Wielkopolskie Towarzystwo Genealogiczne GNIAZDO

Forum dyskusyjne WTG GNIAZDO
Teraz jest 22 sty 2019, 03:11

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 10 sty 2019, 15:35 
Offline

Dołączył(a): 28 lut 2017, 07:45
Posty: 456
Lokalizacja: Gdańsk
Witam.

http://www.muzeum.gostyn.pl/PRASA?idAkt ... (1928-1939)%20-%3E%20%20t.5.%201933

Kronika Gostyńska T.5 - 1933.
Nr 2, 1 kwietnia 1933.

Prof. Władysław Kołomłocki.
"O pożarze Gostynia w r. 1811 i jego następstwach".

str.29,30.

Pożar.

"W dniu 15 września 1811 r. wybuchł w rynku gostyńskim pożar. Spowodowała go nieostrożność stajennego parobka - niejakiego Ignacewicza. Czy stało się to w dzień, czy w nocy; czy wymieniony powyżej podrzucił nieostrożnie popiół z fajki, czy z łuczywa, czy czyn ów popełnił pod dobrą datą, lub z innego powodu - nie wiadomo.
(...)W każdym bądź razie pożar musiał być olbrzymi, skoro spaliło się wówczas pięćdziesiąt dwa domów mieszkalnych, browar**), słodownia i pański gościniec (właścicielem Gostynia był wówczas Marcin Węsierski z Podrzecza).
(...)Domy były przeważnie drewniane, małe, zbicie obok siebie ustawione, "nieforemnie i niesystematycznie pobudowane" - jak o tem akta wspominają ***) ulice ciasne, no a straż pożarna - lepiej o niej nie mówić. Rzadko miały te domy nadbudowane piętra, przeważnie były niskie, parterowe, z różnemi szopami i dobudówkami gospodarczemi w podwórzach.
(...)Należy tutaj nadmienić, iż w r. 1811 Gostyń posiadał razem z przedmieściami nie więcej ponad 300 domów, strata zatem 52 z nich może być uważaną za niezmiernie poważną i taką też wówczas była. Pożar w r. 1811 to najsroższa klęska, jaka od stuleci dotknęła spokojne zresztą i na uboczu położone miasteczko.
Pastwą pożaru padły*) wszystkie domy, położone przy rynku i przy ul. Młyńskiej, przeważna część domów przy ul. Łaziennej i Zamkowej, oraz część domów przy ul. Szewskiej (dziś Klasztornej) i przy ul. Kaczej (dziś Nowej).
Z umiejscowienia spalonych domów i z faktu, iż ocalały budynki, położone na tem miejscu, gdzie dziś jest pn. strona nowego rynku - przypuszczać można, że pożar powstał w jednym z domów w środku rynku dzisiejszego leżących. Wiatr pn-wschodni, lub nawet północny - przenosił iskry i palące się głownie ku pd. i pd-wsch., zapalając kolejno w tej stronie położone budynki.

Przypisy:
str.29.
**) należący do dziedzica, również jak i suszarnia.
***) Acta Mag. Gost. str. 5.
str. 30.
*) Vide plan w następnym zeszycie Kroniki.

cdn.
Pozdrawiam.
Kaniewska Małgorzata.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 sty 2019, 21:54 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 3392
Lokalizacja: Poznań
http://faragotykgostyn.pl/aktualnosci-content/198.html
http://www.sejm-wielki.pl/b/dw.65416

Spalił się też ratusz.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ratusz_w_Gostyniu

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 sty 2019, 15:46 
Offline

Dołączył(a): 28 lut 2017, 07:45
Posty: 456
Lokalizacja: Gdańsk
Henryk Krzyżan napisał(a):
http://faragotykgostyn.pl/aktualnosci-content/198.html
http://www.sejm-wielki.pl/b/dw.65416

Spalił się też ratusz.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ratusz_w_Gostyniu

Witam.

Henryku, wydaje mi się, że spalił się nie tyle Ratusz co dom, który pełnił funkcję "domu rady".
Ratusza, jako budynku, przed pożarem 1811 nie było.
Chyba, że źle zrozumiałam opracowanie :)

http://www.muzeum.gostyn.pl/i/dg/445.pdf

Opracowanie " Gostyńskie Ratusze"
Robert Czub, Grzegorz Skorupski.

cyt.
"Brak jest przekazów o budowie takiego obiektu w nowo lokowanym Gostyniu (...) Przypuszczać można, iż pierwotnie - w stuleciach XIII i XIV - funkcję "domu radu" pełnił jeden z budynków w Rynku. Być może był to dom wójta (...) W tym przypadku rada miejska wynajmowała pomieszczenia na obrady i kancelarię. W dokumentach pojawia się bowiem często zapis, że kolejny proces sądowy toczył się przed urzędem i aktami burmistrzowskimi, a nie w ratuszu...
Niezwykle kłopotliwe jest ustalenie, w jakich latach doby nowożytnej istniał w Gostyniu ratusz. Przypuszczalnie był w wieku XVII i na początku XVIII stulecia. W księgach miejskich zapisano wówczas karę pod nieschodzeniem z ratusza, a także wśród wydatków - koszty wykonania kluczy do ratusza. W roku 1755 pojawia się informacja, że ratusz był zniszczony, a Rada Miejska obradowała w domu Jakuba Przezborskiego".

Tutaj informacja o latach późniejszych:
cyt.
"Z pewnością nie było ratusza w Gostyniu w 2. połowie XVIII wieku i na początku XIX stulecia. W latach 1800, 1803, 1806 miasto płaciło czynsz dzierżawny (...) W spisach domów na szczegółowej mapie sporządzonej w związku z pożarem w roku 1811 ratusz w grodzie nad Kanią nie występował. Posiedzenia Rady Miejskiej odbywały się w pomieszczeniach wynajmowanych od miejscowych rzemieślników mieszkających w Rynku.
Nie ma też informacji o wzniesieniu ratusza w czasach boomu budowlanego w latach 1820-1837. Być może nastąpiło to nieco później, gdyż w dokumencie datowanym na rok 1837 jest zapis dotyczący przebudowy ratusza na potrzeby sądu. Intrygująca jest informacja w gostyńskich aktach, że w nocy z 20 na 21 grudnia 1861 roku miejscowi spiskowcy zamalowali czerwoną farbą i sprofanowali orła pruskiego na starym ratuszu. Być może kilka lub kilkanaście lat wcześniej wzniesiono na pustej parceli ratusz (choć brak potwierdzenia tego w źródłach), a sąsiadujący gmach sądowy z więzieniem określano wówczas mianem "starego ratusza" ".

Pozdrawiam.
Kaniewska Małgorzata.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 sty 2019, 15:44 
Offline

Dołączył(a): 28 lut 2017, 07:45
Posty: 456
Lokalizacja: Gdańsk
Witam.

http://www.muzeum.gostyn.pl/PRASA?idAkt ... (1928-1939)%20-%3E%20%20t.5.%201933

Kronika Gostyńska T.5 - 1933.
Nr 2, 1 kwietnia 1933.

Prof. Władysław Kołomłocki.
"O pożarze Gostynia w r. 1811 i jego następstwach".
cd.
str.30,31.

Skutki pożaru.

Nie trzeba chyba dodawać, iż skutkiem tak strasznego pożaru - kilkadziesiąt rodzin znalazło się bez dachu nad głową (...) Nie mogę jednak nic o tej sprawie wyraźniejszego powiedzieć, gdyż brak mi na razie wszelkich opisów samego pożaru.
Nie od rzeczy będzie jednak wymienić imiennie właścicieli spalonych domów. Przy każdym umieszczam liczby, które zgodne z dodanym planem - zorjentują nas, gdzie dany dom stał w r. 1811.
Zgorzeli wówczas:
1) Józef Raszewski (Raczewski), rzeźnik i browarnik.
2) Tomasz Czabaj(y)ski, rolnik i szynkarz.
3) Czachowska - wdowa po rolniku.
4) Raszewska, wdowa.
5) Lorenz Wenzel, kupiec.
6) Antoni Brykczyński, kołodziej.
7) Tschutschke, wdowa po mydlarzu.
8) Franciszek Dickert, kuśnierz.
9) Tylska (Tsielska), wdowa.
10) Zygmunt Wollmann, mosiężnik.
11) Mateusz Ostrowski.
12) Mateusz (Jan) Dabiński, płóciennik.
13) Władysław Lewandowski, młynarz i handlarz mąką.
14) Paweł Żakiewicz (Zaikiewicz), stolarz.
15) Farbarius ( Fabarius) wdowa.
22) Gębalska, wdowa.
23) Jakób Niedźwiedziński, kuśnierz.
24) Błażej Ganowicz, rzeźnik i browarnik.
25) Mazakiewiczowa, wdowa.
26) Gościniec pański.
27) Tomasz Włościejewski.
28) Michal Kamdski (Kamtski), rzeźnik.
29) Karol Włościejewski, bednarz i szynkarz.
30) Walenty Osięgłowski (Osiemgowski, Oszimbowski), kuśnierz.
31) Teodor Werner, kupiec i wł. winiarni.
32) Tomasz Wolicki (Molicki), kuśnierz.
33) Melcerowa, wdowa po szklarzu.
34) Kazimierz Chąpiński, bednarz.
35) Wojciech Ciążyński, rzeźnik.
36) Michał Bujakiewicz, krawiec i szynkarz.
37) Józef Dykert ( Dickert), browarnik i szynkarz.
38) Konstanty Żupański*) (Szupański), wł. winiarni.
39) Samuel Schull (Schill), płociennik.
40) Spadkobiercy Gaińskiego.
41) Melchior Dabiński, płóciennik.
42) Hieronim Żychowicz, szewc.
56) Bojacki Klemens.
57) Brykczyński.
58) Żakiewiczowa (Zajkiewiczowa), wdowa.
59) Jan Ostrowski, rzeźnik i szynkarz.
60) Jerzy Gadomski, handlarz win.
61) Władysław Lewandowski, kupiec.
65) Gottfried Friede, cieśla i olejnik.
66) Marcin Rude, aptekarz.
67) Gottlieb Rehfeld, piekarz.
68) Antoni Pogonowski, krawiec.
82) Carl Heinsch (Heinisch), piekarz.
83) Franciszek Braun, płóciennik.
84) Antoni Dabiński, płóciennik.
85) Filip Szwajkiewicz (albo Swajkiewicz lub Schwaykiewicz), szewc.
(Uw.: Niektóre nazwiska podaję kilkakrotnie, gdyż w kilku aktach różnoraką mają pisownię).

Przypisy:
str.31.
*) Patrz wiadomość o nim "Kronika Gostyńska" Serja III Nr 6, str 126.

Moje dopiski:
Pozycja 25 - w opracowaniu pani Anny Rudzińskiej "Wielki pożar Gostynia z 15 września 1811 roku" str.2, na stronie Muzeum gostyńskiego, jest "Mazankiewiczowa".

http://www.muzeum.gostyn.pl/i/dg/499.pdf

Pozycja 38 - w przypisie podana błędna strona. Informacja dotycząca tego przypisu jest na str.120.

http://www.muzeum.gostyn.pl/PRASA?idAkt ... (1928-1939)%20-%3E%20%20t.3.%201931-1932

Pozycja 39 - nad "u" dwie kropki.

I jeszcze plan, o którym jest mowa w przypisie w poprzednim poście.
Gostyń po pożarze 1811 r.
Ten sam nr Kroniki, pomiędzy str 40 a 41.

Obrazek

cdn.
Pozdrawiam.
Kaniewska Małgorzata.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 sty 2019, 18:02 
Offline

Dołączył(a): 28 lut 2017, 07:45
Posty: 456
Lokalizacja: Gdańsk
Witam.

http://www.muzeum.gostyn.pl/PRASA?idAkt ... (1928-1939)%20-%3E%20%20t.5.%201933

Kronika Gostyńska T.5 - 1933.

Prof. Władysław Kołomłocki.
"O pożarze Gostynia w r. 1811 i jego następstwach".
cd.

Nr 2, 1 kwietnia 1933.
str.31, 32.
...Rada Miejska miała teraz trudne zadanie do spełnienia, a mianowicie musiała przystąpić do odbudowy spalonej części miasta. Oczywiście z walną pomocą przyszła tu Prefektura Departamentu Poznańskiego z siedzibą w Poznaniu, która, rozejrzawszy się dokładnie w szczegółowym raporcie z pożaru - poleciła budowniczemu Departamentu Wernicke - wygotowanie planu restauracyjnego miasta Gostynia, polecenie, jak tego dowodzi dokument w aktach Mag. G. z datą 5.VIII.1912**) - zawierało między innemi następującą wskazówkę: " aby p. budowniczy zachował wzgląd szczególny na uprzątnienie wszystkiego, co było dawniej zdrożnem (dla zabezpieczenia miasta od podobnego na przyszłość losu...), mianowicie zaś rozszerzeniem ulic".
Wernicke prawdopodobnie we wrześniu, lub najpóźniej w październiku 1911 zjechał do Gostynia obejrzeć szczegółowo pogorzelisko, zrobił jaknajdokładniejsze pomiary i po licznych zapewne kombinacjach z nadinspektorem Depart. Bud. komisarzem tegoż samego nazwiska Wernicke, wygotował w marcu 1812 r. plan miasta Gostynia w kilku egzemplarzach.(...) Jeden znajduje się w aktach starostwa, drugi w aktach Magistratu, trzeci oprawiony w Gimnazjum...

Przypisy:
str 31.
**) Akt. Mag. Gost. str. 5.

str.32.

Gostyń w r. 1811.

(Według planu, noszącego pełny tytuł: Plan von der abgebrandten Stadt Gostyn, aufgenommen im Monath Maerz 1812 durch Wernicke, Conducteur, revidirt und projectirt im Monath July 1812 durch Wernicke Dep. Bau Inspect.")
Miasto, jak to na planie wyraźnie widać - odcinało się jaknajdokładniej fosami i rowami, pełnemi wody, tworząc część, którą dziś nazwałbym dawnym Gostyniem. Miało dwa przedmieścia. Jedno leżało poza bramą wschodnią i poza miastem na fosie, drugie poza bramą zachodnią poza miastem na fosie miejskiej, przechodzącej wówczas mniejw. przez dzis. posesję p.p. Włodarskiego i J. Woziwodzkiego. Trzeciem wyjściem z miasta była kładka, przeprowadz. na poł. przez fosę u wylotu ul. Nowej (dziś Nowe Wrota). Rynek był wówczas bardzo mały, obejmował mniej niż połowę dzisiejszego; na nim stała szopa pożarnicza i mieściły się 2 studnie. Dzisiejsza ul. św. Ducha zwała się wówczas Leszczyńską, ul. Klasztorna - ul. Szewską, ul. Łąkowa - ul. Wodną, ul. Tkacka - Ramami sukienniczymi, ul. Nowa - ul. Kaczą. Nazwy ul. Łaziennej, Kościelnej, Zamkowej i Młyńskiej istniały już podówczas. Z planu widać, że ul. Wodna zwaną była dlatego, ponieważ u jej wylotu rozlały się szeroko wody fosy miejskiej. (Gdy później wodę wysuszono i zjawiły się łąki, słusznie przechrzczono ją na Łąkową).

cd. - T. V, nr 3, 1 maja 1933.

O pożarze Gostynia w r. 1811 i jego następstwach.
Prof. Władysław Kołomłocki.
cd.
str.33.

Ul. Młyńska miała najzupełniej usprawiedliwioną nazwę, u jej wylotu stał bowiem wówczas młyn o zapędzie konnym, który ocalał w czasie pożaru. Uderzają też na planie rzeczy, dzisiaj już nieistniejące. I tak istniały wówczas uliczki:
1) między dzisiejszą pn. stroną rynku i dzisiejszą Tkacką.
2) między Łazienną i Leszczyńską, przy której stały jatki rzeźnicze.
3) Wąska pomiędzy ogrodami za dzisiejszą tkacką, połączona z nią 2-ma poprzecznemi.
Nie było natomiast obok kościoła żadnego wylotu na północ, dzisiejszy bowiem plac obok szkoły powsz. (w r. 1811 też szkoła) a murem kościoła zamknięty był budynkiem kościelnym (przyp. mieszkanie kościelnego).

cdn.
Plan miasta w poście wyżej.
Pozdrawiam.
Kaniewska Małgorzata.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 17 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL