką a Zegrzem. Część samolotu pozostała na drzewach, skrzydła się połamały, a kadłub runął na drugą stronę szosy. Nadbiegli mieszkańcy z sąsiednich domów i z pod zdruzgotanego kadłuba samolotu wydobyli rannego ciężko kaprala, którego odwieziono do szpitala wojskowego.
...
Katastrofa samochodowa. w niedzielę wydarzyła się katastrofa samochodowa pod Kościanem. Mianowicie rozbił się o drzewo samochód bekoniarni kościańskiej. Właściciel tej wytwórni p. Janicki skutkiem wypadku doznał poważnych obrażeń wewnętrznych i twarzy. W chwili uderzenia o drzewo zapaliła się benzyna i nastąpił wybuch. Pieniądze w bilonie, które p. Janicki wiózł w samochodzie, w czasie pożaru stopiły się w jedną bryłę.
...
Zamach samobójczy w sądzie. D . 31 z. m . o godzinie 11.4o na sali rozpraw w sądzie okręgowym w Poznaniu usiłował popełnić samobójstwo Stefan Gałczyński, skazany za kradzież przez sąd grodzki na 2 lata więzienia. Po odczytaniu sentencji wyroku, która zatwierdziła wyrok pierwszej instancji, oskarżony wyciągnął długi nóż i pchnął się nim w okolicę serca, wołając: "Jestem niewinny". Desperat runął na ławę oskarżonych silnie krwawiąc. Przybyłe w kilka chwil potem Pogotowie Ratunkowe przewiozło ciężko rannego Gałczyńskiego do szpitala.
...

http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/publicatio ... 8847&tab=3
Kurjer Warszawski : wydanie poranne. R. 116, 1936, no 92 - 169/660
str.6
POZNAŃ. (Tel. od naszego koresp.)
Wielbłądy w Zoo. Na stacji w Poznaniu w wagonie, który przywiózł trzy dwugarbne wielbłądy, urodziło się małe wielbłądziątko, a od wczoraj wieczór troje tych zwierząt znajduje się w poznańskim ogrodzie zoologicznym. Małe wielbłądziątko jest sensacją dla dzieci Poznania.
...

_________________
pozdrawiam
Grażyna
bugakg@gmail.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 sie 2017, 11:54 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 1267
http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/publication/24128?tab=1
Kurjer Warszawski. 1827, nr 6 - 6/351
str.1/2 (21/22)

Wczoraj upłynęło lat 40, iak wszczęty pożar przy ulicy Piekarskiej stał się przyczyną okropnych zdarzeń. Kamienica w której wszczął się ów pożar, teraz ma Ner 122 i dotąd niektórzy zowiąią Kamienicą 3 Królów. Z opisu tego pożaru umieszczamy niektóre wyiątki. Okropne, i serca wszystkich przenikaiące widowisko, mieliśmy w tutejszej stolicy, w przeszłą Niedzielę. Po godzinie drugiej po południu, zaiął się ogień w iednej kamienicy na ulicy Piekarskiej u Introligatora. Trzecie piątro, straszliwą zaczęło.dawać scenę. Mieszkaiąca tam ubogiego Rzemieśnika lat 20 maiąca żona, dniem pierwiej o godzinie 9tej wieczornej w sobotę porodziwszy córkę, w połogu leżała; a mąż właśnie przed tym przypadkiem, wyszedł do miasta dla uczynienia przygotowania do Chrztu Św. swej nowonarodzonej córki, zostawiwszy przy położnicy służebnę, lat 14 maiącą. ' Gdy dym izbę napełnił, i płomień zaczynał iuż do mieszkania wpadać, porwała się z łóżka nieszczęśliwa położnica i naprzód ratuiąc od dymu swe dziecię, schowała ie do skrzyni, a niewidząc tam bezspieczeństwa, chciała oknem wyrzucić; lecz stoiący na ulicy lud zaczął wołać, aby tego nieuczyniła, a tymczasem ratunku iej dać niemożono, bo drabiny do 3,go piątra niedosiągały. Na wołanie ludu, zatrzymała się z wyrzuceniem, lecz pochwili, widząc pewną śmierć od ognia, obrała mniej niby pewną wyrzuceniem. Wzięła zatym z poduszką (niepomnąc w tym strachu na to, iż trzeba było naprzód wodą ochrzcić) i przystąpiwszy do okna, chciała ie z lekka na ziemię prosto spuścić, ale że musiałoby przez wybuchające niższego piętra oknami płomienie lecieć, przeto z wielkim impetem nadał od siebie rzuciła; osobno poduszka, a osobno dziecko leciało. Dziwnym zrządzeniem Boskim, dziecie przed kilkonasto tylko godzinami zrodzone, z 3go piętra z impetem wyrzucone, gdy iuż miało upaść na ziemię, pochwycił ie Lokaj stoiący na ulicy nie tylko żywe, lecz bez najmniejszego szwanku. Za swą córeczką rzuciła się i matka z okna na ulicę, ale nie tak szczęśliwie, głowę albowiem sobie aż do kości zraniła, rękę wykręciła i kark straszliwie stłukła; Służebnej lat 14 maiącej, podano drabinę, a że była przykrótka, ludzie ią na ręku podnieśli i trzymali. Ledwo na niej stanęła dziewczyna , drabina się usunęła, i z nią na ziemię upadła. Życia przecie nieutraciła. Czwarte piątro, równie okropne dało widowisko. Znajdowała się tam w tylnej izbie Stangreta żona i 2 dzieci, iedno w drugim, a drugie w 4tym roku zostaiące. Oboie oknem z 4go piątra matka wyrzucić musiała. Młodsze dziecie, na miejscu upadnięciem zabiło się. Starsze wyrzucone, chwyciło się czegoś przy oknie, i tak broniąc się od. wyrzucenia wisiało, lecz widząc matka, że ią wybuchaiące płomienie spalą, przymuszona była (co się w tenczas w sercu macierzyńskim dziać musiało) swoią ręką, własne swedziecie dalej popchnąć, aby z 4go piątra na ziemię leciało. Spadła dziewczynka na ziemię i nogę złamała. Już się zabierała i matka rzucić się oknem na dół, alić przyszła iej myśl uciekać przez dachy. Wylazła dymnikiem na dach, i z dachu na dach, z wielkim niebezpieczeństwem na kolanach czołgaiąc się, wlazła przez dymnik do iednej kamienicy i tak przecie ocalała. Na tymże 4tym piętrze, 3cioletnie Kusznierza dziecie, w izbie zostawione, razem z izbą i z kamienicą zgorzale. Przyległej także kamienicy część większa zgorzała, a na 3ciej dach porujnowany został. Niedaj Boże oglądać więcej tak płaczliwy widok , gdy Matki ratuiąc swe dzieci, tego sposobu używać muszą, iakiego najsroższy Tyran na ich zgubę używałby,rzucaiąc ie z 3go i 4go piątra na ziemię.
...

_________________
pozdrawiam
Grażyna
bugakg@gmail.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 sie 2017, 13:41 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 1267
http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/publicatio ... 8847&tab=3
Kurjer Warszawski : wydanie poranne. R. 116, 1936, no 93 - 171/660
str.5 (5)
POZNAŃ. (Tel, od naszego koresp.)
Zbrodnia szaleńca. We wsi Janikowa pod Mogilnem 30-letni emerytowany skutkem choroby umysłowej nauczyciel, Stefan Bykoński, zastrzelił z rewolweru służącą, Pelagję Zalicę, nauczycielkę Kosowską, usiłował zabić żonę swą, również nauczycielkę, postrzelił posterunkowego Grzelaka i w końcu sam targnął się na życie. Lekko ranny w skroń Bykoński przewieziony zastał do szpitala w Inowrocławiu i tu ponownie usiłował pozbawić się życia. Znaleziono u niego w kieszeni nabój dynamitowy. Ranny policjant Stefan Strzelczak był w szpitalu miejskim w Inowrocławiu operowany. życiu jego nie zagraża niebezpieczeństwo, Zwłoki 2 ofiar zabezpieczono na miejscu w Janikowie.
...

_________________
pozdrawiam
Grażyna
bugakg@gmail.com


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 358 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL