Wielkopolskie Towarzystwo Genealogiczne GNIAZDO

Forum dyskusyjne WTG GNIAZDO
Teraz jest 19 lip 2018, 01:00

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1127 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 19, 20, 21, 22, 23
Autor Wiadomość
PostNapisane: 18 maja 2018, 10:00 
Offline

Dołączył(a): 13 kwi 2012, 10:38
Posty: 47
Czy wiadomo coś o księdzu Kazimierzu Szwarczewskim synu Wojciecha i Marii z Poznania?

Natrafiłem na jego kartę meldunkową w ekartotece

https://www.szukajwarchiwach.pl/53/474/ ... 9OEcj5E0CA

_________________
Pozdrawiam Serdecznie

Stanisław Bartoszewski


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 maja 2018, 10:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 3141
Lokalizacja: Poznań
Mariusz napisał(a):
Moje informacje o ks. Piotrze Skorkowiczu:

Ks. Piotr Skorkowicz (ur. 15 VII 1713 w Buku, zm. ?) – syn szewca Stanisława Skorka i Jadwigi. Od 1748 roku (co najmniej) wikary w kościele parafialnym w Ceradzu Kościelnym (Adm[modum] R[everendus] Petrus Skorkowicz Vicarius Ceradzensis). W 1773 roku proboszcz parafii w Modrzu koło Kościana.

M.F. "Rodowody mieszczan bukowskich", s. 393.


Wygląda na to, że w Ceradzu w latach 1762-1777 nie było proboszcza, bo inny ksiądz poza Piotrem Skorkiewiczem nie został wymieniony.

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 maja 2018, 23:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 22:11
Posty: 691
Lokalizacja: Poznań
Zdjęcie ks. Edmunda Morkowskiego na schodach plebanii w Stodołach, obok (w fartuszku) siostra ks. i NN
Obrazek

_________________
Magdalena Blumczynska
-----------------------------
Kessel,Hubert,Vietz RudalCiastowski, Lorkiewicz- Sarnowa,Szymanowo,Bojanowo,Rawicz
Czekalscy, Stacheccy - Dąbrówka Kościelna,Pobiedziska Poznań
Staniewscy - Dubin,Jutrosin, Kórnik,Poznań,Pobiedziska


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 maja 2018, 08:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 3141
Lokalizacja: Poznań
Mariusz napisał(a):
Moje informacje o ks. Piotrze Skorkowiczu:

Ks. Piotr Skorkowicz (ur. 15 VII 1713 w Buku, zm. ?) – syn szewca Stanisława Skorka i Jadwigi. Od 1748 roku (co najmniej) wikary w kościele parafialnym w Ceradzu Kościelnym (Adm[modum] R[everendus] Petrus Skorkowicz Vicarius Ceradzensis). W 1773 roku proboszcz parafii w Modrzu koło Kościana.

M.F. "Rodowody mieszczan bukowskich", s. 393.


Miałeś rację, już w 1762 roku był proboszczem w Modrzu (akt chrztu 1762/20 Ceradz Kościelny, wpisany jako chrzestny).

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 maja 2018, 00:34 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 3114
Może się przyda do uzupełnienia.
...
Ks. Teodor Simiński jest na stronie:
http://www.wtg-gniazdo.org/ksieza/main. ... is&id=4094

Teodor Simiński, U.S.C. Czempiń, akt urodzenia Nr.10:
https://szukajwarchiwach.pl/53/1842/0/1 ... G1a7oXA2SQ
...
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publica ... 6093&tab=3
Gazeta Polska: codzienne pismo polsko-katolickie dla wszystkich stanów 1930.05.27 R.34 Nr122 - str.2

+ Śp. ks. prob. Teodor Simiński zmarł wczoraj wieczorem w Białczu po dłuższej chorobie, którą miał nadzieję jeszcze w ostatnich dniach przezwyciężyć, pisząc do nas 24 bm., że na dzisiejsze walne zebranie Drukarni Spółkowej przybyć nie może bo "wyzdrowienie tak daleko jeszcze nie postąpiło"

Śp. ks. prob. Simiński urodził się 30.10. 1874 r. w Czempiniu, do gimnazjum uczęszczał w Śremie, do seminarjum w Poznaniu, a święcenia kapłańskie otrzymał w Gnieźnie dnia 11 listopada 1899 r.
Po wyświęceniu krótki czas przebywał jako wikarjusz w Mórce i w Wyskoci, od 1904 r był proboszczem w Białczu gdzie razem z śp. ks. bisk. Lisieckim założył Tow. Robotników katolickich.
Był tam również prezesem Kólka Rolniczego i bibljotekarzem dekanalnym. Pracował także w T.C.L. w Śmiglu.
Członkiem Drukarni Spółkowej w Kościanie był śp. ks. prob. Simiński, od 6 lipca 1904 r., a członkiem Rady Nadzorczej od roku 1918.


Jego życzliwość do naszego pisma była wielka i nieraz służył nam dobrą radą.
Zmarł przedwcześnie jak w ostatnim czasie wiele innych kapłanów, pozostawiając w szeregach patrjotów i ludzi o nieskazitelnych charakterach wielkie szczerby.
Cześć Jego pamięci!
.
Plus trzy nekrologii na stronie 4.
...
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publica ... 6093&tab=3
Gazeta Polska: codzienne pismo polsko-katolickie dla wszystkich stanów 1930.05.30 R.34 Nr124 - str.1/2

+ Eksporta zwłok śp. Ks. Teodora Simińskiego odbyła się wczoraj po południu o godz. 5 z probostwa do kościoła parafjalnego w Białczu przylicznym udziale duchowieństwa, parafjan i publiczności z dalszych stron. Ten wielki udział w eksporcie był dowodem jakiem poszanowaniem i miłością cieszył się zmarły Kapłan wśród szerokich kół społeczeństwa.
Kondukt żałobny prowadził ks. infułat Adamski z Poznania. Ostatni raz towarzyszyły swemu Proboszczowi do kościoła towarzystwa kościelne i świeckie z chorągwiami. Po odśpiewaniu modłów żałobnych przez duchowieństwo wszedł na ambonę ks. radca Kolasiński z Górki Duchownej i wygłosił kazanie żałobne o powołaniu i obowiązkach kapłana, które są tak wzniosłe, a które śp. Ks. Teodor Simiński spełniał gorliwie przez lat 31, w parafji białeckiej zaś przez 26 lat. Wychował więc śp. Zmarły Kapłan w parafji nowe pokolenie i uprosił niejednemu jako pośrednik między Bogiem a ludem łaski Boże, potrzebne każdemu w pielgrzymce życiowej. Bóg miłosierny powołał Sługę Swego do Siebie, a modły parafjan niech Mu uproszą właśnie w dzień Wniebowstąpienia Pańskiego Królestwo Niebieskie.
...
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publica ... 6093&tab=3
Gazeta Polska: codzienne pismo polsko-katolickie dla wszystkich stanów 1930.05.31 R.34 Nr125 - str.3

+ Pogrzeb śp. ks. Teodora Simińskiego, proboszczu w Białczu, odbył się wczoraj również przy licznym udziaie duchowieństwa (28 kapłanów) i publiczności. Mszę św. przy wielkim ołtarzu odprawił ks. radca Kolasiński z Górki Duchownej, a przy bocznym ołtarzu ks. prob. Tomaszewski z Pępowa. Kazanie żałobne wygłosił z ambony ks. prob. Nowak ze Śmigla.
Kondukt żałobny prowadził ks. dziekan Michalski z Zaniemyśla.
Na pogrzeb przybyły rozmaite delegacje towarzystw ze Śmigla delegacja Tow. Powstańców ze sztandarem.
Porządek utrzymywała tak samo jak podczas eksporty umundurowana Straż Pożarna z Kobylnik.
Gdy zwłoki spuszczono do grobu popłynęła pod strop niebios z piersi wszystkich pieśń "Dobry Jezu, a nasz Panie, daj mu wieczne spoczywanie".
...
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publica ... 3804?tab=1
Gazeta Polska: codzienne pismo polsko-katolickie dla wszystkich stanów 1930.06.06 R.34 Nr130 - str.2

Przewielebnemu Duchowieństwu, JWPanu Patronowi kościoła hr. Żółtowskiemu z Czacza, Dozorowi kościelnemu, wszystkim Bractwom i Stowarzyszeniom, wszystkim Przyjaciołom i Znajomym oraz wszystkim Parafjanom i Szkołom, tym którzy oddali ostatnią przysługę drogiemu naszemu zmarłemu
śp. Ks. Teodorowi Simińskiemu
proboszczowi w Białczu
składamy najserdeczniejsze
"Bóg zapłać"
W imieniu rodzeństwa
Siostra i siostrzenica.
...

_________________
pozdrawiam
Grażyna
bugakg@gmail.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 maja 2018, 13:02 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 22:11
Posty: 691
Lokalizacja: Poznań
Ciekawa książka napisana przez ks. Wacława Blizińskiego
https://coryllus.pl/products-page/books ... a-i-pracy/

_________________
Magdalena Blumczynska
-----------------------------
Kessel,Hubert,Vietz RudalCiastowski, Lorkiewicz- Sarnowa,Szymanowo,Bojanowo,Rawicz
Czekalscy, Stacheccy - Dąbrówka Kościelna,Pobiedziska Poznań
Staniewscy - Dubin,Jutrosin, Kórnik,Poznań,Pobiedziska


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 03 cze 2018, 16:46 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 3114
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publica ... 6093&tab=3
Gazeta Polska: codzienne pismo polsko-katolickie dla wszystkich stanów 1930.07.30 R.34 Nr174 - str.

- Prymicje w Lubiniu.
W niedzielę 27 hm. odprawił w prastarym lubińskim kościele pierwszą mszę św. członek Zgromadzenia Ojców Benedyktynów, świeżo wyświęcony ksiądz Stanisław Lorkiewicz. Prynucjantowi asystowali przy uroczystej celebrze przeor klasztoru, O. Prochaska oraz 3 inni Ojcowie. Wśród tłumów cisnących się w obszernej świątyni obecni byli dość liczni krewni prymicjanta, przedewszystkiem trzy siostry jego. Czwarta w tymże Zakonie poświęciła się Panu Bogu i zamieszkuje w warszawskim klasztorze Benedyktynek-Sakramentek. Po mszy Sw., korzystając z przywileju specjalnie uproszonego od Ojca świętego udzielił prymicjanł obecnym Błogosławieństwo Apostolskie z odpustem zupełnym.
Ks. Stanisław Lorkiewicz:
http://www.wtg-gniazdo.org/ksieza/main. ... is&id=2567
Ks. Linus Prochaska:
http://www.wtg-gniazdo.org/ksieza/main. ... is&id=3619
...
http://opactwotynieckie.pl/opactwo-hist ... a-wiek-xx/
Opactwo Benedyktynów w Tyńcu.

Opactwo – Historia – Odnowa (wiek XX)

(...) Stopniowo gromadka wzrastała w liczbę, w 1939 r. było w Lubiniu 8 kapłanów i 8 braci, nie licząc kleryków i nowicjuszów.
Przeorem był Czech, o. Linus Prochaska, którego w 1938 r. zastąpił świątobliwy o. Zygmunt Mreła. Mistrza nowicjatu, w osobie o. Wojciecha Golskiego, sprowadzono z opactwa św. Andrzeja z Zevenkerken, dokąd też wyjechali w przededniu wojny dwaj klerycy, br. Bernard Walczak i br. Paweł Nyczak.
W ludzkiej pamięci zapisał się najgłębiej o. Jozafat Ostrowski, bibliotekarz i twórca „Muzeum Ziemi Kościańskiej”.(...)

(...) W miesiąc po powrocie benedyktynów do Tyńca wybuchła II wojna światowa, która dla obu małych konwentów stała się ciężką próbą.
Lubin stracił kolejno
o. Jozafata Ostrowskiego (25 IX1939) i
o. Piotra Nowackiego (21 I 1941), zabitych wśród działań wojennych;
dalszych ojców zamordowali Niemcy w Dachau:
o. Wojciecha Golskiego (27 I 1941),
o. przeora Zygmunta Mrelę (29 VI 1942),
o. Stanisława Lorkiewicza (7 VII 1942),
i we Wronkach o. Leandra Kubika (14 X 1942).
Innych rozproszyła groza i niedola.
...

_________________
pozdrawiam
Grażyna
bugakg@gmail.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 cze 2018, 13:23 
Offline

Dołączył(a): 09 sty 2012, 12:05
Posty: 128
Ksiądz Teofil Wachowski ur. 20.4.1878 w Ostrowie Wlkp. syn Jana i Anieli zakładał w 1939r. w Buku Polską Chrześcijańską Kasę Bezprocentową
Polska Chrześcijańska Kasa Bezprocentowa w Buku/ 1939 (http://szukajwarchiwach.pl/53/296/0/2.2 ... bJednostka) - skan 11

_________________
Pozdrawiam
Wojtek Bud


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 08 cze 2018, 00:10 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 3114
Do uzupełnienia.
..............................
Ks. Józef Szułczyński:
http://www.wtg-gniazdo.org/ksieza/main. ... is&id=4563
...
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publica ... 5837&tab=3
Goniec Wielkopolski: najtańsze pismo codzienne dla wszystkich stanów 1882.04.07 R.6 Nr80 - str.3

+ Józef Kalasanty Szułczyński. proboszcz w Pogorzelicy, umarł. Był on kilkoletnim proboszem przy kościele Św. Jana w Poznaniu.
Zwłoki jego przywiezione zostaną w Sobotę o godz. pół do 4tej bramą Kaliską na cmentarz świętojański.
Wspomnienie pośmiertne podamy później.
...
Goniec Wielkopolski: najtańsze pismo codzienne dla wszystkich stanów 1882.04.09 R.6 Nr82 - str.4

Nekrolog

(Spóźnione.)
Dnia 3go b. m. o godzinie 4tej rano oddał Bogu ducha
ś.p. Ks. Józef Kalasanty Szułczyński,
Proboszcz w Pogorzelicy.
Pogrzeb odbgdzie się u św. Jana Jerozolimskiego, za bramą warszawską w Poznaniu, dnia 8go b. m.
Stroskana Rodzina,
...
Bardzo ciekawa korespondencja dotycząca Ks. Józefa Kalasantego Szułczyńskiego, o nim, do i od niego:
http://ebojanowski.blogspot.com/2013/12 ... -1856.html
http://ebojanowski.blogspot.com/2013/12 ... _9088.html
...

_________________
pozdrawiam
Grażyna
bugakg@gmail.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 cze 2018, 22:08 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lis 2006, 07:34
Posty: 2034
Lokalizacja: Gniezno
Dekrety dla księży w parafiach Archidiecezji Gnieźnieńskiej czerwiec 2018
http://www.gniezno24.com/aktualnosci/it ... skiej-2018

_________________
Ala i Leszek Kabaciński-kabat53
http://www.leszekkabacinskikabat.com/
Springer+-1764iPriebe,Linette ej y
Brzeźniak:Kłecko,Łagiewniki Kościelne,Szamotuły,Koźmin,Obrzycko
Grempka,Srajek/Owczarczak/Majchrzak k/Kościana,Wyskoć,Wławie,Maciejewo


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 cze 2018, 22:17 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lis 2006, 07:34
Posty: 2034
Lokalizacja: Gniezno
Ks. kan. Ryszard Goliński lat 77 1941 2018
Obrazek

_________________
Ala i Leszek Kabaciński-kabat53
http://www.leszekkabacinskikabat.com/
Springer+-1764iPriebe,Linette ej y
Brzeźniak:Kłecko,Łagiewniki Kościelne,Szamotuły,Koźmin,Obrzycko
Grempka,Srajek/Owczarczak/Majchrzak k/Kościana,Wyskoć,Wławie,Maciejewo


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 cze 2018, 10:00 
Offline

Dołączył(a): 09 sty 2012, 12:05
Posty: 128
Ks. Jan Hebanowski w 1873 roku (https://szukajwarchiwach.pl/53/3246/0/6.1/125/#tabSkany - skan 10) wymieniony jest jako dziekan lwówecki.

_________________
Pozdrawiam
Wojtek Bud


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 cze 2018, 17:58 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 3114
Może się przyda do uzupełnienia.
...
Ks. Tomasz Nejczyk jest na stronie:
http://www.wtg-gniazdo.org/ksieza/main. ... is&id=3083
...
http://www.mojswarzedz.pl/cmentarz-przy ... sw-marcina
"Dalej znajdują się dwa groby księży. Pierwszy księdza Tomasza Nejczyka. Na cokole napis „Bóg nas cieszy we wszelkiem utrapieniu naszem”, a na płycie Ś.P. X. Tomasz Nejczyk proboszcz swarzędzki ur. 9.2.1865 um. 16.2.1918 Zdrowaś Maryja

Ksiądz Nejczyk w 1905 r. został przewodniczącym Banku Ludowego. W 1906 r. organizował, a następnie przewodniczył Stowarzyszeniu Katolickich Robotników, w 1907 r. wszedł do rady szkolnej szkoły katolickiej. W tym samym roku, 15 stycznia z inicjatywy ks. Tomasza Nejczyka i organisty Jana Zaporowskiego, by pielęgnować tradycje ludowej pieśni kościelnej, wśród parafian założono Towarzystwo Chóru Kościelnego pod wezwaniem św. Cecylii.
W czasie I wojny światowej , w 1917 r. ks. Proboszcz Tomasz Nejczyk uzyskał od konserwatora prowincji poznańskiej orzeczenie, że dzwony swarzędzkiego kościoła posiadają wartość historyczną i w ten sposób uchronił je przed grabieżą w celu przetopienia na potrzeby wojenne."
...
A na stronie:
http://www.mojswarzedz.pl/ksiadz-tomasz-nejczyk

Życiorys, fotografia księdza Tomasza Nejczyka i skany dokumentów.

_________________
pozdrawiam
Grażyna
bugakg@gmail.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 cze 2018, 16:04 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04 wrz 2013, 07:54
Posty: 421
Lokalizacja: Koszuty / Środa / Poznań
Uzupełnienie informacji o ks. Józefie Śliwińskim:
http://www.wtg-gniazdo.org/ksieza/main.php?akcja=opis&id=4631

Święcenia: 17.04.1797, Gniezno

Parafie:
Kiszkowo - 1797-1799 - wikariusz
Koszuty - 1799-1813 - kurator
Koszuty - 1813-1824 - komendarz
Śnieciska - 1813-1836 - proboszcz

_________________
Pozdrawiam
Wojciech

***


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 cze 2018, 05:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 3141
Lokalizacja: Poznań
Ceradz Kościelny, chrzest w roku 1791 - chrzestnym był Andrzej Modlitowski kapelan miejscowy (dworski lub szpitalny?)
http://www.wtg-gniazdo.org/ksieza/main. ... is&id=8436

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 cze 2018, 21:43 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 3114
Może się przyda do uzupełnienia.
...
Ks. Edmund Wiktor Fórmanek:
http://www.wtg-gniazdo.org/ksieza/main. ... pis&id=925
...
http://www.archiwum.leszno.pl/new/conta ... 6-2016.pdf
ROCZNIK LESZCZYŃSKI z 2016 roku.
Tom 16
strona 253
...
Edmund Wiktor Fórmanek – syn Ignacego i Marianny z d. Skorupiń­skiej.
Ksiądz, członek tajnego nauczania, współpracownik Związku Walki Zbrojnej oraz Armii Krajowej, administrator parafii w Bonikowie. Urodził się 19 września 1912 roku w Brennie (powiat wschowski). Po ukończeniu trzech klas szkoły powszechnej uczęszczał do gimnazjum staroklasycznego im. Ko­meńskiego w Lesznie, następnie do gimnazjum humanistycznego w Łodzi. Maturę uzyskał w gimnazjum neoklasycznym w Ostrowie Wielkopolskim. Po ukończeniu matury wstąpił do Arcybiskupiego Seminarium Duchow­nego w Gnieźnie. W lipcu 1939 roku został kapelanem obozu harcerskiego 24. Drużyny im. gen. Sowińskiego w Borach Tucholskich nad Brdą. W obliczu niemieckiej napaści na Polskę we wrześniu wycofał się do Lądka. Do Leszna powrócił 21 października 1939 roku, gdzie przed budynkiem sądu i więzie­nia był świadkiem rozstrzelania dwudziestu Polaków. W lutym 1940 roku, po aresztowaniu ks. Walentego Turkowskiego, został zatrudniony w lesz­czyńskim biurze parafialnym jako pomocnik. Jego zaangażowanie w lokalną działalność duszpasterską zostało docenione przez ks. bp. Walentego Dymka, który 26 stycznia 1941 roku udzielił mu potajemnie w Poznaniu święceń dia­konatu.Mimo że wkrótce po święceniach został skierowany przez leszczyń­ski Arbeitsamt8 na kurs murarski do Włoszakowic, wciąż potajemnie udzielał chorym komunii oraz chrzcił niemowlęta. Po ukończeniu kursu murarskie­go pracował w firmie Mursal w Lesznie. W czerwcu 1942 roku doznał urazu w wyniku wypadku w pracy. Otrzymał miesięczne zwolnienie lekarskie, pod­czas którego spotkał się w Ostrowie Wielkopolskim ze swoim dawnym kolegą szkolnym Edwardem Serwańskim – delegatem Rządu RP na Wielkopolskę. Owocem tego spotkania było zaangażowanie się w zorganizowanie tajnego nauczania na terenie Leszna. Jako członek tajnej Egzaminacyjnej Komisji Ma­turalnej przyczynił się do jej prac, w wyniku których do 1945 roku w Lesznie egzamin dojrzałości zdało 26 maturzystów. Ponadto współpracował z ZWZ, a później z AK9 jako łącznik z przebywającymi w okolicy byłymi żołnierzami WP. Po wojnie powrócił do gnieźnieńskiego seminarium duchownego, gdzie ukończył studia teologiczne w grudniu 1945 roku. Od stycznia 1946 roku był wikariuszem w Śmiglu. W latach 1947–1952 uczył religii w Liceum Ogólno­kształcącym i Zawodowej Szkole w Rolniczej w Chodzieży. Od 1957 roku był administratorem parafii w Bonikowie (dekanat kościański). Tam w wieku 75 lat przeszedł na emeryturę.
Źródło: Instytut Zachodni, dok. 5, Kolekcja dokumentów i materiałów dotyczących konspi­racji wielkopolskiej 1939–1945.
...
edit:
Dziękuję za uzupełnienie. :)

_________________
pozdrawiam
Grażyna
bugakg@gmail.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 cze 2018, 11:54 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 3114
Fotografia Ks. Edwarda Jęsiek
...
Ks. Edward Jęsiek:
http://www.wtg-gniazdo.org/ksieza/main. ... is&id=1642
...
http://www.kostrzyn.wlkp.pl/asp/pliki/d ... trzyna.pdf
Kazimierz Matysek
Dzieje Kostrzyna
Kostrzyn 2012

strona 77 (75)

Zebranie organizacyjne „Rolnika” w Kostrzynie odbyło się 2 maja 1906 rokuw obecności pioniera społdzielczości w Poznańskiem ks. Piotra Wawrzyniaka.
Do społdzielni przystąpiło grono ofiarnych i patriotycznych mieszczan, chłopow i ziemian.
Spośrod założycieli spółdzielni 10 pochodziło z Kostrzyna a 8 z okolicznych wsi.
W skład pierwszego zarządu weszli ks. wikariusz Edward Jęsiek, (...)

zdjęcie i podpis: Ks. wikariusz Edward Jęsiek– 1. członek zarządu "Rolnika"
...

_________________
pozdrawiam
Grażyna
bugakg@gmail.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 cze 2018, 13:20 
Offline

Dołączył(a): 09 sty 2012, 12:05
Posty: 128
Ks. Kubicki - wikariusz w Dusznikach w 1871 r.
Duplikat urodzonych, zaślubionych i zmarłych 1871 (53/3246/6.1/124) - skan 5

_________________
Pozdrawiam
Wojtek Bud


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 cze 2018, 12:59 
Offline

Dołączył(a): 09 sty 2012, 12:05
Posty: 128
Ks. Tadeusz Zamysłowski był Powstańcem Wielkopolskim
https://szukajwarchiwach.pl/53/884/0/1/ ... u1GGVp1BNw - skan 367

_________________
Pozdrawiam
Wojtek Bud


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30 cze 2018, 17:42 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2011, 20:49
Posty: 297
Lokalizacja: Skoczów n.Wisłą
W archiwum po bracie mojego ojca ( Sewerynie Lipońskim) znalazłem 2 fotografie zrobione we Wrześni, przedstawiające duchownych, wśród których na pewno jest jakiś krewny żony Seweryna, Leokadii Lipońskiej, z domu Tabaka ( matka jej z domu była Bandosz). Może ktoś rozpozna jakiegoś swojego krewnego?

Wklejam link do skanów tych fotografii

https://photos.app.goo.gl/UGHnoEmhHYa5E9HC9

_________________
Bolesław Lipoński


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 03 lip 2018, 12:38 
Offline

Dołączył(a): 09 sty 2012, 12:05
Posty: 128
ks. Xawery Gumpricht był proboszczem w Kaszczorze już w 1810r.
Duplikat ślubów 1809-1810 (53/3427/4/2) - skan 20

_________________
Pozdrawiam
Wojtek Bud


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 03 lip 2018, 20:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 02 sie 2008, 18:47
Posty: 659
Lokalizacja: Pępowo / Wrocław
Znajdujący się w Projekcie ks.Marcin Junke ur.1818 r. zmarł 01.11.1859 r. w Pępowie.Grób się nie zachował.
https://szukajwarchiwach.pl/53/3446/0/5/121/#tabSkany pozycja 11

_________________
Pozdrawiam.
Barbara


"Ród Krajków z Pępowa" 2012
"Polegli w I Wojnie Światowej 1914-1918 z parafii Pępowo pow. Gostyń" 2014


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 09 lip 2018, 08:39 
Offline

Dołączył(a): 09 sty 2012, 12:05
Posty: 128
ks. Wincenty Piotrowicz był proboszczem w Granowie jeszcze w styczniu 1822r.
Liber Confirmatorum 1821 (53/3311/2/7) - skan 3
(https://szukajwarchiwach.pl/53/3311/0/2 ... YVcOF6zUbw)

_________________
Pozdrawiam
Wojtek Bud


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 09 lip 2018, 09:29 
Offline

Dołączył(a): 21 mar 2007, 10:02
Posty: 1425
Poprawny link do skanu:
https://szukajwarchiwach.pl/53/3311/0/2 ... /#tabSkany

_________________
Pozdrawiam - Bartek

A dbałość o naukę jest miłość.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 09 lip 2018, 17:38 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 02 sie 2008, 18:47
Posty: 659
Lokalizacja: Pępowo / Wrocław
Bardzo bogaty i obszerny życiorys ks.Nikodema Mędlewskiego na FB zamieściło Muzeum z Gostynia.

https://www.facebook.com/muzeum.gostyn/ ... 0803432180

_________________
Pozdrawiam.
Barbara


"Ród Krajków z Pępowa" 2012
"Polegli w I Wojnie Światowej 1914-1918 z parafii Pępowo pow. Gostyń" 2014


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 lip 2018, 11:52 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 3141
Lokalizacja: Poznań
Ceradz Kościelny, dnia 7.11.1798r. zmarł tamże w wieku 65 lat Andrzej Wyrwiński proboszcz ceradzki i kanonik kolegiaty szamotulskiej.
Brak tej osoby w wyszukiwarce.

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 lip 2018, 22:53 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 3114
Może się przyda do uzupenienia.
...
Ks. Kazimierz Łabiński:
http://www.wtg-gniazdo.org/ksieza/main. ... is&id=7671
...
http://www.iap.pl/?id=wiadomosci&nrwiad=271228
Ksiądz Kazimierz Łabiński OMI (1914-1999)
wiek sromoty i wstydu,
wiek wojen i terroru,
atomu i obozów śmierci
wiek ujmy i komunizmu
ks. Kazimierz Łabiński OMI
"Już kończy się XX wiek"

W dniu 25 listopada 2007 r. przy kościele pw. Chrystusa Króla w Gorzowie Wielkopolskim został odsłonięty kamienny obelisk z tablicą pamiątkową. Hierarchowie kościelni, władze miasta, setki wychowanków oddawali ostatni hołd swojemu proboszczowi, duszpasterzowi, mentorowi i przyjacielowi - księdzu Kazimierzowi Łabińskiemu.
Urodził się 25 lutego 1914 r. w Drzewcach Starych k. Wschowy. Był synem Ignacego i Marii z domu Pazoła. Ojciec zginął jako żołnierz podczas I wojny światowej, w 1915 roku. Edukację rozpoczął w szkole powszechnej w Konradowie, następnie naukę kontynuował w gimnazjum w Kościanie.
Był harcerzem. "Stopnie harcerskie - wspominał ks. Kazimierz Łabiński - uzyskiwałem kolejno po obozach w Chobienicach, Witkowie koło Zakopanego, w Wiśle, w Górkach koło Cieszyna. Uzyskałem podharcmistrza za pracę o obozownictwie". Przed maturą odbył szkolenie przysposobienia wojskowego. Maturę uzyskał w Lublińcu Śląskim. Potem rozpoczął nowicjat w Zgromadzeniu Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej (OMI)) w Markowicach. Święcenia kapłańskie otrzymał z rąk ks. abp. Walentego Dymka 18 czerwca 1939 r. w Obrze.

Wielkopolska w cieniu swastyki
Na początku okupacji ks. Kazimierz był wikariuszem w Wieszczyczynie (powiat Śrem). Ostrzeżony o zamiarze aresztowania przeniósł się do Kościana na podstawie dokumentów ze starostwa w Śremie. W dniach 20-23 października 1939 r. był świadkiem masowych egzekucji publicznych na znanych obywatelach polskich. Odbywały się one na rynkach i placach, na oczach siłą spędzonych mieszkańców. Akcję tę przeprowadzały specjalne oddziały policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa noszące nazwę Einsatzgruppe. Ksiądz Łabiński oglądał mord w Środzie - 20 października, zginęło 29 osób, w Kościanie - 22 października, zamordowano 18 osób, w Śmiglu - 23 października, rozstrzelano 15 osób. Ofiarami zbrodni byli najczęściej ludzie, którzy figurowali na listach proskrypcyjnych sporządzanych przez władze hitlerowskie jeszcze przed wybuchem wojny. Wiele osób aresztowano i stracono tylko dlatego, że stanowiły potencjalny czynnik przywódczy lub opiniotwórczy w polskim środowisku lokalnym. Ginęli więc inteligenci i robotnicy, rzemieślnicy i chłopi, ludzie różnych orientacji, księża, działacze polityczni, patrioci, społecznicy, dojrzali wiekiem i młodzież.
"Wtedy wśród nas, młodych cywilów i księży, powstał duch oporu - wspominał ks. Łabiński - musimy się bronić, trzeba stworzyć system wzajemnego ostrzegania, jakąś organizację wojskową. Kilku kolegów wróciło z jenieckich obozów.
Wielu księży wywieziono do klasztoru i gestapo zatrzymało ich w Lubiniu. Zorganizowaliśmy dla nich pomoc. (...) Nas nie zdążono pochwycić. Żywność, odzież, lekarstwa, wiadomości, pomoc finansową udawało się dostarczać do więzień, do internowanych".
W Niedzielę Palmową 1940 r. ks. Łabiński przyjechał do Wilkowa Polskiego, gdzie rozpoczął posługę jako wikariusz w zastępstwie aresztowanego ks. proboszcza Stanisława Cichego. W Białczu Starym zastępował też internowanego ks. Kłosa.
Na wiosnę 1941 ks. abp Walenty Dymek potajemnie mianował ks. Łabińskiego proboszczem parafii Wilkowo Polskie i Białcz Stary.
W tym czasie wiele kościołów było zamkniętych z powodu aresztowań księży; zamknięto szkoły.
Ksiądz Łabiński przystąpił do organizowania tajnego nauczania - organizował tzw. szkółki domowe w domach przy lesie, izbach folwarcznych, żwirowni. W tymże roku został wezwany do urzędu pracy, a następnie na policję w Śmigli i Kościanie. Przeprowadzono z nim rozmowę prewencyjną. Ostrzeżono, że za działalność nauczycielską grozi mu kara śmierci. W tym czasie ks. Łabiński był zaangażowany też w akcję charytatywną dla więźniów w obozach Auschwitz, Dachau i Murnau, ich rodzin i innych potrzebujących. W związku z tą działalnością gestapo postanowiło go aresztować.
O niemieckich praktykach wobec księży katolickich w Kraju Warty tak wspominał ks. Marian Samoliński, członek konspiracji: "Byłem świadkiem aresztowania ks. proboszcza Kazimierza Stachowiaka w Stęszewie. Było to 7 października 1941 r. Byłem w gościnie u księdza proboszcza. Nagle wtargnęło 4 gestapowców. Nakazali ks. proboszczowi ubrać się. Dwaj poszli z księdzem do kościoła. Zabrali monstrancję i kielichy. W tym czasie dwaj pozostali przeprowadzili rewizję w probostwie. (...) Mnie kazali natychmiast się wynosić. Nie pozwolili mi się z nim pożegnać. Nie pomyśleli, że jestem księdzem, którego gestapo poszukuje. Po wyrzuceniu wszystkich zamknęli probostwo i zapieczętowali. Widziałem też, jak dwaj inni wyszli z księdzem proboszczem z kościoła, zamknęli kościół i zapieczętowali. Ksiądz proboszcz spojrzał na mnie i powiedział: 'Do zobaczenia w niebie'. Sprawdziły się jego słowa. Zginął w Dachau".
Więcej szczęścia miał ks. Łabiński. Uprzedzony o zamiarze aresztowania zmienił miejsce zamieszkania w Wilkowie. Od jesieni 1941 r. do końca wojny był poszukiwany listem gończym przez niemiecką policję. Ukrywał się m.in. w Czaczu, Białczu, Grodzisku Wlkp., Krzemieniewie, Belęcinie i Poznaniu. W marcu 1943 r., pozostając na terenie parafii Wilkowo, nawiązał kontakt z kurierką Narodowej Organizacji Wojskowej Martyną Nowak ps. "Anna".

W konspiracji wojskowej i cywilnej
Wiosna 1943 r. była okresem intensyfikowania w Poznańskiem działań podziemnego Stronnictwa Narodowego i jego formacji wojskowej. Działający na terenie Wielkopolski Okręg Poznański NOW przygotowywał się do scalenia z Armią Krajową.
Dzięki kurierce "Annie" ks. Łabiński uzyskał kontakt z wysłannikiem z Komendy Głównej NOW z Warszawy, oficerem ps. "Tomasz" (prawdopodobnie to pseudonim ppor. Mieczysława Kamińskiego, organizatora Straży Porządkowej na terenie Poznania, który został aresztowany 12 września 1943 r. i zamordowany 16 sierpnia 1944 r.). "Tomasz" zaprzysiągł ks. Łabińskiego do organizacji (otrzymał pseudonim "Grzegorz") i mianował starostą na powiat Kościan oraz dowódcą obwodu. "Grzegorz" przystąpił do prac organizacyjnych - formowania oddziałów konspiracyjnych (system trójkowy), otrzymał prawo nadawania stopni wojskowych, które miały być zatwierdzane przez zwierzchników w Poznaniu. Wydział NOW, do którego został zaprzysiężony, nosił nazwę Straż Porządkowa. Była to elitarna formacja, która pełniła zadania policji podziemia narodowego. Do jej zadań należała likwidacja wrogich sił politycznych, wywiad polityczny.
Wkrótce po rozmowach z "Tomaszem" Martyna Nowak skontaktowała ks. Łabińskiego z komendantem SP Henrykiem Gosem z Poznania, który potwierdził nominację "Tomasza" z Warszawy i wręczył mu gazetki podziemne oraz pieczątki organizacyjne. Sieć organizacyjna "Grzegorza" objęła teren: Poznań, Śrem, Gostyń, Leszno, Kościan, Grodzisk, Opalenica, Wielichowo, Śmigiel i Czempiń.
"Zbieraliśmy informacje o ruchach wojsk niemieckich na liniach kolejowych węzła Leszno Wlkp. Organizowaliśmy pomoc materialną dla osób ukrywających, dla rodzin osieroconych i ludzi niepełnosprawnych" - wspominał ks. Łabiński.
W tym czasie aresztowano jego matkę oraz jednego z trzech braci. Pozostali bracia przebywali już w tym czasie w obozach w Murnau i Oświęcimiu.
W styczniu 1944 r. gestapo aresztowało Martynę Nowak, zginęli również Henryk Gos i "Tomasz". Na tereny byłej II RP wkroczyły oddziały sowieckie. W rok później dotarły do Wielkopolski. 25-27 stycznia 1945 r. Kościan został otoczony przez armię sowiecką.
"W styczniu pod koniec Kościan został otoczony (...) Z Mieczysławem Nandzikiem, adiutantem (...) dostaliśmy się do miasta, w którym broniły się wojska niemieckie. Gestapo jeszcze przetrząsało polskie domy. Mieli moją fotografię. Wycofujemy się do Białcza. Patrol niemiecki bierze nas jako zakładników. Udało się zmylić odprowadzającego żołnierza. Przyczyniliśmy się do rozbrojenia oddziału niemieckiego. Złożyli broń. Po wejściu Rosjan zostali wszyscy rozstrzelani przed kościołem w Białczu. Przyszła wolność tak utęskniona, a z nią nowe niebezpieczeństwa".
Wraz z wkroczeniem oddziałów sowieckich rozpoczął się okres tworzenia władzy komunistycznej. Ksiądz Łabiński wspólnie ze swoim szefem sztabu Franciszkiem Bebą postanowił zawiesić działalność konspiracyjną.
Wspominał ks. Łabiński: "Natychmiast zabrałem się do pracy duszpasterskiej aż w pięciu parafiach: Wielchowo, Parzęczno, Kamieniec, Białcz, Wilkowo; posługa w Buczu, Prochach i Przemęcie. W sporze o legalnie nabyty motor zostałem zatrzymany przez Urząd Bezpieczeństwa w Kościanie. Potem zapraszał pod przymusem na obiad komendant wojenny Kościana [Aleksander Nikołajewicz Nesterenko] do siebie, na obiad co niedzielę, choć kościoły wypełnione ludźmi czekały na nabożeństwa, chrzty, śluby. Pochowałem w Kamieńcu dwie kobiety zastrzelone przez sowieckiego żołnierza. Katechizacja, renowacja kościołów, odtwarzanie kiedyś zakładanych organizacji, przedszkoli były ponad siły jednego człowieka. Powoli z obozów zaczęli wracać duchowni".

Na ziemiach praojców
W początkach 1946 r. ks. Łabiński został skierowany do Gorzowa Wielkopolskiego. Diecezja gorzowska obejmująca ziemię lubuską, Pomorze Zachodnie ze Szczecinem, Kołobrzegiem, prałaturę pilską, Zieloną Górę została utworzona w 1945 roku. Do jesieni 1945 r. w Gorzowie był czynny jeden kościół. Tworzeniem struktur duszpasterskich w diecezji gorzowskiej zajmował się administrator apostolski ks. Edmund Nowicki. Z pomocą pospieszyły zakony i napływające z Kresów Wschodnich duchowieństwo. Dekretem Kurii Administratora Apostolskiego 1 marca 1946 r. została prawnie zorganizowana parafia Chrystusa Króla w Gorzowie Wlkp. W jej obręb wcielono teren miasta leżący na lewym brzegu Warty.
Proboszczem parafii od 9 marca 1946 r. został ks. Kazimierz Łabiński. Do pomocy w charakterze wikariusza i prefekta szkół został powołany ks. Józef Adamek, również zakonnik ze Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.
Organizowanie życia religijnego, społecznego i kulturalnego na tych terenach było bardzo trudne. "Ziemie Odzyskane otwarły się przed nami jak prochem wieków przysypana kronika. Ciekawi, kusi, obiecuje coś niebywałego" - wspominał ks. Łabiński. "Zewsząd napływająca ludność, szczególnie młodzi łączą się, interesują sobą na spotkaniach przy kościołach, na nabożeństwach. Nawet powstało zawołanie: 'Gorzów, kochany Gorzów, tu nasza jedna z twierdz rycerskich serc!'. Po majowych nabożeństwach młodzież rozpala ogniska, w każdy dzień przy którymś z kościołów i śpiewa piosenki z różnych stron Kresów Wschodnich i regionów Polski".
Aby wiernych pobudzić do intensywnego życia religijnego, proboszcz, po niezbędnych naprawach kościoła, rozpoczął szeroko zakrojoną działalność społeczną. "Ojciec Łabiński wykazał się wielkimi zdolnościami organizacyjnymi i umiejętnościami przyciągania dzieci i młodzieży do kościoła" - wspomina jeden z wychowanków. "Od początku zorganizował Krucjatę Eucharystyczną. Sodalicję Mariańską. Powstał chór dziecięcy, który śpiewał podczas Mszy św. Teatrzyk, w którym były wstawiane bajki, jasełka, akademie patriotyczne".
Ksiądz Łabiński założył trzy przedszkola w Gorzowie na Zawarciu, które opiekowały się 180 dziećmi, powołał przy parafii Kółko Różańcowe dla matek, ojców, panien i młodzieży, Kółko Sodalicji Mariańskiej męskiej i żeńskiej, liczące około 220 osób, Apostolstwo Modlitwy. Organizował przy parafii kursy zawodowe, m.in. pisania na maszynie, korespondencji.
25 czerwca 1946 r. rozpoczęło działalność przy parafii Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, pół roku później zrzeszało już 223 osoby. Stowarzyszenie działało w 6 sekcjach i posiadało własną bibliotekę.
Pod koniec 1948 r. władze komunistyczne przystąpiły do likwidacji KSM. Ostatnie spotkanie stowarzyszenia w Gorzowie odbyło się 5 grudnia 1948 roku. Wkrótce władze miejskie przystąpiły do przejęcia majątku stowarzyszenia. Ostatecznie KSM zlikwidowano decyzją prezydenta miasta 29 stycznia 1949 roku.
"Następną działalnością księdza były organizowane tzw. wycieczki niedzielne i dłuższe kilkudniowe wyjazdy w czasie wakacji" - wspomina wychowanka. "Nieraz bywało, że jechało kilka samochodów ciężarowych przykrytych plandekami, ponieważ było ponad 200 osób i więcej.
Nie wszyscy rodzice mogli zapłacić za wyjazd swoich dzieci, wtedy ksiądz sam finansował ich pobyt. Zwiedziliśmy z nim całą Polskę. Wędrówki rozpoczęły się chyba od 1948 i trwały do 1956 roku". Najliczniejszą wycieczkę ks. Łabiński zorganizował barkami po rzece Warcie do Santoka w 1946 roku. Wzięło w niej udział 1800 osób, prelekcję na temat Ziem Odzyskanych wygłosiła przewodnicząca Wydziału Kultury w Gorzowie. W ciągu 14 lat pobytu w Gorzowie ks. Łabiński zorganizował 152 wycieczki i 18 obozów młodzieżowych. Organizował również pielgrzymki do sanktuariów maryjnych.

"Tygodnik Katolicki"
W 1945 r. administrator apostolski diecezji gorzowskiej ks. Edmund Nowicki rozpoczął starania o wydawanie w Gorzowie pisma religijnego dla wiernych. Jego tworzenie powierzono ks. Łabińskiemu. Tak powstał "Tygodnik Katolicki dla Ziem Odzyskanych". Początki były trudne. Tak wspominał je kapłan: "Praca redakcyjna nie była łatwa. Drukarnia była zniszczona i nie było zecerów. Brak było funduszy, sprzętu i personelu. Czcionki trzeba było dorabiać i dostosowywać do polskiego alfabetu. Brakowało papieru. Przydział opóźniał się i był skąpy. Dobieraliśmy papier, który raczej nadawał się do sklepów na opakowanie towaru".
19 maja 1946 r. ukazał się pierwszy numer. Tak skomentował ten fakt ks. Nowicki: "Garstka kapłanów na rozległą tę krainę mimo ich wzruszających ofiar zdrowiu i życiu, w części niezdolna jest zaspokoić łaknących ręki kapłańskiej serc polskich. Z diakońską przeto pomocą spieszy 'Tygodnik Katolicki' jako apostoł Bożej myśli i Bożej prawdy. Znojną wędrówką i twardą pionierką przytłoczone serca rozjaśnić pociechą Chrystusowego poselstwa i porwać wzwyż ku budowie świetlanej przyszłości - to jego powołanie".
W pierwszym numerze pisma, które wydano w nakładzie 600 egzemplarzy, redakcja tak określiła swoje cele: "'Tygodnik Katolicki' jako pismo katolickie dla Ziem Odzyskanych, chciałoby odpowiedzieć na zainteresowania osiedleńców całej Polski. Wokół siebie chcemy wytworzyć jak najszczerszą atmosferę zaufania i zacieśnić między nami więzy braterstwa i przyjaźni, a z pisma stworzyć źródło prawdziwe twórczej pracy, i tym choćby w drobnej mierze przyczynić się do ulepszenia nas dla dobra Polski, wedle zasady: im więcej w nas katolicyzmu, tym więcej w nas polskości".
Pierwsze numery, zapowiadane z ambon, były rozchwytywane. Z czasem "Tygodnik" był wydawany w 10 tys. egzemplarzy, choć redakcja otrzymywała wciąż petycje o zwiększenie nakładu. Starania o wzrost nakładu do 50-100 tys. nie mogły się ziścić w państwie stalinowskiej dyktatury. Jednakże stopniowo nakład pisma wzrastał (do 40 tys.), gazeta zwiększyła swoją objętość z 8 do 16 stron. Swoim zasięgiem pismo obejmowało tereny szczecińskiego, koszalińskiego, gdańskiego, olsztyńskiego, zielonogórskiego, pilskiego i gorzowskiego. "Tygodnik Katolicki" był kolportowany również na terenie województw: poznańskiego i warszawskiego.
Pismo uzyskało uznanie m.in. księdza arcybiskupa Walentego Dymka, który powiedział, że zazdrości "Tygodnika" Gorzowowi, bo w Poznaniu rozchodzi się lepiej niż "Przewodnik Katolicki".
Redakcja "Tygodnika" mieściła się w Gorzowie na ul. Woskowej 1b. Pracowało w niej kilka osób, które wykonywały niezbędne prace administratorskie i redakcyjne. "Zdarzało się - wspominał ks. Łabiński - że robiliśmy cały numer w drodze na kolanie. Pisaliśmy czasami w pociągu, czasami na noclegach i teksty wysyłaliśmy bezpośrednio do drukarni. Siedzibę naszej redakcji odwiedził dwukrotnie Ksiądz Prymas Stefan Wyszyński. Pamiętam, że zgonił mnie kiedyś z mojego krzesła tłumacząc, że ma ochotę sam na nim posiedzieć i młode lata powspominać. W końcu też był kiedyś młodym redaktorem i do tego robił dziennik, co chyba nie było łatwiejsze od tygodnika. Myślę, że Ksiądz Prymas czuł prawdziwy sentyment do naszej trochę niesfornej redakcji".
Największą siłą "Tygodnika Katolickiego" było środowisko, które udało się stworzyć ks. Łabińskiemu. Sam napisał około 400 artykułów, często opatrując je pseudonimami: Świetliński, Nejczyk, Grzegorz i Szelest. Do współpracowników redakcji należeli księża, m.in.: J. Klim, J. Anczarski, N. Mędlewski, I. Pluszczyk OMI, J. Nawarat OMI, J. Mańkowski OMI, H. Paruzel OMI. Ksiądz Maciej Szałagan redagował "Mały Tygodnik dla dzieci".
Artykuły do tygodnika pisały osoby cieszące się wielkim autorytetem, jak choćby Zygmunt Wojciechowski, Paweł Jasienica, Zofia Kossak, Józef Kisielewski, Jerzy Zawieyski.
Pomimo początkowej przychylności władz komunistycznych tygodnik od początku toczył boje z cenzurą komunistyczną. W ciągu pierwszych dwóch lat cenzura interweniowała 160 razy. Całkowicie zdjęto 6 tekstów. W latach następnych ingerencje cenzorskie stały się jeszcze bardziej uciążliwe. Od 1949 r. ingerowano niemal w każdy numer, w 1951 r. skala ingerencji wyniosła 350 razy, zdjęto 80 tekstów.
Niepoprawne politycznie były dla komunistów artykuły nawiązujące do ziem wcielonych do ZSRS czy teksty o gen. Władysławie Andersie. Zaostrzającą się walkę z Kościołem doskonale oddaje przykład, kiedy to przy sformułowaniu "Chrystus zmartwychwstał" cenzor napisał - kłamstwo. W październiku 1953 r. w wyniku nacisków administracyjnych pismo przestało się ukazywać. Po październiku 1956 r. ks. Łabiński próbował sondować przy pomocy Jerzego Zawieyskiego możliwość reaktywacji "Tygodnika". Pomysł ten komunistyczne władze odrzuciły.

"On stąd musi odejść"
W celu ułatwienia ks. Łabińskiemu działalności duszpasterskiej i redakcyjnej kierownictwo parafii 1 października 1947 r. zostało powierzone ks. Wacławowi Skibniewskiemu OMI. Oprócz redakcji "Tygodnika Katolickiego" ks. Łabiński kierował pracami wydawnictwa diecezjalnego, od 1950 r. pracował w Kurii Administratora Apostolskiego jako dyrektor Wydziału Duszpasterskiego i Wydziału Nauki Katolickiej. Po likwidacji tygodnika zaangażował się w pracę redakcyjną pisma Kurii pt. "Gorzowskie Wiadomości Kościelne".
W roku 1958 ks. Łabiński został aresztowany i stanął przed sądem. Aby skompromitować zasłużonego dla diecezji kapłana, oskarżono go o powielanie materiałów do katechizacji bez uzyskania na to zezwolenia Wojewódzkiego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk. Wyrokiem sądu powiatowego został skazany na 1000 zł grzywny. W cztery lata później w postępowaniu rewizyjnym został uniewinniony.
24 grudnia 1959 ks. Kazimierz Łabiński opuścił Gorzów Wlkp. W latach 1959-1963 był proboszczem parafii św. Stanisława Kostki w Lublińcu. Tam jego działalnością wśród młodzieży zainteresowała się SB w Katowicach.
10 sierpnia 1963 r. gorzowska Kuria Administratora Apostolskiego na wniosek wiernych złożyła wniosek do Wydziału ds. Wyznań Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Zielonej Górze w sprawie powrotu ks. Kazimierza Łabińskiego do parafii Chrystusa Króla w Gorzowie. Odpowiedź władz była negatywna, choć w oficjalnych pismach nie podano szczegółowego uzasadnienia. Z punktu widzenia władz sprawa wydaje się jasna, gdy przeczytamy charakterystykę duchownego przedstawioną przez kierownika zielonogórskiego Wydziału ds. Wyznań. Czytamy w niej, że "dopuszczenie ks. Łabińskiego na parafię Chrystusa Króla spowodowałoby znaczne ożywienie działalności na szeregu odcinkach w parafii i ta parafia byłaby znów wzorem dla innych w Gorzowie, jak to było w okresie pobytu ks. Łabińskiego w przeszłym okresie". Dla wroga ideologicznego nie mogło być miejsca w Gorzowie.
Wobec zaistniałej sytuacji ks. Łabiński objął probostwo parafii pw. Najświętszej Maryi Panny w Markowicach (w 1974 r. odnowił kościół), tam też spędził ostatnie lata swojego życia (1964-1990). W Markowicach przygotował uroczystości koronacyjne figury Matki Bożej Królowej Miłości i Pokoju. W 1990 r. przeszedł na emeryturę, ale wciąż udzielał się duszpastersko, prowadził studium języków obcych przy sanktuarium Królowej Miłości i Pokoju i Niższym Seminarium Duchownym.
W ostatnim okresie życia dała o sobie znać ciężka choroba. Ksiądz Łabiński przebywał w szpitalu w Inowrocławiu. 20 czerwca 1999 r. w kościele w Markowicach odbył się jego jubileusz 60-lecia kapłaństwa. Schorowany, na specjalnym, fotelu jubilat odprawił jedną ze swoich ostatnich Mszy Świętych. Zmarł 27 czerwca 1999 roku.
Rafał Sierchuła,
Oddziałowe Biuro
Edukacji Publicznej IPN, Poznań
"Nasz Dziennik" 2008-10-25
...

_________________
pozdrawiam
Grażyna
bugakg@gmail.com


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1127 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 19, 20, 21, 22, 23

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL