Wielkopolskie Towarzystwo Genealogiczne GNIAZDO

Forum dyskusyjne WTG GNIAZDO
Teraz jest 29 lis 2020, 15:19

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 25 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 19 paź 2019, 03:03 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4913
Nowy Kurjer 1927.01.01 R.38 Nr1

Wariackie pogłoski
Swój swoich zna najlepiej.
Dr. h.c generał major pozasłużbowy von Schoenaich pisze w najświeższej "Die Welt am Montag" w artykule "Auf- oder Abruestung", że w napad Polski na Prusy Wschodnie wierzą tylko zupełnie obłąkani nacjonaliści. (An einen Einfall Polens in Ostpreussen, glauben nür ganz verrückte Natioal listen).
...
Podziemny korytarz do Niemiec
Katowice, 30. 12.
Wielkie oburzenie wywołało tu usunięcie z kopalni "Szarlej Biały" w Brzezinach, tuż nad granicą niemiecką dwóch polskich stygarów Wróbla i Kulczyńskiego i nadgórnika Janusa przez dyrektora kopalni Goetkego, za to, że donieśli władzom polskim o podziemnym korytarzu, łączącym kopalnię z drugą kopalnią na terenie niemieckim. Korytarz ten był dyskretnie używany do przechodzenia na stronę niemiecką. Wiedziały o jego istnieniu władze niemieckie, tylko fakt ten taiły.
...
Cera a charakter
Cera żółtawa czy ziemista zdradza charakter poważny,
bladawa - niemoc fizyczną i moralną,
czerwona - charakter gwałtowny i skłonność do pijaństwa,
częste zmiany koloru na twarzy - charakter zmienny,
skóra delikatna - charakter łagodny, zaś
szorstka - nierówny.
Tak zawyrokowało pewne pismo francuskie poświęcone piękności u kobiet.
...
Praktyczne rady
Jak utrzymać świeżość masła?
Dobry smak masła zależy od przechowania go w chłodnem, czystem powietrzu. Jeśli się chce na dłuższy czas lyniać świeże masło, należy je przepłukać bardzo starannie w zimnej wodzie i następnie doskonale wygnieść z wody, poczem nałożyć do naczynia kamiennego bardzo silnie ugniatając, tak, aby nie było próżni w środku. Na wierzch kładzie się czystą suchą szmatkę płócienną, którą pokrywa się na 1 cm. grubą warstwą soli. Zwrócić tu jednak należy uwagę, że tylko prawdziwie świeże, dobrze wyrobione masło da się istotnie zakonserwować. Jeżeli chodzi o utrzymanie świeżego masła jedynie przez czas krótszy, to wystarczy po złożeniu go do garnka w powyżej podany sposób, codziennie nalewać na wierzch świeżą zimną wodą.
Odświeżyć stare masło na krótki czas można przez przepłukanie go w zimnej wodzie, w której rozpuszcza się łyżeczkę natronu. Następnie przepłukuje się ponownie w wodzie czystej.
...
Wiadomości różne

Komunikat Giełdy Pieniężnej w Poznaniu.
Rada Giełdowa przyjęła do urzędowego notowania z dniem I-go stycznia 1927 roku 8 proc. listy zastawne Państwowego Banku Rolnego, których prospekt ogłoszony jest w Nr. 269 "Monitora Polskiego" z dnia 19. XI. 1925 r.
Z dniem 1 stycznia 1927 roku Rada Giełdowa skreśliła z urzędowej ceduły giełdowej akcje następujących towarzystw:
R. Barcikowski, Tow. Akc, w Poznaniu,
"Wagon" Tow. Akt. w Ostrowie i "Dębienko"
Młyny i Tartaki, Tow. Akc. w Dębienku,
...
Wypadki


- Pochwycony przez transmisję.
Przez koło" rozpędowe silnika pochwycony został uczeń tokarski Leon Hałas z Dębca, zatrudniony w fabryce "Metalurgja" przy ul. Strumykowej 19-20.
Hałas odniósł poważne pokaleczenia.

- Niespodziewana wizyta.
P. Jaworski powracając do swego mieszkania przy ul. św. Marcina 40, zauważył drzwi otwarte a w pokojach gospodarującego jakiegoś jegomościa, który zdążył już sobie przywłaszczyć aparat fotograficzny i inne rzeczy.
Nieproszonego gościa nazwiskiem Wojciecha Pawela zaaresztowano.

- Na gorącym uczynku.
Złodzieja Józefa Ławniczaka schwytano w chwili, kiedy chciał się włamać do mieszkania przy ul. Mickiewicza 89.

- Wojownicza Sublokatorka
Mieszkańcy domu przy ul. Ogrodowej 3, byli wczoraj świadkami zatargu na tle mieszkaniowem, który przybrał charakter bardzo gwałtowny.
Właściciel mieszkania Kazimierz Mroziński, z zawodu listonosz, został w toku zajścia uderzony siekierą przez sublokatorkę niejaką Pelagję Buszową.
Rannego w nos i czoło odstawić musiano do szpitala miejskiego. Rany na szczęście nie są niebezpieczne.
Wojowniczą i pełną temperamentu sublokatorka zajęła się policja.

- Fatalny upadek ze schodów.
Nieoświetlone schody przyczyną śmierci.
W drugie święto Bożego Narodzenia wracając do domu przy ul. Prusa 19 około godz. 17-tej, spadła ze schodów skutkiem ciemności 68-letnia Franciszka Kolanowa. Skutkiem upadku Kolanowa odniosła złamanie kręgosłupa, lewego ramienia i wstrząśnienie mózgu. W stanie bezprzytomnym odwieziono nieszczęśliwą do zakładu Djakonisek, gdzie zmarła nic odzyskawszy przytomności. Tragiczny ten wypadek winien być przestrogą dla właścicieli domów, by w obecnej porze krótkich dni baczyli na oświetlenie klatek schodowych i nienarażali lokatorów, czy to z oszczędności czy też z niedbalstwa na utratę życia.
Policja zaś winna bezwzględnie pilnować dozorców, którzy częstokroć nie zdają sobie sprawy z powierzonych im obowiązków.
...
Nekrologi

Dnia 28 grudnia o godz. 8 wiecz. zakończył życie nagle
Ks. Alfons Kaczmarek
proboszcz wyrzyski
W 56 roku życia, a 30 roku kapłaństwa.
Eksportacja zwłok i pogrzeb odbędzie się w sobotę 1 stycznia o godz. 3 po poł.
Czcigodnych Księży Konfratrów proszę o momento.
Sadki, 29 grudnia 26.
Ks. Robowski dziekan.
...
Dnia 29 grudnia 1926 r. zmarła po krótkiej chorobie, opatrzona Sakramentami Św., przeżywszy lat 80,
ś.p. Franciszka Duczmalowa
Eksportacja do kościoła parafialnego w Jankowie Zaleśnym odbędzie sic w niedzielę, 2 stycznia 1927 r. po południu. Nabożeństwo i pogrzeb w poniedziałek o godz. 9 rano. Czcigodnych Konfratrów proszę o momento.
W imieniu w smutku pogrążonej rodziny
ks. Józef Duczmal.
Krotoszyn Chojna.
Powózki oczekiwać będą na dworcu w niedzielę i poniedziałek w Łąkocinach.
...
W środę, dnia 29 grudnia o godz. 12 w połud. zmarła nagle, opatrzona Olejami św., nasza najdroższa żona, matka i teściowa
ś.p. z Wawrzyniaków Franciszka Jurkowa
przeżywszy 74 lata, o czem donoszą krewnym i znajomym
W ciężkim smutku pogrążeni
mąż i rodzina.
Krępa, Wturek, Skalmierzyce, dnia 29 grudnia 1926 r.
...
Dnia 29 bm. o godz. 1 w nocy zmarł w Poznaniu po długich i ciężkich cierpieniach, opatrzony kilkakrotnie Sakramentami św. nasz najukochańszy brat i szwagier,
ś.p. Ksiądz Kazimierz Mizgalski
długoletni proboszcz parafji w Szkaradowie w 60 roku życia a 35 kapłaństwa.
Eksportacja zwłok odbędzie się w niedzielę, dnia 2-go o godz. 3 po poł. z Przemienienia Pańskiego do kościoła Panny Marji przy tumie, nabożeństwo żałobne i pogrzeb w poniedziałek, 3 stycznia o godz. 11 przed poł. na cmentarz św. Małgorzaty, o czem czcigodnych Konfratrów Zmarłego oraz wszystkich krewnych i znajomych zawiadamia
W ciężkim smutku pogrążona
rodzina
Poznań - Chwaliszewo 15.
...
Zasnęli w Bogu:

ś.p. Heliodor Zamorski - 31 lat dn. 29. bm. w Poznaniu.
ś.p. Mieczysław Perkowski - dn. 29. bm. w Poznaniu.
ś.p. Alegssasttisr Rutkiewicz - 62 lata dn. 29. bm. w Poznaniu.
ś.p. Agnieszka Wiśniewska - 60 lat dn. 29. bm. w Poznaniu.
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!
...
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 paź 2019, 03:15 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4913
Nowy Kurjer 1927.01.04 R.38 Nr2 - 2/291

Gwałty litewskie

Aresztowania wśród robotników.
Represje obecnego rządu litewskiego trwają w dalszym ciągu. Obecnie rozpoczęła się fala aresztowań wśród robotników, co pozostaje w związku z zapowiedzią rządu rozwiązania wszystkich związków zawodowych.
Aresztowanych robotników umieszcza się w specjalnie zorganizowanym wielkim obozie koncentracyjnym w pobliżu Kowna, gdzie już przebywają internowani przedstawiciele opozycyjnych partyj politycznych i mniejszości narodowych. Celem zupełnej izolacji mieszkańców obozu zaprowadzono wzmocnione straże wojskowe.
...
Z prowincji

- Września. (Poświęcenie pomnika poległych.)
W drugie Święto Bożego Narodzenia po sumie, na którą przybyli zaproszeni delegaci i Towarzystwo Powstańców z Wrześni, wyruszył pochód z orkiestrą wojskową na czele na cmentarz parafialny. Tutaj przed wspaniałym pomnikiem, postawionym kosztem obywateli, rozpoczęła się uroczystość odśpiewaniem przez chór Lutni miejscowej pieśni "Na groby". Następnie przemówił w duchu patriotycznym i ks. prefekt Jernajczyk. Akta poświęcenia pomnika dokonał miejscowy duszpasterz ks. dziekan Fierek, który w przemowie swej wskazał na krzyż sterczący na szczycie pomnika a przypominający nam oprócz ofiary krzyżowej nader ważny obowiązek miłości bliźniego, obejmujący żywych i umarłych. Modlitwą wspólną zakończył mówca obrzęd poświęcenia.
Przemówił jeszcze p. aptekarz Konieczny, podając historję budowy pomnika i dziękując ofiarodawcom za złożone ofiary.
Po odśpiewaniu "Boże coś Polskę" pochód ruszył na Rynek, gdzie po przemówieniach ppułk. Langiego z Poznania i rotmistrza Grabskiego z Bieganowa udekorowano odznakami kilkunastu członków Tow. Wojaków i Powstańców.
Uroczystość zakończyła się defiladą.
...
Osobiste

- Prezes O.U.Z. w Poznaniu Dr. Władysław Borszewski z dniem 1.1.1927 r. przechodzi w stan spoczynku.
...
Wiadomości różne

Wypadki


- Usiłowane włamanie do kasy
Starostwa Krajowego. W nocy z dn. 31-go grudnia na 1-go stycznia 1927 niewyśledzeni sprawcy dokonali włamania do kasy Starostwa Krajowego.
Dozorujący w biurach stróż zauważył złodziei i zaalarmował policję. Złodzieje, zauważywszy policję, zbiegli, wyskakując przez okna. Śledztwo w toku. Jak się dowiadujemy policja jest już na tropie włamywaczy.

- Samobójstwo przez powieszenie.
Dzisiaj około godz. 11-tej przed połudn. powiesił się we własnym lokalu przy ulicy Żydowskiej 30, restaurator Roman Adamski, lat 54.
Przybyły na miejsce wypadku lekarz stwierdził tylko śmierć. Policja wszczęła śledztwo.
Jak się dowiadujemy, powodem tragicznego kroku były stosunki finansowe.

- Otrucie lyzolem.
Do szpitala miejskiego przywieziono 24-letnią Martę Tomczakową, - żonę urzędnika pocztowego, która usiłowała się pozbawić życia przez użycie lyzolu. Desperatce wypompowano żołądek. Stan jej nie jest groźny.

- Zasłabnięcie.
W dniu 1-go stycznia. podczas nabożeństwa w kościele O. O. Franciszkanów, zasłabła nagle służąca Józefa Najdówna, zamieszkała przy ul. Podgórnej 2a. Odwieziono ją do szpitala miejskiego.

- Przechodząc ul. Karwowskiego zasłabł nagle Żmura Piotr, zamieszkały w Starołęce. Przy pomocy policji odwieziono go do szpitala miejskiego.

- Zwłoki noworodka.
W jednym ze sklepów przy ul. Za Bramką nr. 9 znaleziono zwłoki noworodka, będące już w rozkładzie. Zwłoki odstawiono do kostnicy szpitala miejskiego. Policja wszczęła śledztwo.

- Samobójstwo.
W mieszkaniu przy ul. Szamarzewskiego 19, powiesiła się 30-letnia Joanna Łuszyńska. Gdy desperatkę odcięto, stwierdzono już śmierć. Zwłoki odstawiono do kostnicy szpitala miejskiego. Powodów tragicznego kroku dotychczas nie stwierdzono.

- Pod kołami samochodu.
Przez dorożkę samochodową nr. 115 przejechany został przy ul. Libelta robotnik Józef Maury, zamieszkały w Sołaczu.
Przejechany odniósł bardzo powabne pokaleczenia. Odwieziono go do szpitala miejskiego.
...
Nekrologi

(spóźnione)
W dniu 30 grudnia ub. r. zmarła po krótkich cierpieniach opatrzona Sakramentami św. w 68 roku życia, najlepsza matka, teściowa, babka i ciotka
ś.p. z Hasów Anastazja Czeszewska.
Pogrzeb odbył się po uprzedniem nabożeństwie w Mroczy w południe dnia 3 bm. w Drążnie.
Ciężko strapiona
Rodzina.
...
ś.p. Inż. Feliks Grzybowski
pracownik kolejowy w Gdańsku
zmarł w drugie święto Bożego Narodzenia po krótkich cierpieniach.
Drogie nam zwłoki pochowane zostały na wieczny spoczynek na cmentarzu św. Mikołaja we Wrzeszczu, o czem donosi
w smutku pogrążona
Rodzina.
Gdańsk w grudniu 1926.
.
Zasnęli w Bogu:

ś.p. Kazimierz Mizgalski - 59 lat dn. 30. bm. w Poznaniu.
ś.p. Weronika Szubert - 60 lat dn. 30. bm. w Poznaniu.
ś.p. Zbign. Niechciałkowski - dn. 30. bm. w Poznaniu.
ś.p. Maria Wassak - 26 lat dn. 30. bm. w Poznaniu.
ś.p. Jan Kalusiński - 3 lata dn. 30. bm. w Poznaniu.
ś.p. Wanda Kręgielska - 33 lata dn. 30. bm. w Poznaniu.
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!
...
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 paź 2019, 03:58 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4913
Nowy Kurjer 1927.01.05 R.38 Nr3 - 3/291

Potwór macocha.

Aby zagarnąć majątek, karmiła pasierbicę stalowemi sztyftami.
Smutnego losu zaznała maleńka córeczka mieszkańca pewnej wsi w powiecie częstochowskim, Walentego Czekańskiego.
Matka osierociła maleństwo zaraz po jej przyjściu na świat. Ojciec chcąc dać córeczce dobrą opiekę, ożenił się wkrótce po śmierci pierwszej żony. Niestety rachuby te zawiodły. Macocha z nienawiścią odnosiła się do małej swej pasierbicy. Nie mogła bowiem pogodzić się z faktem, że kiedyś część zagrody mężowskiej, dziewczynce przypadnie w udziale i powzięła potworny pomysł zgładzenia jej ze świata. Systematycznie przymuszała dziecko do połykania stalowych sztyftów, używanych przez szewców do przybijania obcasów.
Nie domyślając się niczego Czekański dziwił się, że dziewczynka straciła apetyt, płakała, dostawała wymiotów, źle spała i wreszcie zaczęła pluć krwią.
Zaniepokojony - mimo protestów żony - wezwał lekarza i zabrano dziecko do szpitala, gdzie przez prześwietleniu skonstatowano w jego żołądku kilkanaście sztyftów stalowych długości do 1 i pół cm.
Na skutek powyższego sprawę oddano w ręce policji, która przeprowadziła energiczne śledztwo. Zbrodniarka przyznała się do potwornych praktyk, motywując je chęcią pozbycia się pasierbicy, by jej samej przypadł po mężu majątek.
...
W Genewie wyleciały w powietrze bakcyle, które mogły zarazić gruźlicą miliony ludności.
Genewa.
W laboratorjum znanego bakterjologa Spahlingera eksplodował w ub. czwartek wieczorem słój, zawierający zbiór bakcylów tuberkulozy. W czasie eksplozji słoju cała jego zawartość oblała uczonego Spahlingera, który został pokryty miljardami zarazków tuberkulicznych. Dezynfekcja trwała kilka godzin. Prof. Spalinger oświadczył, że w butelce, która eksplodowała, znajdowało się tyle zarazków gruźlicy, że mogłyby zarazić ludność nietylko całej Szwajcarji, ale również ludność sąsiednich krajów.
http://sbc.org.pl/Content/144894/i25163 ... 0-0001.pdf
PODRÓŻE NA GAPĘ
Bruno Winawer
str.82-83 (78-79)
Z nauk biologicznych — wiemy to z de Kruifa - najumiejętniej chyba stosuje rozsądną metodę przyrodniczą bakterjologja i stąd jej sukcesy zdumiewające w ostatnich czasach. Pisma angielskie donoszą o ciekawem odkryciu Spahlingera.
Wynalazł szczepionkę, chroniącą bydło rogate od gruźlicy. Wakcyny swoje sprawdzał różnemi sposobami przez bite trzy lata w laboratorjach, ale raport ogłosił dopiero teraz, po jeszcze jednej próbie ogniowej. Jedenastu jałówkom, imunizowanym nową metodą wstrzyknięto dożylnie wielką, zabójczą dawkę bakteryj chorobotwórczych - wytrzymały. Jedna zdechła po dwóch latach, ale na inną chorobę. Teraz już - po rozumnem doświadczeniu "kontrolnem" - można pewne skromne twierdzenie zaryzykować.
W słowie i w piśmie jesteśmy mniej ostrożni.

i wiele innych stron.
...
Wiadomości różne

Wypadki



- Identyczność kobiety, przejechanej przez pociąg pospieszny w piątek rano pod Kobylnicą stwierdzono.
Jest to 32-letnia służąca Stanisława Lis, która zamierzała w piątek jechać do Poznania.
Ponieważ spóźniła się na pociąg, poszła pieszo wzdłuż toru kolejowego i przez nadjeżdżający pociąg pośpieszny Poznań-Warszawa, została porwana i przejechana. Tragicznie zmarła pochodziła z Kobylnicy i służyła u gosp. Szwanka.

- Nagłe zasłabnięcie.
Wczoraj zasłabła nagle przy pracy, prokurentka Domu konfekcyjnego Franciszka Appelt, zamieszkała przy ulicy Zwierzynieckiej nr. 1. Przewieziono ją do szpitala miejskiego, gdzie dzisiejszej nocy zmarła.
Przyczyny śmierci dotychczas nie ustalono.
...
Kradzieże.

- Z mieszkania przy ul. Kopernika 3, skradziono portfel, 330 zł w gotówce oraz książkę do kasy pogrzebowej.

- Ze składnicy skór przy M. Garbarach niewyśledzeni sprawcy skradli różne skóry w wartości 1000 zł.

- W wczorajszej nocy nieznani sprawcy włamali się do apteki przy ul. Mazowieckiej w Sołaczu i skradli wagę, większą ilość kokainy, 10 dolarów oraz 500 zł w gotówce. Właściciel poszkodowany jest na 3.000 zł.
...
Zmarli:

Heljodor Zaworski, zbożow., 31 l.
Mieczysław Perkowski 16 godz.
Zygmunt Schröter 10 m. 4 dni.
Aleksander Rutkiewicz, obuwn., 62 l.
Agnieszka Tempłowiczowa z d. Wiśniewska, wdowa, 68 l.
Zofja Kluczyńska, służąca 26 l.
Kazimierz Mizgalski, ks. prob., 59 1.
Weronika Szubert z d. Czarniec, wdowa, 60 lat.
Zbigniew Niechciałkowski 7 m. 6 dni.
Stanisław Preuss 1 m. 20 dni
Marja Waszak, nauczycielka, 26 lat.
Jan Kalusiński 3 l.
Anna Matecka z d. Andrzejewska 77 l.
Barbara Grygiel z d. Kiszewska, wdowa, 82 l.
Józef Świderski, ucz. szk. 11 l.
Walentyna Dukat 4 l. 1 m. 14 dni.
Roch Małecki, rob., 62 l.
Marja Jabłońska 9 godz.
Henryk Rau, bez zaw., 28 1.
Tymoteusz Basiński 5 m. 8 dni.
Stefanja Dziennik 5 m. 8 dni.
Bożena Mańczakówna, 8 m. 6 d.
Marta Zofja Chłopkowiakówna 1 r. 6 m.
Adam Polcyn, stud, prawa, 29 l.
Franciszka Rozwadowska z d. Piotrowska 45 l.
Dymitry Melnyk. szeregowiec, 22 l.
Kazimierz Spiżewski, mechanik, 57.l.
Joanna Muszyńska, bez zawodu, 56 l.
...
Nekrologi

W poniedziałek dnia 3 bm. o godz. 10 10 w nocy zasnęła w Bogu po długich cierpieniach, opatrzona św. Sakramentami, w 82 roku życia
ś.p. z Rotkiewiczów Wanda Koczorowska
załoźycielka i kierowniczka zakładu wychowawczego w Bruczkowie, poświęciwszy 44 lata nauczaniu i wychowaniu biednych dzieci.
Eksportacja z Bruczkowa do Borku odbędzie się w piątek dnia 7 stycznia o godz. 9:15; zaraz potem nabożeństwo żałobne i pogrzeb o godz. 10.
Ks. Jachimczyk. Kapelan.
Bruczków d. 4.1.27
Powozy będą na stacji w Borku w piątek o godz. 9.
...
1 stycznia 1927 r. zasnęła w Bogu, po długich cierpieniach, opatrzona Sakramentami św., moja najdroższa żona, nasza ukochana matka teściowa
ś.p. z Pokladeckich Wiktorja Bauzowa
przeżywszy lat 70.
Wprowadzenie zwłok do kościoła parafjalnego w Mosinie odbędzie się w środę 5. bm. o godz. 9. rano. Po mszy św. eksportacja na cmentarz.
W ciężkim smutku pogrążony
mąż z rodziną.
Mosina.
...
W Nowy Rok o godz.13. zasnął w Bogu,
ś.p. Piotr Olenderek
sierżant wojsk polskich 7 samodzielnego Batalionu Łączności.
Pogrzeb odbędzie się w środę 5. stycznia o godz. 3. po południu z kostnicy Szpitala Okręgowego Wały Jana III.
W smutku pogrążona
rodzina.
...
Zasnęli w Bogu:

ś.p. Wawrzvniec Juszczak - 65 lat dn. 31.XII. w Poznaniu.
ś.p. Marja Majchrowicz - dn. 31.XII. w Poznaniu.
ś.p. Piotr Olenderek - 1 bm. Pogrzeb 5. o godz.3 pop. z kostn. Szp. Miejsk.
ś.p. Dr. Zenon Kułak - 34 lata 1. bm. w Poznaniu.
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!
...
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 paź 2019, 22:45 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4913
Nowy Kurjer 1927.01.06 R.38 Nr4 - 4/291

Nekrologia

Ś.p. Józef Palędzki.

W poniedziałek 3. bm. rozstał się z tym światem jeden z senjorów-dziennikarzy ś.p. Józef Palędzki w 69. r. życiu zbożnego. Rodem z Wągrowca, przez szereg lat walczył w Legji francuskiej w półn. Afryce. Przez drugie lata redagował w Gdańsku "Gazetę Gdańską", gdzie go władze pruskie ukarały kilkakrotnie wiezieniem. Około 20 lat pracował owocnie w Bytomiu na G. Śląsku w wydawnictwach katolika.
Wreszcie jako długoletni wydawca i redaktor - "Nowin Raciborskich" w Raciborzu (Śląsk Opolski) po plebiscycie i III. powstaniu śląskiem terrorem orgeszowskim zmuszony został opuścić ważną placówkę narodową na śląskich kresach i przeniósł się z swą wierną współtowarzyszką niedoli na stałe do Poznania. Z śp. Józefem Palędzkim zeszedł z tego świata kryształowy charakter, niestrudzony i niczem nie dający sie zastraszyć działacz narodowy. Doczekał sie po długiej żmudnej pracy wolnej i niepodległej Polski, za którą tak często w murach więziennych a ostatnio przy schyłku życia w pełnych miłością dla kraju latach serdecznie tęsknił.
Ziemia polska, dla której rzetelnie pracował i której się przysłużył, niech mu będzie!
R. i. p.
.
e-kartoteka
https://szukajwarchiwach.pl/53/474/0/19 ... 5u02AZGd3Q - skan 37
https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3ze ... %C4%99dzki
Józef Konstanty Palędzki (ur. 4 maja 1858 w Wągrowcu, zm. 1927 w Poznaniu) – dziennikarz, działacz narodowy na Pomorzu i Śląsku.
Syn Maksymiliana i Amy Karskiej. (...)

i wiele innych stron
...
Wiadomości różne

Wypadki



- Napad.
Inwalida wojenny Tomasz Staszkiewicz został wczoraj około godz. 22-giej na Zagórzu, napadnięty przez dwóch nieznanych osobników. Napastnicy zabrali mu około 15 zł. i zbiegli.

- Oddaliła się.
Dnia 2. stycznia br. oddaliła się z domu przy ul. Chwaliszewo 70 16-letnia Leokadja Ratajska i dotychczas nie wróciła.
Zaginiona jest średniego wzrostu, włosy ciemno-blond, oczy niebieskie. Ubrana była w popielaty płaszcz, niebieski szal oraz niebieską czapkę, Wszelkie informacje uprasza się kierować do Urzędu policji śledczej przy pl. Wolności.

- Kradzież.
- Na gorącym uczynku aresztowano wczoraj około godz. 8-mej niejakiego Teofila Heichla w chwili, gdy usiłował popełnić, kradzież w cukierni "Sieberta" przy św. Marcinie.

- Zwłoki noworodka.
Na cmentarzu ewangielickim przy Topolowej znaleziono wczoraj zwłoki noworodka, które odstawiono do kostnicy szpitala miejskiego.
Za matką wszczęto śledztwo.

- Zamach samobójczy.
Wczoraj około godz. 5 tej po poł. napotkano w bramie przy ul. Strzeleckiej 23 mężczyznę wijącego się w boleściach.
Przewieziono go natychmiast do szpitala miejskiego, gdzie okazało się, że chodzi o zamach samobójczy.
Desperatowi, który zażył nieznanej trucizny, wypompowano żołądek. Jak stwierdzono, jest to niejaki Jerzy Kochański.
Stan jego jest poważny.

- Tragiczna śmierć chłopca.
Dzisiaj zmarł w szpitalu miejskim 6-letni Edmund Kozak, zamieszkały przy ulicy Dąbrowskjego 35/37, który wczoraj na ul. Kochanowskiego przejechany został przez wóz ciężarowy.

- Nieszczęśliwy wypadek.
W godzinach rannych przywieziono do szpitala miejskiego handlarza Michała Rajkowskiego (ul. Wenecjańska 11/12), który przez konia uderzony został w twarz kopytem.

- Spłoszeni złodzieje.
Dzisiejszej nocy niewyśledzeni dotąd sprawcy dokonali włamania do składu cygar przy ul. Pocztowej 16.
W "urzędowaniu" przeszkodził im przechodzący posterunkowy, do którego złodzieje oddali kilka strzałów.
Na alarm wszczęty przez posterunkowego nadeszła pomoc, w liczbie kilku policjantów.
Wszczęto pościg, który niestety nie dał pozytewnego rezultatu, gdyż złodzieje, korzystając z osłony nocy dostali się na dach kamienicy i zbiegli.
...
Zmarli:

Elżbieta Stejkowska z d. Woźniak, 69 lat;
Marja Majchrowicz z d. Blażejczyk, wdowa, 78 lat;
Stefanja Kowalska, 2 l. 10 m. 20 dni;
Piotr Olenderek, sirżerżant zawodowy, 45 lat;
Adam Tomasz Miszkowski, 1/4 godz.;
Wawrzyniec Juszczak, robotnik 66 lat;
Zenon Kulak, radca Min. Sk. doktor praw, 33 lata;
Antonina Łaganowska z d. Puchau, wdowa, 76 lat;
Stefanja Stróżyk, 5 1. 4 m. 6 dni;
Adam Topp, 2 dni;
Józefa Kuźnierska, gosp., 65 lat;
Marjanna Malik z d. Błaszkowska, wdowa, 76 l.;
Zenon Świątek, 11 dni:
Mieczysław Jankowiak, 5 dni;
Andrzej Rajczak, robotnik, 75 lat;
Franciszek Schütze, em. zwrotniczy, 73 lata;
Włodzimierz Wiśniewski, 16 dni;
Stanisława Ciołkowiakowa z d. Wiśniewska, 74 lata;
Walentyna Błaszkowiak z d. Jankowiakówna, 32 lata;
Heljodor Żurawski kol. pom. biurowy, 26 lat.
...
- Morderstwo czy wypadek?
Zagadkowe przejechanie przez pociąg.
Urzędnik firmy B. Bystrzycki, fabr. parkietów Sp. Akc. w Orzechowie pow. Września p. Jan Warczygłowa zajęty z polecenia wyżej wymienionej firmy zakupnem drzewa dębowego w okolicy Pińska, na kresach wschodnich wracał na święta Bożego Narodzenia do domu rodzicielskiego w Orzechowie (linja kol. Jarocin-Września).
W niedziele, dnia 19.12.26 o godz. 5 rano znaleziono zwłoki jego przejechane i pomiażdżone przez pociąg na torze kolejowym w pobliżu stacji Błaszki położonej pomiędzy Łodzią i Kaliszem. Ponieważ wymieniony powinien był posiadać przy sobie większą sumę pieniędzy, których przy nim nie znaleziono, istnieje przypuszczenie, że padł ofiarą sprytnej zbrodni rabunkowej.
Rysopis: liczył lat 20. wzrost około 1,75 mtr., silna budowa, twarz podłużna; ubranie miał czarne, płaszcz brązowy i popielatą czapkę. Rodzice tragicznie zmarłego proszą wszystkie osoby, które krytycznego dnia jechały pociągiem w kierunku Warszawy do Łodzi-Poznania, a które mogłyby udzielić jakichkolwiek informacji mogących się przyczynić do wyświetlenia przyczyny tragicznej śmierci syna, o łaskawe podanie tychże pod adresem: K. Warczygłowa, Orzechowo, powiat Września.
...
Nekrologi

Dnia 3 b.m. o godz. 10:40 w nocy zasnęła w Bogu po długich cierpieniach, opatrzona św. Sakramentami, w 82 roku życia, moja kochana kuzynka, nasza droga ciotka
ś.p. z Rotkiewiczów Wanda Koczorowska
poświęciwszy życie swoje wychowaniu biednych dzieci.
W imieniu stroskanej rodziny
Amelja Żychlińska
Uzarzewo w styczniu 1927.
...
Dnia 3 b.m. zabrał nam Pan Bóg do grona Swych Aniołków po długich cierpieniach, naszą najdroższą córeczkę i siostrzyczkę
ś.p. Zosinkę
w 13 roku życia. Pogrzeb odbędzie się w czwartek, dnia 6 b.m. o godz. 3 1/2 po południu.
W ciężkim smutku pogrążeni
Cz. Robińscy z dziećmi.
Żniń, w styczniu 1927 r.
...
3 stycznia br. zabrał P. Bóg do grona Swych aniołków, po kilkudniowych ciężkich cierpieniach, naszą najdroższą córeczkę i siostrzyczkę
Marylkę
w czwartej wiośnie życia. Pogrzeb odbędzie się w Chodzieży dn. 6. bm. o godz. 2 1/4 z szpitala powiatowego na cmentarz parafialny, o czem zawiadamiają wszystkich Krewnych, Przyjaciół i Znajomych w głębokim żalu pogrążeni
W. Metzigowie z dziećmi.
Próchnowno, w styczniu 1927 r.
...
Zasnęli w Bogu:

ś.p. Andrzej Raiczak - 75 lat dn. 4. bm. w Poznaniu.
ś.p. Włodzimierz Wiśniewski - dn. 4. bm. w Poznaniu.
ś.p. Stan. Ciałkowiakowa - 74 lata dn. 4. bm. w Poznaniu.
ś.p. Walentyna Błaszkowiak - 32 lata dn. 4. bm. w Poznaniu.
ś.p. Heljodor Żurawski - 36 lat dn. 4. bm. w Poznaniu.
ś.p. Elżbieta Siejkowska - 59 lat dn. 4. bm. w Poznaniu.
ś.p. Stefania Kowalska - dn. 4. bm. w Poznaniu.
ś.p. Adam Mieczkowski - dn. 4. bm. w Poznaniu.
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!
....
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 paź 2019, 00:57 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4913
Nowy Kurjer 1927.01.08 R.38 Nr5 - 5/291

Spór o Beethovena.

(?) Między Flandrją a Niemcami toczy się gigantyczny spór o Beethovena. Wedle twierdzenia Flamandczyków znakomity skrzypek urodził się w Bonn pod Mechlinem. Niemcy zaś twierdzą zawzięcie, że mimo to Beethoven był i pozostanie Niemcem. W r. 1927 przypada setna rocznica śmierci Beethovena. Z tej okazji ustanowił rząd niemiecki 10.000 marek nagrody za najlepszy muzyczny utwór niemiecki.
...
Tydzień Weterana
Społeczeństwo Wielkopolskie, otaczające wielką czcią bohaterów z powstania narodowego i będzie miało sposobność okazać ponownie swoje sympatje zasłużnym staruszkom. Z okazji "Tygodnia Weterana" 16 do 22 stycznia rozesłane zostaną listy ofiar i łańcuszkowe listy składkowe. Niewątpliwie szersze warstwy obywatelskie nie poskąpią grosza dla najzasłużeńszych bohaterów narodowych, którzy z pogardą śmierci walczyli o lepsze jutro Polski. Kwesta uliczna, dnia 16. stycznia, dozwoli wszystkim choćby groszem wdowim, wesprzeć, biednych weteranów! Odzywamy się przeto do wszystkich litościwych i patrjotycznych serc, aby nie odmawiały pomocy swojej, zgodnie z wołaniem złotoustnego Ks. Piotra Skargi: "Widzisz. iż bliźni Twój potrzebuje chleba sukni, pieniędzy, rady i pomocy Twojej, daj mu, nie broń bratu swemu tego, co i dla niego Tobie Bóg dał."
...
Zdjęcie: - Stanisław Rybka-Myrius por. rez. składa w dniu 27 grudnia [1926] wieniec na mogile powstańców poznańskich.
viewtopic.php?f=1&t=13262&p=153577&hilit=Myrius#p153577
Stanisław Rybka-Myrius (...)
Ryc. 8. Stanisław Rybka – Myrius, autor Marsylianki wielkopolskiej
Źródło: audiovis.nac.gov.pl/obraz/60243/

https://pl.wikisource.org/wiki/Marsylianka_wielkopolska
Marsylianka wielkopolska
Stanisław Rybka - https://pl.wikisource.org/wiki/Autor:St ... 82aw_Rybka
Pieśń skomponowana z okazji pierwszej rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego

http://powstancywielkopolscy.pl/pl/search
Rybka-Myrius Stanisław
...
Wiadomości różne

Wypadki


- Fatalny upadek.
Wczoraj około godz. 5-tej po południu przy pl. Wolności 30 letnia Agnieszką Kierst, Chwaliszewo 20, upadła tak nieszczęśliwie na chodnik, że złamała sobie nogę. Odwieziono ja, natychmiast do szpitala miejskiego.

- Nieszczęśliwy wypadek.
Ślusarz Krawczyński Florjan, zamieszkały ul. Różanna 22 idąc wczoraj po południu z Ławicy do Poznania potknął się i upadł tak nieszczęśliwie, że złamał sobie obojczyk.
Nieszczęśliwego odwieziono do szpitala miejskiego.

- Dostał obłędu.
Z wielkim impetem i hałasem wpadł dzisiejszej nocy do Komendy P.P. przy pl. Wolności niejaki Stanisław Gajewski, bez stałego miejsca zamieszkania, i wzywał pomocy policji, bo w tej chwili w szpitalu miejskim umarła mu siostra niejaka Kazimiera Górska. Policja natychmiast zatelefonowała do szpitala miejskiego, gdzie stwierdzono, że takiej chorej nie było, nie ma, wobec czego umrzeć nie mogła. Widząc niesamowite zachowanie się przybysza zawezwano lekarza, który stwierdził objawy obłędu. Odwieziono go do zakładu dla umysłowo chorych.

- Napad.
Do urzędu śledczego policji państwowej zgłosiła się niejaka Andrzejewska i złożyła zeznanie, że wczoraj około godz. 13-tej przy cmentarzu garnizonowym napadnięta została przez dwóch nieznanych mężczyzn, z których jeden był rzekomo w mundurze.
Napastnicy odebrali jej 500 zł., poczem zbiegli. Policja wszczęła śledztwo.
...
Nekrologi

Dnia 31 grudnia 1926 r. zmarł w Panu wskutek nieszczęśliwego wypadku w Annecy we Francji opatrzony Sakramentami świętemi
ś.p. Aleksander Kurnatowski
syn Edwarda i Heleny z Sianożęckich.
Prosząc o modlitwę donosi o smutnym tym wypadku ciężko strapiona
rodzina.
...
Dnia 3. bm. zmarł niespodziewanie w 55 roku życia
ś.p. Roman Adamski
Zmarły był nam zawsze szczerym i życzliwym przyjacielem, to też pamięć o Nim zachowamy w długie lata.
Poznań 1927 w styczniu.
Grono Przyjaciół.
...
Dnia 3. stycznia 1927 r. zmarł po długich cierpieniach opatrzony na drogę wieczności
ś.p. Józef Palędzki
emerytowany dziennikarz.
Zmarły był nam zawsze wzorem szczerego kolegi i przyjaciela.
Cześć Jego Pamięci!
Przyjaciele.
...
ś.p. z Korczaków Franciszka Apeltowa
zmarła 3 bm. Zmarła była dla nas zawsze wzorem szczerej koleżanki, to tez cześć Jej pamięci!
Koleżanki.
Poznań, dnia 6 stycznia 1927
...
W środę 5 bm. zmarł długoletni członek nasz i członek Zarządu
ś.p. Leon Siąkowski
gorliwy i pracowity dla Towarzystwa naszego. Pamięć Jego między nami nigdy nie zaginie. Pogrzeb odbędzie się w niedzielę dnia 9 bm. o godzinie 2 1/2 z domu żałoby ul. Ogrodowa 13. Jak najliczniejszy udział członków w pogrzebie pożądany.
Zarząd Koła Tow. Rękodzielników w Poznaniu.
...
Zasnęli w Bogu:

ś.p. Kazimierz Balcerkiewicz - 15 lat dn. 4. bm. w Poznaniu.
ś.p. Gertuda Szparakowska - dn. 4. bm. w Poznaniu.
ś.p. Jadwiga Schulc - 67 lat dn. 4. bm. w Poznaniu.
ś.p. Kunegunda Piechocka - dn. 4. bm. w Poznaniu.
ś.p. Stefan Woźniak - 58 lat dn. 4. bm. w Poznaniu.
ś.p. Roman Adamski - 31 lat dn. 4. bm. w Poznaniu.
ś.p. Jadwiga Szymkowiak - 71 lat dn. 4. bm. w Poznaniu.
ś.p. Józef Palędzki - 68 lat dn. 4. bm. w Poznaniu.
ś.p. Stanisław Szmitkowski - 34 lat dn. 4. bm. w Poznaniu.
ś.p. Jadwiga Francuzik - 33 lata dn. 4. bm. w Poznaniu.
ś.p. Helena Raiska - dn. 4. bm. w Poznaniu.
ś.p. Agnieszka Glaza - dn. 4. bm. w Poznaniu.
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!
...
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 paź 2019, 07:33 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04 lis 2016, 21:04
Posty: 550
Spór o Beethovena.
(?) Między Flandrją a Niemcami toczy się gigantyczny spór o Beethovena. Wedle twierdzenia Flamandczyków znakomity skrzypek urodził się w Bonn pod Mechlinem. Niemcy zaś twierdzą zawzięcie, że mimo to Beethoven był i pozostanie Niemcem. W r. 1927 przypada setna rocznica śmierci Beethovena. Z tej okazji ustanowił rząd niemiecki 10.000 marek nagrody za najlepszy muzyczny utwór niemiecki.
:D

_________________
--------------------------
Pozdrawiam, Danka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 paź 2019, 22:57 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4913
Nowy Kurjer 1927.01.09 R.38 Nr6 - 6/291

Podatek od "nieboszczyków"

Oczywiście ... w Bolszewji
Kaukaskie władzie sowieckie, nie spodziewając się od centralnych finansowych organów Zw.S.S.R. powiększenie kredytów, postanowiły na własną rękę szukać dochodów. Ponieważ wszelkie już dziedziny gospodarcze zostały opodatkowane, a podnoszenie opłat tych wywołać musiałyby protesty ludności, władze Kaukazu obmyśliły specjalny nowy dochód "państwowy" od nieboszczyków. Tak więc ogłoszony został podatek od wagi trupów. Wychodząc z komunistycznego założenia, że niezamożni obywatele zazwyczaj są chudzi, wprowadzono opdatkowanie tych rodzin zmarłych, którzy wynoszą ponad 4 pudy wagi. Komunikat nie podaje, co się dzieje z nieboszczykiem, za którego nikt płacić nie chce.
...
Jeszcze o likwidacji dóbr krotoszyńskich.
Wbrew pogłoskom, które pojawiły się w kilku pismach o rzekomym zamiarze sprzedaży dóbr ks. Thurn Taxis Krotoszyn, postanowiono zatrzymać te dobra na własność Państwa i likwidacja ich idzie zupełnie normalnym porządkiem.
...
Wiadomości różne

Jubileusze

- Pan Józef Krygier z Posługowa obchodził w dniu 2 stycznia 1927 dwudziestopięciolecie swego urzędowania jako członek Zarządu Banku Ludowego w Janowcu.
...
Wypadki


- Bez przytomności znaleziono
przy Wałach Warneńczyka, 26-letniego Wincentego Rożnowskiego. Wóz ambulansowy odwiózł go do szpitala miejskiego, gdzie stwierdzono, że Rożnowski jest poważnie nerwowo chory i często miewa ataki. Atak taki miał miejsce i w tym wypadku. Po odzyskaniu przytomności odwieziono go do zakładu dla nerwowo-chorych.

- Karambol.
Przy ul. św. Marcina u wylotu ul. Wały Jana III. samochód wojskowy zderzył się z taksówką. Wypadków z ludźmi nie było.

- Kradzieże.

- Ze składu przy ul. Żydowskiej 10 skradziono dwa płaszcze w wartości 160 zł.
- Z mieszkania przy ul. Żydowskiej 9 skradziono płaszcz w wartości 130 zł.
- Z mieszkania przy ul. Chwaliszewo 53 skradziono złoty zegarek w wartości 100 zł.
- Z mieszkania przy ul. Al. Marcinkowskiego 21 skradziono płaszcz w wartości 160 zł.
...
Nekrologi

W 90 roku życia zmarł dnia 5 bm. po długich cierpieniach, opatrzony św. Sakramentami,
ś.p. Jan Figaszewski
nasz najlepszy ojciec, dziadek, teść i wuj. Pogrzeb w Lesznie odbędzie się dnia 9 bm. po poł. o godz. 2 z śmiertelnicy św. Józefa na cmentarz parafjalny.
W żalu nieutulona
rodzina.
Leszno, 7.1.1927
...
W Krakowie zmarła 5 bm. po krótkich cierpieniach, opatrzona św. Sakramentami,
ś.p. Marja Elżbieta Peiperowa-Schulzowa
w 69 roku życia.
Wszystkim znajomym donoszą na tej drodze ciężko stroskane dzieci.
...
W nocy św. Trzech Króli, dnia 6. bm. zasnęła w Bogu zaopatrzona Sakramentami Św. nasza najlepsza matka, babka i prababka
śp. z Dziembowskich Marja Magdalena Sławińska.
Pogrzeb odbędzie się w niedzielę 9 stycznia w Śremie z domu żałoby o godz. 2 po poł.
Ciężko strapione
dzieci i wnuki.
Śrem, 7.1.1927.
...
Zasnęli w Bogu:

ś.p. Pelagia Aleksandrowicz - 4 lata dn.5. bm. w Poznaniu.
ś.p. Stefan Gawlicki - 29 lat dn.5. bm. w Poznaniu.
ś.p. Marjan Jercha - dn.5. bm. w Poznaniu.
ś.p. Jan Półrolnik - dn.5. bm. w Poznaniu.
ś.p. Edmund Kozak - 6 lat dn.5. bm. w Poznaniu.
ś.p. Marja Szeliga - 42 lata dn.5. bm. w Poznaniu.
ś.p. Czesław Zając - dn.5. bm. w Poznaniu.
ś.p. Kazimierz Wargula - dn.5. bm. w Poznaniu.
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!
...
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 15 lis 2019, 00:38 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4913
Nowy Kurjer 1927.01.11 R.38 Nr7 - 7/291

Przypadek wynalazcą.

Ser przyczynił się do udoskonalenia płyt fonograficznych.
Wielokrotnie już zdarzyło się, że i wynalazcy zawdzięczali swoje - często bardzo wielkiego znaczenia odkrycia - prostemu przypadkowi. Tak było np. ze szkłem, które jak wiadomo, zawdzięczamy ognisku, rozpalonemu przez Fenicjan na piaszczystem wybrzeżu morskiem. Podobnie zdarzyło się Williamowi Blumowi. Od jednej z fabryk płyt fonograficznych otrzymał on pewnego dnia do analizy próbkę kąpieli płyt miedzianych. Zarząd fabryki twierdził, że z tej jednej kąpieli wyszły płyty najsilniejsze, do których zużyto mniej miedzi niż kiedykolwiek. Analiza wykryła w płynie jakieś składniki organiczne, nie zdołała jednak ustalić ich pochodzenia. Po pewnym czasie dopiero dowiedziano się, że podczas przerwy śniadaniowej w fabryce, jeden z pracowników częstując kolegę, wpuścił kawałek sera w kadź z płynem, w której miękły płyty. Był to właśnie ów płyn, z którego otrzymano wyborne płyty. Obecnie, jak twierdzi dr. Blum, kazeina (kwas serowy) jest już w tej fabryce stale używana do kąpieli płyt.
...
Czy tylko 500 bezrobotnych Polaków we Francji?
Pat donosi:
Paryż, 9. 1. Komitet, który powstał niedawno w Paryżu w celu podjęcia odpowiednich zarządzeń wobec grożącego wychodźtwu polskiemu we Francji bezrobocia, zwołał w lokalu ambasady polskiej zebranie dyskusyjne z udziałem szeregu przedstawicieli organizacji polskich na prowincji. Przewodniczył zebraniu p. Hieronimko. Zebranie doszło do wniosku, że w danej chwili bezrobocie nie jest jeszcze w stanie groźnym. Daje się ono odczuć zaledwie w niektórych gałęziach przemysłu metalurgicznego i włókienniczego. Ogólna ilość bezrobotnych Polaków nie przewyższa obecnie w całej Francji liczby 500 (?). Komitet przedstawił plan poczynań, które zamierza przedsiewziąć w celu przyjścia z pomocą Polakom dotkniętym bezrobociem. Zebranie ten plan zaaprobowało.
Dop. Red. Według informacji, jakie otrzymaliśmy od naszego korespondenta z Paryża, stan bezrobocia dla naszej Emigracji przedstawia się groźnie, a liczba bezrobotnych w samym Paryżu wynosi przeszło 500 ludzi.
...
Niezwykła przygoda bandyty
Kto pod kim dołki kopie, sam w nie wpada.
Niezwykłą przygodę opisują pisma amerykańskie. W Stanie Parana w Brazylji, grasował od dłuższego czasu śmiały i niebezpieczny bandyta. Napady rabunkowe i morderstwa odznaczały się taką śmiałością, że wkrótce stał się postrachem okolicy. Usiłowania policji ujęcia niebezpiecznego ptaszka pozostawały zawsze bez skutku, gdyż zawsze w najkrytyczniejszym momencie potrafił ujść, a policja pozostawała bezradna. Dopiero w ostatnim czasie dzięki przypadkowi udało się policji ująć niebezpiecznego bandytę. W miejscowości Vanales mieszkała bogata lecz samotna wdowa, na której dom, śmiały bandyta dokonał napadu. Skrępowawszy wdowę zamierzał powiesić ją na haku wbitym do powały. W tym celu umocował pętlę na której nieszczęśliwa miała zawisnąć. Poczyniwszy wszelkie przygotowania postanowił jeszcze wypróbować siłę sznuru i stojąc na stołku, włożył sobie ręce w pętlę. W tym momencie złamała się noga krzesła, na którym bandyta stał, skutkiem czego zawisnął on w powietrzu, uwiązany za obie ręce. Wszelkie wysiłki uwolnienia się z pętli pozostały bez skutku. Jeden z sąsiadów, który przyszedł odwiedzić wdowę, zaalarmował mieszkańców i ci skrępowanego bandytę oddali w ręce policji, wdowę zaś uwolnili.
...
Osobiste

- Z Uniwersytetu Poznańskiego.
Dyplom magistra filozofji z zakresu chemji otrzymał w dniu 5 stycznia P. Kazimierz Zaremba rodem z Częstochowy.
...
Wiadomości różne

Wypadki


- Zasłabnięcie.
Przy Nowym Rynku zasłabła nagle wczoraj 53-letnia Franciszka Pawlak. Odwieziono ją do szpitala miejskiego.

- Napad.
W nocy z dnia 9-go na 10-go bm. napadnięty został przez trzech nieznanych osobników przy ul. Stawnej 3 niejaki Czesław Unger. Napastnicy powaliwszy go na ziemię skradli mu 86 zł., poczem zbiegli.
Śledztwo w toku.
...
- Straż pożarną zaalarmowano wczoraj na ul. Głogowską 88, gdzie w piwnicy wybuchł pożar.
Straż pożarna w krótkim czasie pożar ugasiła.
...
- Kradzieże.

- Z mieszkania przy ul. Przemysława 4 skradziono 100 zł. w gotówce oraz różne nakrycia stołowe w wartości 260 zł.
- Z mieszkania przy ul. Jasnej 19 skradziono garderobę, rewolwer syst. ameryk. oraz 20 zł. w wartości 200 zł.
- Z bramy domu przy ul. Kraszewskiego 13 skradziono rower marki "Wanderer" z numerem 15, czarno lakierowany w wartość 215 zł.
...
Uroczystość poświęcenia nowych gmachów dla P. K. E.
Urzędnicy i funkcjonarjusze Poznańskiej Kolei Elektrycznej obchodzili w sobotę uroczystość poświęcenia trzech nowowybudowanych gmachów przy ul. Słowackiego, Reja i Kochanowskiego, w których oprócz mieszkań dla urzędników P.K.E. i dla osób prywatnych, znajduje się piękna sala przeznaczona na zebrania, przedstawienia i odczyty, bibljoteka, czytelnia, szkoła robót dla dziewcząt i szkoła rysunk. dla chłopców oraz przedszkole dla dzieci.
Tak więc pracownicy P.K.E. posiadają teraz na cele społeczne, kulturalne i oświatowe własne ubikacje a nawet i innym towarzystwom udzielać, będą mogli gościny w swej pięknej sali, której brak w dzielnicy jeżyckiej bardzo dotkliwie dawał się odczuwać.
To też wszystkie przemówienia wygłaszane w dzień uroczystości po poświęceniu sali przez ks. proboszcza Radońskiego, nacechowane, były wielkiem uznaniem dla tych wszystkich, którzy z p. dyrektorem P.K.E.. p. Nestrypką na czele stworzyli tak pożyteczne dzieło.
Wypowiedzieli to:
ks. prob. Radomski, dziękując w imieniu parafian i jako prezes Czyt. Ludowych,
radca Westfalewicz w imieniu Województwa,
a od urzędników P.K.E. pp.:
Ziętkiewicz. prezes Tow. Wzaj. Pom.,
Kozielski prezes Wydziału Robotników i
Wiśniewski, b. prezes.
Ostatni wyrazili gorącą wdzięczność swemu dyrektorowi za opiekę, jaką otacza podwładnych, w czem niemałą służy mu pomocą zacna małżonka, inicjatorka założenia szkoły robót i przedszkola dla dzieci.
P. dyr. Nestrypko w swojem przemówieniu wyraził życzenie, by pracownicy P.K.E. i ich dzieci, dla których sala została zbudowana, odnieśli z niej jaknajwiększe korzyści duchowe i umysłowe, złożył też podziękowanie wszystkim; którzy mu w jego pracy dopomagali. Z uroczystością poświęcenia sali zebrań połączona była druga, mająca na celu uczczenie 25 i 30-letniej pracy 11-tu pracowników tramwajowych.
Po przemówieniach p. radcy Cichowicza, prezesa Rady Nadzorczej, odczytał p. dyr. Nestrypke nazwiska przedstawionych do dyplomów urzędników, którym p. radca Westfalewicz wręczył odznaczenia.
Dyplom otrzymali pp.:
motorniczy Wawrzyn Stolpe,
mot. Marcin Błotny,
mot. Ignacy Lenartowicz,
mot. Stanisław Moskalik,
ekspedjent Andrzej Stachowiak,
mot. Szczepan Tomiak,
mot.. Wawrzyn Marchewka (32 lat służby),
mot. Wincenty Kubiak (30 lat służby),
kontroler Tomasz Grzegorzewski i
odźwierny Warzyn Kędziora.
Do uświetnienia uroczystości przyczyniła się w wielkiej mierze znana zaszczytnie w Poznaniu śpiewaczka-amatorka, p. Wiesława Cichowiczówna, która przy akompanjamencie p. prof. F. Nowowiejskiego odśpiewała szereg pięknych piosenek ludowych i żołnierskich, otrzymując w podzięce kosz kwiatów. Występował pozatem chór pracowników tramwajowych i dzieci, był śpiew solowy i deklamacja. Trzy pary pięknych krakowianek odtańczyły dziarskiego mazura, zyskając gorące oklaski. Niemniejszem powodzeniem cieszył się prześliczny żywy obraz "Polonja", przy którym kilkakrotnie domagano się podniesienia kurtyny.
Komedyjka "Ciche boje" odegrana przez dzieci, zakończyła bardzo obfity program.
Wśród zebranych licznie gości zauważyliśmy
ks.ks. prob. Radońskiego i
Malińskiego,
p. gen. Hallera z żoną,
gen. Medwanowskiego w zast. gen. Hausera,
przedstawic. Województwa, władzy, wojskowej i in.
Salę udekorowała pięknie firma Bruch a księgarnia p. Smyczyńskiego nadesłała dla bibljoteki Album zasłużonych Wielkopolan.
Dla upamiętnienia uroczystości zrobiono kilka zdjęć fotograficznych.
Cala uroczystość odbyła, się w nader sympatycznym nastroju i nosiła charakter niemal rodzinny, co nader dodatnio świadczy u zgodzie i harmonji panującej wewnątrz organizacji. Jest to niewątpliwie zasługą dyrektora P. K. E. i jego małżonki, którym też nie skąpiono słów uznania i wdzięczności.
...
Z prowincji.

- Gniewkowo. (Konkurs na posadę kierownika elektrowni).
Elektrownia miejska w Gniewkowie ogłasza konkurs na posadę kierownika elektrowni miejskiej. Petent winien się wykazać dłuższą praktyką zawodową i znajomością motorów Diesla. Wynagrodzenie według X. stopnia urzędników państw., wolne mieszkanie, światło i opał. Podania z uwierzytelnionemi odpisami świadectw należy wnosić do Magistratu w Gniewkowie, do dnia 15 stycznia 1927 r. (Podań zwracać się nie będzie).

+ - Wolsztyn. (Śmierć staruszków w płomieniach).
Mieszkańcy Boruji Starej pod Wolsztynem wstrząśnięci zostali do głębi straszną tragedją, która wydarzyła się w pobliskiej miejscowości Szarki.
Oto w domu zamieszkałem przez dwoje 70-letnich staruszków wybuchł pożar w nocy około godz. 2-ej. Z powodu braku pomocy i z powodu tego, że mieszkanie to pokryte było słomą, oraz wobec wielkiej ilości materjału palnego ogień rozszerzył się z wielką szybkością, ogarniając pobliskie budynki. Dom spłonął doszczętnie, a z pod gruzów wydobyto zwęglone zwłoki staruszków, których wybuch pożaru zaskoczył we śnie.

- Bydgoszcz. (Nieszczęśliwy wypadek).
Dnia 2.1.1926 roku w porze popołudniowej zdarzył się na Placu Teatralnym nieszczęśliwy wypadek, a mianowicie przy przesuwaniu tramwajów został przygnieciony przez dwa wozy tramwajowe, tramwajarz Fisielski Teodor, lat 46, który odniósł bardzo poważne okaleczenia cielesne, złamanie obojczyka prawego, zgniecenie klatki piersiowej i potłuczenie nóg.
W stanie ciężkim lecz niezagrażającem życiu, odstawiono nieszczęśliwego do Lecznicy Miejskiej.
...
Zasnęli w Bogu:

ś.p. Władysław Kominowski - 68 lat dn. 7. bm. w Poznaniu,
ś.p. Marianna Błaszkowska - 78 lat dn. 7. bm. w Poznaniu,
ś.p. Mieczysław Custs - 2 lata dn. 7. bm. w Poznaniu,
ś.p. Ignacy Nowicki - 75 lat dn. 7. bm. w Poznaniu,
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!
...
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 gru 2019, 22:36 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4913
Nowy Kurjer 1927.01.12 R.38 Nr8 - 8/291

Wiadomości różne

Tragiczna śmierć robotnicy w Wilnie.

Tryby maszyny przerabiającej watę rozerwały ciało matki trojga dzieci.
W Wilnie rozegrała się onegdaj wstrząsająca scena w fabryce waty Niemieckiego przy ul. Dolnej. 26-letnia Bronisława Jagientowiczowa, otrzymawszy polecenie udania się na strych, weszła na schody w hali maszynowej i została schwytana przez pas transmisyjny. W mgnieniu oka Jagientowiczowa siłą pędu maszyny została rzucona na walce, przerabiające watę. Tryby maszyny rozerwały ciało nieszczęśliwej. Głowa Jagientowiczowej odrzucona została na 3 metry od maszyny. Jagientowiczowa osierociła troje małych dzieci.
...
W pogoni za eliksirem życia
Rzym.
Jednemu z pacjentów szpitali rzymskich, który zmarł na gruźlicę wstrzyknięto bezpośrednio po zgonie agromalinę. Po wstrzyknięciu serce chorego poczęło ponownie działać i pacjent żył jeszcze przez kilkanaście godzin. Koła lekarskie zgodnie wypowiadają opinję, o wielkich możliwościach, jakie nasuwają się przy stosowaniu tego nowego środka lekarskiego dla utrzymania chorych przy życiu. I tak łudzą się ludzie, że potrafią opanować wroga ludzkości - śmierć.
...
12 banków skończyło żywot
Warszawa, 11.1. Pat.
Na zasadzie art. 101 rozpprz. p. Prezydenta Rzplitej z dnia 27 grudnia 1926 z dniem 1-go bm. przechodzą w stan likwidacji m. in. następujące banki:
1) Bank Centralny w Warszawie,
2) Bank Towarowy w Warszawie,
3) Bank Przemysłowy warszawski w Warszawie,
4) Bank Centralny w Poznaniu,
5) Bank Mieszczaństwa Polskiego w Poznaniu,
6) Bank Ziemski w Katowicach,
7) Bąnk Zagłębia w Katowicach,
) Bank Śląski transitowy w Katowicach,
9) Górnośląski Bank Górniczo-Hutniczy w Królewskiej Hucie,
10) Bank Ludowy w Jałbonce,
11) Bank Kujawski we Włocławku,
12) Posensche Landbank, Leszno.
...
W paszczy krokodyla
Zimna krew ojca ocaliła życie córki.
Londyn.
Gazety angielskie przepełnione są opisami mrożącej krew w żyłach sceny, jaka rozegrała się w tych dniach na Nilu. Wysoki urzędnik angielski, John Salisbanty udał się w towarzystwie 17-letniej córki Judith i jej narzeczonego, porucznika armji angielskiej na wycieczkę łodzią po Nilu. Murzyni wiosłowali, a Anglicy strzelali od czasu do czasu do pojawiających się na powierzchni rzeki krokodyli. W pewnym momencie łódź zachwiała się od uderzenia p skale podwodną i młoda Judith wpadła do wody. Któż zdoła opisać przerażenie ojca i narzeczonego, gdy obok płynącej Judith ukazała się potworna paszcza krokodyla. Zwierzę schwyciło płynącą Angielkę za włosy i już miało wciągnąć do wody, kiedy ojciec z zimną krwią podniósł dubeltówkę i celnym strzałem w oko położył trupem krokodyla. Dziewczyna dopłynęła do lodzi i historia skończyła się na strachu.
...
Z prowincji.

- Gniezno. (Tragiczny wypadek).
Robotnik Nowak Michał z Winiar, pow. gnieźn., został ubiegłego tygodnia przez konia tak silnie uderzony w głowę, że nastąpiło pęknięcie czaszki i zmiażdżenie mózgu. Nowaka odwieziono w stanie ciężkim do szpitala w Gnieźnie, gdzie po dwuch dniach zakończył życie.

- (Statystyka przestępczości).
Za miesiąc grudzień ub. r. zameldowano w urzędach policyjnych przynależnych do sądu okręg. w Gnieźnie:
9 wypadków ukrywania przestępców,
4 wypadki włóczęgostwa,
1 wyp. rabunku,
2 wyp. zbrodniczego podpalenia,
225 wyp. wykroczenia administracyjnego,
2 wyp. przestępstwa przeciw moralności,
4 wyp. uszkodzenia cielesnego,
27 wyp. kradzieży bez włamania,
1 wyp. kradzieży koni,
2 wyp. sprzeniewierzenia,
4 wypadki kłusownictwa i
7 wyp. opilstwa.

- (Tragiczny koniec wyprawy złodziejskiej).
Tragicznie zakończyła się wyprawa złodziejska Luca Fryderyka oraz Knorandta Artura do gospodarza Mańskiego, zam. w Makowie, pow. Witkowskiego. Mański bowiem, spostrzegłszy złoczyńców przy "pracy", oddał kilka strzałów, z których jeden ugodził Luca w brzuch, raniąc go ciężko. W groźnym stanie odwieziono L. do szpitala w Gnieźnie, gdzie walczy ze śmiercią. Zbiegłego Knorandta aresztowano w Mielżynie. Śledztwo wykazało, że obai złodzieje mają także na sumieniu napad rabunkowy.
...
Wiadomości różne

Pokaz Tom Jack'a w Urzędzie Śledczym P.P. w Poznaniu.
Dzisiaj w godzinach rannych słynny sztukmistrz Tom Jack urządzał bardzo ciekaw pokaz w urzędzie śledczym w Poznaniu w obecności komendanta pol. p. na miasto Poznań p. Bączkowskiego, naczelnlka urzędu śledczego komisarza p. Adamczewskiego i wszelkich komendantów komisarjatów oraz przedstawicieli prasy. Pokaz ten, który budził podziw, uwidocznił urzędnikom naszej policji jak należy nakładać kajdany i jak należy przewozić przestępców.
...
Wypadki

- Pod kolami wozu.
Wczoraj około godz. 3-ciej po południu przy pl. Świętokrzyskim przejechana została przez furmankę uczenica 16-letnia Ewa Kujawa, zamieszkała Rybaki 7/8.
Odwieziono ją natychmiast do szpitala miejskiego, gdzie stwierdzono złamanie prawej nogi.

- Złodziejki składowe grasują.
Ze składu przy ul. W. Garbary dwie złodziejki składowe skradły dwie koszule w wartości 15 zł. i zbiegły.

- Kradzież biżuterji.
Dzisiejszej nocy nieznani sprawcy włamali się do mieszkania przy ul. Podolskiej 9 na Sołaczu i skradli biżuterji w wartości 1000 zł.
...
Zmarli:
Marja Kryg z d. Frankowska. wdowa 78 1.
Ludwik Gnący, urz. pryw. 29 l
Bohdan Zaleski, prof. Uniw. Pozn. 38 1
Hieronim Szymański 1r. 3 m. 18 dni.
...
Wnuczka Mickiewicza odznaczona orderem
Warszawa, 11.1. (tel. wł.).
Wnuczka wielkiego poety Marjaja Mickiewiczówna odznaczona została orderem "Polonia restituta".
...
Nekrologi

W ubiegłą niedzielę, dnia 9 b.m. zmarł po długich cierpieniach nieodżałowanej pamięci obywatel
ś.p. Stanisław Suchocki
aptekarz.
Czystością charakteru zaskarbił sobie Zmarły wśród nas wieczną pamięć.
Pogrzeb odbędzie się w środę 12 bm, rano o godz. 10 w Pleszewie.
Grono współobywateli.
Pleszew, d. 10.I.27.
...
Ś.p. Katarzyna Sawicka
zmarła opatrzona Sakramentami św. w Kryszkowie dnia 8 bm.
przeżywszy lat 58.
Pogrzeb odbył się dnia 11 bm. w Rokietnicy.
W smutku pogrążona
rodzina.
...
Zasnęli w Bogu:
ś.p. Maria Kryś 78 lat dn. 9. bm. w Poznaniu.
ś.p. p. Ludwik Ignacy 29 lat dn. 8. bm. w Poznaniu.
ś.p. Bohdan Zalewski 38 lat dn. 8. bm. w Poznaniu.
ś.p. Hieronim Szomański dn. 8. bm. Poznaniu.
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!
...
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 gru 2019, 00:05 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4913
Nowy Kurjer 1927.01.13 R.38 Nr9

Przedwczesna śmierć znakomitego sanskrytologa.

Warszawa, 12.1. (Pat.)
Dn. 11 bm. w Józefowie pod Warszawą zmarł ś.p. Andrzej Rawita Gawroński profesor Uniwersytetu lwowskiego, członek Akademji Umiejętności w Krakowie, członek wielu Stowarzyszeń naukowych, w kraju i zagranicą znakomity snskrytotog. oznaczony orderem Polonia Restituta. Zmarły był synem znanego historyka. Franciszka Rawity Gawrońskiego i wnukiem znakomitego pisarza T.T. Jeża.
Śp. Andrzej Rawita-Gawroński przybył na święta ze Lwowa do rodziców i zachorował śmiertelni[e]. Zmarł w 41 roku życia.
.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Francisze ... o%C5%84ski
Franciszek Rawita-Gawroński (...)
.
https://histmag.org/Andrzej-Gawronski.- ... iano-19273
Autor: Barbara Gaweł 2019-09-12 17:30
Andrzej Gawroński. Geniusz, o którym zapomniano
stron 3
Andrzej Gawroński był genialnym językoznawcą i profesorem Uniwersytetów Lwowskiego i Jagiellońskiego. W czasie swojego krótkiego życia nauczył się podobno aż 140 języków! (...)

i wiele innych stron
...
Z prowincji.

- Wieleń n. Notecią. (Na co pleban "kolęduje").
Świeżo zapowiedział z ambony ks. proboszcz, że zaczyna "kolędować" wśród swoich parafjan. A tym razem z jego kolędy plon pójść ma istotnie na cel pilnej potrzeby. Idzie o rzecz ważną. Starożytny Wieleń, w którym już gościł za pradziejów naszych król Bolesław Krzywousty, nie ma dziś zamku obronnego, jaki tu stał na straży u granic Polski. Został mu zabytek jedyny, w patynie lat dawnych zachowany kościół. Już w w. XV istniał naprzeciw zamku, lecz jeszcze drewniany. W dzisiejszym stanie mury jego pochodzą z pierwszych lat w. XVII, kiedy go ufundowała ówczesna właścicielka Wielenia, Górków następczyni, z Herburtów Czarnkowska. W jego podziemiach legły prochy tych rodów i następnych panów Wielenia: Kostków, Grudzińskich, Opalińskich, Sapiehów. Dziś kościół ten nigdy nie może zmieścić w swych murach wszystkich parafjan, do których zalicza i wsie okoliczne, a w mieście także i niemiecką mniejszość ludności, bo ewangelików tu garstka. Wikarjatu niema, przeto proboszcz odprawia dwie msze, ale na obu ciasnota uniemożliwia nabożeństwo. A trzeba dodać jeszcze paręset osób z Ostrówia pod miastem, gdzie w prywatnem gimnazjum z internatem, dla braku księży niema teraz prefekta-kapelana i nie może się msza odprawiać w miejscowej kaplicy. Cały zatem środek nawy wypełnia młodzież tego zakładu z bardzo licznym personelem wychowawczym, tutejsza zaś szkoła powszechna liczy uczniów około pół tysiąca. Istnieje dość miejsca, by mury kościelne rozszerzyć, brak na to tylko funduszów. Chyba że nikt nie odmówi na to plebanowi tradycyjnej kolędy.
Może go jednak ktoś poprosi, by nie czytał, jak zapowiada, później z ambony, co kto na ten cel ofiarował.
"Niech nie wie lewica" ...

- Wieleń n. Notecią. (Szczęście w nieszczęściu).
Wbrew pogłoskom wskazującym kto winien katastrofie w tutejszej elektrowni miejskiej, przez co w okresie świątecznym przez tydzień było miasto pozbawione światła, okazuje się, że winowajcą był tylko wypadek. Poza krzywdą wyrządzoną w ważne właśnie wieczory odbiorcom prądu, straty ograniczyły się wydatkiem dla gminy nieprzewidzianym w wysokości półtora tysiąca złotych na sprawienie nowego pasa i innych napraw niezbędnych. Tymczasem zbadanie sprawy wykazało, że gdyby nie jakieś prawdziwe szczęście w tem nieszczęściu, byłby wypadek przybrał rozmiary straszne, bo zdaniem fachowców, tak jak pas wielometrowy potargany w drobne kawałki mogło w drzazgi roznieść maszynę, która mimo uszkodzeń jest dziś dalej czynna po naprawie, a zamiast rozwalonego sufitu, mógł pójść w gruzy cały budynek, w razie zaś wybuchu i domy okoliczne. Co jednak najważniejsze, ocaleli w chwili pęknięcia pasa ludzie: po prostu za cud uważać można, że stojący tuż obok dwaj pracownicy wyszli z katastrofy nietknięci.

- Gniezno. (Jeszcze o koncercie "Hasła".)
Jak już donosiliśmy w wczorajszej korespondencji, koncert chóru męskiego "Hasło" z Poznania ze współudziałem chóru męskiego Koła śpiewackiego z Gniezna, który się odbył w sobotę dnia 8 bm., wypadł wspaniało. Szczupłość miejsca nie pozwalała nam niestety omówić szczegółowo wykonania poszczególnych utworów. Główną część programu wypełniły pieśni zespołu poznańskiego chóru "Hasło", który zdobył sobie uznanie nawet poza granicami kraju. Ostatnio pierwszorzędny sukces odniosło "Hasło" w Gdańsku. Na szczególne uznanie zasługują utwory prof. Kwaśnika, które publiczność gnieźnieńska przyjęła entuzjastycznie. Również pięknie wypadły dodatkowo odśpiewane kolędy. "Hasło" odniosło sukces bardzo poważny i śmiało może rywalizować 2 pierwszorzędnemi zespołami artystycznemu Clou koncertu stanowił wspólny śpiew chóru poznańskiego i gnieźnieńskiego. Organizatorom tego koncertu z ks. prof. kanonikiem Koncewiczem oraz p. dyr. Barczyńskim na czoło, jakoteż i p. prof. Kwaśnikowi, pod którego batutą poznański chór "Hasło" wspaniale wywiązał się z zadania, należy się pełne uznanie.
.
http://www.chorhaslo.pl/historia.html
Historia Chóru Hasło
Chór HASŁO założony przez grupę pracowników Dyrekcji Kolei w Poznaniu w październiku 1922 roku - skupia amatorów, zafascynowanych muzyką chóralną. Działając początkowo jako chór męski HASŁO ustawicznie podnosi poziom artystyczny swoich prezentacji, co znajduje potwierdzenie w uzyskanych nagrodach i wyróżnieniach (w konkursach i przeglądach chórów nie tylko kolejarskich). Ważnym elementem pracy zespołu jest popularyzacja polskiej pieśni chóralnej w kraju i za granicą.
Do wybuchu II Wojny Światowej HASŁO wystąpiło z koncertami w Austrii, Belgii, Bułgarii, Czechosłowacji, Estonii, Francji, Holandii, Luksemburgu, Niemczech, Rumunii, Szwajcarii i Łotwie. (...)
.
https://audiovis.nac.gov.pl/search/
Wyniki wyszukiwania dla:
Chór "Hasło" Kolejowego Przysposobienia Wojskowego z Poznania
Znaleziono: [zdjęć] 8
lata 1918-1937
.
http://www.archiwummuzyczne.pl/musics/people/425
Biografia
LUDWIK KWAŚNIK
Prof. Ludwik Kwaśnik (1911-1994) - skrzypek i pedagog, organizator życia muzycznego w powojennym Poznaniu, twórca i wieloletni prezes Oddziału Poznańskiego Stowarzyszenia Polskich Artystów Muzyków. Organizator pierwszej (po wojnie) w Poznaniu Państwowej Szkoły Muzycznej im. Karola Kurpińskiego i w latach 1945-1971 jej dyrektor. W tej właśnie szkole, zwanej "Szkołą Kwaśnika", wychował i wykształcił setki adeptów muzyki.
W Bydgoszczy znalazł się w 1937 roku. Pozostawał do początku wojny. Uczył w Miejskim Konserwatorium Muzycznym. Perkowski zaproponował mu pracę w szkole muzycznej w Toruniu ale nie otrzymał na to zgody pani Jahnkowej. Grał II skrzypce w tzw. Kwartecie Bydgoskim, który koncertował przez półtora roku od wiosny 1938 do wybuchu wojny w 1939.
Razem z nim w kwartecie tym grali:
Halina Wojciechowska - I skrzypce,
Alfons Rösler - altówka,
Zdzisława Wojciechowska - wiolonczela.
zapis wg. dyskusji podczas sesji "Życie muzyczne Pomorza i Kujaw"- osobista wypowiedź L. Kwaśnika, AM Bydgoszcz 1989
.
http://www.archiwummuzyczne.pl/musics/bundles/137
Foto: Ludwik Kwaśnik - Kwaśnik Ludwik
Autor: archiwum Pracowni
Opis: Ludwik Kwaśnik fotografia z lat 70 XX wieku w okresie dyrekcji Szkoły Muzycznej w Poznaniu
.
https://www.poznan.pl/mim/necropolis/search.html
Cmentarz: Junikowo
Ludwik Kwaśnik
(1911-03-06 – 1994-12-08)
pole:6 kwatera:4 miejsce:3
grób opłacony: tak
.
e-kartoteka
https://photos.szukajwarchiwach.gov.pl/ ... 94260d_max
to może być karta rodziny
poz.4 - Ludwik

i wiele innych stron
...
Kronika.

Osobiste

- Związek Cechów Sam. Rzemieślników i Przemysłowców wzywa wszystkie Cechy rzemieślnicze do wzięcia udziału wraz ze sztandarami w pogrzebie ś.p. Feliksa Niedbana, komisarza Izb Rzemieślniczych Poznańskiej i Bydgoskiej. Pogrzeb odbędzie się w czwartek, dnia 13 bm. o godz. 4-tej po poł. z kostnicy cmentarza na Górczynie.

https://www.wbc.poznan.pl/dlibra/public ... ref=struct
Kurier Poznański 1927.01.11 R.22 nr13 - str.3
artykuł

https://www.wbc.poznan.pl/dlibra/public ... ref=struct
Kurier Poznański 1927.01.12 R.22 nr16 - str.9
Księgi Stanu Cywilnego.
Zgony:
Feliks Niedban, radca wojewódzki, 63 l.
...
Składki i pokwitowania

Na ubogich miasta Poznania ofiarowali:

p. Piechowiak, ul. Wodna 17/18 50 zł.,
firma Pe- te-cha, ul. Podgórna 25 zł.,
Apteka pod Krzyżem w Głównej 100 zł.,
Bank Osadniczy 25 zł.,
firma Jewasiński, budowniczy, ul. Mickiewicza 18 20 zł.,
firma Akwit, Rektyfikacja Okowity 500 zł.,
firma Hurtownia Skór T.A. 100 zł.,
p. Sternal Nepomucen, Poznań 80 zł,
firma Bracia Nobel 25 zł.,
Centrala Rolników 150 zł.,
firma Karge, ul. Nowa 30 zł.,
firma Bazar Poznański 50 zł.,
Spółka Pedagogiczna 20 zł.,
Zachodnio Polskie Zjednoczenie Spirytusowe 50 zł.,
Centrala Spirytusu 50 zł.,
p. Dr. Krzyżankiewicz, ul. Nowa 50 zł.,
p. Kowalski Michał, Piwnica Ratuszowa 20 zł.,
Wlkp. Centrala Żelaza, św. Marcin 21 100 zł.,
firma Jan Wawrzyniak, Chwaliszewo 68 20 zł.,
p. Dr. Kantorowicz, ul. Sew. Mielżyńskiego 1 25 zł.,
p. Owsiany, ul. Przemysława 29 3 zł.,
p. Bielewicz, ul. Rzeczypospolitej 8 10 zł.
firma Redinger 50 zł.,
Bank Związku Spółek Zarobkowych 250 zł.,
firma Bolesław Ziętkiewicz, ul. Nowa 8 20 zł.,
p. Niedziela, Aleje Marcinkowskiego 24 15 zł.,
p. Suszczyński, ul. Pocztowa 8 25 zł.,
p. Leon Czarliński, ul. Fr. Ratajczaka 14 100 zł.,
p. Słupska Kazimiera, Głogowska 98 10 zł.,
firma Malinowski, Stary Rynek 57 30 zł.,
firma Moses i Schöenfeld, ul. Nowa 8 300 zł.,
firma W. Stęczniewski, ul. Nowa 5 20 zł..
Krajowe Tow. Wzaj. Ubezpieczeń, ul. 3-go Maja 20 zł.,
p. Salomon św. Marcin 45 5 zł.,
p. Tomaszewski Edward, św. Marcin 66 10 zł.,
Tow. dla spirytusu do palenia. Wielka 16 50 zł.,
firma Bobe Hoffmann, Aleje Marcinkowskiego 7 10 zł..
Zachodnio Polski Syndykat Węglowy 100 zł.,
p. Rotnicki, ul. Fr. Ratajczaka 38 25 zł.,
p. Wincenty Paetz, ul. Wielka 30 zł.,
p. Czesław Bugzel, ul. Podgórna 10 50 zł.,
p. Władysław Pogorzelski, ul. Wodna 7 50 zł.,
Kupiecki Komitet Charytatywny 500 zł,
Bank Cukrownictwa 500 zł,
p. Leksandrowicz 25 zł.
Za dary składamy szczere podziękowanie.
Magistrat VIII/1.
(-) Ratajski.
(-) Nowicki.
...
Wypadki

- Spłoszeni złodzieje.
Dzisiejszej nocy niewyśledzeni dotąd sprawcy usiłowali dokonać włamania do mieszkania przy ul. Podolskiej 11, zostali jednakże spłoszeni i zbiegli.

- Również zostali spłoszeni dzisiejszej nocy złodzieje, usiłujący dokonać włamania do apteki przy ul. Orzeszkowej 15.

- Zabójstwo czy wypadek?
Służąca Pelagia Ped zamieszkała przy ul. Strzeleckiej, tuż po porodzie odcięła noworodkowi głowę. Ponieważ przy porodzie nie było lekarza niewiadomo, czy zachodzi zabójstwo czy też wypadek. P. odwieziono do zakładu dla położnych przy ul. Polnej. Śledztwo w toku.

- Wypadek przy pracy.
Dzisiaj około godz. 10-tej przed południem zatrudnionej w firmie Zabłocki i Ska robotnicy Wandzie Marciniak lat 15. zamieszkałej Za Bramką 15, maszyna ucięła dwa palce u prawej i jeden u lewej ręki. Odwieziono ją do szpitala miejskiego.

- Aresztowanie głośnego oszusta.
Policja poznańska aresztowała wczoraj poszukiwanego oszusta niejakiego Mellera Anastazjusa, który podstępem obrabował cały szereg kobiet, które wywoził do lasu pod Czerwonakiem. Policja prosi wszystkie poszkodowane o zgłoszenie w urzędzie śledczym p.p. przy ul. Wolności.
...
Zmarli:

Regina Gołembiewska 11 d.
Franciszka Wasiela z d. Woźniak, wdowa. 40 l.
Katarzyna Neubauer z d. Olszewska wdowa. 72 l.
Bożena Kozłowska 10 l.
Feliks Niedban, radca wojewódzki, 68 1.
Mieczysław Wyttyk 28 d.
Teresa Wojdelak, rob., 22 1.
Jan Gryniewicz, woźnica 52 1.
Władysław Przybylski, emeryt, 81 1.
Aleksander Szeffler 11 m. 15 d.
Bolesław Kuźnicki. pom. gastr. 34 1.
Wojciech Wachowiak, emer. kotl. kol. 67 1.
Jerzy Żmudziński 3 1. 11 m. 28 dni.
Aleksandra Cieślińska 2 m. 9 dni.
...
Nekrologi

W głębokim smutku pogrążeni dzielimy się z żałobną wiadomością o śmierci Komisarza Poznańskiej Izby Rzemieślniczej
ś.p. inż. Feliksa Niedbana
Radcy Województwa Poznańskiego, gorliwego opiekuna i przyjaciela rzemiosła rodzimego.
W Zmarłym utraciła Izba i szerokie rzesze rzemieślnicze sercem oddanego protektora, którego świetne rady i wskazówki pozostaną zawsze w trwałej pamięci.
Wyprowadzenie zwłok nastąpi w czwartek dnia 13. b.m. z kostnicy cmentarza w Górczynie o godz. 4 po południu.
Donosząc o tak bolesnej stracie prosimy Cechy i inne organizacje rzemieślnicze o łaskawe wzięcie udziału w obrzędzie pogrzebowym.
Izba Rzemieślnicza w Poznaniu
( -) Wł. Jewasiński.
Prezes.
( -) K. W. Juszczak.
Syndyk.
...
Dnia 10 bm. rano o godz. 10 zmarł po ciężkich cierpieniach, opatrzony św. Sakramentami, nasz ukochany syn, brat, szwagier, kuzyn i wuj,
ś.p. Leon Twardowski
przeżywszy lat 17. Pogrzeb odbędzie się w Wąbrzeźnie w czwartek, 15 stycznia o godz. 10 przed południem.
Ciężko strapiona
rodzina.
Wąbrzeźno, 11.1.27.
...
Podziękowanie

Za liczne dowody współczucia wyrażone nam po zgonie naszego najdroższego Zmarłego, ślemy wszystkim znajomym i krewnym nasze
serdeczne podziękowanie
Czarnylas, 10 stycznia 1927.
Anna Bunk z dziećmi.
...
Zasnęli w Bogu:
ś.p. Teresa Wojdelarz 22 lata dn. 10. bm. w Poznaniu.
ś.p. Jan Gryniewicz 53 lata dn. 10. bm. w Poznaniu.
ś.p. Władysław Przybvlski 84 lata dn. 18. bm. w Poznaniu.
ś.p. Bolesław Kuźnicki 34 lata dn. 10. bm. w Poznaniu.
ś.p. Wojciech Wachowiak 67 lat dn. 10. bm. w Poznaniu.
ś.p. Jerzy Zmudzin 3 lata dn. 10. bm. w Poznaniu.
ś.p. p. Aleksandra Cieślińska dn. 10. bm. w Poznaniu.
ś.p. p. Regina Gołembiewska dn. 10. bm. w Poznaniu.
ś.p. Francuzka Wasiela 43 lata dn. 10. bm. w Poznaniu.
ś.p. Bożena Kozłowska 10 lat dn. 10. bm. w Poznaniu.
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!
...
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 05 lut 2020, 09:34 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4913
Nowy Kurjer 1927.01.14 R.38 Nr10

W świat poszedł daleki na wygnanie
Znużone kości obcej ziemi niósł w darze,
Ni łezka, ni rodzina, ni dłoń matczyna,
Nie tuliła do snu wiecznego!....
Poszedł w daleki świat za wolność Ojczyzny,
O nędzy i głodzie, nie płacząc niedoli swej.....
Tylko mogiła świadczyła los wygnańca
i niosła Ojczyźnie bohaterski zew:
"Powstań i zerwij Kajdany!"
Pamiętaj więc o Weteranach!
...
"Mądre" prawo.

Nie otruł się, więc dlatego go powieszą.
Artur Hallow, 24-letni konduktor tramwajów w Manchesterze pójdzie w tych dniach na szubienicę za to, że... nie popełnił samobójstwa. Narzeczona, z którą zerwał, przyszła doń błagać, aby wrócił. W czasie rozmowy wyjęła truciznę i zażyła. W kilka godzin potem umarła. Hallow w myśl prawa angielskiego, winny jest "samobójczej zmowie", która karana jest na równi z morderstwem. Nie odpowiadałby przed sądem, gdyby w sam również zażył truciznę i bądź byłby uratowany, bądź... zmarł. Takie już mądre prawo.
Hallow zaś nietylko nie truł się, ale jeszcze wzywał pogotowie.
Dwie instancje sądowe orzekły, że winny jest zmowie samobójczej i obie wydały wyrok śmierci. W tych dniach będzie on wykonany.
...
W Poznaniu jest 4550 bezrob.
Według danych Państwowego Urzędu Pośrednictwa Pracy, zanotowano w Poznaniu 4550 bezrobotnych.
W tej liczbie jest 700 zredukowanych biuralistów, 600 handlowców, 450 robotników przemysłu budowlanego, 275 metalowców, 150 robotników drzewnvch, 100 pracowników przemysłu konfekcyjnego oraz 100 ze służby domowej.
Zasiłki pobiera tylko bardzo mala liczba.
Poprawy należy się spodziewać z nastaniem wiosny.
...
Tragedja obłąkanego.
Zbawić chce ludzkość własną męczeńską śmiercią
Turek (woj. kaliskie).
23-letni mieszkaniec wsi Lipnicy, tureckiego pow., Leon Świtalski, dotknięty został w swoim czasie straszną umysłową chorobą religijnego obłędu. Obłęd ów polegał na mniemaniu chorego, że przeznaczony on został przez Boga do dokonania bohaterskiego czynu, mającego na celu zbawienie wieczne ludzkości. Czynem tym miała być śmierć męczeńska Świtalskiego w płomieniach.
W lecie 1924 r. 21-letni wówczas młodzieniec wśród białego dnia rozpalił na polu wielki stos gałęzi i rozebrawszy się do naga, skoczył w płomienie. Straszny czyn szaleńca zauważyli jednak wieśniacy zajęci przy żniwach i dzięki szybkiej pomocy zdołali uratować go od męczeńskiej śmierci, Świtalski uległ wówczas oparzeniom bolesnym.
Bezpośrednio po tym wypadku szwagier obłąkanego odwiózł go do szpitala dla umysłowo chorych w Warszawie, skąd po dwuletniej z górą kuracji, jako wyleczony, niedawno powrócił pod rodzinną strzechę.
Przez pierwsze parę dni obserwowano go pilnie, lecz gdy nie dostrzeżono objawów choroby, uwierzono w wyleczenie strasznego obłędu i nie zwracano nań więcej uwagi. To właśnie stało się przyczyną nieszczęścia.
Przed paru dniami Świtalski niespostrzeżenie wymknął się z mieszkania szwagra i w przystępie nagłego ataku obłędu udał się do stodoły, gdzie podpaliwszy słomę nagromadzoną na klepisku, zamierzał rzucić się w płomienie.
Na szczęście właściciel zagrody tknięty złowieszczem przeczuciem, w owym momencie wyszedł na podwórze.
Ujrzawszy buchające przez otwarte wrota stodoły płomienie, momentalnie zorjentował się w sytuacji; jednym skokiem dopadł do obłąkańca i niemal z ognia wywlókł go na podwórze. Na Świtalskim zajęło się już ubranie, które Cieptura ugasił własnym kożuchem.
Nieszczęśliwego młodzieńca zdołano znów uratować od męczeńskiej śmierci, ale stodoła, tegoroczne zboże i narzędzia rolnicze spłonęły. Straty wynoszą 7670 złotych.
Leona Śwtalskiego odwieziono z powrotem do szpitala dla obłąkanych.
...
Rugi litewskie
Wilno, 12.I. (tel. wł.).
Z Kowna donoszą, że od chwili dojścia do władzy nowego rządu litewskiego, akcja wysiedlania Polaków z Litwy znacznie się zwiększyła. Wysiedla się codzień po kilkanaście osób. W tych dniach litewska straż graniczna wysiedliła do Polski w rejonie Plikiszek rodzinę B. Bohdziewicza, składającą się z 6 osób i w rejonie Rykont rodzinę T. Andruszkiewicza z 3 osób. Muzeum Wielkopolskiego.
...
Oddział Przyrodniczy Muzeum Wielkopolskiego.
Historja, zbiory i cel Muzeum.
Podstawą obecnego Muzeum była mała kollekcja zbiorów wszelkiego rodzaju zebrana pod kierownictwem Dr. Schwartz'a a złożona w starym gmachu Komendy Głównego Korpusu, który to mieścił się na miejscu teraźniejszego Muzeum. Coraz to więcej powiększjące się zbiory wskutek braku miejsca (z powodu [po]mieszczenia), co też rząd niemiecki na wniosek Starostwa Krajowego uczynił budując piękny obecny gmach.
Po objęciu Muzeum przez Dyrekcję polską, p. Dr. Gumowskiego rozdzielono zbiory wskutek braku miejsca (z powodu złączenia dwóch Muzeów, Muzeum Wielkopolskiego i Muzeum Tow. Przyjaciół Nauk ) na odrębne Oddziały. Zbiory przedhistoryczne umieszczono w gmachu T.P.N. na ul. Sew. Mielżyńskiego, a przyrodniczy w pawilonie "Świtu" w Ogrodzie Zoologicznym.
Zbiory Muzeum Przyrodniczego mieszczą się w dwóch dużych salach i w kilku pobocznych ubikacjach. Pracownie Muzeum chociaż nie tak piękne jak zagraniczne, no ale na początek niezłe. Mamy tam pracownię fotograficzną, preparatorską, macernię, no i wreszcie podręczną bibljotekę.
Zobaczmy same zbiory.
W sali górnej dział zoologiczny i botaniczny.
Oprócz grzybów reprezentują dział ten obszerne herbarja, m.in. zbiory Branda, prof. Raciborskiego ze Lwowa, prof. Szulczewskiego z Poznania i śp. Marji z Skirmuntów Twardowskiej.
Zoologia.
Zbiory ornitologiczne są może nie tak ładne ze względu na niejedne stare okazy. Jednakowoż mamy tam całą reprezentację krajowych dwuskrzydłych przyjaciół. Na jednej z szaf wisi z tyłu zbiór ptaków śp. Skoraczewskiego z Miłosławia, umieszczony prymitywnie w pudełkach. Jest on li tylko cenną historyczną pamiątką po znakomitym polskim zbieraczu. Dzięki Ogrodowi Zoologicznemu odbiera Muzeum okazy, które tamże giną, a które Muz. używa on celów naukowych. Kości zestawia się na szkielety, skóry wypycha, a organa wewnętrzne konserwuje. Entomologja przeważnie krajowa jest może najlepiej z działu zoologicznego zaopatrzona w okazy.
Mamy tam zbiory szkodników leśnych i polnych Dr. K. Wizego,
chrząszcze śp. prof. Raatza,
motyle H. i T. Mańkowskich,
Szulca z Poznania,
Szumana i inne.
Ładny i liczny jest również zbiór zoologiczny, a pozatem ślimaków, małży, korali o gąbek morskich.
Dział geologiczny i mineralogiczny.
Dział powyższy może poszczycić się pierwszą piękną kollekcją minerałów ułożoną systematycznie w kilku dużych szafach, a darowaną i zebraną przez śp. inż. Marjańskiego i śp. inż. Jackowskiego w Australji i Ameryce południowej. W jednej z szaf widzimy kilka brył żelaza... są to meteoryty, a przedewszystkiem jeden okazały aksynit 74 1/2 kg. ciężki, a spadły w Morawsku pod Poznaniem w 1911 r. Obok meteorytów stoi gablotka z pseudo-litami zbiór po śp. Dr. Chłapowskim. Olbrzymie zbiory kości zwierząt dyluwialnych są ułożone w szafach wokoło sali. Mamy tam piękne czaszki tura i żubra, zęby trzonowe i siekacze mamuta, czaszki nosorożca, szczątki niedźwiedzia, lwa, słonia, rogi jelenia kopalnego, łosia i rena. Przeniesione przez lodowce skamieliny (narzutniaki) stanowią również jeden z dużych zbiorów. Możliwe, że te zbiory nie są dla widza tak ciekawe, jak okazy paleontologiczne ogólne, zebrane na miejscu występującej odpowiedniej formacji, a które to okazy posiada nasze Muzeum w dużej ilości, umieszczone systematycznie w dwóch szafach.
Widzimy zatem, że i Poznań nie potrzebuje się wstydzić swojem krajowem Muzeum, które pod energicznym kierownictwem dziekana Dr. prof. Edwarda Niezabitowskiego rozwija się coraz to okazalej. Niestety jeszcze male zainteresowanie budzi ono wśród zwiedzających jak i prywatnych zbieraczy, którzy zbiory swoje powinni ofiarować dla Muzeum.
Część społeczeństwa zrozumiała już dobre intencje Muzeum i oddała swoje zbiory. I tak ofiarowali swoje okazy zoologiczne:
Na pierwszy plan należy wysunąć Dyrekcję Ogrodu Zoologicznego, a przedeszystkiem
Dyr. Szczerkowskiego,
jego Magnificencję Rektura,
prof. Jana Grodunarskiego i
p. prof. dr. łowczego Janta-Połczyńskiego, za których to zgodą Ogród Zoologiczny oddaje wszystkie zwierzęta, które tamże giną.
- Nadmienić przytem należy, że wypadki śmiertelne nie należą do jakiegokolwiek bądź zaniedbania ogrodu, lecz z powodu nieodpowiedniego klimatu jak i innych nieuniknionych chorób zaraźliwych.
Dalsi ofiarodawcy:
Prof. Dr. Jakubowski,
prof. Thum,
Dr. Kulmatyeki,
Dr. Domel,
Dr. M. Dydyrkowska,
p. inż. Pośpieszalski,
Dr. med. Gałdyński z Dębowa,
pan Bartkowiak,
p. Maciej Koczorowski,
Zakłady Solvay w Wapiennie,
Magistrat miasta Poznania,
p. Janta-Polczyński,
p. Mamga,
gimnazjum św. Jana Kantego,
ks. prob. Białaszcz z Ruchocic.
Do Bibljoteki ofiarowało:
Państwowe Muzeum Przyrodnicze w Warszawie,
prof. Dr. Niezabitowski,
prof. Szulczewski.
Dr. Vetulani.
Narzędzia do pracowni ofiarował p. Dr. med. Podkomorski.
Oby dobry ten przykład przypomniał i innym, że obowiązkiem każdego obywatela jest nietylko zbierać ciekawe okazy przyrodnicze, ale i darować je dla Muzeum, które udostępnia zobaczenie tychże okazów wszystkim i temsamem zapoznaje ich z fauną i florą krajową.
W. Rak.
...
List z Gniezna.
Godne naśladowania.
P. Foltynowicz, właściciel młyna parowego w Gniewkowie pod Toruniem, nabył w ub. roku od Towarzystwa akcyjnego tut. Młyn Parowy przy ul. Chrobrego. Przedstawicielstwa w większych miastach, nadane przez b. właściciela prawie że wyłącznie żydom, zostały przez p. F. powierzone Polakom.
"Dymisję" udzielone m. in. znanemu wśród naszych kupców, Berkowi Ickowi, Rosentalowi z m. Łodzi.
- Oby takich w rodzaju p. Foltynowicza znalazło się jeszcze więcej.
...
Stuletnia kamizelka.
Podczas rodzinnego zebrania w pierwszy dzień świąt u państwa Gooch w Spalding w Anglji, najstarszy z członków rodziny ukazał się w kamizelce, w której jego dziadek brał ślub w 1824 roku. Sędziwa kamizelka wzbudzia ogólne zainteresowanie.
...
Kronika.

Osobiste

- Ubiegłej środy pobłogosławiano w Farze związek małżeński pomiędzy p. Walentyną Derezińską, właścicielką hurtowni kolonj. a kupcem p. Wacławem Osińskim z Trzemeszna.
Nowożeńcom "Szczęść Boże" na dalszej drodze życia.
...
Podziękowania

- Hojny dar.
Pan J. Ebertowski Poznańska Fabryka Bielizny w Poznaniu, ul. Nowa, ofiarował na biedne dzieci miasta Poznania zł. 500,-.
Za dar składamy na tej drodze szczere podziękowanie.
Magistrat VIII/2.
(-) Ratajski.
(-) Dr. Szulc.
...
Tow. Przemysłowe "Sobieski" w Poznaniu.
Za hojne dary i przyczynienie się do obfitej gwiazdki, wydanej dn. 22 grudnia, 1926 r. w sali Domu Katolickiego na Śródce dzieciom po zmarłych i poległych członkach Tow. Przemysłowego "Sobieski" w Poznaniu składamy serdeczne podziękowanie Przewielebnemu Duchowieństwu i wszystkim Ofiarodawcom a zwłaszcza pp.
Przybeckiemu Franciszkowi,
Wawrzyniakowi Janowi i
Gryszczyńskiemu mistrzowi rzeźnickiemu - staropolskim "Bóg zapłać!"
Zarząd.
...
Wiadomości różne

Gwiazdka dla ubogich parafji archikatedralnej.

W niedzielę 19 grudnia 1926 r. w kaplicy Domu Sierot na Śródce zebrali się członkowie i ubodzy Konferencji Pań św. Wincentego a Paulo na Mszę św. połączoną ze wspólną Komunją św. a poprzedzającą uroczystość gwiazdkową w Domu Katolickim na Śródce. W obszernej sali, przy czysto nakrytych stołach, zasiadło do wspólnego śniadania około 200 ubogich - dorosłych i dzieci. Przy rzęsiście oświetlonem drzewku (darowanem przez "Ognisko Polek") przemówił serdecznie ks. dyrektor Kucharski poczem nastąpiło łamanie się opłatkiem, śpiewanie kolęd i rozdzielanie darów. Obdarzono 90 rodzin i 50 osób samotnych ciepłą odzieżą, bielizną, żywnością, struclami, pierniczkami i jabłuszkami.
Do obdarzenia ubogich przyczyniły się następujące firmy wzgl. osoby:
Bank Cukrownictwa,
Bank Związku Spółek Zarobkowych,
Księgarnia św. Wojciecha,
Browar Kobylepole,
Spółka Pedagogiczna,
Dom Konfekcyjny,
Zachodnio Polski Syndykat Węglowy,
Wlkp. Hurtownia Szkła,
p. radca Cichowicz,
Młyn Rabbow,
firmy Goplana i
Venetia,
Wuka,
Pol. Stefan Kałamajski,
J. i S. Stempniewicz,
Artur Gade,
Józef Fischer,
Stanisław Schulz,
Józef Szuster,
Józef Walczyński,
Bolesław Hann,
Bogdan Leitgeber,
Franciszek Ciążyński,
Franciszek Tomiak,
pp. Beckerowa,
Boniarska,
Górska,
Gruszczyńska,
Drowa Hanaszowa,
Hehnówna,
Kaczorowska i
Wiktoria Ciążyńska.
Prócz tego
"Ognisko Polek" pod przewodnictwem Zofji Majerskiej w obecności p. ks. posła Kubika, obdarzyło hojnie 55 dzieci.
W imieniu ubogich, chorych i biednej dziatwy składamy niniejszem serdecznie podziękowanie Zarządowi i Członkom "Ogniska Polek", wyżej wymienionym Szan. Ofiarodawcom i tym wszystkim, którzy datkami bądź w towarze, bądź w gotówce przyczynili się do urzeczywistnienia Gwiazdki w dzielnicy naszej. - Zarząd.
...
- Gwiazdka "Stelli".
W święto Trzech Króli przy licznym udziale członków Zarządu i Wydziału Opiekuńczego obchodziła "Stella" doroczną gwiazdkę..
Obdarzono 200 biednych dzieci białą bielizną, bielizną wełnianą, pończochami, rękawiczkami, obuwiem, ubrankami, struclami, mąką, zeszytami itp. Przygotowania poczyniono z dodatnią pomocą Sióstr z Zakładu św. Józefa. W serdecznych słowach przemówił do dzieci członek Zarządu, ks. senator Stychel.
Na powyższy cel złożyły także ofiary następujące firmy:
Firma "Pol" z okazji 30-to letniego jubileuszu "Stelli"
p. Meyerówna,
Werwicki,
S. Kaczmarek,
Goede,
Frąckowiak,
St. Kałmajski,
"Venetia",
Paczkowski i Synowie,
J. Czerwiński,
Dom Konfekcyjny,
Kręglewski,
W. Niedbalski,
Bławat Polski,
Prezydentowa Żychlińska,
P. Michałowicz,
W. Brodniewicz,
Barcikowski,
"Atom",
Związek Przemysłu Cukierniczego (z polecenia p. Prezyd. Żychlińskiego),
"Ceres",
Bank Cukrownictwa.
Wszystkim Ofiarodawcom oraz Siostrom Zakładu św. Józefa składamy niniejszym serdeczne podziękowanie.
...
Wypadki

- Od kilku dni pojawił się w Poznaniu i na prowincji pewien osobnik, który zbiera składki na odbudowę kościoła Katarzynek.
Jak nas informują, Komitet Odbudowy nie udzielił żadnych w tym kierunku pełnomocnictw i danych w tym kierunku pełnomocnictw i ostrzega wszystkich przed tym osobnikiem, który jest zwykłym oszustem i prosi o natychmiastowe oddanie go w ręce policji.

- 1000 zł nagrody.
Dotychczas nie zdołano stwierdzić miejsca pobytu zaginionego dnia 24.11.26 r. Franciszka Lekkiego, zamieszkałego przy ul. Matejki. Żona zaginionego wyznaczyła, za wskazanie miejsca pobytu jej męża 1000 złotych nagrody. Wszelkie informacje należy kierować do urzędu śledczego przy pl. Wolności, gdzie jest wystawiona podobizna.

- Rower "Ideal",
pochodzący i kradzieży, odebrany został pewnemu osobnikowi przez komisarjat p. p. w Kostrzynie.
Rower, który się tamże znajduje nosi nr 398 085. Prawowity może się po odbiór.

- Samobójstwo prostytutki.
W mieszkaniu przy G. Wildzie 88 popełniła samobójstwo 22-letnia Helena Neimanówna, rodem z Wilna.
Denatka zażyła nieznanej trucizny. Przywołany lekarz stwierdził już tylko śmierć. Powodów samobójstwa nie stwierdzono.
Zwłoki odstawiono do kostnicy szpitala miejskiego.

- Samobójstwo przez powieszenie.
Wczoraj przy ul. Woźnej 9 popełnił samobójstwo przez powieszenie .23-letni Ignacy Śpiewak robotnik.
Jak się dowiadujemy zachodzi podejrzenie, że denat, był sprawcą napadu dokonanego w niedzielę przy cmentarzu garnizonowym na rzeźniczkę Andrzejewską, której zrabowano 800 zł.
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... n/17136707 - skan 950 - poz.3

- Wypadek przy pracy.
Dzisiaj w godzinach rannych robotnik Władysław Nowacki, zatrudniony w fabryce Cegieł uległ nieszczęśliwemu wypadkowi.
Maszyna przygniotła mu lewą nogę. Odwieziono go do szpitala miejskiego.

- Pożar na Rybakach.
28 wybuchł wczoraj po południu w mieszkaniu podwórzowem na I. ptr. Przyczyną powstania ognia był wadliwy piec, od którego zapaliły się szmaty i papiery. Ogień ugaszono wkrótce przy pomocy straży pożarnej.
...
Z prowincji.

- Leszno. (Nieszczęśliwy wypadek).
Ośmnastoletni Stanisław Kuch z Leszna, zajęty przewożeniem mleka przez tor kolejowy, został porwany przed nadjeżdżający parowóz i odniósł bardzo poważne obrażenia.
Pierwszej pomocy udzielił rannemu p. dr. Polewski, który dokonał także pierwszego zabiegu chirurgicznego w szpitalu Czerwonego Krzyż.

- Gniew. (Zalew żydowski).
Do Gniewu, dotychczas zupełnie wolnego od żydów, zawitały dwie rodziny zajmując się oczywiście handlem bławatami. Jednemu z nich zasmarowano napisy firmowe smołą.

- Trzemeszno. Przedstawienie teatralne.
Koło Przyjaciół Sceny z Gniezna wystawi w niedzielę, dnia 23 bm. na sali p. Szneider'a znaną komedje p. tyt. "Klub Kawalerów", odegraną niedawno temu w Gnieźnie przy dość licznem udziale publiczności.
...
Zmarli:
Józef Mierzwicki, kraw. 26 l.,
Katarzyna Ziółkowska z d. Korschitz 29 l.,
Antonina Ratajczak z d. Balbierz 42 l.,
Barbara Piątek 31 dni,
Feliks Pawlicki rob, 20 l.,
Józef Kubiaszczyk, murarz, 48 l.,
Józefa Rybarczyk, służąca 38 1.,
Jan Czosnowski pół godz.,
Marianna Wilhelm z domu Pawlicka. 61 l.,
Jadwiga Tomaszewska z domu Jóźwiakówna wdowa 76 1.
...
Zasnęli w Bogu:
ś.p. Józef Mierzwicki 26 lat dn. 11. bm. w Poznaniu.
ś.p. Katarzyna Ziółkowska 29 lat dn. 11. bm. w Poznaniu.
ś.p. Antonina Ratajczak 49 lat dn. 11. bm. w Poznaniu.
ś.p. Barbara Piątek dn. 11. bm. w Poznaniu.
ś.p. Feliks Pawlicki 20 lat dn. 11. bm. w Poznaniu.
ś.p. Józefa Rybarczyk 38 lat dn. 11. bm. w Poznaniu.
ś.p. Jan Czosnowski dn. 11. bm. w Poznaniu.
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!
...
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 lut 2020, 12:29 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4913
Nowy Kurjer 1927.01.15 R.38 Nr11

W sprawie reform w szkolnictwie.

Uchwały Rady Szkolnej Okręgowej Poznańskiej.
W dniu 16. grudnia 1926 r. pod przewodnictwem Kuratora Okręgu Szkolnego Poznańskiego odbyło się posiedzenie Rady Szkolnej Okręgowej Poznańskiej, na którem powzięto następujące uchwały w sprawie reform w szkolnictwie:
1) Rada Szkolna Okręgowa prosi Kuratorjum o ponowne odniesienie się do Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego z wnioskiem o przekształcenie 5-letnich semmarjów nauczycielskich na 6-letnie z dodaniem jednego kursu po teraźniejszym piątym kursie przy tym samym programie materjału naukowego.
a) rozszerzenie nauki przyrody w gimnazjum humanistycznem na klasy gimnazjum wyższego;
b) Nauki biologiczne powinna poprzedzić nauka chemii i mineralogji;
c) Stosownie do uchwały Zjazdu Przyrodników i Lekarzy w r. 1925 należy wprowadzić naukę, biologji do klasy najwyższej.
Projekt rozmieszczenia godzin nauki przyrody w gimn. humanistycznem począwszy od IV:
kl. IV godz. 8 chemji i mineralogji, kosztem botaniki i zoologji;
kl. V godz. 2 botanika kosztem somatologji;
kl. VI godz. 2 i 1 somatologja z higjeną i zoologją kosztem przedmiotów, których uszczuplenie nie przyniesie szkody typowi szkoły;
kl. VIII godz. 2 biologja ogólna kosztem propedentykl fil.
3) Rada Szkolna Okręgowa prosi Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego o wydanie Słownika greckiego, którego brak uniemożliwia wykonanie programu nauki.
4) Rada Szkolna Okręgowa zwraca uwagę na wychowawcze znaczenie samorządu szkolnego i prosi Kuratora Okręgu Szkolnego o zarządzenie rozpatrywania tej sprawy na konferencjach rejonowych - powiatowych.
5) Rada Szkolna Okręgowa uznaje używanie w szkołach średnich takich środków naukowych jak
a) nr. 2 "Tekstów źródłowych do nauki historji" (Schorr-Assyrja i Babilon) oraz
b) nr. 16 tychże tekstów (Grodecki, tekst Kroniki Galla, przedstawiający św. Stanisława jako zdrajcę ojczyzny za sprzeczne z interesem religijno-moralnego i narodowego wychowania młodzieży, przewodniczący Rady Szkolnej Okręg. Poznańskiej.
Kurator Okręgu Szkolnego
Bern. Chrzanowski.
...
Jaką pensję ma Ks. Bp. Bandurski?
Warszawa, 14.1. (Pat.)
W związku z podaniem przez niektóre pisma wiadomości, jakoby ks. biskup Bandurski otrzymał emeryturę w wysokości 26 zł. 71 gr. wyjaśnia się, że zaopatrzenie przyznane księdzu biskupowi wynosi po potrąceniu podatku dochodowego 605 zł. 83 gr.
https://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82ad ... ki_(biskup) - [link należy cały skopiować]
https://commons.wikimedia.org/wiki/Cate ... _Bandurski
...
Kronika.

Osobiste


- Nominacja.
J. Em. ks. Prymas zamianował ks. kanonika kolegjaty Farnej dr. Zwolskiego wiceoficjałem.
Ks. Stefan Zwolski
http://www.wtg-gniazdo.org/ksieza/main. ... is&id=5353
...
Wiadomości różne

- Ninijszem zwracamy uwagę czytelnikom naszym na wyprzedaż poinwenturową w firmie B-cia J. i A. May w Poznaniu przy ul. Zamkowej. - Tamże za bardzo niską cenę można się zaopatrzyć w piękne zastawy stołowe, szkło i porcelanę a przy tem we wszelkiego rodzaju sprzęty blaszane i emaljowe.
...
Wypadki

- Bogaty cygan.
Wczoraj dokonano włamania do mieszkania cygana Petermana, przy ul. Szczanieckiej 4, i skradziono łańcuch zloty wagi pół kilo, zegarki złote męskie i damskie, futro i cały szereg przedmiotów drobniejszych, w wartości około 6000 zł. Opryszek nie cieszył się długo swym łupem, bowiem tego dnia został aresztowany. Jak stwierdzono włamania dokonał robotnik Franciszek Duszyński, któremu odebrano wszystkie skradzione przedmioty za wyjątkiem futra, które zdążył już sprzedać.
...
Pierwsze młode lwy w naszym Zoologu.
W naszym Ogrodzie Zoologicznym zapanowała wielka radość. Oto 5 b.m. obdarzyła "Erika" królowa lwica swego króla lwa "Cezara" i zwierzyniec dwoma zdrowemi lwiątkami. Troskliwa matka karmi i chowa sama swe młode, chroniąc je narazie pilnie przed oczyma ciekawych. Uważa ona, że dopiero jak dzieci podrosną, będzie można je pokazać szerokiej publiczności. Szczęśliwa matka lwica przybyła dn. 10.6.26 do naszego "Zoologu" wprost z Pretorji (połudn. Afryka) przebywszy tę podróż bez wytchnienia w 65 dniach. W dniu następnym poślubiła natychmiast zamieszkałego w Zoologu "Cezara" a teraz szczęśliwa i czule miłująca się lwia para cieszy się nad swem pierwszem potomstwem i wszystkie zwierzęta radują się ze szczęścia swego króla jegomości.
...
Zasnęli w Bogu:
ś.p. Witold Wróblewski dn. 12. bm. w Poznaniu.
ś.p. Florian Grabiański 70 lat dn. 12. bm. w Poznaniu.
ś.p. Jakób Ruta 83 lata dn. 12. bm. w Poznaniu.
ś.p. Janina Kędziora 18 lat dn. 12. bm. w Poznaniu.
ś.p. Alfons Krysiak dn. 12. bm. w Poznaniu.
ś.p. Wiktoria Roszyk 22 lata dn. 12. bm. w Poznaniu.
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!
...
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 lut 2020, 20:15 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4913
Nowy Kurjer 1927.01.16 R.38 Nr12

Dramat małżeński w Paryżu.
Polak zabija Francuza z zazdrości o żonę.
W centralnej klinice w Paryżu rozegrał się dramat zazdrości, którego ofiarą padli dwaj funkcjonariusze kliniki. W klinice tej zajęty był jako dozorca Polak, Frączek i jego żona. Frączek podejrzewał już od dłuższego czasu swoją żonę, że utrzymuje stosunki z dyrektorem administracyjnym kliniki p. Roelsem. Kilkakrotnie przychodziło do scen zazdrości, w czasie których Frączek groził dyrektorowi śmiercią. Gdy jednego dnia Roels leżał na łóżku w sali dla chorych i wypoczywał, naraz wszedł do sali Frączek i z miejsca zaczął strzelać do Roelsa. Oddał 7 strzałów, z których jeden zranił Roelsa w skroń. Następnie Frączek strzelił do siebie w zamiarze samobójczym, raniąc się ciężko. Odwieziono go natychmiast do szpitala. Najciekawsze jest to, że żona Frączka nie zgłosiła się do służby. Zniknęła ona bez śladu. Zachodzi przypuszczenie, że mąż zamordował ją w przystępie zazdrości.
...
Wielkopolski Komitet Uczczenia Kasprowicza
Przygotowania do tygodnia Kasprowicza, który odbędzie się, jak wiadomo w dniach 6 do 12 lutego b.r. są w pełnym toku.
Skład Komitetu ustalony ostatecznie przedstawia się jak następuje:
a) Prezydjum Komitetu:
J. E. ks. Dr. August Hlond, Prymas Polski.
Begale L., Starosta Krajowy.
Bniński A., Wojewoda Poznański.
Chrzanowski B., Kurator Okr. Szkoln. Pozn.
Dmowski Roman, Prezes.
Grabowski T. Prof. Uniw., delegat Komitetu Ogólnopolskiego.
Grochmalicki J.. Prof. Dr. Rektor U.
P. Laubitz, Ks. Dr. Biskup gnieźnieński.
Pautsch F.. Profesor.
Ratajski C. Prezydent, m. Poznania.

b) Komitet:
Adamski S., Ks. Prałat.
Bajoński dr., Dyr. Banku Przemysł., prezes Zw. Bank.
Budkiewicz Z., Dyr. Konserwatorjum.
Chłapowski M., Prezes W.T.R.
Chmielewski K.. Prezes Zw. Tow. Przemysł.
Celichowski Dr.
Cynka J., Radca Miejski, Decernent Teatrów Miejskich.
Czartoryska Marja, księżna.
Dobrzycki St., Dr. Prof. Uniw. Pozn.
Erzepki Bolesław, Hon. Prof. Uniw. Pozn.
Glos J., Konsul Czecho-Słowacki.
Głowacki Dr., Prezes Zjedn. Br. Strzel.
Górski A., Dr. Literat.
Gumowski M., Dr. Dyrektor.
Hauser, Gen. zast. D.O.K. VII.
Hedinger W., Prezes Rady Miejskiej.
Herniczek J., Syndykat Dziennikarzy Wielkop.
Janta-Polczyński W., Prezes Koła Tow.
Jewasiński W., Prez. Izby Rzemieślniczej.
Kamieński L., Dr. Prof. Uniw.
Kędzierski Cz., Redaktor.
Koller J., Dr. Kustosz Wielkop. Muz.
Korzeniowski, Dyr. Obr. Kresów Zach.
Kłos, Ks. Prałat red. "Przewodn. Katol."
Kłos, Starosta Poznański.
Kiedacz M., Dr. wiceprezes m. Poznania.
Koreywo B., Prezes Zw. Literatów.
Kucharski, Dyr. Zw. Spół. Zarob.
Leitgeber R.
Ludwiczak A., Ks. Dyr. T.C.L.
Maszkowski K., Dyr. Państ. Szkoły Sztuki Zdobn.
Niegolewska W., ziemianka.
Noskowski W., Red. "Kuriera Pozn."
Nowowiejski F., Prof.
Otmianowski K., Prezes Korp. Kupc. Chrz.
Papee S., Dr. Prof. Gimn.
Pernaczyński, prezes Izby Przemysł. Handl.
Powidzki T., Prezes Synd. Dziennikarzy.
Prądziński, Ks. Kanonik.
Ruciński St., Prezes P.K.P.
Samulski, Prezes Zw. Fabr.
Ruciński K., Radca - prezes Stow. Art.
Scyda A.
Sobeski M., Dr. Prof. Uniw.
Sonnewend S.
Stychel, Ks. Senator.
Szczurkiewicz B.. Dyr. Teatru Polskiego.
Szuman J., Dr. Żnin - Lekarz.
Töpfer M.
Tosik W.. Prezes Koła Polonistów.
Trzciński J.
Wolski Antoni, Prezes Sokoła.
Zakrzewski J., Prezes Sądu Apel.
Żychliński J., Prezydent Ziemstwa.
Komitet w powyższym układzie podzielił się na sekcje i rozdał pracę pomiędzy swych członków. Urządzona będzie wielka uroczysta Akademja w Poznaniu, oraz obchody na prowincji w przygotowaniu których Komitet Wielkopolski dopomaga inicjatorom. Zgłoszenia po ewentualne porady i t.p. pod adresem: Komitet Wielkopolski Uczczenia Kasprowicza, Poznań. Uniwersytet, Kancelarja Rektoratu.
...
Wieś Kościuszkowska
Fundacja dla 1000 sierot.
Ministerstwo Pracy i Opieki Społecznej opracowało projekt ustawy, która ma wejść w życie w formie rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej o fundacji pod nazwą "Wieś Kościuszkowska". We wsi tej wychowywać się aż 1000 sierot, pozostałych przedewszystkiem po poległych obrońcach ojczyzny.
Na teren tej fundacji upatrzona jest miejscowość Rogoźno-Zamek na Pomorzu, gdzie niegdyś znajdował się zamek krzyżacki.
"Wieś Kościuszkowska" ma otrzymać teren około 600 ha.

http://kpbc.umk.pl/Content/212176/Magaz ... HD_010.pdf
Wioski sieroce jako żywe pomniki ku uczczeniu 200-lecia urodzin ojca ludu polskiego Tadeusza Kościuszki
Warszawa 1946
Wioski i ogniska Kościuszkowskie Gospodarczy i Społeczno-Wychowawczy Program Działalności Towarzystwa Gniazd Sierocych i Wiosek Kościuszkowskich
opracowany przez
Kazimierza Jeżewskiego
Prezesa Towarzystwa Gniazd Sierocych i Prezesa Towarzystwa Wiosek Kościuszkowskich
„Przeczytałem z największym, zajęciem "Program działalności Towarzystwa Gniazd Sierocych". Sądzę, że wszyscy ludzie dobrej woli powinni gorliwie popierać tę instytucję tak szlachetną i tak wielkiego znaczenia zarówno pod względem wychowawczym jak i ekonomicznym."
(-) Henryk Sienkiewicz
Warszawa; dn. 10.2.1910
(z archiwum Towarzystwa)
Towarzystwo Gniazd Sierocych i Wiosek Kościuszkowskich
Warszawa, Aleja Wojska Polskiego Nr 20
stron 72
"Sejm w 1919 roku, obradując, jak należy uczcić pamięć Kościuszki z okazji 100-lecia Jego śmierci, (zmarł w 1817 roku), uchwalił stworzyć wzorowe Wioski pod nazwą Wiosek Kościuszkowskich.."

"W 1927 roku Rząd polecił Towarzystwu Wiosek Kościuszkowskich tworzenie pierwszej Wioski K. w Rogoźnie Zamku na Pomorzu, przeznaczonym na rzecz fundacji, jaka powstanie. Ale nie dał potrzebnych pieniędzy. Sprawa upadła."

http://www.kpbc.ukw.edu.pl/dlibra/plain ... t?id=26710
Przewodnik po Grudziądzu i okolicy
Autor: Blachnio Józef (1912-1968)
II wydanie poprawione i uzupełnione
Miejsce wydania: Grudziądz; Warszawa
Data wydania: 1968
stron 123
str.93 (83)
"W r. 1930 Rogóźno-Zamek przeznaczono na Fundację Państwową jako "Wieś Kościuszkowską". Inicjatorem tego rodzaju fundacji dla sierot po żołnierzach był Władysław Reymont, który w lutym 1926 r. a więc parę tygodni przed śmiercią powołał do życia Tow. Wiosek Kościuszkowskich."
...
Z prowincji.

- Gniezno. (Usiłowane samobójstwo a nie zabójstwo, jak donosił "Kurjer Poznański".)
Posterunkowy P.P. p. Czaprowicz, obchodząc w ub. środę wieczorem swój rewir służbowy, znalazł przy koszarach 17 pułku artylerji pewną niewiastę w stanie nieprzytomnym. Po odstawieniu jej do szpitala miejskiego, gdzie stwierdzono złamanie ręki, policja wdrożyła energiczne śledztwo. Wykazało ono, że niewiastą tą jest żona kierownika kantyny podoficerskiej, Banaszakowa i że ona sama wyskoczyła z okna I piętra. Stwierdzono również, że B. nosiła się już od dłuższego czasu z zamiarem pozbawienia się życia. Posądzanie męża jej o zdradę małżeńską okazało się bezpodstawne. - "Kurjer Poznański" nie opierając się na wyniku śledztwa przedstawiał nieprawdziwy stan rzeczy. Nie prawdą bowiem jest jakoby sierżant Banaszak w trakcie sprzeczki miał wyrzucić żonę swą oknem.
...
Kronika.

Osobiste
- Mianowanie.
Pan Minister Przemysłu i Handlu mianował zarządzeniem z dnia 23. grudnia 1926 r. Nr. O.P. 3058 dr. Franciszka Hempowicza, naczelnika Wydziału Przemysłu i Handlu tutejszego Województwa przedstawicielem Rządu do Kuratorjum spółki z ograniczoną poręką "Radjo Poznańskie", radjofoniczna stacja nadawcza (broadcasting).
...
Wypadki

- Napad uliczny.
Firma Weber - (Hurtownia papieru i materjałów piśmiennych, Fredry 6) - wysłała chłopca swego z towarami na wózku, celem odstawienia ich na Wildzie. Przy Wałach Wazów (tuż opodal fabryki wyrobów gumowych) napadło na przejeżdżającego trzech drapichrustów i chłopaka pobili do krwi a tylko dzięki żołnierzowi, który właśnie tamtędy przechodził, kradzież się nie powiodła, a rzezimieszkowie zbiegli, niepoznani.
Wspomniana ulica wogóle dużo posiada braków, a mianowicie: jest niebrukowana i przechodzeń grzęźnie w błocie, mało oświetlona i wreszcie zalecałoby się, aby u jej wylotu w ul. Ratajczaka był stały posterunek policyjny.

- Karambol.
Poważny wypadek zdarzył się 14. bm. rano na głównym dworcu.
Dorożka samochodowa, zdążająca na dworzec, wpadła na poprzedzającą ją dorożkę konną nr. 116 z takim impetem, że dorożkarz spadłszy z kozła, odniósł poważne obrażania, również koń, powalony na ziemię, poturbował się znacznie. Siedzący w dorożce pasażer nie odniósł na szczęście żadnych poważniejszych uszkodzeń. Dorożką samochodową jechał jakiś kupiec żyd, któremu, podobnie jak szoferowi nic się nie stało. Rannego dorożkarza odstawiono do szpitala miejskiego. Wypadek, spowodowany nieuwagą kierownika samochodu, zdarzył się około godziny trzy kwadranse na 6., a więc jeszcze o zmierzchu, pomiędzy dworcem a wiaduktem.

- Zwłoki noworodka.
Przy ul. Ceglanej znaleziono zwłoki noworodka płci żeńskiej. Zwłoki odstawiono do kostnicy szpitala miejskiego. Śledztwo w toku.

- Zasłabnięcie.
Dzisiaj w godzinach rannych zasłabł nagle przy ul. Libelta Hoffman Stefan, zamieszkały Poznańska 21. H. dostał ataku i odniósł silne pokaleczenia. Odwieziono go do szpitała miejskiego.
...
Zguby

Zaginęła książeczka wojskowa na nazw. Jan Biedziak.
Znalazcę proszę o zwrot, Św. Marcin 38.
...
Zmarli:
Mieczysław Köhn 2 m. 12 dni,
Witold Wróblewski 2 m. 21 dni,
Florjan Grobiański, sędzia 70 l.,
Jakób Ruta, weteran, 83 l.,
Janina Kędziora,. uczenica 18 l.,
Alfons Krysiak 1 r. 2 m.,
Wiktorja Roszyk z domu Wzdręga, 22.l.,
Walenty Sobołowski, robotnik 68 1.,
Franciszek Liszkowski, stolarz 66 l.
...
Zasnęli w Bogu:
ś.p. Marja Siemaszczuk dn. 13. bm. w Poznaniu.
ś.p. Henryk Barak dn. 13. bm. w Poznaniu.
ś.p. Franciszek Rzodkiewicz 64 lat dn. 13. bm. w Poznaniu.
ś.p. Wacław Drzewiecki 38 lat dn. 13. bm. w Poznaniu.
ś.p. Józef Śniegocki dn. 13. bm. w Poznaniu.
ś.p. Janina Rogalska 21 lat dn. 13. bm. w Poznaniu.
ś.p. Małgorzata Bredów 20 lat dn. 13. bm. w Poznaniu.
ś.p. Franciszek Gruszczyński 26 lat dn. 13. bm. w Poznaniu.
ś.p. Kazimierz Ziemiałkowski 10 lat dn. 13. bm. w Poznaniu.
ś.p. Marja Pawłowska 67 lat dn. 13. bm. w Poznaniu.
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!
...
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 lut 2020, 18:18 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4913
Nowy Kurjer 1927.01.18 R.38 Nr13

Odznaczenie polaków przez Czechosłowację.

Bardzo poważna, a jedna z najpotężniejszych i najwpływowszych organizacyj gospodarczych, jakie wogóle na kontynencie europejskim istnieją, a mianowicie Izba przemysłowo-handlowa w Pradze, której prezydentem jest p. Dr. Grossmann, a jeneralnym dyrektorem p. Poseł Dr. Samek, przyznała na ostatniem swojem zebraniu pewną ilość odznaczeń.
Pomiędzy temi otrzymali nagrody następujący Polacy:
Najwyższą wogóle nagrodę Izby przemysłowo-handlowej w Pradze tj. - dyplom złotego medalu - otrzymały tylko 2 osoby, a
mianowicie 2 polaków:
1. p. Dr. Stanisław Pernaczyński, Prezes Izby przemysłowo-handlowej, oraz Prezes Kuratorjum Wyższej Szkoły Handlowej w Poznaniu;
2. p. Prof. Dr. Leonard Glabisz, dyrektor Wyższej Szkoły Handlowej w Poznaniu.
Dyplom srebrnego medalu otrzymał:
p. Dr. Stanisław Waschko, Syndyk izby przemysłowo-handlowej w Poznaniu.
...
Kronika sądowa

Za bezprawną eksmisję.

W dniu 26 maja 1924 r. odbyła się przed II. Izbą karną Sądu Okręgowego w Poznaniu rozprawa przeciw Stefanowi Bleszczowi [/b malarzowi i [b]Leonowi Bogajskiemu właścicielowi realności i destylarni, oraz Pilatowskiemu kupcowi, oskarżonym o popełnienie, względnie pomoc w popełnieniu zbrodni z § 125 u.k. Przebieg dostarczył całego szeregu silnych momentów. Chodziło o zorganizowany napad i dokonaną w dn. 20 października 1923 r. bezprawną eksmisję p. Doskowskiego przemysłowca i b. oficera wojsk polskich, zamieszkałego przy pl. Bernardyńskim 4, w realności pp. Bogajskich.
Od wyroku tego zasądzeni wnieśli rewizję i na dniu 14 stycznia 1927 roku odbyła się ponowna rozprawa.
Po bardzo szczegółowem przeprowadzeniu rozprawy przez przewodniczącego II. Izby karnej, jak i dodatkowem przesłuchaniu nowych świadków, Sąd wydał wyrok skazujący Bleszcza jako ubocznego winowajcę popełnionych czynów na dwa miesiące więzienia, na mocy §§ 123 i 240 ustawy karnej, biorąc pod uwagę łagodzące okoliczności.
Co się zaś tyczy obwinionego Leona Bogajskiego właściciela realności i destylarni wódek przy pl. Bernardyńskim nr. 4 jako głównego sprawcę i podrzegacza do popełnienia wykazanych czynów, skazał na cztery miesiące więzienia, nie znajdując żadnych łagodzących co do wymiaru kary okoliczności.
Od wyroku tego prawdopodobnie znowu zasądzeni wniosą rewizję, jednak sam akt zarządzenia wzmacnia w społeczeństwie poczucie, że wstępujemy na drogę normalnego życia, skoro przestępstwa, które obywateli trapiły otrzymują zasłużoną karę. Przeświadczenie to wzmacnia się temwięcej , że wyrok ninejszy jest nie pierwszym w łańcuchu zatargów mieszkaniowych, w których sprawcy bezprawnych eksmisji dostali się przed kratki sądowe.
...
Podziękowania
Za ofiarowane dary.


- Niniejszem poczuwam się do miłego obowiązku złożenia jaknajserdeczniejszego podziękowania wszystkim tym, którzy przyczynili się do urządzenia gwiazdki dla optantów polskich, przebywających w Schronisku przejściowem przy ul. Słowackiego, czy to przez współudział w zorganizowaniu uroczystości, czy też przez podarki na ten cel ofiarowane,
a w szczególności:
S.S. Elżbietankom na Jeżycach za trudy urządzenia wieczerzy wigilijnej,
Związkowi Zachodnio-Polskiego Przemysłu Cukrowniczego,
Bankowi Cukrownictwa
oraz firmom,
Bracia Dawidowscy, Gwarna 17,
Kazimierz Kużaj, Centrala Dywanów,
Przybyła Kazimierz św. Marcin,
Zygmunt Wiza, 27. Grudnia,
Goplana Tow. Akc,
Venetia Tow. Akc. ,
Bracia Miethe (właść M. Kaczmarek), Gwarna,
A. Zagłobiński i
W. Podolski, Mostowa,
Hartwig Kantorowicz Następca Tow. Akc,
Artur Gaede,
Hipolit Robiński, Św. Marcin i
Grelka przy przy ul. Dąbrowskiego 8 za ofiarowane na ten cel dary.
Zarząd Komitetu Reemigracyjnego w Poznaniu.

- Tow. Powstańców i Wojaków Poznań-Wilda składa niniejszem podziękowanie wszystkim, którzy przyczynili się do urządzenia i urozmaicenia wieczorku w dniu 2. bm.,
a w szczególności
p. Antoniemu Langiemu, właśc. ziemskiemu z Cbartowa,
p. Cieślakowi,
p. Mańczakowi z Chodzieży,
Poznańskiej Kolei Elektrycznej,
p. Kroczyńskiemu,
chórów śpiewackiem "Arion",
p. Jarockiemu i
p. Pankanowi.

- Na L.O.P.P.
złożyli miejscowi członkowie Związku Lekarzy na Okręg Wielkopolski 116 zł. oraz
Towarzystwo Powstańców Dzielnica III. Zamek 50 zł.,
za które to datki Ofiarodawcom składamy nasze serdeczne podziękowanie.
Komitet LOPP Poznań - Miasto.
...
Wypadki

- Aresztowanie złodzieja.
Policja aresztowała wczoraj na dworcu głównym niejakiego Pawła Reszke, który niósł kosz naładowany bielizny. Ponieważ nie mógł się wylegitymować, odprowadzono go na Komisarjat.

- Wczorajszej nocy aresztowano niejakiego Gerhardta Kurta i Borga Adama, Sprawców napadu dokonanego onegdaj na Jurdzińskiego, któremu skradziono zł. 46.

Kradzieże.

- Z mieszkania przy ul. Działyńskich 9 skradziono ubranie frakowe w wartości 450 zł.

- Z Cyrku skradziono wczoraj tresowanego psa z rasy doggów niemieckich w wartości 800 zł.

- Przejechana przez samochód.
W sobotę po południu około godz. 17,30 przejechaną została przez samochód nr. 10736 P.Z. w Starołęce 6-letnia Klementyna, Kaźmierczak. Odwieziono ją natychmiast do szpitala miejskiego, gdzie wkrótce zmarła wskutek odniesionych ran.

- Fatalny koniec brawurowych popisów.
Trzej wioślarze z Akademickiego Zw. Sportowego, podczas treningu na Warcie zamierzali przejechać łodzią pod mostem prowizorycznym na Zawadach.
Stojący na moście inż. Żaczek, dawał znaki ostrzegawcze, których jednakże wioślarze nie przyjęli. Dostawszy się pod most, wzburzone fale Warty rzuciły łódź o filary mostu. Rozbitkom przybiegł na pomoc inż. Żaczek, musiano jednakże zaalarmować straż pożarną, przy pomocy której zdołano wszystkich wioślarzy wyratować. Zaznaczyć wypada, że Warta, która płynie w korycie około 1000 metrów szerokiem pod mostem tym, jest ściśniętą w oryto, które jest szerokie około 50 mtr. Zupełnie zatem jest zrozumiałem, że przejechać pod tym mostem jest w wysokim stopniu niebezpieczne.

- Nieszczęśliwy wypadek.
Wczoraj przy ul. Sołackiej 6 18-letni Rox bawił się teszingiem i trafił przechodzącego 13-letniego Ludwika Majchrzaka w pierś.
Odwieziono go natychmiast do szpitala miejskiego.

- Włamanie do probostwa.
W sobotę nieznani sprawcy włamali się do mieszkania proboszcza w Kostrzynie i skradli 800 zł. w gotówce oraz dwukopertowy złoty zegarek z łańcuszkiem z napisem H. F. "in piam memoriam accipe anno 1901".
...
Zasnęli w Bogu:
ś.p. Józef Janowski 30 lat dn. 14. bm. Poznaniu.
ś.p. Jadwiga Zagacka 68 lat dn. 14. bm. Poznaniu.
ś.p. Leoakadia Gill dn. 14. bm. Poznaniu.
ś.p. Zenon Wojtkowiak dn. 14. bm. Poznaniu.
ś.p. Anna Porczyńska 66 lat dn. 14. bm. Poznaniu.
ś.p. Prakseda Weber 90 lat dn. 14. bm. Poznaniu.
ś.p. Stanisław Szulczewski 76 lat dn. 14. bm. Poznaniu.
ś.p. Ignacy Śpiewak 24 lata dn. 14. bm. Poznaniu.
ś.p. Zenon Knapowski dn. 14. bm. Poznaniu.
ś.p. Józef Rusier 75 lat dn. 14. bm. Poznaniu.
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!
...
Nekrolog

W piątek 14 bm. rozstała się z tym światem po długich i ciężkich cierpieniach, opatrzona św. Sakramentami
śp. Jadwiga Ligocka
Pogrzeb odbędzie się we wtorek 18 bm. o godz. 3 po poł. z kaplicy Przemienienia Pańskiego (plac Bernardyński) na cmentarz Farny przy ulicy Bukowskiej.
Świetlanemu duchowi Zmarłej, o której pamięć zachowamy na zawsze w sercach naszych, światłość Wiekuista niech świeci!
Grono najbliższych przyjaciół.
Poznań, 17.I.27.
...
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 lut 2020, 03:30 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4913
Nowy Kurjer 1927.01.19 R.38 Nr14

Z prowincji.
Trzemeszno.

Osobiste.
Z okazji imienin ks. proboszcza Marcelego Kowalskiego, przypadających na dzień 16-tego b.m. otrzymała najuboższa ludność Trzemeszna obfity obiad w konwikcie, sumptem solenizanta. Przy tej okazji należy podnieść zasługi ks. proboszcza Kowalskiego na gruncie społecznym w Trzemesznie.

- Ksiądz proboszcz jest już blisko 30 lat duszpasterzem w naszej parafji, w którym to czasie położył wielkie zasługi dla Trzemeszna. Jednem z nich jest wskrzeszenie konwiktu, założonego przez opata Kosmowskiego, a podupadłego w czasie niewoli, W konwikcie tym znajduje utrzymanie za zniżoną opłatą przeszło 100 uczniów, dzięki czemu niektórym mniej zamożnym uczniom jedynie jest umożliwione uczęszczanie do zakładu.

- Drugim czynem ks. proboszcza jest postawienie pomnika poległych na cmentarzu, który ma w tym roku być poświęcony.
Za te dwa tak bezinteresowne czyny należy się ks, proboszczowi najgłębsze uznanie. Cześć więc Solenizantowi.
Ks. Marceli Kowalski
http://www.wtg-gniazdo.org/ksieza/main. ... is&id=2125
...
Środa.
Przeżyła 4 pokolenia.
W Winnogórze w pobliżu Środy zmarła w tych dniach 105-letnia staruszka Katarzyna Kędziorowa. Ojciec Kędziorowej był stangretem u gen. Legjonow Henryka Dąbrowskiego. Z dzieci Kędziorowej żadne już nie żyje, a pozostało tylko 4 prawnuków i synowa w wieku 78 lat.
...
Kronika kościelna

- Za duszę śp. Teofila Maciejewskiego, pozłotnika, weterana z roku 63-go, odprawioną zostanie Msza św. żałobna w środę dnia 19. bm. o godz. 8-ej w kaplicy ks. ks. Salezjanów, ulica Wroniecka.
...
Wiadomości różne

- Uszlachetnione wyroby firmy B. Kasprowicz w Gnieźnie, jako pierwsze polskie zdobyły rynek światowy i przez to eksport zagraniczny i zamorski. Po ich ukazaniu się przed 40 laty wywołały, konsternację u największych firm konkurencyjnych, czego następstwem była olbrzymia ilość naśladownictw, która jest najlepszym dowodem dobroci wyrobów oryginalnych. Po stopniowem ustępowaniu chaosu wojennego publiczność coraz lepiej orjentuje się w wyborze prawdziwie doborowych wyrobów i zwraca się do znanych jej jako najdoskonalszych. Do tych należą likiery deserowe, koniaki, winiaki, wypalanki i jakościowe wódki firmy B. Kasprowicz. Wyroby firmy B. Kasprowicz zawsze wypierały zagraniczne, stawały z nimi do zwycięskiej konkurencji a ci, którzy hołdują jeszcze manji konsumowania wyrobów zagranicznych, kierują się nie znajomością rzeczy, lecz fantazją i wydawając pieniądze zagranicę, osłabiają przemysł krajowy.
...
Wypadki

- Nieszczęśliwy wypadek.
Andrzej Szafrański, liczący około lat 70, zamieszkały Górna Wilda 24, uległ wczoraj wieczorem przy wsiadaniu do tramwaju nieszczęśliwemu wypadkowi. Odwieziono go do szpitala miejskiego.

- Zasłabnięcie.
W pobliżu katedry zasłabł nagle niejaki Jan Tomaszewski, zamieszkały w Czerwonaku. Odwieziono go do szpitala miejskiego.

- Kradzieże.
Wczoraj na targu na Wolnicy skradziono pewnej pani torebkę zawierającą 30 zł. i wykaz osobisty na nazwisko Noskowicz.

- Z mieszkania przy ul. W. Garbary 13 skradziono większą ilość biżuterji w wartości 650 zł.

- Ze składu bławatów przy ul G. Wilda 96 skradziono materjałów w wartości 400 złotych.
...
Nekrologi

W niedzielę, 16. bm. zmarł po dłuższych cierpieniach, opatrzony Sakramentami św. nasz najdroższy ojciec, dziadek i teść
ś.p. Szczepan Organiściak
w 73 roku życia. Pogrzeb odbędzie się w środę, 19. bm. o godz. 9:45 w Bninie, o czem donosi Krewnym i Znajomym
strapiona rodzina.
Bnin, 17.I.27.
...
W sobotę dnia 15 bm. zmarł długoletni członek nasz
śp. Józef Banaszak
Pogrzeb odbędzie się w środę dnia 19. bm. o godz. 3 z domu żałoby ul. Głogowska 55a.
Jak najliczniejszy udział członków pożądany.
Zarząd Koła Tow. Rękodzielników w Poznaniu.
...
Dnia 15 bm. zmarł opatrzony Sakramentami św. nasz najlepszy ojciec, teść, dziadek i szwagier
śp. Kazimierz Zambrzycki
w 75 roku życia. Pogrzeb odbędzie się dnia 18 bm. z Szpitala św . Jana w Gnieźnie.
W smutku pogrążona rodzina.
...
Dnia 16 stycznia 1927 spodobało się Panu Bogu powołać do grona Swych aniołków, opatrzoną Sakramentami Św., moją najukochańszą córeczkę, drogą siostrzyczkę, siostrzenicę i bratankę,
ś.p. Reginkę Molewską
w 10 wiośnie życia. Pogrzeb odbędzie się w środę, 19 bm. o godz. 4 po poł. z kostnicy cmentarnej w Dębcu.
Stroskany ojciec z dziećmi.
...
Podziękowanie

Nie mając możności podziękowania każdemu z osobna za odebrane wyrazy współczucia z powodu zgonu męża
śp. Feliksa Niedbana
oraz liczny udział w oddaniu Jemu ostatniej przysługi, składam na tej drodze p. Wojewodzie, pp. Urzędnikom Urzędu Wojewódzkiego, Izbie Handlowej, Zarządowi Izby Rzemieślniczej i Urzędnikom tejże w Poznaniu, Cechom i Stowarzyszeniom oraz Przyjaciołom i Znajomym i wszystkim na pogrzebie obecnym serdeczne
Bóg zapłać!
Anna Niedbanowa.
...
Zasnęli w Bogu:
ś.p. Rufin Kostrzewa dn. 15. bm. w Poznaniu.
ś.p. Andrzei Olendromicz 82 lata dn. 15. bm. w Poznaniu.
ś.p. Józef Banaszak 75 lat dn. 14. bm. w Poznaniu.
ś.p. Marja Stark 71 lat dn. 15. bm. w Poznaniu.
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!
...
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 mar 2020, 17:50 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4913
Nowy Kurjer 1927.01.20 R.38 Nr15

Śmierć niemowlęcia pod gruzami rozsadzonego gazami pieca.
Kalisz.

Dnia 16 bm. niezwykły i tragiczny wypadek wydarzył się w rodzinie znanego w kołach przemysłowych Kalisza p. Marjana Biesiekowskiego. Około godz. 3 po poł., gdy w dziecinnym pokoju B. stara piastunka zabawiała siedzącego w kołysce rocznego ich synka, nagle do uszu p. B. znajdującego się w sąsiednim pokoju, dobiegł silny huk i towarzyszący mu łoskot, pochodzący jak gdyby od grzmotu. Tknięty złem przeczuciem p. B. spiesznie udał się do dziecinnego pokoju. Tu oczom jego przedstawił się okropny widok. W miejscu, gdzie stał piec, widniała okopcona jama, po bokach której gdzieniegdzie bieliły się spękane i powyginane kafle. Cały piec aż po same drzwiczki, legł w gruzach, przywalając sobą kołyskę z dziecięciem. Obok kołyski, częściowo osypana gruzem, leżała bez przytomności stara piastunka. Z czoła jej spływała krew. P. B. w najwyższem przerażeniu rzucił się ku kołysce, jednocześnie rozpaczliwym krzykiem alarmując resztę domowników. Ręce ojca, dotkniętego strasznem nieszczęściem, gorączkowo odwalały gruz. Wkrótce wyłoniło się z pod niego ociekające krwią, doszczętnie zmasakrowane ciałko maleństwa. P. B. z boleśnie ściśniętem sercem, wyjął je z kołyski. Chłopczyk dawał jeszcze słabe oznaki życia. Momentalnie wezwano lekarza. Lecz wszelka pomoc na nic się już nie zdała. Dziecko zmarło w parę godzin po strasznym wypadku. Piastunkę tragicznie zmarłego maleństwa po nałożeniu opatrunku w stanie ciężkim, odwieziono do miejscowego szpitala. Jak się okazało, piec rozsadzony został przez gazy, wydzielone z węgla, skutkiem przedwczesnego zamknięcia obu drzwiczek u dołu.
...
Ofiara ciemnoty
Za radą starej wiedźmy więziono niewinną kobietę w piwnicy

W Niemczech, które uparcie chełpią się swoją kulturą, zdarzył się niedawno charakterystyczny wypadek. Do szpitala powiatowego w Haltern, w Westfalji przywieziono Katarzynę Reinisch, młodą 26-letnią wieśniaczkę, która wyglądała raczej na marę, niż żyjącą istotę. Znaleziono ją w piwnicy, gdzie przebywała przez siedem miesięcy, nie oglądając światła dziennego. Padła ona ofiarą strasznego przesądu. We wsi, którą zamieszkiwała, poczęło gromadnie padać bydło. Chłopi byli zrozpaczeni." Wtem przyplątała się do wsi stara, bezzębna wiedźma, podająca się za znachorkę i kabalarkę. Kiedy zapytano ją o radę baba wyrzekła: - W siódmej chałupie na lewo od spróchniałej wierzby mieszka wielka grzesznica. Zamknijcie ją w piwnicy, a zaraza ustanie. Chłopi postąpili ściśle według wskazówek znachorki i wywlekli z domu Bogu ducha winną Katarzynę, Wśród przekleństw i złorzeczeń przeprowadzili ją przez wieś i zamknęli w ciemnej piwnicy, znajdującej się w ogrodzie pewnego wieśniaka. Codziennie podawano jej kromkę chleba i kubek wody, a w każdy piątek chłostano biczami nieszczęśliwą ofiarę zabobonów. Po siedmiu dopiero miesiącach przyszło wyzwolenie, bowiem miejscowy proboszcz zawiadomił policję o barbarzyńskiem znęcaniu się nad kobietą.
...
Z prowincji.

Znaleziona zguba.

Nad torem kolejowym pomiędzy stacjami Pierzyska-Fałkowo (linja kolejowa Gniezno-Poznań) znaleziono męski złoty pierścionek z drogocennym kamieniem. Prawowity właścic. winien zgłosić się celem Odbioru do Posterunku P.P. w Łubowie, powiecie gnieźn., stacja kolejowa Pierzyska.
...
Poszedł szukać wrażenia...
W dniu 27 ub. m. oddalił się z domu rodzicielskiego w Zydówku, powiecie gnieźn. 13letni Jan Szymański. Ostatnio widziano go w Fałkowie w dniu 30 ub. m., poczem wszelki ślad za nim zaginął. Ktokolwiek posiada bliższe dane co do jego miejsca pobytu, zechce o tem powiadomić tut. Powiatową Komendę Policji przy ul. Warszawskiej.
...
Śmierć trzech dziewcząt wskutek zaczadzenia w szpitalu Przem. Pańskiego.
Wczoraj jedna z dziewczyn zatrudnionych w szpitalu Przemienienia Pańskiego, zauważyła w sali sypialnej sześć dziewcząt, leżących bez przytomności na łóżkach. Przerażona dziewczyna zaalarmowała pomoc, która w trzech wypadkach, pozostała bez skutków.
Bez życia były już:
Marja Szymkowiakówna (29 lat),
Marja Walkowiakówna (29 lat) i
18 letnia Marja Eljaszówna.
Trzy dalsze służące, a mianowicie:
Juljannę Morawską (26 lat),
Marję Gierzykównę (18 lat) i
Agnieszkę Wierzchaczównę, zdołano docucić.
Stan ich jednak bardzo ciężki. Zachodzi obawa, że nie będą utrzymane przy życiu. Jak wykazało śledztwo, nieszczęśliwe dziewczyny, przed udaniem się na spoczynek wznieciły ogień w piecu w zbiorowej sypialni, przyczem prawdopodobnie nie zachowano koniecznych środków ostrożności, wskutek czego uległy zaczadzeniu. Celem wyświetlenia stanu rzeczy oraz istotnych przyczyn tego tragicznego wypadku, przeprowadziła komisja sądowa na miejscu szczegółowe badanie.
...
Kronika.

Osobiste

J.E.Ks. Prymas Dr. Hlond wyjeżdża w sobotę o godz. 1-szej w południe w towarzystwie kapelana ks. Mendlewskiego do Warszawy, gdzie zabawi kilka dni. Wyjazd J.E. ks. Prymasa jest związany z uroczystością wręczenia biretu kardynalskiego ks. Haurei'emu.
...
Z Uniwersytetu Poznańskiego.
Dyplom inżyniera leśnictwa otrzymał p. Stanisław Eysymontt, rodem z Ufy (Rosja).
...
Kronika kościelna

Nekrologi

Ś.p. Wanda Koczorowska.
Dnia 3 b.m. zmarła w Bruczkowie założycielka i kierowniczka zakładu wychowawczego - ś.p. z Rotkiewiczów Wanda Koczorowska - poświęciwszy majątek swój a przedewszystkiem siebie wychowaniu biednych dzieci.
Ś.p. Wanda Koczorowska założyła w Bruczkowie, pod Borkiem, zakład wchowawczy dla biednych dzieci w roku 1883, szukając, po tragicznie wczesnej śmierci męża i córeczki jedynej, ukojenia swej zbolałej duszy w oddaniu się na służbę Kościołowi i narodowi. - Zakład ten utrzymywała z dochodów swego majątku ziemskiego przeznaczywszy część swego, przebudowanego w tym celu dworu na mieszkanie i szkołę dla dzieci. Przez 44 lata wychowywała w ten sposób rok rocznie 70 przeciętnie dzieci - liczba zaś ogólna wychowanków doszła do 600. Cały swój majątek przeznaczyła na wypadek śmierci na cele zakładowe wzbogaciwszy Wielkopolskę nową fundacją dobroczynną. Na czemże jednak polega zasługa ś.p. Koczorowskiej wobec narodu? Oto na tem, że ojczyźnie jęczącej wówczas w niewoli, której pod knutem pruskim groziła powolna niemal śmierć, z powodu zmniejszającej się stale liczby uświadmionych Polaków - ona złożyła w ofierze pół tysiąca prawie uświadomionychi kochających ją synów. W czasach, gdy język polski znikł ze szkół, gdy zamierał na dziedzińcach szkolnych a nawet w niektórych domach polskich, zyskuje dzięki swym wpływom i potędze ducha zezwolenie władz pruskich na udzielanie lekcyj języka polskiego w słowie i piśmie, z wyłączeniem jednak historji polskiej. Ś.p. Wanda Koczorowska zmyliwszy jednak czujność pruską przez przeszło sto lat udziela lekcyj nietylko języka, lecz szczególnie historji polskiej a czyni to z nadzwyczajnem zamiłowaniem, cierpliwością i zaparciem się siebie. Wszystko to stworzyło jedno serce Polki, o świetnym zapale patriotycznym! Czyż więc nie trzeba, aby społeczeństwo takie właśnie dusze, ciche, pokorne, a jednak bohaterskie zachowało we wdzięcznej pamięci szukając w nich wzoru do naśladowań zamiast obdarzać sławą i rozgłosem tak pospolitych dziś pseudopatrjotów o zasługach jedynie wiecowych a sercu pustem?
Jeden z Wychowanków.
...
Zebrania

- Władze Zakładu Ubezpieczenia Urzędników Prywatnych w Poznaniu.
W bieżącym miesiącu odbyły się konstytucyjne zebrania władz nowego Zakładu Ubezpieczenia Urzędników Prywatnych. W myśl rozporządzenia Rady Ministrów i rozporządzenia Min. Pracy i Opieki Społecznej odłącza się powyższy dział ubezpieczenia od Ubezpieczalni Krajowej, tworząc odrębną, na samorządowych zasadach opartą instytucję.
Do Rady wchodzą ze strony pracodawców następujące osoby:
1) Stefan Kałamajski.
2) Kazimierz Bobowski,
3) Bogusław Łubieński,
4) Stanisław Miądowicz,
5) Dr. Michał Skórny,
6) Przemysław Zdrojewski,
7) Alfred Dziedziul,
.) Inż. Józef Sztark,
9) Władysław Matecki.
Przewodniczącym z urzędu jest Starosta Krajowy p. Begale,
zastępcą przewodniczącego wybrano p. Dr. Skórnego.
Do zarządu Ubezpieczalni weszli
imieniem rolnictwa p. Dziewulski,
imieniem przemysłu p. Poseł Bobowski,
handel reprezentuje p. Dyr. Sikorski.
Na konstytucyjnem posiedzeniu wybrano jako zastępcę przewodniczącego p. Sikorskiego, Dyrektora Związku Towarzystw Kupieckich w Poznaniu, oraz uchwalono warunki konkursu na przyszłego dyrektora Zakładu.
...
- Z zebrania stow. Porządku Publicznego.
W dniu 14 b. m. o godz. 20 na sali p. Kasperka przy ulicy Kraszewskiego nr. 16 odbyło się roczne walne zebranie stow. Porządku Publicznego dzielnicy Jeżyce-Łazarz pod przewodnictwem prezesa p. Antoniego Pawłowskiego.
Zkolei zdali sprawozdanie sekretarz p. Kujawiak Apolinary i skarbnik Pawłowski Maksymiljan.
Ustępującemu zarządowi udzielono absolutorjum poczem wybrano nowy zarząd w następującym składzie:
prezes Antoni Pawłowski,
wiceprezes Adam Wujec,
sekretarz Władysław Brzóska,
skarbnik Maksymiljan Pawłowski.
Po załatwieniu szeregu spraw natury wewnętrznej obrady zakończono.
...
- Z zebrania Tow. Śpiew. "Halka".
We wtorek, dnia 18 b. m. o godzinie 20 na sali p. Kasperka przy ulicy Kraszewskiego 16 odbyło się, przy nader licznym udziale członków, roczne walne zebranie tow. śpiew. "Halka".
Zebranie zagaił prezes tow. p. Grossmann, zdając zarazem sprawozdanie z całorocznej swej działalności.
Na marszałka wybrano jednogłośnie gener. sekretarza Kół śpiewaczych p. Barwickiego.
Kolejno zdali dobrze opracowane sprawozdania
sekretarz p. Bartosiewicz oraz
skarbnik p. Kowalewski.
Ze sprawozdania skarbnika wynika, że stan gotówki wynosi 1.411,21 zł. Zgromadzeni udzielili Zarządowi absolutorjum, dziękując mu za tak wydajną pracę.
Następnie przystąpiono do wyboru nowego Zarządu, w skład którego weszli wybrani przez aklamacje pp.
Grossmann jako prezes,
Stachowiak jako wiceprezes,
sekretarz p. Marcinkowski,
zastępca sekretarza p. Tomaszewski,
skarbnik p. Kowalewski,
bibljotekarz p. Haremza,
zastępca p. Bartkiewicz.
Ławnikami wybrani zostali pp.
Stanisława Fraumówna i
Kazimiera Sobczakówna.
W dalszym ciągu obrad omawiano kwestie natury wewnętrznej.
W wolnych głosach przemawiali między innymi pp.
Panowicz,
Matela,
Krzemiński.
Po załatwieniu szeregu spraw drobniejszych p. przewodniczący zebranie solwował.
...
Wypadki

- Dziecko napiło się kwasu solnego.
Dzisiaj około godz. 12-tej przed południem przywieziono do szpitala miejskiego 3-letniego Włodzimierza Witowskiego, Kościelna 13. Dziecko, pozostawione bez opieki, napiło się kwasu solnego. Po wypompowaniu żołądka, stan dziecka nie jest niebezpieczny.

- Zagadkowa śmierć.
Dzisiaj w godzinach rannych zmarł w szpitalu miejskim student Antoni Kawczyński, ulica Półwiejska 18, którego znaleziono wczoraj po południu w sieni domu przy ulicy Kolejowej 55 z silnie pokaleczoną głową.
Ponadto stwierdzono zatrucia. Śledztwo w toku.

- Aresztowanie złodzieja drobiu.
Wczoraj na targu przy Rynku Jeżyckim policja aresztowała parę handlarzy, usiłujących sprzedać większą ilość kur po bardzo niskiej cenie. Stwierdzono, że to Stanisław Czarnecki z pow. Obornickiego i Marja Altmanowa z Murowanej Gośliny. Łup w ilości 23 kur zarżniętych, które pochodziły z kradzieży u robotników dominjalnych w majątku Uchorowie, handlarzom odebrano.

- Zasłabnięcie.
Wczoraj zasłabł nagle przy ul. Strzeleckiej niejaki Kazimierz Cichocki, ul. Mostowa 2, Pogotowie odwiozło chorego do szpitala miejskiego.

- Straż pożarną zaalarmowano wczoraj po południu na ul. W. Garbary, gdzie w palarni firmy Zimmer zapaliła się ściana boczna z drzewa, skrzynie z towarami itp. Straż pożarna po godzinnej pracy ogień ugasiła.
...
Kradzieże.

- Ze strychu przy ulicy Szewskiej 9, skradziono bieliznę w wartości 1.000 zł.

- Z mieszkania przy ul. Półwiejskiej 18, skradziono garderobę i bieliznę w wartości 350 zł.

- Z warsztatów samochodowych przy ul. Zwierzynieckiej skradziono akumulator "Ford" w wartości 1.000 zł.
...
Zmarli:
Władysław Połomski, lek. weteryn. 57 lat;
Bronisława Półtorak z d. de Hardy. 56 lat;
Antoni Wawrowski, stolarz, 34 lata;
Michał Kosicki, rzeźnik, 53 lata;
Helena Łasik, służąca, 76 lat:
Izabela Kaczmarek, uczen, szkolna, 6 lat;
Szczepan Organiściak, były rolnik, 72 lata:
Regina Molewska, ucz. szk., 9 lat;
Wiktorja Książczak,
Kurt Stolpe, kowal, 20 1.;
Stanisława Borowska, ekspedjentka, 21 lat;
Janina Kulczak, nauczycielka, 22 l.;
Anna Przybylska z d. Jęczkowiak, wdowa, 78 lat;
Józef Pawłowski, emer. zwrotniczy kolei, 68 lat.
...
Zasnęli w Bogu:
ś.p. Władysław Połomski 57 lat dn. 17. bm. w Poznaniu
ś.p. Bronisława Półtorak 56 lat dn. 17. bm. w Poznaniu
ś.p. Michał Kosicki 53 lata dn. 17. bm. w Poznaniu
ś.p. Helena Łasik 76 lat dn. 17. bm. w Poznaniu
ś.p. Izabela Kaczmarek 6 lat dn. 17. bm. w Poznaniu
ś.p. Szczepan Organiściak 72 lata dn. 17. bm. w Poznaniu
ś.p. Regina Molewska 9 lat dn. 17. bm. w Poznaniu
ś.p. Wiktoria Rusin dn. 17. bm. w Poznaniu
ś.p. Stanisława Borowska 21 lat dn. 17. bm. w Poznaniu
ś.p. Anna Przybylska 78 lat dn. 17. bm. w Poznaniu
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!
...
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 05 lip 2020, 00:54 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4913
Nowy Kurjer 1927.01.21 R.38 Nr16

Skazani na śmierć
Warszawa. 19. 1 (PAT).
W dniu 19 bm, warszawski sąd okręgowy w trybie doraźnym sądził 25-letniego Bolesława Jadachowskiego i 20-letniego [b Aleksandra Szczepańskiego,[/b] który w dniu 17 grudnia nb. roku zamordowali w chęci zysku w lesie pod Żyrardowem reemigranta z Niemiec Wacława Sadowskiego. Obu oskarżonych skazał sąd na karę śmierci.
...
Tragedia 70letn. starca
Nie chciał żyć po śmierci ukochanej żony.
Łódź.
70-letni dozorca nocny folwarku Juljanów, Stanisław Jóźwiak, gorąco miłował swą małżonkę, z którą spędził większą cześć swego życia. Małżeństwo to stanowiące zawsze wzór wszystkich ich sąsiadów, nie rozstawało się nigdy z sobą i nigdy nawet najbłahsza sprzeczka nie zakłóciła ich spokoju domowego. Niedawno temu Jóźwiakowa umarła. Po śmierci swej żony, Jóźwiak odupadł zupełnie na duchu. Stracił humor, chęć do pracy i zamykał się w swem mieszkaniu, nie chcąc widywać się z znajomymi. Kiedy dnia pewnego nie stawił się do pracy, zajrzano do jego mieszkania. Na podłodze w stanie bezprzytomnym leżał Jóźwiak. Z rany na głowie spływała mu wąska struga krwi. Obok leżało narzędzie samobójcy - siekiera, którą zadał sobie cios.
Lekarz pogotowia ocucił go po dłuższych zabiegach.
Jóźwiak oświadczył słabym głosem:
- Nie mogę żyć bez mej żony i postanowiłem się zabić...
...
Z prowincji.

"Niewyraźny doktor".

Gnieźnie i okolicy zawitał w ostatnim czasie do lekarzy, niejakieś Józef Maculewicz, urodzony w 1894 r. we Wilnie a mający przy sobie paszport, wystawiony w New Yorku na jego nazwisko z tytułem doktora. - Pod pozorem bezrobotnego uzyskał wszędzie pożyczki wzgl. jałmużnę. Policja, której wydawał się podejrzanym, kazała go aresztować. Dokonano tego w Jarocinie, skąd odstawiono go do dyspozycji sędziego śledczego w Gnieźnie. - Wypada nam zaznaczyć, że Maculewioz został niedawno temu skazany na trzy tygodnie aresztu przez Sąd Powiat. w Mogilnie za wyłudzanie pieniędzy.
...
Olbrzymi pożar.
Gospodarzowi p. Marcinowi Fikowi spaliła się ub. soboty w Polskiej-Wsi pod Kłeckiem szopa, chlew, 4 konie, młockarnia z lokomobilą, kosiarka do trawy, żniwnik, kilka wozów roboczych i wiele innych przyrządów gospodarskich. Jak zeznaje poszkodowany, strata wynosi ogółem ca. 54 000 zł, a pożar zaś powstał z tego powodu, że jeden z koni kopnął w latarkę, którą miał przy sobie w stajni, syn jego. Latarka upadła na ziemię przez co zajęła się słoma, która podnieciła ten olbrzymi pożar. Policja zajmuje się stwierdzeniem prawdziwości zeznań Fika.
...
List do Redakcji
Zwracam się do JWPana Naczelnego Redaktora z uprzejmą prośbą umieszczenia na łamach Jego pisma, mego poniższego oświadczenia:
Ludzie, którym wydaję się niewygodnym, szerzą po Gnieźnie wiadomości o przynależności mojej do tut. "Zw. Strzeleckiego", którego prezesem jest nieiakiś Dembiński. Powyższe twierdzenie jest poprostu wyssane z palca, albowiem tak dawniej jak i dziś do "Związku Strzeleckiego" nie należałem wzgl. nie należę, co stwierdzam niniejszem publicznie. Ażeby raz na zawsze skończyło się wszelkiego rodzaju plotkarstwo, ostrzegam wszystkich przed rozsiewaniem tej wiadomośoci, albowiem w przeciwnym razie wystąpię przeciwko znanym mi "autorem" - w Gnieźnie uchodzącym za "babskich" plotkarzy i denuncjantów, bezwzględnie na drogę sądową, osiągając na takowej bezsprzecznie pełną rehabilitację. Prawda natomiast jest, że bywałem na zebraniach "Związku Strzeleckiego" w Gnieźnie jako przedstawiciel prasy i że nawet pozatem rozmawiałem poza miejscem zebrań z członkami tegoż Związku m. in. z prezesem Dembińskim, - lecz miało to swój cel, co dla każdego, znającego zawód dziennikarski, jest zupełnie zrozumiałem.
Pozwolę sobie przytoczyć niemieckie przysłowie, które w przetłumaczeniu mówi:
"Denuncjant (no i plotkarz) to największy łotr na całej kuli ziemskiej".
Znani mi plotkarze zrobiliby lepiej, ucząc się mówić poprawnie językiem polskim oraz brać lekcję wychowania, o potrzebie których winni się już sami domyśleć, znajdując się zwłaszcza w towarzystwie niewiast, gdzie jednemu z nich zwrócono pewnego razu "grzeczną" uwagę.
Racz przyjąć, WPanie Redaktorze wyrazy szacunku i poważania.
Gniezno, dnia 18.1.1927 r.
Alfred Przybylski.
...
Poznań w cyfrach
Ruch ludności miasta stoł. Poznania przedstawia się w listopadzie 1926 r. według danych statystycznych jak następuje:
Małżeństw zawarto 157 i to 155 wyznania kat. a 2 wyzn. ewang
W jednym wypadku pobrali się katolik z ewangeliczką.
Według narodów, było 156 małżeństw czysto polskich, w jednym wypadku pobrali się Polak z Niemką.
Urodzeń było razem 447.
Z tego chłopców 236, dziewcząt 211.
Martwych dzieci urodziło się 12 i to 6 chłopców, sześć dziewcząt.
Wśród zmarłych było 7 dzieci nieślubnych.
Dzieci nieślubnych w ogóle urodziło się 80.
Według wyznania było dzieci ślubnych katolickich rodziców 348. ewang. rodz. 2, wyzn. mojżeszowego 4, inne 1.
Według narodowości było dzieci urodzonych:
z polskich rodziców 348,
z polsko-niem. 2,
z rodziców niemieckich 5.
Nieślubne dzieci urodz. się z matki Polki 75, z Niemki 5.
Zmarło razem 235, z tego męskich 123, żeńskich 112.
W liczbie tej dzieci poniżej roku 55, z czego 14 nieślubnych.
Sprowadziło się do Poznania 2429 osób, wyprowadziło się zaś 1402 osoby.
Przyrost wynosił więc 1027 osób.
...
Zagadkowe morderstwo

Zwłoki zamordowanego zakopane w polu.

Koło Środy wykopano wczoraj zwłoki mężczyzny, który został zamordowany w tajemniczy soosób, poczem zwłoki jego zakopano w polu. Dochodzenia ustaliły że jest to niejaki Wojciech Wichlacz z Dąbrowy pow. Śrem. Zamordowany otrzymał dwa uderzenia w głowę. Morderstwo miało miejsce prawdopodobnie przedwczoraj w nocy. Na miejsce wypadku zjechała komisja sądowo-śledcza z Poznania, która prowadzi energiczne śledztwo. Bliższych szczegółów narazie brak.
...
Wypadki

- Woda w piwnicach młyna.
Wczoraj zaalarmowano straż pożarną na ul. Bydgoską 16, gdzie w młynie p. Pawlaka woda zaskórna zalała piwnice.
Straż pożarna wypompowała wodę.

- Pokąsana przez psa.
Seweryna Zwierzyńska, bez zawodu, mieszkająca przy ul. Staszica nr. 8, została dotkliwie pokąsana przez psa w prawą rękę, tak, iż musiała się udać w celu opatrunku do szpitala miejskiego.

- Bójka w lokalu.
Wczoraj o godzinie 2l-ej w pewnym lokalu przy Rybakach wynikła sprzeczka, w czasie której palacz Alfred Gelert z Rybaków 3 został okaleczony. Gelert udał się do szpitala miejskiego pod opiekę lekarską.

- Zasłabnięcie.
Wczoraj zasłabł nagle na ulicy Nowej niejaki Konstanty Pętkowski, zamieszkały przy ul. Patrona Jackowskiego. Chorego, który padając odniósł silne pokaleczenia, odwieziono do szpitala miejskiego.

- Jeszcze jedna ofiara zaczadzenia.
Dzisiaj zmarła w szpitalu służąca Juljanna Morawska, która uległa przedwczoraj zaczadzeniu w szpitalu Przem. Pańskiego. Jak się dowiadujemy, pozostałe przy życiu dwie dziewczyny walczą ze śmiercią.

- Napad na wóz z pieczywem.
Wczoraj około godz. 11-tej przed południem chłopak wiozący pieczywo został napadnięty na stokach Cytadeli przez siedmiu opryszków, którzy zrabowali wóz, zabierając 140 bułek i l6 bochenków chleba, poczem zbiegli. Śledztwo w toku.
...
Zmarli:
Zofi Wojciak z d. Tuliszka, mężatka, 38 lat;
Mieczysław Krawczyk, 1 m. 9 dni;
Paweł Kozłowski, robotnik kolejowy, 58 lat;
Irena Wencel, 2 1. 5 m 9 dni;
Stanisław Szpera, 2 1/2 g.;
Genowefa Rochowiak, 16 dni;
Anna Pająk z d. Molenda, 63 lata;
Cecylja Chmielewska, kasjerka, 39 lat;
Konstancja Bukowska z d. Lewandowska, wdowa, 75 lat;
Wacław Pawlicki, 5 l. 5 m. 4 dni.
...
Zasnęli w Bogu:
ś.p. Genowefa Rochowiak dn. 18 bm. w Poznaniu
ś.p. Anna Pająk 63 lata dn. 18 bm. w Poznaniu
ś.p. Cecylja Chmielewska 39 lat dn. 18 bm. w Poznaniu
ś.p. Konstancja Bukowska 75 lat dn. 18 bm. w Poznaniu
ś.p. Wacław Pawlicki 5 lat dn. 18 bm. w Poznaniu
ś.p. Mieczysław Krawczyk dn. 15 bm. w Poznaniu
ś.p. Paweł Kozłowski 58 lat dn. 18 bm. w Poznaniu
ś.p. Irena Wencel dn. 18 bm. w Poznaniu
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!
...
NekrologiDnia 20 stycznia o godz. 4 rano zasnął w Bogu
Ks. Stanisław Mieloch
Tow. Jezus. - Przełożony Domu 00. Jezuitów w Poznaniu.
w 64 roku życia.
Eksportacja zwłok z kaplicy bocznej do Kościoła i pogrzeb odbędzie się w niedzielę dnia 23. bm. o godz. 3 po poł.
Nabożeństwo żałobne odprawi się w poniedziałek o g. 9-ej.
O modlitwę za duszę Drogiego Zmarłego proszą
Ojcowie Jezuici.
...
We wtorek, dnia 18. bm. zmarła po ciężkich cierpieniach, opatrzona Sakramentami św. nasza najlepsza koleżanka
śp. Alka Deplewska
z IV. klasy liceum N.S.J. przeżywszy lat 15.
Pogrzeb odbędzie się w piątek, dnia 21. stycznia o 43 po poł. z ul. Skośnej 16.
Pamięć niezapomnianej nam nigdy koleżanki szkolnej pozostanie nam na zawsze w pamięci.
Kilka serdecznych współkoleżanek
Poznań, 19 stycznia 1927.
...
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 lip 2020, 15:10 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4913
Nowy Kurjer 1927.01.22 R.38 Nr17

Sprzedał trzy żony, ale mu na więcej nie pozwolono.

Havanna.
Aresztowano tutaj obywatela polskiego, żydka Rosenhausa, który zajmował się handlem żywym towarem. Pierwszą swą żonę sprzedał rodakowi za 3000 dolarów, drugą, czarującą modystkę z Wiednia, cudzoziemcowi za 2000 dolarów a trzecią murzynowi za 3000 dolarów. Miał już oferty na dalszą "dostawę" w liczbie siedmiu blondynek w wieku najwyżej lat 24 za ogólną sumę 20 000 dolarów i miał właśnie jechać do Europy po "towar", kiedy przyskrzyniła go policja.
...
Z kraju.

- Warszawa. (Śmiertelny strzał).
Dnia 16 bm. syn znanego literata, Wacława Sieroszewskiego, student czyszcząc broń postrzelił się śmiertelnie.

[(Nie wiadomo jak miał na imię śmiertelnie postrzelony student), znalazłam tylko:
akt chrztu ojca zmarłego studenta:
1860/7 Wacław Kajetan Sieroszewski [*1857?], rodzice: Leopold i Waleria Ciemniewska Parafia Postoliska
Wacław Kajetan Sieroszewski, po śmierci żony Jakutki Anny [z Ariną Czełba-Kysą (Anna Slepcowa) +1887, miał córkę Marię *około 1881 Werchojańsk, 1964 Moskwa] poślubił w 25.11.1899:
1899/570 Wacław Kajetan Sieroszewski, rodzice: Leopold, Waleria Ciemniewska i Stefania Maria Mianowska [+17.01.1942], rodzice: Romuald, Jadwiga Łebkowska Parafia Warszawa Wsz. Św.
https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... =232&y=187
1901/1134 Władysław Józef Sieroszewski [*1900, chrzest w 1901r., (+1996)], rodzice: Wacław Kajetan i Stefania Maria Mianowska Parafia Warszawa Wsz. Św
https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 1631&y=888
1904/894 Stanisław Piotr Sieroszewski [*1902, chrzest 1904 (+1967)], rodzice: Wacław Kajetan i Stefania Maria Mianowska Parafia Warszawa Wsz. Św.
https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 259&y=1081

https://www.ipsb.nina.gov.pl/a/biografi ... eroszewski
wymienieno tylko trzech synów
Władysław 1900-1996
Stanisław 1902-1967
Kazimierz 1904-1946

https://forumakademickie.pl/fa-archiwum ... uczone.htm
"Wróciwszy w 1905 znów trafił do X Pawilonu, po krótkim uwięzieniu osiadł z żoną i trzema już synami w Zakopanem, utrzymując tam bliskie kontakty z Piłsudskimi, Żeromskimi, Walerym Sławkiem. Babcia prof. Andrzeja Sieroszewskiego była "dromaderką", tj. kolporterką nielegalnej prasy i wydawnictw, za co po I wojnie otrzymała Medal Niepodległości.
W roku 1910 Sieroszewscy zamieszkali w Paryżu, gdzie Wacław działał w kręgach emigracji, będąc przez jakiś czas prezesem Towarzystwa Artystów Polskich. W ich domu bywali: Władysław Mickiewicz, Maria Skłodowska-Curie, Władysław Gumplowicz. Wtedy to nawiązała się przyjaźń z dużo młodszym Bolesławem Długoszowskim-Wieniawą. W „paryskich latach” Wacław Sieroszewski wstąpił do Związku Strzeleckiego, jego żona ukończyła zaś Wydział Literatury Francuskiej w Sorbonie, co pozwoliło jej, od momentu powrotu do Polski aż do emerytury w 1937, uczyć języka francuskiego w gimnazjum Reja w Warszawie. To gimnazjum ukończyli wszyscy trzej synowie Wacława, w tym ojciec prof. Andrzeja, działający w harcerstwie, a w latach 80. XX w. zdawała tam maturę córka, spoglądając na zdobiący ścianę portret prababki."


"W czynnej służbie literaturze ojczystej (działał w PEN Clubie) zaskoczył go wrzesień 1939 r. Nie skorzystał z propozycji wyjazdu ze stolicy w bezpieczne miejsce, przemawiał przez radio do mieszkańców Warszawy rysując czekające ich trudy, ale i krzepiąc nadzieją wytrwania. Andrzej Sieroszewski zapamiętał dziadka z pierwszych miesięcy wojennych, patrzącego na miasto z balkonu siedziby PAL. W kwietniu 1945 r. on właśnie, 12-letni wtedy chłopiec, wiózł na biednym wozie, zaprzężonym w jednego konia trumnę dziadka z kościoła na cmentarz w Piasecznie.
Synowie wielkiego pisarza, zasłużonego badacza i aktywnego polityka rośli w domu, gdzie poczucie obywatelskich powinności oraz ambicja, żeby je najlepiej spełniać, były codzienną oczywistością.
Najstarszy z nich, Władysław, skończył prawo. W II Rzeczypospolitej był prokuratorem Sądu Najwyższego. Podczas wojny przewodniczył Specjalnemu Sądowi Obszaru Warszawskiego AK, a w czasie powstania był szefem Służby Sprawiedliwości.
Ojciec późniejszego prof. Andrzeja studiował rolnictwo w SGGW po powrocie z wojny bolszewickiej. Był później dyrektorem Warszawskiej Izby Rolniczej. Żołnierz AK, znalazł się na Pawiaku, gdzie trzymano go 100 dni (nieostatnie to więzienie w rodzie Sieroszewskich i w jego własnym życiu). Po wojnie nowe władze aresztowały go dwukrotnie, w 1945 i 1949. Najmłodszy z trzech braci, Kazimierz, po ciężkich przejściach wojennych zmarł przedwcześnie na gruźlicę."

http://bazhum.muzhp.pl/media/files/Prac ... 77-188.pdf
Ida Sadowska
EGZOTYCZNE RODZINY POLSKICH ZESŁAŃCOW SYBERYJSKICH
- PRZYPADEK WACŁAWA SIEROSZEWSKIEGO
"Ostatecznie osiedlił się wśrod Jakutów na dłużej w ułusie chatynaryńskim, nauczył
się ich języka, uprawiał ziemię, a nawet ożenił się według miejscowych zwyczajów
z Jakutką Ariną Czełba-Kysa"
W zesłańczej społeczności Wierchojańska najważniejszą postacią był Polak, Jan Zaborowski, zesłany za udział w powstaniu styczniowym. W jego domu pod koniec 1880
r. Sieroszewski poznał siostrę jego żony, dwudziestoletnią Jakutkę, Arinę Czełba-Kysa,
z którą wedle miejscowych zwyczajów ożenił się. Na przełomie wiosny i lata 1882
r. (według niektórych autorow jeszcze w 1881 r.) urodziła im się w Wierchojańsku córka, nazwana przez ojca Marią. Jej matka, którą Sieroszewski we wspomnieniach nazywał Anną lub Annuszką, była nie tylko pierwszą jego nauczycielką języka jakuckiego i pomocnicą w spisywaniu wiadomości o Jakucji i Jakutach, ale pomagała mu też w przygotowaniach do obu ucieczek - pierwszej w lecie 1881 r. i drugiej w połowie 1882 r., obu zresztą nieudanych. [...] W zimie z 1886 na 1887 r. nieoczekiwanie zmarła, w wyniku zapalenia płuc połączonego z ostrym stadium gruźlicy, jakucka towarzyszka życia Sieroszewskiego, co postawiło go w nowej sytuacji. Zabrał ze sobą do Bajagantajskiego Ułusu niespełna pięcioletnią córeczkę. Manię, której utrzymywanie w takich warunkach nie było łatwe. Szczęśliwie jednak powiodły mu się starania o przeniesienie się bliżej Jakucka, do Namskiego Ułusu. Mieszkał tu razem z córką do połowy 1892 r. [...] Polaków było tam kilkunastu, mieli polską biblioteczkę, rozmawiali ze sobą po polsku, co irytowało Rosjan, ale dzięki temu niespełna dziesięcioletnia Mania nauczyła się mówić po polsku. [...] w 1890 r. otrzymał ukaz carski, na mocy którego mała Maria miała już prawo oficjalnie nosić nazwisko Sieroszewska [...] w połowie 1892 r. otrzymał paszport osiedleńczy, z prawem poruszania się po Syberii Wschodniej
"

https://rcin.org.pl/Content/66579/WA248 ... skie_o.pdf
"Niestety, nie dotarłam do żadnych śladów istnienia listów Wacława Sieroszewskiego do Marii (podejrzewam, że nie ocalały; jest mało prawdopodobne, żeby przechowywane były w jakichś archiwach moskiewskich bibliotek albo znajdowały się w zbiorach prywatnych potomków słynnej rodziny Sierowów, u której Maria mieszkała w ostatnich latach swego życia13).
13 Mowa o rodzinie wybitnego rosyjskiego portrecisty Walentyna Sierowa [+05.12.1911 Moskwa] i jego matce Walentynie Siemionownej Sierowej (1846-1924), utalentowanej kompozytorce, nauczycielce i krytyczce muzyki.
Maria Sieroszewska została pochowana w 1964 r. w grobowcu rodzinnym Sierowów (obok Walentyny Sierowej), znajdującym się w Moskwie na cmentarzu Nowodziewiczym. Na płycie nagrobnej pod nazwiskiem Marii Wacławownej Sieroszewskiej figurują daty: 1879-1964. Data urodzin jest z pewnością błędna, ponieważ Sieroszewski dotarł na miejsce zsyłki (do Wierchojańska) dopiero w 1880 r."


https://pl.wikipedia.org/wiki/Walentin_Sierow

i wiele innych
...
- Płońsko (Tragedja wynalazcy).
Wśród niezwykłych okoliczności pozbawił się w dniu 17 stycznia br. życia 60-letni inż. Konstanty Zelenay, wyższy urzędnik Tow. Ubezpieczeń od ognia w Warszawie. Inż. Zelenay pracował od wielu lat nad jakimś skomplikowanym wynalazkiem. Miała to być specjalna maszyna, skonstruowana z wielkim nakładem pracy i pieniędzy. Mieszkając w skromnym pokoiku w hotelu Narodowym, inżynier Zelenay pracował po nocach nad swym wynalazkiem, aż wreszcie zdecydował się zademonstrować rezultat żmudnej swej pracy ciału profesorskiemu Politechniki warszawskiej. Demonstracja wypadła fatalnie. Z powodu rzekomo wadliwego motoru, maszyna odmówiła posłuszeństwa. Zdenerwowany klęską inż. Zelenay, pospiesznie opuścił gmach Politechniki i wyjechał do Płońska. W mieście tem odbywał się właśnie jarmark. Wśród rozgwaru jarmarcznego na ul. Pułtuskiej, nagle dobył rewolweru i dwoma strzałami w skroń pozbawił się życia. Przy samobójcy znaleziono kilka notesów, zapisanych formułkami fizycznemi. Inż. Zelenay wygłaszał często fachowe wykłady w Tow. Rolniczem.

http://bc.wimbp.lodz.pl/Content/44106/E ... _nr18a.pdf
Samobójstwo zawiedzionego wynalazcy.
Po nieudanej demonstracji wynalazku, inżynier odebrał sobie życie.
Warszawa, 18 stycznia.
Wśród niezwykłych okoliczności pozbawił się wczoraj życia 60-letni inż, Konstanty Zelenay, wyższy urzędnik tow. ubezpieczeń od ognia w Warszawie. (...)
...
- Łódź. (Śmierć w płomieniach).
We wsi Stara Barnia wybuchł w nocy z czwartku na piątek pożar domu wieśniaka Kempisty. Śpiący w domu 70-cio letni gospodarz i żona jego lat 68 zginęli w ogniu.
...
Osobiste

- Prezesem Okręgowego Urzędu Ziemskiego w Poznaniu z dniem 1 lutego rb. został mianowany p. dr. Benedykt Łącki
...
Wypadki

- Nagły zgon.
Dzisiaj rano w kościele Farnym zmarła nagle na udar serca 64-letnia Regina Kubicka, zamieszkała przy ul. Strzałowej 3. Zwłoki odstawiono do kostnicy szpitala miejskiego.

- Kradzież łodzi.
Wczoraj skradziono z Warty łódź na 8 osób, należącą do p. Bartkowiaka w wartości 406 złotych.

- Na gorącym uczynku
aresztowano wczoraj w restauracji na St. Rynku niejaką Marję Melczing, w chwili gdy usiłowała skraść pewnemu panu 50 zł.

- Czyja własność?
Na pokoju 37 urzędu pol. śledczej przy pl. Wolności znajduje się dywan 250x185, który odebrano wczoraj pewnemu podejrzanemu osobnikowi.

- Piąta ofiara zaczadzenia.
Wczoraj zmarła w szpitalu piąta ofiara zaczadzenia w Szpitalu Przemienienia Pańskiego, służąca 18-letnia Marja Gierczykówna. Zwłoki zaczadzonych prokuratura wydała rodzinom celem pogrzebu.
Stan szóstej zaczadzonej, Agnieszki Wierzchaczównej jest bardzo poważny.
Śledztwo wykazało, że dziewczyny uległy zaczadzeniu, na wskutek ulatniających się gazów z pieca, który, przez nieostrożność, pozostał przez całą noc otwarty.

- Obława policyjna.
W wyniku przeprowadzonej wczoraj wieczorem obławy policyjnej ujęto sześć kobiet lekkich obyczajów.

- Straż pożarną
zaalarmowano dzisiaj, przed południem na ul. Pocztową 30, gdzie w składzie p. Heckerta, wskutek wadliwego pieca zapaliły się tapety. Straż pożarna w krótkim czasie ogień ugasiła.
...
- Kradzieże.

Z mieszkania przy ul. Romana Szymańskiego 7, skradziono większą ilość bielizny w wartości 150 zł.

- Z cukierni przy ul. Łazarskiej 4, skradziono towarów za 140 zł.
...
Nekrologi

Dnia 20 stycznia 1927 r. o godz. 4 rano zasnął w Bogu, opatrzony Sakramentami św. w 64 roku życia nasz kochany i nigdy niezapomniany brat, stryj i szwagier
ś.p. Ks. Stanisław Mieloch
Tow. Jezus. - Superior Domu OO. Jezuitów w Poznaniu.
Eksporacja Zwłok odbędzie się w niedzielę, 23. bm. o godzinie 3 po południu z kościoła po Domikańskiego na cmentarz Farny, o czem donosi Krewnym i znajomym
strapiona rodzina.
Śrem, 20.I.1927.
http://www.wtg-gniazdo.org/ksieza/main. ... is&id=8616
Ks. Stanisław Mieloch
...
W środę, 19 stycznia br. zasnął w Bogu po ciężkich cierpieniach, opatrzony Sakramentami św., mój najdroższy mąż, nasz naukochańszy ojciec, wuj, teść i dziadek
ś.p. Władysław Mikołajczak
w 63 roku życia. Pogrzeb odbędzie się w sobotę, 22 bm. o godz. 10 1/2 w Iłówcu.
Ciężko strapiona
rodzina
...
Zasnęli w Bogu:
ś.p. Klementyna Kaźmierczak 6 lat dn. 19 bm. w Poznaniu
ś.p. Jan Szymański 61 lat dn. 19 bm. w Poznaniu
ś.p. Marian Olejnik dn. 19 bm. w Poznaniu
ś.p. Marianna Szymkowiak 29 lat dn. 19 bm. w Poznaniu
ś.p. Marianna Walkowiak 29 lat dn. 19 bm. w Poznaniu
ś.p. Barbara Beszterda 85 lat dn. 19 bm. w Poznaniu
ś.p. Stanisława Rostkowska 79 lat dn. 19 bm. w Poznaniu
ś.p. Aleksandra Deniewska 15 lat dn. 19 bm. w Poznaniu
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!
...
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 lip 2020, 18:25 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4913
Nowy Kurjer 1927.01.23 R.38 Nr18


Znak krzyża na księżycu


Przerażona ludność stolicy tłumaczy to sobie jako zapowiedź wojny
Warszawa, (tel. wł.)
Przedwczoraj wieczorem stolica zaalarmowana została niezwykłem zjawiskiem. Mieszkańcy Żoliborza ujrzeli na księżycu wyraźny znak krzyża, co tłumaczono sobie jako zapowiedź wojny. Tłumnie wybiegano przed domy, aby obserwować złowróżbny znak na niebie. Być może, że był to objaw zbiorowej suggestji.
...
Mierz siłę na zamiary, a nie zamiar wedle sił!
Zasada Vaubana w budżecie państwa
Byłoby to pięknie, panie Ministrze, ale trzeba więcej pracować

Warszawa, 22.1.
Onegdaj wygłosił minister reform rolnych, p. Staniewicz, przy poświęceniu kamienia węgielnego pod gmach państwowego Gmachu Rolnego mowę, w której m. in. powiedział: "Jeśli chodzi o problem budżetowy, zdaniem mojem bardziej podstawowy, to chciałem tutaj zwrócić uwagę na zasadę Vaubana słusznie wysuniętą przez misję prof. Kemmerera, która polega na tem, że dochody państwa winny być przystosowane do wydatków a nie odwrotnie, aczkolwiek muszą one się mieścić w tej części dochodu społecznego, która może być przez państwo popierana bez pauperyzacji społeczeństwa i podkopania fundamentów życia gospodarczego. Położenie Polski jest tego rodzaju, że pragnąc utrzymać swą niepodległość, oraz zdobyć sobie miejsce przy słońcu wśród narodów świata, nie możemy zbytnio ograniczać swoich wydatków państwowych, raczej odwrotnie, winniśmy dążyć do ich zwiększenia pod warunkiem jednak, iż jednocześnie dążyć będziemy do zwiększenia dochodu społecznego, część którego może mniejszą względnie, lecz większą absolutnie, państwo mogłoby pobierać na swoje cełe. Jeśli w ten sposób postawimy zagadnienie skarbowe, to na pierwszy plan wysuwa się troska o rozwój gospodarstwa społecznego, który polegać winien przedewszystkiem na wzmożeniu sił produkcyjnych kraju, a ponieważ Polska przynajmniej w swej znakomitej części jest krajem rolniczym, przeto rozwój gospodarczy, a wiec rozwój swój winna oprzeć przede wszystkiem o rozwój rolnictwa.
...
Przedsiębiorcza panna porwala narzeczonego.
Belgrad.
We wsi Topa w Banacie zaręczyli się l6-letni syn miejscowej zamożnego włościanina z 23-letnią sąsiadką. Gdy rodzice narzeczonego sprzeciwiali się małżeństwu, przedsiębiorcza panna zajechała przed ich dom wozem, zaprzężonym w dwa tęgie konie i uwiozła chłopaka. Pomimo gorliwych posozukiwań, nie odnaleziono dotychczas jego śladu.
...
Osobiste

- Z Uniwersytetu Poznańskiego.
Z powodu rezygnacji prof. inż. Tadeusza Chrząszcza z obowiązków Dziekana Wydziału rolniczo-leśnego, Rada Wydziału na posiedzeniu dnia 10. bm. wybrała Dra Stanisława Rungego, profesora nadzwyczajnego weterynarji rolniczej. Dziekanem swego Wydziału. Prodziekanem Wydz. zostaje D. prof. Tadeusz Chrząszcz
Tadeusz Chrząszcz
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... 76cbe5ca3a - karta 556
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... 7f20a51c9e - karta 557
Stanisław Runge
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... 4efb0164b1 - karta 719
...
Zebrania

- Harmonia-Łazarz.
W dniu 12. stycznia 1927 r. odbyło się walne doroczne zebranie w Szkole Berwińskiego, które zagaił wiceprezes p. Kwiasowski z powodu nieobecności prezesa p. J. Kaczmarka. Przewodniczył delegat Okręgu p. Dysert - dając pokrótce pogląd na rozwój Koła.
Bardzo obszerne sprawozdanie sekretarza p. Zaradniaka przyjęto gorącemi oklaskami. Po sprawozdaniu byłego Zarządu oraz wyniku rewizji Komisji rewizyjnej - udzielono ustępującemu Zarządowi absolutorjum, poczem wyróżniono nasamprzód za pilne uczęszczanie na lekcje członkinię p. Szłapczyńską a nagrodzono upominkami członków p. Wandę Jawińską i p. Józefa Rybskiego.
Podkreślono wielką zasługę na polu pracy prezesa p. Ignacego Kaczmarka, któremu uznaje i zawdzięcza się rozwój Towarzystwa. Ustępującemu sekretarzowi p. Franciszkowi Zaradniakowi wyrażono prawdziwe uznanie za jego sumienną i gorliwą pracę przez czteroletnie sprawowanie funkcji sekretarza.
Nowy Zarząd:
Prezesem Ignacy Kaczmarek,
wiceprezesem Idzi Kwiasowski
sekretarzem Jan Andrzejewski,
zastępca sekretarza Franciszek Frąckowiak,
skarbnik Karol Radzimirski,
bibljotekarzem Jan Czaplicki,
zastępca bibljotekarza Zd. Stangrecki,
radni pp.
Marja Szłapczyńska i Drzewiecki,
kierownik art. prof. p. Nowak.
Lekcje śpiewu odbywają się co wtorek i piątek o godz. 8 wieczorem w szkole Berwińskiego. Tam też przyjmuje się zapisy nowych członków. Ze względu na własny koncert niebawem apeluje się do Szan. Członków, zwłaszcza do mężczyzn o pilne i regularne uczęszczanie na lekcje. Nadmieniamy, że bal karnawałowy Koła odbędzie się w Belwederze w dniu 12. lutego br. (sobotę).
Maski dowolne.
...
Wypadki

- Fałszywy alarm był powodem wyjazdu straży ogniowej późnym wieczorem na ul. Marcelego Mottego na Łazarzu.
Czy przyczyną alarmu była pustota lub też samowyłączenie się aparatu, narazie nie stwierdzono.
...
- Umysłowo chora powodem zbiegowiska.
Około godziny 8 wieczorem, powstało wielkie zbiegowisko, spowodowane przez pewną kobietę proszącą o pomoc czy opiekę przed gwałtownym mężem. Mówiła dużo, bez związku, przytem wydawała się osłabioną. W rezultacie chorą przewieziono do Szpitala miejskiego. Tu po chwilowem pobycie okazało się, że kobiecina jest istotnie chora umysłowo. Przewieziono ją do zakładu Psychjatrycznego na Grobli. Narazie nie ustalono identyczności chorej. Mówi, że nazywa się Wanda Kobylewska i liczy 38 lat.
Nie jest jednak pewna, czy się tak istotnie nazywa, gdyż wprawdzie brała ślub, ale jej kogoś podsunięto.
Z tego i podobnych szczegółów wynika jasno, że nieszczęśliwa cierpi na rozstrój nerwowy.
e-kartoteka
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... 7b5422fc0b - karta 774
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... 2c6d7e34c8 - karta 775
...
- Aresztowanie młodzieńczych złodziei.
Policja aresztowała wczoraj 3 młodocianych złodziei w wieku około lat 14, którzy kradli rury cynkowe, tak w mieście jak i na prowincji
...
- Spłoszony złodziej.
Do biura firmy "Opitz" przy ul. Libelta włamał się nieznany opryszek, został jednakże przez właściciela spłoszony i zbiegł wyskakując przez okno.
...
Kradzieże.

- Z gimnazjum Jana Kantego skradziono wczoraj futerko w wartości 150 zł.

- Z balkonu prz ul. Wały Zymunta Starego 6 skradziono dywan ciemno-niebieski w wartości 250 zł.

- Z mieszkania przy ul. Patrona Jackowskiego 11 skradziono futro czarne spacerowe.

- Z mieszkania przy ul. Żupańskiego 1 skradziono futro oposowe w wartości 600 zł.
...
Dubin (Wielkopolska).
Srebrne gody.
Dnia 19 stycznia 1927 roku obchodzili małżonkowie Aleksander i Stanisława Zemboid z domu Sylder "Srebrne gody małżeńskie" .
Jubilatom 25-lecia małżeństwa
"Szczęść Boże"
zasyła
Familja Dykiert.
.
Aleksander Zemboldt i Stanisława Tiesler, USC Dubin akt ślubu Nr.4/1902
https://szukajwarchiwach.pl/34/413/0/2. ... G1a7oXA2SQ - skan11
https://szukajwarchiwach.pl/34/413/0/2. ... BKTtX1xMkA - skan12
Dubin (par. rzymskokatolicka) - akt małżeństwa, rok 1868
Thadeus Tyzler (26 lat)
Apollonia Plewa (22 lat)
Inne osoby występujące w dokumencie:
Ignatius Nieborak
Ludovicus Tyzler
Komentarz indeksującego:
Nazwiska świadków-skan nr 17
Archiwum Państwowe w Poznaniu
3286/6.1/45, skan 14 Nr.24
https://szukajwarchiwach.pl/53/3286/0/6 ... Y-O9V3Gxig
ID 2708793
.
Dubin (par. rzymskokatolicka) - akt urodzenia/chrztu, rok 1869
Stanislava, rodzice: Tadeusz Tyzler, Apollonia Plewa
Inne osoby występujące w dokumencie:
Laurentius Tyzler
Eva Przybylska
Archiwum Państwowe w Poznaniu
3286/6.1/46, skan 8 Nr.82
https://szukajwarchiwach.pl/53/3286/0/6 ... FF3PNvsoAg
...
Nekrolog

W piątek dnia 21 b.m. zasnęła w Bogu, po długich i ciężkich cierpieniach, opatrzona kilkakrotnie Sakramentami św., nasza najdroższa matka, siostra, ciotka i babcia
z Józefowskich Katarzyna Starzyńska
II voto Hilszerowa

w 64 roku życia. Pogrzeb odbędzie się w poniedziałek z domu żałoby przy ul. Patr. Jackowskiego 37, na cmentarz Jeżycki, o czem donoszą
w smutku pogrążeni
córka i syn.
...
Zasnęli w Bogu:
ś.p. Marianna Kokot 40 lat dn. 20 bm. w Poznaniu
ś.p. Stanisława Paluszczak 47 lat dn. 20 bm. w Poznaniu
ś.p. Jan Zalewski 20 lat dn. 20 bm. w Poznaniu
ś.p. Jan Olejnik 42 lata dn. 20 bm. w Poznaniu
ś.p. Anna Sybila 34 lata dn. 20 bm. w Poznaniu
ś.p. Jerzy Felczak dn. 20 bm. w Poznaniu
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!
...
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 lip 2020, 18:47 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4913
Nowy Kurjer 1927.01.25 R.38 Nr19

Potwór książkowy o 120 milionach stron!

Sensację dla prasy europejskiej stanowi dar chiński dla Bibljoteki Ligi Narodów, na który składa się 80 tysięcy tomów encyklopedji chińskiej. Kieszonkowe wydanie tego dzieła liczy 17 tysięcy tomów!
Druk tego powtora książkowego, nazywającego się po chińsku "R'ang Hai Ku Chin t'u Ihu Chi Cheng Chuan" (to znaczy dzieło traktujące o czterech gałęziach literackich: filozofja, historja, beletrystyka i technika) rozpoczął się jeszcze przed wojną, ale dotychczas wykończano zaledwie 25 tys. tomów.
Największe dzieła świata wyglądają tedy wobec tego smoka chińskiego całkiem dziecinnie. Podczas gdy np. encyklopedja angielska liczy 35 tomów, 33 tys. stron, a 55 miljonów słów, chiński tasiemiec obejmuje 120 miljonów stron, a 35 miljardów słów!
...
Irena i Estera czyli dwójka hultajska.
Białystok, 24.1.
Organy policyjne zatrzymały na stacji kolejowej w Białymstoku w dn. 24 bm. przewożące większy transport bibuły komunistycznej - Panczyńską Irenę vel Małaczyńską Krystynę z Lubomla oraz Esterę Sonnenberg vel Berkowicz Chanę z Pabianic.
...
Kronika sądowa

- 8 miesięcy twierdzy za zabójstwo.
W dniu wczorajszym przed sądem Wojskowym toczyła się sprawa przeciwko por. Stefanowiczowi oskarżonemu o zabójstwo swej żony Tamary, która dopuściła się wiarołomstwa. Jako świadków przesłuchano szereg oficerów z 29 p. p. Strzelców Kaniowskich, którzy w czasie zajścia w kancelarii pułku w Kaliszu byli bezpośrednimi świadkami. Po dłuższej naradzie zastępca prokuratora wojskowego mjr. dr. Lisowski dowodził, iż oskarżony działał przy pełnej świadomości i wniósł o maksymalny wymiar kary możliwie twierdzy o godz. 10-tej zapadł wyrok zasądzający por. Karola Stefanowicza na 8 miesięcy twierdzy, z zaliczeniem aresztu śledczego.
...
- Kobieta - kłusownikiem.
Wczoraj rozpatrywała VIII. Izba Karna sprawę apelacyjną Florentyny i Jana Kołka z Sowiej Góry pow. Międzychód, oskarżonych o kłusownictwo.
Sąd pod przewodnictwem dyr. Droszcza zmienił wyrok I-szej instancji, skazujący Florentynę Kołka na 3 miesiące więzienia i Jana Kołkę na jeden miesiąc i skazał oskarżoną na 2 miesiące więzienia za sidlenie jeleni i saren oraz Jana Kołkę za jedzenie mięsa na 14 dni
...
- Zatrucie oparami miedzi.
W sobotę po południu w lokalach odlewni miedzi p. Słupczyńskiego przy W. Garbarach 36 zasłabli nagle, oczekujący na wypłatę małżonkowie Stanisław i Elżbieta Barańscy, zamieszkali przy ulicy Mostowej. Bezprzytomnych małżonków odwieziono do szpitala miejskiego, gdzie stwierdzono objawy zatrucia wyziewami, ulatniającemi się przy topieniu miedzi. Lekarze natychmiast zastosowali środki zapobiegawcze. Stan Barańskich nie jest groźny.
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... 66fa8f39a3 - skan 136 karta 137
...
- "Kasiarze" przychwyceni na gorącym uczynku
Niebezpieczni kasiarze usiłowali rozbić kasę w "Banku für Handel und Gewebre". - Walka z policją.
W sobotę około godz. 17-tej tutejsza policja aresztowała niebezpiecznych bandytów, którzy usiłowali włamać się do skarbca niemieckiego Banku für Handel und Gewebre przy ul. Masztalarskiej. Plac przed budynkiem zapełnił się tłumem ciekawych. obszernie dyskutujących nad niezwykłym jakimś napadem. Po niedługim czasie zauważono, że z budynku wprowadzono pod silną eskortą 3 mężczyzn. W sprawie samej dowiadujemy się, że rozpruwacze kas w sobotę zdecydowali się przystąpić do pracy. Aresztowani zostali w chwili gdy właśnie zaczęli rozbiiać mur piwnicy, aby przez otwór dostać się do skarbca. W moment wkroczenia porcji stawiali silny opór a nawet poczęli strzelać. Znaleziono na miejscu narzędzia potrzebne do rozbijania kas oraz kilka butelek z piwem i wódką. Nadmienić należy, że policja przed rozpoczęciem akcji ustawiła silne pogotowie celem uniemożliwienia ucieczki kasiarzom. Akcją kierował kom. policji śledczej p. Adamczewski na miejscu znaleźli się również komendant okręgu dr. Hass i jeden z pp. prokuratorów. Policja kryminalna już przed tygodniem zrobiła spostrzeżenia, że do Poznania przybyło kilku wytrawnych kasiarzy, którzy prawdopodobnie będą usiłowali gościnnie w naszem mieście wystąpić. Wobec tego, przeprowadzono sumiennie obserwacje naszych banków i wkrótce zdołano ustalić, że celem zabiegów bandyckich jest najprawdopodobniej "Bank für Handel und Gewebre". Bandyci zabrali się do dzieła bardzo sprytnie: oto rmniejwięcej w połowie ubiegłego tygodnia włamywacze w przebraniach kontrolerów tow. nadzorów nad kotłami parowemi, uzyskali dostęp do piwnic, w których znajduje się instalacja do ogrzewania centralnego. Tam dokonali potrzebnych pomiarów, przebili mur, aby przez wyłom dostać się do skarbca. Aresztowani są to dobrze znani policji i w rejestrze karnym notowani za włamania i kradzieże. Blższe szczegóły i nazwiska trzyma się w tajemnicy ze względu na nieukończone śledztwo. Jak się dowiadujemy, aresztowano wczoraj czwartego członki tej bandy. Policja jest na tropie piątego i należy się spodziewać, że w najbliższym czasie zlikwiduje tę niebezpieczną bandę kasiarzy.
...
Wypadki

- Aresztowanie zabójcy.
Władze policyjne aresztowały Franciszka Karola Tórza, lat 21, rodem ze Zbrudzewa w pow. śremskim, który podczas sprzeczki z rodziną, dobył rewolweru i celnym strzałem zabił swego szwagra, gospodarza Wiśniewskiego.
https://szukajwarchiwach.pl/53/1963/0/1 ... RsClmKt2hQ - akt 43/1905

- Obfity łup.
Wczorajszej nocy niewyśledzeni dotąd sprawcy włamali się do składu firmy Salinger i Rosenkranz, przy St. Rynku 54 i skradli 300 mtr. czarnego kamgarnu w wartości 6000 zł. Śledztwo w toku.

- Przejechana przez samochód.
W piątek przed południem przejechaną została przez samochód ciężarowy przy Zamku, córka pastora Rückerta, licząca lat około 20. Odwieziono ją natychmiast do szpitala Djakonisek, gdzie stwierdzono poważne uszkodzenie czaszki. Stan nieszczęśliwej jest bardzo poważny.

- Pijani awanturnicy.
Późnym wieczorem w sobotę, przy ul. Libelta, trzej mocno podchmieleni osobnicy uderzali laskam: do okien mieszkań i do bram, zakłócając spokój, przy tej tak spokojnej ulicy. Awanturnikami zaopiekowała się wreszcie policja, która położyła kres ich wybrykom.

- Baczność przed złodziejami futer!
W ostatnich dniach coraz częściej mnożą się wypadki kradzieży futer. Ostatnio zamieszkały przy ul. Żupańskiego nr. 8 p. M. wracając do domu, powiesił futro swe w przedpokoju i kiedy po zaledwie pięciu minutach zamierzał wyjść futra już nie było.

- Straż pożarną
zaalarmowano wczoraj na ul. Piekary 18, gdzie w jednem mieszkaniu zapaliły się firanki. Straż pożarna w krótkim czasie ogień ugasiła.

- Pod kołami samochodu.
Wczoraj o godz. 14-tej na Alejach Marcinkowskiego przejechany został przez samochód bankowiec Marjan Podlasiński, lat 20, zamieszkały przy ul. Piotra Wawrzyniaka 14. Odwieziono go natychmiast do szpitala miejskiego.

- Poślizgnęła się...
Wczoraj około godz. 5-tej nad ranem niejaka pani R., mężatka, zamieszkała przy ul. Gen. Prądzyńskiego 3, wracając z balu poślizgnęła się i upadła na ulicy tak nieszczęśliwie, że złamała sobie lewą nogę. Odwieziono ją do szpitala miejskiego.

- Fatalny upadek.
Przy zakładaniu instalacji elektrycznych w firmie instalacji elektrycznych w firmie zatrudniony tamże szofer Wojtkowiak Józef, Droga Dębińska 10, spadł tak nieszczęśliwie z drabiny, iż złamał sobie nogę. Odwieziono go do szpitala miejskiego.
...
Nekrolog

Dnia 22. bm. zmarł członek nasz
ś.p. Edmund Przygodzki
Pogrzeb odbędzie się we wtorek dnia 25-go o godz. 3 po poł. z kostnicy szpitala miejskiego na cmentarz w Jeżycach
Tow. Przemysłowców, Jeżyce.

https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... 5ef4e197d5 - karta 176-177
...
Zasnęli w Bogu: ś.p. Julianna Morawska 26 lat dn. 21. bm. w Poznaniu
ś.p. Marianna Gieżak 18 lat dn. 21. bm. w Poznaniu
ś.p. Teodora Szwagrzak 29 lat dn. 21. bm. w Poznaniu https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... 6f97a37a51 - karta 20-22
ś.p. Magdalena Zawada 67 lat dn. 21. bm. w Poznaniu
ś.p. Wojciech Gawroński 55 lat dn. 21. bm. w Poznaniu https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... 97d04e7f21 - karta 412-415
ś.p. Jakob Marzoński 75 lat dn. 21. bm. w Poznaniu
ś.p. Bronisława Kotarska 65 lat dn. 21. bm. w Poznaniu https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... 6d502c4f98 - karta 1023-1024
ś.p. Maria Garstecka 74 lata dn. 21. bm. w Poznaniu
ś.p. Cecylia Danecka 23 lata dn. 21. bm. w Poznaniu
ś.p. Maria Owczarzak 73 lata dn. 21. bm. w Poznaniu
ś.p. Wojciech Kowalski 77 lat dn. 21. bm. w Poznaniu https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... aed8d717da - karta 606
ś.p. Edmund Korzeniowski dn. 21. bm. w Poznaniu
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!
...
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 15 paź 2020, 16:57 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4913
Nowy Kurjer 1927.01.26 R.38 Nr20


Niezwykłe zjawiska

Rozszalałe, zagadkowe moce rzucają talerzami i przestawiają różne przedmioty.
Pisma niemieckie donoszą o niezwykłych wydarzeniach jakie miały miejsce w Monachjum. U pewnej starszej damy odnajmował pokój student chemji, do posługi zaś i sprzątania mieszkania została przyjęta młoda dziewczyna. Pewnej soboty wieczorem zjawił się przed drzwiami mieszkania jakiś wysoki mężczyzna ubrany w ciemne palto i niebieski kapelusz na głowie. Na odgłos dzwonka służąca otworzyła drzwi a mężczyzna ów zapytał ją o jej poprzedniczkę, która przed kilkoma dniami ze służby odeszła. Dziewczyna na widok niezwykłej postaci przeraziła się i uczuła jakby porażenie prądem elektrycznym, wobec czego cofnęła się i zatrzasnęła drzwi za sobą. Po pewnym czasie wyszła przed dom ale dziwna postać i tu ją prześladowała. Wkrótce jednak zaczęły się dziać w mieszkaniu straszne rzeczy. Dzwonek elektryczny dzwonił bez przerwy, chociaż przed drzwiami nie było nikogo. Trwało to dobrą godzinę. Wieczorem około godziny 8-mej - rozpoczęło się dudnienie i pukanie do drzwi, co trwało z małemi przerwami całą noc. Równocześnie zaś w całem mieszkaniu jakby się rozszalały moce piekielne - poczęły w powietrzu fruwać talerze, garnki, filiżanki i łyżki. Jakaś niewidzialna ręka przewróciła dużą walizę i do łóżka właścicielki wylała szklankę wody. W łóżku zaś chemika pod kołdrą znaleziono miednicę z wodą, buciki i filiżankę. Tak samo w łóżku służącej znaleziono kilka misek i gałązkę świerkową. Wreszcie wezwano na pomoc policję. Przybyło trzech policjantów, którzy jednak musieli pozostać biernymi świadkami niezwykłych zjawisk jakie w mieszkaniu miały miejsce i spisać odpowiedni protokół. Przyczyny tych fenomenów mimo usilnych poszukiwań nie zdołano ustalić. Stwierdzono jedynie, że zjawiska występowały z większą siłą wówczas, gdy chemik i służąca byli w mieszkaniu, gdy jedno z nich wydaliło się z mieszkania objawy wprawdzie nie ustawały, ale siła ich słabła.
...
Morderstwo na balu maskowym
Morderca ukryty pod maską zdołał zbiec.
Międzychód. (Tel. wl.).
Uczestnicy balu maskowego, który odbył się w Raduszu pow. Międzychód w nocy z niedzieli na poniedziałek, byli świadkami tragicznego zajścia. Ukryty pod maską sprawca, pchnął nożem mieszkańca Radusza p. Józefa Lupę, poczem, korzystając z chwilowego zamieszania, zbiegł niepoznany. Ugodzony nożem w tętnicę, p. Lupa zmarł w kilka minut po tem tragicznem zajściu. Powodów tej strasznej zbrodni nie zdołano dotychczas ustalić. Energiczne śledztwo w toku.
...
Wynalezienie aparatu elektrycznego do wyszukiwania pokładów kruszcowych.
Paryż, 24. 1. Pat.
Jak donosi "Petit Parisien", inżynier francuski Dubourg wynalazł aparat elektryczny umożliwiający dokładne wyszukanie bez podejmowania robót wiertniczych wszelkich podziemnych pokładów kruszcowych.
...
Inowrocław.
Wykrycie klubu morfnistów.

W Inowrocławiu wykryto na szeroką skalę zorganizowany klub morfinistów, który otrzymywał morfinę na podstawie fałszywych recept. Na czele klubu stał Z., syn poważnego obywatela Inowrocławia. Policja prowadzi energiczne śledztwo.
...
Bydgoszcz.
Zwyrodnienie.

Niejaki Knoll, zamieszkały w Bydgoszczy, dopuszczał się ze swą córką 19-letnią zbrodni kazirodztwa. Owocem, tej zbrodni jest 6-letni chłopczyk. Na ślad zbrodni policja wpadła dopiero w dniu wczorajszym.
...
Toruń.
Proces o sprzeniewierzenie.

W sądzie wojskowym w Toruniu odbywa się rozprawa przeciwko oficerom kasowym, kap. Swobodzie, por. Karmańskiemu i por. Zielińskiemu. Rozprawie przewodniczy pułk. Czechowicz, oskarża prokurator pułk. Zolotyński, bronią oskarżonych adwokaci Przysiecki i Smolarz z Grudziądza. Akt oskarżenia zarzucą kap. Swobodzie sprzeniewierzenie 101.000 złotych i 26.000 złotych.
...
Z walnego zebrania Tow. Ogrodniczego w Poznaniu.
W dniu 2 stycznia 1927 odbyło się w lokalu p. Jarockiego roczne walne zebranie Poznańskiego Towarzystwa Ogrodniczego przy bardzo licznym udziale członków. Złożone zostały sprawozdania członków zarządu z rocznej działalności Towarzystwa, które zebranie akceptowało.
Ustępujący Zarząd wybrano ponownie przez aklamacje w osobach:
p. J. Marcińca sen. jako prezesa,
p. St. Tomiaka jako wiceprezesa,
p. T. Jankowskiego jako sekretarza,
p. Roszczaka jako zastępcę,
p. F. Baranowskiego jun. jako skarbnika,
p. K. Stachowiaka jako bibljotekarza
oraz członków zarządu pp.
dyr. Wł. Marcińca,
ref Wlkp. I.R. Kosmola,
wicedyrektora W. Zembala,
E. Netzla,
Fr. Witkowskiego,
K. Witkowskiego,
M. Degórskiego,
M. Lapsika,
Fr. Celmera.
Dłuższą dyskusję wywołała kwestja projektowanego zjazdu rzeczoznawców w dniu 4. do 5. marca rb.
...
- Tow. Muzyczne "Cecylja" Poznań.
Łazarz. Roczne walne zebranie odbyło się dnia 11.1.1927 w lokalu pana Silskiego przy ul. Głogowska 94, które zagaił wice-prezes p. Fiedler, zdając zarazem sprawozdanie z rocznej działalności Towarzystwa. Po sprawozdaniu sekretarza i skarbnika przystąpiono do wyboru przewodniczącego walnego zebrania, na którego wybrano jednogłośnie p. Binkowskiego a na sekretarza drh. Fiedlera II.
Następnie przystąpiono do wyboru nowego zarządu, w skład którego weszli:
prezes Ciesielski Jan,
zast. Fiedler,
sekretarz Fiedler II,
zast. Janicki, skarbnik Matuszewski,
radni:
Anioła Wacław i
Nawotny Stanisław.
Komisja rewizyjna:
Andrzejewski Piotr,
Anioła Andrzej i
Łukaszewicz Jan.
Dyrygentem pozostał nadal drh. Matuszewski.
Po wyczerpaniu porządku obrad o godz. 23 solwował drh. prezes zebranie.
...
Niefortunny koniec ewolucji kolarskich na ślizgawce.
Wczoraj po południu na ślizgawce na stawie koło cegielni w Sołaczu pewien młodzieniec popisywał się wobec licznie zgromadzonej tam publiczności przeróżnemi stuczkami na rowerze. W pewnej chwili lód się załamał i nasz bohater, niedoszły cyrkowiec, a przyszły Albertini wpadł ze swoim rowerem do wody. Publiczność pośpieszyła mu na pomoc i po długich tarapatach zdołano go, niczem szczura wodnego wydobyć na ląd. Rower zginął śmiercią tragiczną i poszedł na dno. Taki oto był finał rewolucji kolarskich na lodzie.
...
Wypadki

- Na VI. Komisarjacie Pol. Państw.
przy ul. Składowej znajdują się dwa miechy saradeleli. Prawowity właściciel może się zgłosić po odbiór.
...
- Nagły zgon.
Wczoraj zmarł nagle w sieni domu przy ul. Małeckiego 14, niejaki Kazimierz Kucharczyk, inkasent, zamieszkały na Winiarach. Zwłoki odstawiono do kostnicy szpitala miejskiego.
...
- Zasłabnięcie.
Przy ul. Strzeleckiej zasłabł nagle niejaki Stanisław Skowroński. Odwieziono go do szpitala miejskiego.
...
- Ujęcie "kasiarzy".
Policja aresztowała czterech następujących kasiarzy, którzy usiłowali dostać się do skarbca Banku für Handel u. Gewerbe.
Są to
Rutkowski Marcin, który zbiegł ostatnio z więzienia w Lesznie,
Januszkiewicz Hipolit,
Wiśniewski Kazimierz oraz
Jaczejewski Marcin, wszyscy z Poznania.
...
Kradzieże.

- Z warsztatu krawieckiego przy ul. Łąkowej 13 skradziono dwa ubrania męskie oraz dwie kołdry w wartości 500 złotych.

- Z mieszkania przy ul. Działyńskich 9 skradziono futro męskie oposowe w wartości 1.000 złotych.
...
Szczegóły tajemniczego morderstwa pod Środą
Szczegóły tajemniczego morderstwa pod Środą, o którem pisaliśmy w jednym z ostatnich numerów naszego pisma są następujące:
Zamordowany Wojciech Wichłacz, lat około 30, z zawodu rzeźnik, krytycznego dnia bawił u swego brata w Brodowie pod Środą, od którego otrzymał 100 zł, na zakup siana w Dąbrowie. Z gotówką otrzymaną od brata, mając przy sobie pozatem około 200 zł, udał się do Dąbrowy. Żegnając się z bratem, zaznaczył, że wstąpi po drodze do gospodarza Szafrańskiego, zamieszkałego w Wyczakowskich Hubach, celem odebrania należących mu się od niego pieniędzy. W dwa dni później znaleziono zwłoki Wichłacza, zakopane w ziemi pod stogiem słomy, należącym do Szafrańskiego. Przeprowadzona sekcja ustaliła, że W. został zamordowany, czego dowodzą dwie wielkie rany na głowie, zadane ostrem narzędziem. Znamiennym jest fakt, że pieniędzy, które rzekomo W. posiadał, przy zwłokach nie znaleziono. Podejrzenie o morderstwo padło na rodzinę Szafrańskiego. W związku z tem aresztowano starszego syna Szafrańskiego, którego odstawiono do więzienia śledczego w Poznaniu. Szczegóły śledztwa trzymane są narazie w tajemnicy. Jak się dowiadujemy, aresztowany Sz. podobno przyznał się do winy.
...
Unieważniam
skradzioną książeczkę wojskową na nazwisko Michał Domański. Poznań.
...
Zmarli:
Brygida Kubicka, gosp., 65 l.
Pelagja Nowicka z d. Dopierała, wdowa, 45 l.
Stanisław Merlinger, kotl. emer. kol., 77 l.
Marja Gembalska z d. Rutecka, wdowa, 66 l .
Michalina Lewandowska z d. Żarkiewicz, wdowa, 73 l.
Zygmunt Linke, siodl., 23 l.
Franciszka Fiedler z d. Krajewicz, wdowa, 63 l.
Halina Czypicka 6 d.
Aleksander Bigos 8 m. 27 d.
Krystyna Sobkowiak 7 m. 17 d.
...
Zasnęli w Bogu:
ś.p. Brygida Kubicka 65 lat dn. 22 bm. w Poznaniu
ś.p. Pelagja Nowicka 45 lat dn. 22 bm. w Poznaniu
ś.p. Marja Gembalska dn. 22 bm. w Poznaniu
ś.p. Michalina Lewandowska 73 lata dn. 22 bm. w Poznaniu
ś.p. Zygmunt Lewandowski 23 lata dn. 22 bm. w Poznaniu [Zygmunt Linke 23 lata]
ś.p. Franciszka Fiedler 63 lata dn. 22 bm. w Poznaniu
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!
...
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 paź 2020, 12:51 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4913
Nowy Kurjer 1927.01.27 R.38 Nr21

Mężczyzna który całował 40.000 kobiet!

Proszę sią nie przestraszyć, ani też kiwnąć głową mówiąc, że jest to zwykła kaczka dziennikarska. Naprawdę żyje w Ameryce mężczyzna, który całował 40000 kobiet. Nie jest to jakiś Don Juan, który może się takiem nadzwyczajnem szczęściem u kobiet poszczycić, lecz zwykły nawet żonaty i mocno podstarzały jegomość. Nazywa się Howard H. Kemp i od 13 lat jest sędzią pokoju w Crown Point stanu Indiana.
Jako sędzia udzielił około 40 000 ślubów. W myśl prawa zwyczajowego musiał każdą narzeczoną pocałować. Przyznaje uczciwie, że dołożył wszelkich starań, by wszystko odbyło się w porządku i by on sam żadnego nie otrzymał całusa. A gdy mister Kemp jest trochę podochocony umie o tych swoich całusach ciekawe opowiadać historyjki. Inaczej całuje kobietę ładną i ponętną, a inaczej, prawie że tylko markując, dotyka wargami zwiędłej pomarszczonej twarzy. Żona jego jest zupełnie zadowolona i dotychczas nie zrobiła mu żadnej sceny zazdrości, bo te całusy są bardzo intratne. Każdy ślub przynosi mu mniejwięcej pięć dolarów, a wystarczy tylko 40 000 pomnożyć przez 5, by się dowiedzieć, ile na tych całusach już zarobił. A trzeba przytem wiedzieć, że Crown Point jest prawdziwym rajem dla zakochanych. Sąsiednie bowiem stany nakazują np. zawarcia małżeństwa, po rozwodzie. W stanie Indiana ten zakaz, nie obowiązuje. Dlatego do tego miasteczka przybywają zakochani z całej prawie Ameryki. Gdyby mister Kemp chciał spisać swoje pamiętniki, mógłby opowiedzieć o miljonerach, mężach stanu, uczonych, poetach i artystach, którym dopomógł do ślubu. Niedawno nawet udzielił swego błogosławieństwa ulubieńcowi kobiet, Rudolfowi Valetino, ten miał znowu odwagę stanąć na kobiercu ślubnym. Przy każdym ślubie wygłasza mowę, która jest bardzo ważnym przyczynkiem całej ceremoni. Czasami mowa trwa tak długo, że zmęczona para nie zwraca uwagi, jak długo mister całuje narzeczoną. Szczęśliwy to człowiek, który całuje kobietę i otrzymuje za to pięć dolarów. Nie każdy może się takiem szczęściem poszczycić.
...
- Z Uniwersytetu Poznańskiego.
Dyplom magistra filozofji z zakresu chemji otrzymali pp.:
Janina Knobelsdorf ze Stolina, woj. poleskie,
Irma Kuntzówna z Łodzi,
Edmund Schmidt z Werchniaczki ziemi Kijowskiej,
Józef Simon z Łodzi,
Stefanja Trojanowska z Tichoreckiej, obwód kubański (Rosja) i
Władysław Wiśniewski z Włocławka.
...
- W sprawie parcelacji gruntów prywatnych.
W sprawie ogłoszonego w prasie Rozp. Rady Ministrów z dnia 9.1.27 r. Dz.U.R.P. nr. 2-27 poz. 13 - dotyczącego przymusowej parcelacji gruntów prywatnych w r. 1927 - Okręgowy Urząd Ziemski donosi, że wyznaczone do przymusowej parcelacji majątki prywatne objęte wspomnianym Rozporządzeniem Rady Ministrów, parcelowane bedą bezpośrednio przez właścicieli tychże majątków w bieżącym roku. Parcelacja ta winna być w myśl art. 30 ustawy z dnia 28.12.1925 r. o wykonaniu reformy rolnej ukończoną do dnia 1 grudnia tego roku - dla którego wykaz imienny został ogłoszony. Wszelkie zatem zgłoszenia o nabycie ziemi winny być skierowane wprost do właścicieli gruntów objętych tym wykazem, a nie do Okręgowego Urzędu Ziemskiego w Poznaniu.
...
Wypadki

- Pilnujcie swoje futra.
W składzie maszyn przy ul. Fr. Ratajczaka 14, kierownik biura, wyszedł do składnicy, mieszczącej się w tym samym domu, zostawiając w biurze swoje futro. Kiedy po kilku minutach wrócił, futra już nie było. Złodziej skorzystał z kilkuminutowej nieobecności właściciela i zabrał futro w wartości około 3000 zł.

- Zaczadzenie.
Straż pożarną zaalarmowano wczoraj po południu na ul. Kościelną 53, gdzie zapaliła się słoma umieszczona nad stajnią. Śpiący w stajni Jan Szperliński, uległ zaczadzeniu wskutek dymu. Odwieziono go do szpitala miejskiego.

- Straż pożarną
wezwano wczoraj po południu na Ostrów Tumski, gdzie na składnicy śmieci powstał ogień, który wkrótce ugaszono.

- Podejrzany ochotnik.
Wczoraj w południe zgłosił się do urzędu policyjnego młody chłopiec, z prośbą o przyjęcie go do służby wojskowej. Zapytany o nazwisko, twierdzi, że nie wie jak się nazywa, nie wie nawet ile ma lat i skąd pochodzi. W Polsce jest już od czterech lat. Przedtem był w Prusach, ale gdzie i u kogo, tego również nie wie. Podejrzanego ochotnika zatrzymano aż do wyświetlenia sprawy.
...
Kradzieże.

- Z mieszkania przy ul. Strzeleckiej 31 skradziono bieliznę w wartości 260 zł.

- Ze składu obuwia przy G. Wildzie 1 7 skradziono 7 par obuwia w wartości 150 zł.

- Z piwnicy przy Wałach Wazów 22 nieznani sprawcy skradli 70 butelek wina reńskiego w wartości 700 zł.

- Z mieszkania przy ul. Wierzbięcice 5 skradziono garderobę męską i damską oraz bieliznę w wartości 1000 zł.
...
Odpis!
8, J. 1456/25.
W imieniu Rzeczypospolitej Polskiej!

W sprawie karnej przeciwko Marji Podczerwińskiej, urodz. 10-go sierpnia 1894 r. w Krakowie, córce Antoniego i Józefy z d. Stróżyńskiej, katol., mężatce, zamieszkałej w Poznaniu, ul. Górna Wilda 71 o lichwę mieszkaniową Izba Karna Sądu Okręgowego w Poznaniu na posiedzeniu w dniu 25. marca 1926 r. orzekła:
Oskarżoną Marję Podczerwińską uznaje się winną żądania i pobrania za odstąpienie mieszkania i sklepu zapłaty oczywiście nadmiernej czyli występku z art. 23, ust. 1, ustawy z dnia 2.7.1920---5.8.1922 o lichwie wojennej i za to skazuje się ją na mocy art. 19, ust. 2, cytowanej ustawy na karę więzienia przez jeden miesiąc i na grzywnę w wysokości 30 złotych którą w razie nieściągalności zastąpi więzienie w przeciągu trzech dni. Orzeczoną oskarżonej karę na wolności zastępuje się po myśli § 29 a k. k. ze względów gospodarczych na karę grzywny w wysokości 120 złotych w razie nieściągalności których, zastąpi orzeczona kara na wolności wzgl. stosunkowa jej część, licząc za każde 4 złote jeden dzień więzienia.
Ponadto skazuje się oskarżoną na zapłatę na rzecz Skarbu Państwa 700 złotych, jako kwotę uzyskaną z nieprawnej korzyści. Równocześnie orzeka się ogłoszenie krótkiej treści niniejszego wyroku w dziennikach:
Kurjerze Poznańskim i Nowym Kurjerze na koszt oskarżonej.
Koszta postępowania ponosi oskarżona.
Odpis formuły wyroku uwierzytelnia i poświadcza się wykonalność wyroku.
Poznań, dnia 5-go stycznia 1927 r.
Podsekretarz sądowy.
nzwp. 58
...
Zmarli:

Cecylja Liske 1 r. 2 m. 4 dni,
Jan Górecki, urz. drzewny, 47 1.,
Helena Pawlicka z d. Mamet, 29 l.,
Jadwiga Walkowiak z d. Kocik, wdowa, 74 1.,
Karol Behnke, kowal, 57 1.,
Stanisława Kaszuba 10 m. 17 dni,
Mieczysław Rosicki, emer. kol. 53 1.,
Czesław Borys, ucz. kup. 18 1.,
Maria Głowacka ćwierć godz.,
Franciszka Matuszewska z d. Stróżyk, wdowa 75 1.,
Andrzej Rostworowski 7 1.,
Maria Wroniecka, naucz. 41 lat,
Franciszka Pawlak, szwaczka 53 1.,
Irena Kluczyńska z domu Wiśniewska 27 1.,
Józef Kaźmierczak, robotnik 23 l.,
Kazimierz Kucharczyk, rolnik 65 1.
...
Zasnęli w Bogu:
ś.p. Cecylja Liske dn. 24 bm. w Poznaniu
ś.p. Jan Górecki 47 lat dn. 24 bm. w Poznaniu
ś.p. Helena Pawlicka 29 lat dn. 24 bm. w Poznaniu
ś.p. Jadwiga Walkowiak 74 lata dn. 24 bm. w Poznaniu
ś.p. Stanisława Kaszuba dn. 24 bm. w Poznaniu
ś.p. Mieczysław Rosicki 53 lata dn. 24 bm. w Poznaniu
ś.p. Czesław Borys 18 lat dn. 24 bm. w Poznaniu
ś.p. Maria Głowacka dn. 25 bm. w Poznaniu
ś.p. Franciszka Matuszewska 75 lat dn. 24 bm. w Poznaniu
ś.p. Andrzej Rostworowski 7 lat dn. 24 bm. w Poznaniu
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!
...
Nekrolog

Dnia 25 bm. o godz. 12 w południe zmarł nagle na udar serca
ś.p. Franciszek Ksawery Dutkiewicz
długoletni kierownik firmy R. Piotrowski.
Pogrzeb odbędzie się z Zakładu św. Józefa w piątek o godz. 3 o czem donosi
Roman Piotrowski i Personał.
...
Nekrolog

Dnia 24-go stycznia br. zmarł gorliwy członek nasz motorowy
ś.p. Jan Michalak
Pogrzeb odbędzie się w czwartek dn. 27. bm. o godzinie 3:30 po poł. z szpitala miejskiego na cmentarz jeżycki.
Szan. Kolegów uprasza się o jaknajliczniejszy udział,
Cześć Jego Pamięci!
Tow. Wzajemnej Pomocy Pracown. Tramwajowych.
...
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 paź 2020, 12:07 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4913
Nowy Kurjer 1927.01.28 R.38 Nr22

Kronika sądowa
Za kolportowanie literatury pornograficznej.

W Sądzie Okręgowym rozpatrywano wczoraj sprawę kupców Teofila Koczorowskiego, Franciszka Szymańskiego oraz reprezentanta jednej z firm paryskich Jerzego Śmiechowskiego w Gnieźnie. Akt oskarżenia zarzuca wyżej wymienionym, że z końcem r. 1925 i na początku 1926 r. sprzedawali w swych przedsiębiorstwach reprodukcje fotograficzne o treści pornograficznej. Dwaj pierwsi oskarżeni tłómaczyli się tem, że pocztówki kupowali od Śmiechowskiego nie wiedząc, że nie wolno ich sprzedawać. Śmiechowski zeznał, że nie widział w pocztówkach tych nic występnego. Sąd, utwierdzony przez rzeczoznawcę, który stwierdził, że pocztówki i reprodukcje były w przeważnej części treści niemoralnej, zasądził Koczorowskiego i Szymańskiego na grzywnę po 100 zł, zaś Śmiechowskiego na 300 zł, narządzając zarazem konfiskatę pornograficznych kartek.
...
Tramwaj - zabójcą.
Wczoraj o godz. 17,20 na ul. Zwierzynieckiej (pomiędzy ulicą Gajową a Kraszewskiego) gdy tramwaj linii 3-ciej jechał z Jeżyc w kierunku miasta, pracownik kolejowy p. Albin Nyga zam. przy ul. Patrona Jackowskiego 19, szedł chodnikiem z lewej strony w kierunku Kraszewskiego. Nagle opuścił chodnik i wszedł na jezdnią tuż przed tramwajem. W tej chwili został uderzony przez wagon i odrzucony z taką siłą, że uderzył głową o kant chodnika. W drodze do szpitala zmarł. Śledztwo ustali, kto w tym wypadku ponosi winę. Tragicznie zmarły liczył lat 35, dnia 12 bm. dostał się również, pod tramwaj na Kaponierze. Obrażeń wówczas nie otrzymał.
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... 67ff218759 - karta 667
...
Wolał śmierć niż więzienie.
Tragiczny wypadek w Sądzie Okr.
Dzisiaj około godz, 1,30 Sąd Okręgowy był widownią tragicznego wypadku.
Przed III. Izbą Karną toczyła się rozprawa niejakiego Marjana Siega, oskarżonego o kradzież. Wyrokiem Sądu oskarżony został skazany na dwa lata więzienia.
Tuż po ogłoszeniu wyroku, oskarżony, krzycząc, że jest niewinny, rzucił się do okna, wybił głową szybę i skoczył z okna, położonej na II-gim piętrze, sali, na podwórze.
Wszysto to działo się w tempie tak błyskawicznem, że woźni nie zdążyli go przytrzymać. Wśród okropnych boleści i krzyków rozpaczy odwieziono go natychmiast do szpitala miejskiego, gdzie stwierdzono pęknięcie czaszki. Stan jego jest bardzo poważny.
...
- Z Uniwersytetu Poznańskiego.
Dyplom magistra farmacji uzyskał pan Marjan Taszycki, rodem z Łodzi.
...
Wypadki

- Zasłabnięcie.
Zatrudniony w firmie Szafranek przy ul. św. Marcin 18, Wincenty Przeworski zasłabł nagle dzisiaj w godzinach przedpołudniowych. Na zlecenie dr. Walkowskiego odwieziono Przeworskiego samochodem ambulansyjnym Kasy Chorych do szpitala miejskiego.

- Obfity łup.
Dzisiejszej nocy dokonano włamania do składnicy towarów krótkich przy ul. Szewskiej 10. Złodzieje skradli 161 mtr. płótna białego, bielizna damską i męską w wartości około 1000 zł. - Jak się dowiadujemy, sprawcy tej kradzieży zostali już aresztowani.

- Przejechana przez samochód.
Wczoraj po południu na ul. Fr. Ratajczaka przejechaną została przez samochód 6-cio letnia Marja Majerówna, św. Marcin 22. Nieszczęśliwą przewieziono do szpitala miejskiego.

- Sadze zapaliły się w kominie.
Wczoraj wieczorem zaalarmowano straż wieczorem na ul. Półwiejska 8, gdzie zapaliły się w kominie sadze.
...
Zmarli:

Marjanna Lewandowska z d. Piasecka, wdowa 73 l.
Jan Michalak, motorn. tramw. 44 l.,
Stanisław Janicki 4 l. 11 m.,
Bronisława Kamieńska z d. Jarosz, wdowa 78 1.,
Florjan Nieszczęsny 1. 9 m. 25 d.,
Wanda Maciejewska z domu Wojtowicz, 36 1.
Jan Wróbel, robotnik, 21 1.,
Marjanna Szymańska, uczenica 11 1.,
Bolesław Zwiernik 10 m. 19 dni.
...
Zasnęli w Bogu:
ś.p. Marjanna Lewandowska 73 lata dn. 25 bm. w Poznaniu
ś.p. Jan Michalak 44 lata dn. 25 bm. w Poznaniu
ś.p. Stanisław Janicki 4 lata dn. 25 bm. w Poznaniu
ś.p. Bronisława Kamieńska 78 lat dn. 25 bm. w Poznaniu
ś.p. Wanda Maciejewska 36 lat dn. 25 bm. w Poznaniu
ś.p. Jan Wróbel 21 lat dn. 25 bm. w Poznaniu
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!
...
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 paź 2020, 12:53 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4913
Nowy Kurjer 1927.01.29 R.38 Nr23

Osobiste.

Starosta powiatu gnieźn, p. Łyskowski wyjechał na kilkutygodniowy urlop. Zastępuje go posiedziciel dóbr ryc. p. Chełmicki z Zakrzewa.
...
Z Uniwersytetu Poznańskiego.
Dyplom inżyniera rolnictwa uzyskali p.p.:
Leonard Włodzimierz Łuczycki z Zakrzówka, woj. lubelskie i
Janusz Targowski z Ciszycy, woj. kieleckie;
Dyplom inżyniera leśnictwa uzyskał
p. Mamert Pawłowicz z Olicia na Litwie Kowieńskiej.
...
Wiadomości różne

Skazanie redaktora za oszczerstwo w druku.
Redaktor odpowiedzialny "Przeglądu Porannego w Poznaniu p. Stanisław Ziółkowski skazany został za oszczerstwo w druku na 14 dni aresztu. "Przegląd Poranny" w artykule p.t. "Sylwetka p. Górskiego" zarzucił p. Górskiemu sprzeniewierzenie pieniędzy publicznych. Rozprawa wykazała że "Przegląd Poranny" zamieścił bezpodstawnie swoje zarzuty.
...
W celach rabunkowych zamordowali 70 letniego starca.
Policja Poznańska aresztowała wczoraj niejakiego Leona Faberskiego z Poznania, podejrzanego o zamordowanie 70-letniego garncarza Aleksandra Strzeleckiego w Częstochowie. Aresztowany przyznał się do winy i zdradził, że jego towarzysz Władysław Jurgawka zbiegł na Pomorze, skąd zamierzał przedostać się przez granicę do Niemiec. Wkrótce się rozstali, Faberski wrócił do Poznania, gdzie został aresztowany a Jurgawka poszedł na Pomorze.
Tło morderstwa przedstawia się następująco:
W roku 1926 Jurgawka i Faberski opuścili Poznań i udali się do Częstochowy, gdzie otrzymali pracę u garncarza 70-letniego Strzeleckiego Aleksandra. Przypuszczając, że starowina musi posiadać większa ilość pieniędzy, postanowili go zamordować.
Pewnego dnia Faberski uderzył Strzeleckiego młotkiem w głowę. Na krzyk napadniętego nadbiegł Jurgawka, który zadał mu cios ostateczny. Mordercy, przeszukali dokładnie całe mieszkanie i nie znalazłszy pieniędzy, zabrali futro, zegarek i całą gotówkę, którą zamordowany miał przy sobie - 2 złote. Wkrótce się rozstali, Faberski wrócił do Poznania, gdzie został aresztowany a Jurgawka poszedł na Pomorze. Jest on wysoki 1,58, dobrze zbudowany, szatyn, ubrany w płaszcz brązowy, spodnie czarne i czapkę. Policja prosi wszystkich, a zwłaszcza gospodarzy, do których Jurgawka zwrócił się niezawodnie z prośbą o pracę, by natychmiast zawiadomiono odnośny komisarjat.
...
Wypadki

- Zlikwidowanie domu schadzek na Wildzie

W tych dniach policja zlikwidowała przy ul. Żupańskiego na Wildze dom schadzek, w którym pewna przedsiębiorcza dama, znana policji pod przezwiskiem "Hoffmanki", "zatrudniała" pięć wesołych cór koryntu. Na skutek skarg lokatorów położono kres orgiom i hulankom, jakie co noc miały miejsce w wesołym lokalu.

- Na gorącym uczynku
został aresztowany 18-letni Pawlak Marjan z Poznania, w chwili gdy rozbijał na cmentarzu św Marcińskim, przy ul. Bukowskiej, kraty miedziane przy jednym z grobowców. Dwaj jego towarzysze, z którymi aresztowany kraty rozbijał, zdołali zbiec.

- Zwłoki noworodka.
Wczoraj znaleziono na ul. Krzyżowej (G. Wilda) zwłoki noworodka płci żeńskiej. Zwłoki odstawiono do kostnicy szpitala miejskiego. Śledztwo w toku.

- Napad.
Przy ul. Działyńskich została napadniętą wczoraj wieczorem przez młodocianego opryszka pewna pani, której opryszek wyrwał torebkę i zbiegł. Torebka zawierała 2 zł. i 5 kluczy.
...
Zmarli:
Walerjan Dembiński 2 m. 26 dni,
Amanda Zegelin z Gehsner, wdowa 80 1.,
Stanisława Wieczorek z d. Musiał 56 1.,
August Gebhardt, fryzjer, 62 1.,
Henryk Włodarczyk, instal. , 27 1.,
Antoni Mikołajczak, górnik, 53 1.,
Franciszek Ksawery Dutkiewicz, kupiec, 43 1.,
Roman Molenda 11 m. 9 d.,
Szlachciak Marja z domu Ratajska 53 1.,
Ida Hochweber z domu Steckel, wdowa 38 l.,
Albin Nyga, kolejarz 32 l.
...
Zasnęli w Bogu:
ś.p. Walerjan Dembiński dn. 26 bm. w Poznaniu
ś.p. Stanisława Wieczorek 56 lat dn. 26 bm. w Poznaniu
ś.p. Henryk Włodarczyk 27 lat dn. 26 bm. w Poznaniu
ś.p. Antoni Mikołajczak 53 lata dn. 26 bm. w Poznaniu
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!
...
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 lis 2020, 01:10 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4913
Nowy Kurjer 1927.01.30 R.38 Nr24

Tragiczna narzeczona zabiła mimowoli trzech przyszłych mężów.

Parma Gogo Pourcel, Paryżanka, trzy razy kochała serdecznie, bliską już była zamążpójścia i za każdym razem - zabiła przyszłego męża. Przed dwoma laty podała swemu ukochanemu zamiast proszku na ból głowy, arszenik, przeznaczony na myszy. Narzeczony zmarł na jej rękach, a panna Gogo omal nie oszalała z boleści. W pół roku potem narzeczonym panny Gogo był pirotechnik wojskowy Leluc. W domu swym miał on mały arsenal pocisków. Panna Pourcel odwiedziła narzeczonego i przy tej sposobności wybuchł, w jej ręku nabój dynamitowy. Mr. Leluc poniósł śmierć na miejscu, a panna Gogo ciężko ranna przeleżała trzy miesiące w szpitalu. Niedawno tragiczna kochanka popełniła po raz trzeci zabójstwo mimo wolne. Z narzeczonym swym, Leone Masgon, wybierała się na polowanie. Nagle strzelba panny Gogo wypaliła, a nabój ugodził w pierś narzeczonego. Gogo dostała obłędu.
...
Wczorajsze uchwały Rady Ministrów.
Warszawa, 29.1. Pat
Wczoraj odbyło się w pałacu Namiestnikowskim pod przewodnictwem wicepremiera Bartla posiedzenie Rady Ministrów, na którem m.in. uchwalono: Projekt rozp. Prezydenta Rzeczypospolitej o zniesienie powiatu Witkowskiego woj. poznańskiego, wniosek min. skarbu w sprawie likwidacji przymusowej Banku Centralnego w Poznaniu, projekt rozp. Prezydenta Rzplitej o uprawnieniu min. przemysłu i handlu do przedłużenia okresu trwania mandatów członków Izby Przemysłowo-Handl. w b. dzielnicy pruskiej, projekt rozp. Rady Min. w sprawie zmiany należności za podróże służbowe, delegacje (odkomenderowania) i przeniesienia funkcjonarjuszy państwowych, wniosek min. spraw wojsk, i min. wyznań rel. i ośw. publ. w sprawie utworzenia Państwowego Urzędu Wychowanie Fizycznego i przysposobienia wojskowego, oraz Rady zaufania i wychowania fizycznego, jak również wojewódzkich, powiatowych i miejskich komitetów wychowania fizycznego i przysposobienia wojskowego, wniosek min. spraw wojsk, w sprawie powołanie na czwarte nadzwyczajne ćwiczenia podoficerów rezerwowych z rocznika 1890 i 1891, oraz w sprawie przedłużenia powołania na ćwiczenia oficerów rezerwowych rocznika 1898 z 3 do 4 tygodni.
...
Kto może zyskać ulgowy paszport.
W związku z ostatnio wydanem przez Ministerstwo Skarbu w porozumieniu z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych zarządzeniem, za osoby niezamożne, uprawnione w myśl § 4 p. b. i c oraz § 5 rozp. z dnia 22.12.1925 (Dz.U.R.P. Nr. 133, poz. 949) do ubiegania się o ulgowe paszporty (20 złotowe) na wyjazdy zagranicę w celach kuracyjnych oraz w sprawach familijnych, należy uważać te, roczny dochód których, ustalony przez władze skarbowe do wymiaru podatku dochodowego: dla osób samotnych, nie przewyższa kwoty zł 7200, a dla osób obarczonych rodziną kwoty 9.600 zł rocznie, ewentualny zaś majątek ustalony przez tęż władzę skarbową do wymiaru podatku majątkowego, nie przewyższa kwoty zł 30,000.
...
Wymiana więźniów politycznych między Polską a Litwą.
Na zasadzie umowy, zawartej w Genewie dnia 15 grudnia ub. r. pomiędzy Czerwonym Krzyżem polskim i litewskim, w najbliższym czasie dokonana będzie serjami wymiana więźniów politycznych pomiędzy Polską a Litwą.
Pierwsza wymiana 6 więźniów ze strony Polski na tyluż ze strony litewskiej odbędzie się dnia 3 lutego rb. na moście w pobliżu stacji granicznej Orany.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Orany
...
Zepsucie moralne wśród "apostołów" kościoła narodowego.
Bydgoszcz, 29.1. [1927]
Wczoraj aresztowano w Bydgoszczy tamtejszego "proboszcza" kościoła narodowego, niejakiego p. Zawadzkiego. Przyczyną aresztowania są występki przeciw moralności.
Przeciw drugiemu apostołowi kościoła narodowego "księdzu" Broszowi toczy się, jak wiadomo, śledztwo o sprzeniewierzenie pieniędzy z tych czasów, kiedy był kierownikiem spółdzielni w Izbie Kontroli Rachunkowej w Bydgoszczy.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Parafia_p ... Bydgoszczy
"Parafia polskokatolicka (ówcześnie kościół ten nazywał się Polskim Narodowym Kościołem Katolickim w Bydgoszczy powstała wiosną 1925. Jej założycielem i pierwszym proboszczem był ks. Stanisław Zawadzki."
http://www.polskokatolicki.pl/RODZINA/2 ... _09_17.htm
"Parafia pw. Zmartwychwstania Pańskiego w Bydgoszczy została erygowana wiosną 1925 r. Pierwszym proboszczem był przybyły z USA, pełen zapału duszpasterskiego — ks. Stanisław Zawadzki. Na przełomie lat 20-tych i 30-tych XX wieku parafia liczyła blisko sześć tysięcy wierzących. W czasie II wojny światowej bydgoska parafia zawiesiła działalność, ale już po zakończeniu działań wojennych został nam przekazany kościół wraz z działką po niemieckojęzycznej gminie apostolsko-katolickiej, przy ul. Śniadeckich 36."
...
Refleksy tygodnia.

Fanaberja grypy.

Tylko ta grypa! Bo to w tym roku trochę zima jest nietęga, to i grypcia zaraz pokazuje swoje fanaberje, a co się stanie, jeśli sobie sztucznie zrobimy majowe powietrze w zimie?
Powiadam dlatego, że grypa ma "fanaberje", ponieważ pewien mój nieznajomy lekarz angielski napisał w pewnem uczonem dziele, że grypy nie można pod żadnym warunkiem nazwać epidemją, gdyż wybucha ona zupełnie dowolnie i nieobliczalnie nagle wśród pewnych środowisk, omijając inne i przeskakując całkiem gdzieindziej. Coś jak konik w szachach. Nie jest to zatem epidemja, tylko raczej fanaberja. Poprostu choróbka ta ma kaprysy, jak każda inna kobieta. Jako dowód przytacza ów lekarz, że grypa wybucha nieraz, wśród załogi jakiegoś okrętu na pełnem morzu, gdzie przeniesienie zarazy z lądu jest wykluczone.
Grypa jest tak nieobliczalna, jak grad w lecie.
Pies wie, kiedy i gdzie spadnie. Dlatego ludzie asekurują się od gradu. Możeby tak które z naszych Towarzystw Ubezpieczeniowych zastanowiło się nad możliwością ubezpieczenia od grypy? Ameryka-by to napewno zrobiła.
Vis mjr.
...
Wioski Kościuszkowskie
W wykonaniu ustawy sejmowej o państwowej fundacji Wiosek Kościuszkowskich Rząd wyznaczył w pow. Grudziądzkim pod pierwszą wioskę majątek państwowy Rogoźno - Zamek wraz z jego licznym żywym i martwym inwentarzem a urządzenie i prowadzenie Wioski Rząd powierzył Towarzystwu Wiosek Kościuszkowskich. Do czasu wydania odpowiedniej ustawy o fundacji majątek ten przechodzi w "rozporządzenie Towarzystwa w formie dzierżawy, której termin liczy się już od stycznia 1927 roku. Aczkolwiek między majątkami państwowemi są majątki bardziej od Rogoźna odpowiadające na Wioskę Kościuszkowską, jednakże wybór padł na Rogoźno z tej racji, że inwentarze Rogoźna są własnością państwa, w innych zaś domenach inwentarze należą do dzierżawcy, - a także i z tej racji, że Rogoźno mogło być przekazane Towarzystwu teraz, - inne majątki dopiero za dwa lata mogłyby być oddane na cele Wioski. Ziemia w Rogoźnie jest wdzięczną do uprawy, lekka a urodzajna. Plantowane są buraki cukrowe. Na miejscu jest gorzelnia. Po ustaleniu, ile ziemi trzeba będzie oddać sąsiadom na powiększenie ich karłowatych gospodarstw, zrobiony zostanie plan rozbicia majątku na małe sieroce gospodarstwa, powiązane z sobą kooperatywą w jeden organizm wzorowej Wioski a tak silne, aby z dochodów każdego gospodarstwa utrzymać się mogła rodzina opiekunów-gospodarzy, powiększona o gromadkę dziesięciorga sierot. Opiekunami-gospodarzami będą, przeważnie dawni wychowańcy Towarzystwa Gniazd Sierocych, którzy pokończyli średnie szkoły rolnicze lub ogrodnicze, odbyli pierwszorzędne praktyki w kraju i zagranicą, a dziś są instruktorami Kółek Rolniczych, pracownikami w Ogniskach Kultury Rolniczej i t.p. Kierownik szkoły i ochronki w Wiosce sprawować będzie nad gniazdami z ramienia Towarzystwa Władzę nadopiekuńcza, jako inspektor - wychowawca. Budowle każdego sierocego gospodarstwa mają być trwałe estetyczne i praktyczne, aby mogły być wzorem urządzeń gospodarczych. Budulec da Państwo. Istniejące budynki folwarczne będą użyte na szkoły, fabryki, kooperatywy. Ministerstwo Pracy i Opieki Społecznej obiecuje wyjednać dla fundacji ze Skarbu Państwa pół miljona złotych, płatne w ciągu lat paru. Tow. Wiosek Kościuszkowskich liczy na wpływy z sejmików i magistratów, które w ramach TWK., jako członkowie-założyciele zakupywać będą miejsca wieczyste dla swoich sierot. Poważne i stałe fundusze wpływać będą do kasy TWK. na rachunek Rodziny Wojskowej od pp. Wojskowych różnych stopni, którzy się opodatkowali na utworzenie miejsc wieczystych dla sierot po swoich kolegach.
...
Gumowe ulice.
W Londynie odbywają się obecnie próby urządzenia nowego bruku zwanego "Terra- Kotta". Składa on się z małych drewnianych kostek, poukładanych na cemencie, długości i szerokości 8 i pół cala i grubości 4 i pół cala. Cały bruk pokryty jest podwójną warstwą grubej gumy, której powierzchnia jest głęboko żłobiona, równolegle do długości ulicy.
Dotychczas wyłożono gumą przestrzeń około 700 mtr. kw., przyczem jedna z poważniejszych firm w Manchester zobowiązała się utrzymywać przez kilka lat jezdnię w należytym porządku. Podobne "terrakotta" znajduje się na największym moście w Chicago. Tego rodzaju struktura ma tę zaletę, że pochłania wszelki pył, ułatwiając dezynfekcję.
...
Koza daje więcej mleka, niż krowa.
Niedawno odbył się w Paryżu konkurs, którego celem było sprawdzenie, które ze zwierząt daje więcej mleka, krowa czy koza. Okazało się po dokładnem zbadaniu, że na każde 100 kg. żywej wagi wydajność dzienna mleka wynosi u krowy 4,7 kg. Tymczasem na tyleż wagi żywej u kozy przypada dziennie 6,24 kg, mleka. Oczywiście, w obu wypadkach brane były pod uwagę najlepsze typy zwierząt. Z powyższego doświadczenia wynika w każdym razie, że powiedzenie, iż koza jest krową biedaka, jest niedokładne.
- Właściwie należałoby mówić, że krowa jest kozą bogatego. Przypuszczać też należy, że mamusie, korzystające z koziego mleka w celu żywienia swych dzieci, będą z tego odkrycia bardzo zadowolone.
...
Bojkot Chaplina.
Kanadyjskie miasto Quebec zarządziło bojkot Charlie Chaplina i wszystkich obrazów, w których on występuje. Powodem tego bojkotu jest rozwód słynnego komika z żoną, a przedewszystkiem skarga rozwodowa jego żony, odsłaniające wiele niemiłych i przykrych rysów charakteru Chaplina. W związku z rozwodem, dla zabezpieczenia pretensji pieniężnych jego żony, wszystkie wartościowe przedmioty stanowiące własność Chaplina, zostały opieczętowane prze władze sądowe.
...
Wiadomości różne

- Szanownym czytelnikom zwracamy uwagę na dzisiejsze ogłoszenie p. Nagelowej, która leczy pod gwarancją wszystkich jąkających się. Pani Nagelowa prowadziła dawniej przez długi czas instytut dla jąkających się w Interlaken (Szwajcarja) i od niedawna mieszka w Poznaniu, gwarantuje za skutek kursów, jeśli plany leczenia i ćwiczenia będą systematycznie wykonywane. Rekomenduje się serdecznie te kusy, ponieważ u kursistów stwierdzono jak najlepsze rezultaty.
A. Nagelowa. Poznań, ul. Cieszkowskiego 3 II p.
...
Wypadki

- Pożar w drogerji.
Wczoraj wieczorem, zaalarmowano straż pożarną na ul. Wielką 14, gdzie w drogerji Frassa (właśc. p. Kaiser) w niewyjaśniony dotąd sposób powstał pożar, który groził szybkiem rozszerzeniem się ze względu na materjał łatwopalny nagromadzony tam w większej ilości. Dzięki natychmiastowej interwencji straży pożarnej ogień został w krótkim czasie ugaszony. Szkody są nie znaczne.

- Również przywołano straż pożarną na Piekary 23, gdzie w kominie zapaliły się sadze.
...
- Omal że nie katastrofa.
Na zlocie ulic św. Marcina i Gwarnej przerwał się o godz. 12.30 górny przewód tramwajowy, olbrzymi kawał drutu opadł na ulicę, wstrzymując na jakiś czas ruch wozowy. Zawezwani monterzy naprawili przewód.
...
- Napad.
Dnia 29 grudnia 1926 przy ulicy Wierzbięcice pewien urzędnik napadnięty został przez 3 opryszków. Napastnicy, ograbili napadniętego i zabrali mu okulary rogowe. W związku z tem aresztowany został niejaki Grelka Jan, lat 20, u którego znaleziono te okulary. Aresztowany do winy się przyznaje, jednakże wspólników swych nie chce zdradzić.
...
- Podrzuciła noworodka.
Policja aresztowała niejaką Bronisławę Szulczewską, służącą, której dziecko znaleziono kilka dni temu pod stogiem w Swarzędzu. Dziecko oddano do zakładu dla niemowląt.
...
- Na gorącym uczynku aresztowany został niejaki Łukasz Nałęcki, w chwili, gdy usiłował skraść na dworcu głównym rower i obuwie.
...
- Pomysłowy oszust.
Niejaki M. Wojczak z Poznania zawarł znajomość z pewną panienką i po kilku dniach zaproponował jej małżenstwo. Przedwczoraj wybrał się ze swą narzeczoną do kina. Po wyjściu poprosiła go, by potrzymał jej torebkę. Oszust niepostrzeżenie zabrał z torebki zegarek i 25 zł. Traf chciał, że panienka ta wczoraj spotkała oszusta i dała znać urzędnikowi policji, który niedoszłego jej małżonka zabrał na komisarjat.
...
Kradzieże.

- Ze składu przy ulicy przy ulicy Żydowskiej 32, skradziono 6 par bucików w wartości 120 zł.

- Ze strychu przy ul. Skarbowej skradziono bieliznę w wartości 150 zł.

- Z mieszkania przy ulicy Jasnej 16, skradziono futro męskie w wartości 1.200 zł.

- Z maszynerji zakładu wodociągowych na Grudzieńcu skradziono 50 kilo ołowiu i 2 kable miedziane.
...
Zmarli:
Józef Zieliński, leśniczy, 57 l.
Franciszek Tomczyk, roln., 51 l.
Nikodem Chrzanowski, stol., 30 l.
Stanisław Cylar 6 mies.
...
Zasnęli w Bogu:
ś.p. Józef Zieliński 57 lat dn. 27 bm. w Poznaniu
ś.p. Franciszek Tomczyk 51 lat dn. 27 bm. w Poznaniu
ś.p. Nikodem Chrzanowski 30 lat dn. 27 bm. w Poznaniu
ś.p. Walerian Dembiński dn. 27 bm. w Poznaniu
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!
...
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 25 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL