Wielkopolskie Towarzystwo Genealogiczne GNIAZDO

Forum dyskusyjne WTG GNIAZDO
Teraz jest 25 lis 2020, 00:05

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 497 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10
Autor Wiadomość
PostNapisane: 14 lis 2018, 16:11 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 paź 2007, 08:22
Posty: 2518
Lokalizacja: Poznan
Ten pierwszy Quiz zrobilam, wynik:
"28 / 30
Doskonale! Niewiele osób osiągnęło tak dobry wynik jak Ty.
Jesteśmy pod wrażeniem – chylimy czoła! "

Jestem sama pod wrazeniem i ciesze sie bardzo dlatego musialam sie pochwalic :D
Dziekuje Grazyna, super zabawa i sprawdzenie siebie :D

_________________
Hania
___________________________
Poszukuje aktu urodzenia Franciszek Thym, Tym, Timm, Timme, Thiem urodzony przed 1780 rokiem, zawod:młynarz

Haplogrupa V

Magiczne slowa: Prosze, Dziekuje, Przepraszam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 lis 2018, 17:13 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 kwi 2009, 17:30
Posty: 4335
A to mój wynik z 1. Quizu z którego jestem też dumna. :)
Dobra zabawa.

Obrazek

A to drugi :lol:

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Danka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 lis 2018, 18:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sty 2017, 11:10
Posty: 1684
Lokalizacja: Poznań
Danusiu - podpinam się pod Twój WYNIK !! Mam tak samo :)

_________________
Pozdrawiam, Paweł

Człek uczy się całe życie a i tak głupi odchodzi....
poszukuję: Wietrzykowski, Wyzuj, Gibowski, Sławek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 lis 2018, 19:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 paź 2007, 08:22
Posty: 2518
Lokalizacja: Poznan
Gratuluje Wam.......ja juz raczej mojego wyniku nie przeskocze :lol:

_________________
Hania
___________________________
Poszukuje aktu urodzenia Franciszek Thym, Tym, Timm, Timme, Thiem urodzony przed 1780 rokiem, zawod:młynarz

Haplogrupa V

Magiczne slowa: Prosze, Dziekuje, Przepraszam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 lis 2018, 19:25 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sty 2007, 16:29
Posty: 559
Lokalizacja: Nowa Ruda dolnośląskie
Hm... Z urodzenia dolnoślązaczka zatem mój wynik nie jest tak imponujący jak Danki, Pawła czy Hani ale i tak jestem dumna! 24/30 i 17/20 :) :)

_________________
pozdrawiam
Jola Mazur

Włodarczyk Suśnia Mokronos, par Kobierno, Orla - Koźmin, Maciejewo - Rozdrażew, Wielowieś
Wachowiak Frankowiak par Wyganów
Jończak Błaszczyk/Błaszak Mokronos
Zieleziński Krenc Sulmierzyce
Dymek Połajewo


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 lis 2018, 20:52 
Offline

Dołączył(a): 28 lut 2017, 07:45
Posty: 872
Lokalizacja: Gdańsk
To i ja dołączę -
pierwszy quiz - 21/30.
Z urodzenia gostynianka, potem poznanianka, ale wyjechałam z Poznania mając 9 lat.
To chyba niezły wynik jak na mnie :lol:

Kaniewska Małgorzata.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 lis 2018, 21:10 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 lip 2009, 17:12
Posty: 668
Lokalizacja: Buk Przeźmierowo
I ja siebie dorzucę!
Krzysztof
Obrazek

Obrazek

_________________
Sibilski choć obecnie Nadobnik.
http://www.genealogia.sibilski.org/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 04 gru 2018, 22:32 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 gru 2008, 22:02
Posty: 267
Lokalizacja: D-ki, PL
witajcie!
daawno mnie tu nie było, ale miło mi że mój wątek "żyje" i miewa się dobrze.
Kochani, potrzebuje Waszej pomocy. Dziś normalnie zatkała mnie koleżanka pytaniem; co to są POLUJDY ?
słyszałem, ba, pamiętam jak Babcia mnie straszyła że dostane na polojdy...
wg mnie, to tylna część ciała na 4 litery, albo coś z nią związane, może gatki?
Chodzi mi jeszcze jedno podobne słówko, ale o nim przy okazji.
Więc, czym wg Was są polujdy?

_________________
poszukuję info o: Dederek -Wijewo,Brenno i okolice, Lichocki/a Duszniki, Moczyński /a - Wlkp.,Kuna: i różne jej odmiany Knopt/f ,Kropt/f, Sroka -Zębowo,Lwówek,Miedzichowo,N.Tomyśl,Bartoszewski Józef i Antonina Bartoszewska rod.Górecka -Poznań/Kaźmierz?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 05 gru 2018, 10:53 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sty 2017, 11:10
Posty: 1684
Lokalizacja: Poznań
Słowo kojarzy mi się z 'luńty' czyli lanie.

_________________
Pozdrawiam, Paweł

Człek uczy się całe życie a i tak głupi odchodzi....
poszukuję: Wietrzykowski, Wyzuj, Gibowski, Sławek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 05 gru 2018, 11:53 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lis 2009, 18:44
Posty: 80
Lokalizacja: Wolsztyn
Niech bydzie pochwoluny :)
Jacol,
polujdy to nie zmum, bo u nos po zachodni strunie Wielkopolski tegu nie mówili.

Pawoł,
zaś luńty to u nos pozywali kawołki kiołbachy. Luńt to inacy pozywali jak buł ino jedyn kawołek.
Zaś tue co Ty po miastowymu pozywosz "lanie", to unos sie muwiulo lejty.

Nu to chopoki, do zaś :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 05 gru 2018, 12:32 
Offline

Dołączył(a): 01 gru 2009, 18:03
Posty: 615
Lokalizacja: Poznań
Polujdy ? ale znam pulajdy czyli policzki. Luńty " dostaniesz luńty po purzytach" - lanie po tyłku lub też po rzyci. W składzie mięsnym mówiło się "proszę luńta kiełbasy, mięsa - kawałek.
Cieszę się, ze jest ten wątek bo przypomina mi język dzieciństwa.
Pozdrawiam
krysia


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 05 gru 2018, 21:05 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2016, 23:12
Posty: 401
Etymologia wyrazu "purzyty"-"purzytki". W języku literackim były to "półrzytki". Kiedyś brzydkie słowo na 4 litery to była "rzyć". Obecne słowo na "d" znaczyło tyle co dziupla, jama. Zaczęło być używane jako zamiennik brzydkiego słowa na "rz". Skutek jest taki , że dawne słowo utrzymało się tylko za granicą (czyli na Śląsku). Ale w Wielkopolsce pozostały połówki czyli półrzytki wymawiane purzytki.
Pochodzę z wioski obecnie włączonej do Kalisza więc znam te słowa.
Pozdrawiam
Janusz


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 gru 2018, 20:55 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 gru 2008, 22:02
Posty: 267
Lokalizacja: D-ki, PL
Rychtyg świynta już nadchodzą

Istny dzień gdy kejtry mowią

Jak wum życzę tu wymiynie

Latoś śniegu na Boże Narodzenie

Prezynty łod Gwiozdora

Niechaj sypnie zez wora

Tyle niechby się wylało

Że Łe jery!

Z ty radości Wos zatkało.
- za se.pl

_________________
poszukuję info o: Dederek -Wijewo,Brenno i okolice, Lichocki/a Duszniki, Moczyński /a - Wlkp.,Kuna: i różne jej odmiany Knopt/f ,Kropt/f, Sroka -Zębowo,Lwówek,Miedzichowo,N.Tomyśl,Bartoszewski Józef i Antonina Bartoszewska rod.Górecka -Poznań/Kaźmierz?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 sty 2019, 20:33 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4911
Quiz - gwara poznańska: Dasz radę dokończyć te 13 słów?
http://poznan.naszemiasto.pl/quiz/6579, ... w,q,t.html

Mój wynik - 100%
http://poznan.naszemiasto.pl/quiz/wynik ... q,t,w.html

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 sty 2019, 21:20 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 02 sie 2008, 18:47
Posty: 833
Lokalizacja: Pępowo / Wrocław
Potknęłam się na ślizgawce.

_________________
Pozdrawiam.
Barbara


"Gdzie się człowiek ulągnie,tam ciągnie".


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 sty 2019, 22:18 
Offline

Dołączył(a): 28 lut 2017, 07:45
Posty: 872
Lokalizacja: Gdańsk
U mnie dwa błędy.
Nie trafiłam do piwnicy i nie zjadłam dyni :D

http://poznan.naszemiasto.pl/quiz/wynik ... q,t,w.html

Pozdrawiam.
Kaniewska Małgorzata.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 sty 2019, 22:42 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 lip 2013, 23:08
Posty: 920
czy mówi się jeszcze rojber na niesfornych małych chłopców?
[pamiętam z dzieciństwa]

_________________
- Krystyna

..................................................................................................................
szukam ślubu pary: Antoni-Łukasz Jakubowski i Magdalena Pawłowska, ok. 1725/1740


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 sty 2019, 14:40 
Offline

Dołączył(a): 23 lis 2010, 22:58
Posty: 45
Lokalizacja: Gniezno
moja prababcia na mnie mówiła rojber :) a sama na swojego męża jak jej zalazł za skóre nie przeklinała ale jej najwiekszym przekleństwem to "huncwot" mowiła na pradziadziadka jak cos zrobil ty huncwocie ( niedobry czlowiek) no i oczywiscie klasyk za dzieciaka "zaklucz drzwi" (zamknij na klucz drzwi) jechałem kiedyś do Dani z tłumaczką wiec mówiła że tylko u nas to cały zas obowiazuje w innych regionach jest zamknij na klucz. To samo "szkieły" (policja). No i sławne "tej" jako przerywnik do wszystkiego w różnych czesciach Polski uzywaja różnie jest "co nie" jest "jo" :D u mnie w domu "rumpuć" do potrawa mózg swiński z jajkiem :) oczywiscie teraz tego sie nie zje bo niestety handel krwią i mozgiem w Polsce zakazany a do kaszanki i bułczanki dają krew w proszku ile sie naszukałem aby dostać krew to masakra :) u nas bardzo czesto zamiast kaszanki jemy bułczanke mówimy "buczanka,buczana" wszystko jest praktycznie tak samo tylko zamiast kaszy jest zmielona bułka swieża namoczona w rosole z gotowania "uba" świni :)

_________________
Szklarski Jarosław

Urbaniak,Szklarski -Gniezno i okolice


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 15 sty 2019, 18:55 
Offline

Dołączył(a): 02 sty 2008, 09:45
Posty: 386
Lokalizacja: Poznań
Zawahałem się przy mortuśniku, ale reszta była trywialna. 100% na liczniku.

_________________
x. Jan M. Musielak
AAP


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 sty 2019, 18:34 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4134
Lokalizacja: Poznań
Dziś wymsknęło mi się słowo zasłyszane od babci w dzieciństwie. Na kogoś niechlujnego i zaniedbanego mówiła, że wygląda jak oblodra.
"Oblodra - pas wokół konia zakładany pod brzuch i do góry" - pewnie chodziło o to, że zawsze była brudna.

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 mar 2019, 08:04 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lis 2006, 07:34
Posty: 2254
Lokalizacja: Gniezno
‎Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie‎ do Interaktywne Muzeum Gniezna

Gawędy Muzealnego Stróżą Spacer pierwszy - Ławeczka
https://www.facebook.com/mpppgniezno/vi ... 228871998/
Jarosław Mikołajczyk

_________________
Ala i Leszek Kabaciński-kabat53
http://www.leszekkabacinskikabat.com/
Springer+-1764iPriebe,Linette ej y
Brzeźniak:Kłecko,Łagiewniki Kościelne,Szamotuły,Koźmin,Obrzycko
Grempka,Srajek/Owczarczak/Majchrzak k/Kościana,Wyskoć,Wławie,Maciejewo


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 mar 2019, 16:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lis 2006, 07:34
Posty: 2254
Lokalizacja: Gniezno
Cytuj:
Słownik języka mieszkańców okolic Gniezna.
Święta, wierzenia i przesądy

Justyna Kobus 2019
https://www.facebook.com/photo.php?fbid ... ater&ifg=1

_________________
Ala i Leszek Kabaciński-kabat53
http://www.leszekkabacinskikabat.com/
Springer+-1764iPriebe,Linette ej y
Brzeźniak:Kłecko,Łagiewniki Kościelne,Szamotuły,Koźmin,Obrzycko
Grempka,Srajek/Owczarczak/Majchrzak k/Kościana,Wyskoć,Wławie,Maciejewo


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 mar 2019, 15:33 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4134
Lokalizacja: Poznań
Może niezbyt apetyczne, ale takie słowo też było w użyciu, a może jeszcze jest.
Szwajsole - śmierdzące nogi :-)

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 maja 2019, 18:13 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 kwi 2009, 17:30
Posty: 4335
Kiedy wracaliśmy ze szkoły, pierwszym pytaniem już od drzwi było zawsze - co dziś na obiad.
Babcia nie raz z przekąsem mówiła - ślepe ryby z myrdyrdą.
Na hasło - ślepe ryby - wszyscy kręciliśmy nosem, ale co to było ta myrdyrda, to do dziś nie wiem :lol:
Tak myślę, że może to chodzi o zasmażkę, którą trzeba było mocno myrdać na patelni, aby się mąka nie zgrupiła przy podlewaniu.
Zasmażkę dodawano do zupy, aby była gęściejsza.

_________________
Pozdrawiam Danka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 maja 2019, 18:45 
Offline

Dołączył(a): 14 wrz 2018, 16:40
Posty: 27
DankaW napisał(a):
... Na hasło - ślepe ryby - wszyscy kręciliśmy nosem, ale co to było ta myrdyrda, to do dziś nie wiem :lol:
Tak myślę, że może to chodzi o zasmażkę, którą trzeba było mocno myrdać na patelni, aby się mąka nie zgrupiła przy podlewaniu.
Zasmażkę dodawano do zupy, aby była gęściejsza.
Ślepe ryby, jest to postna zupa z rozgotowanych ziemniaków i gotuje się ją bez żadnego wkładu mięsnego.
Gotową zupę zaprawia się myrdyrdą, czyli zasmażką. Zrumienioną mąkę wrzucamy do zupy i porządnie wszystko "myrdamy" (mieszamy). Stąd nazwa ślepe ryby z myrdyrdą. :)

_________________
pozdrawiam Stefan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 maja 2019, 20:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 kwi 2009, 17:30
Posty: 4335
Dziękuję Stefanie za wypowiedź, która potwierdziła mój tok myślenia i skojarzenia.

Henryk Krzyżan napisał(a):
... "Oblodra - pas wokół konia zakładany pod brzuch i do góry" ...

Tak tłumaczy słownik gwarowy, ale nie wiem w jakim regionie funkcjonuje to określenie.

http://www.dialektologia.uw.edu.pl/inde ... owniki-mwr

W Wielkopolsce na tę część puszorka lub inna nazwa uprzęży czy też szorów dla konia, pas pod brzuchem utrzymujący położenie uprzęży nazywa się popręg.
Jak ubierałam konia w puszorek, Tata zawsze przypominał - tylko zapnij dobrze popręg.
Jest to pas zapinany na klamrę a dopasowany zbyt luźno powoduje obracanie puszorka na koniu.
Stosowany również w jeździectwie do mocowania siedzenia.

Oblodra w wielkopolskiej gwarze jest bliska ---> szlongwa (szlągwa)

_________________
Pozdrawiam Danka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 lip 2019, 22:19 
Offline

Dołączył(a): 02 sty 2008, 09:45
Posty: 386
Lokalizacja: Poznań
Wpadła w moje ręce maleńka książeczka "Łacińskie mądrości po naszemu". Spośród owych mądrości chciałbym zacytować jeden przykład: łacińskie "Pecunia non olet" i "po naszemu": "Bejmy nie capióm".

_________________
x. Jan M. Musielak
AAP


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 sty 2020, 05:36 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4134
Lokalizacja: Poznań
Nie wiem, czy to było, ale przypomniało mi się słowo szparać - oszczędzać. Jeszcze w latach 60-70 babcia mówiła, że bezpieczniej trzymać pieniądze w Szparkasie (od Spakasse) niż w domu.
Przy okazji przypomniała mi się historia, którą opowiadali mi dziadkowie.
Jak zaczęła się I Wojna Światowa, to ksiądz z ambony (nie wiem tylko czy w Wilczynie, czy w Bytyniu) ogłosił, żeby wszyscy parafianie przynosili do niego złote i srebrne pieniądze, bo jak wejdą wojska, to ich okradną, a on je schowa w kościele i będą bezpieczne. Głupie ludziska oddali mu całe oszczędności, a okazało się, że to on ich okradł, bo pieniędzy nigdy nie odzyskali. Moi pradziadkowie zostali goli, więc nie wiem jakim cudem nazbierali na posagi dla córek, bo pradziadek był najemnym robotnikiem w majątku w Młodasku. Moja babcia za swój kupiła 2 parcele budowlane na Ławicy, więc mały ten posag nie był.

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 sty 2020, 21:02 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 kwi 2009, 17:30
Posty: 4335
Cytuj:
... w Szparkasie (od Spakasse)...

Wg netu, z niemieckiego bank to Sparkasse.

Szporać - oszczędzać, zbierać, odkładać, ciułać.

Gwara Poznania.

sirena32 - Post ze str. 2. #22
Dodany dnia 14-03-2009 23:01
Szporać

Świetny materiał z przykładami gwarowymi.
Nie otwierajcie PDF-u, szukajcie niżej - Transktypt - gdzie jest 9 punktów.
Po lekturze przypomniało mi się wiele określeń, które słyszałam w dzieciństwie.

_________________
Pozdrawiam Danka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 sie 2020, 19:39 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 kwi 2009, 17:30
Posty: 4335
Obrazek

GWARA Poznańska

Lubie chabas, lubie pyry,
i mom coroz grubsze giyry,
ze smoloszkiem lubie sznytki,
i urosły mi purzytki!

_________________
Pozdrawiam Danka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 sie 2020, 12:44 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 cze 2020, 13:34
Posty: 28
Ślusarz
Julian Tuwim

W łazience co się zatkało, rura chrapała przeraźliwie, aż do przeciągłego wycia, woda kapała ciurkiem. Po wypróbowaniu kilku domowych środków zaradczych (dłubanie w rurze szczoteczką do zębów, dmuchanie w otwór, ustna perswazja etc.) - sprowadziłem ślusarza.
Ślusarz był chudy, wysoki, z siwą szczeciną na twarzy, w okularach na ostrym nosie. Patrzył spode łba wielkiemi niebieskiemi oczyma, jakimś załzawionym wzrokiem. Wszedł do łazienki, pokręcił krany na wszystkie strony, stuknął młotkiem w rurę i powiedział:
- Ferszlus trzeba roztrajbować.
Szybka ta diagnoza zaimponowała mi wprawdzie, nie mrugnąłem jednak i zapytałem:
- A dlaczego?
Ślusarz był zaskoczony moją ciekawością, ale po pierwszym odruchu zdziwienia, które wyraziło się w spojrzeniu sponad okularów, chrząknął i rzekł:
- Bo droselklapa tandetnie zblindowana i ryksztosuje.
- Aha, - powiedziałem - rozumiem! Więc gdyby droselklapa była w swoim czasie solidnie zablindowana, nie ryksztosowała by teraz i roztrajbowanie ferszlusu byłoby zbyteczne?
- Ano chyba. A teraz pufer trzeba lochować, czyli dać mu szprajc, żeby tender udychtować.
Trzy razy stuknąłem młotkiem w kran, pokiwałem głową i stwierdziłem:
- Nawet słychać.
Ślusarz spojrzał doć zdumiony:
- Co słychać?
- Słychać, że tender nie udychtowany. Ale przekonany jestem, że gdy pan mu da odpowiedni szprajc przez lochowanie pufra, to droselklapa zostanie zablindowana, nie będzie już więcej ryksztosować i, co za tym idzie ferszlus będzie roztrajbowany.
I zmierzyłem lusarza zimnem, bezczelnem spojrzeniem. Moja fachowa wymowa oraz nonszalancja, z jaką sypałem zasłyszanemi poraz pierwszy w życiu terminami, zbiła z tropu ascetycznego ślusarza. Poczuł, że musi mi czem zaimponować.
- Ale teraz nie zrobię, bo holajzy nie zabrałem. A kosztować będzie reperacja - wyczekał chwilę, by zmiażdżyć mnie efektem ceny - kosztować będzie... 7 złotych 85 groszy.
- To niedużo, - odrzekłem spokojnie - myślałem, że co najmniej dwa razy tyle. Co się za tyczy holajzy, to doprawdy nie widzę potrzeby, aby pan miał fatygować się po nią do domu. Spróbujemy bez holajzy.
Ślusarz był blady i nienawidził mnie. Uśmiechnął się drwiąco i powiedział:
- Bez holajzy? Jak ja mam bez holajzy lochbajtel kryptować? Żeby trychter był na szoner robiony, to tak. Ale on jest krajcowany i we flanszy culajtungu nie ma, to na sam abszperwentyl nie zrobię.
- No wie pan, - zawołałem, rozkładając ręce - czegoś podobnego nie spodziewałem się po panu! Więc ten trychter według pana nie jest zrobiony na szoner? Ha, ha, ha! Pusty miech mnie bierze! Gdzież on na litoć Boga jest krajcowany?
- Jak to, gdzie? - warknął ślusarz - Przecież ma kajlę na uberlaufie!
Zarumieniłem się po uszy i szepnąłem wstydliwie:
- Rzeczywiście. Nie zauważyłem, że na uberlaufie jest kajla. W takim razie zwracam honor: bez holajzy ani rusz.
I poszedł po holajzę. Albowiem z powodu kajli na uberlaufie trychter rzeczywiście robiony był na szoner, nie za krajcowany, i bez holajzy w żaden sposób nie udałoby się zakryptować lochbajtel w celu udychtowania pufra i dania mu szprajcy przez lochowanie tendra, aby roztrajbować ferszlus, który źle działa, że droselklapę tandetnie zablindowano i teraz ryksztosuje.
:lol: :lol: :lol:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 sie 2020, 12:55 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 cze 2020, 13:34
Posty: 28
[quote="DankaW"]

Jak ubierałam konia w puszorek, Tata zawsze przypominał - tylko zapnij dobrze popręg.
Jest to pas zapinany na klamrę a dopasowany zbyt luźno powoduje obracanie puszorka na koniu.
Stosowany również w jeździectwie do mocowania siedzenia.
*********************************
Przypomniałem sobie z dzieciństwa jak stary żołnierz z KOP ( z formacji konnej) pokazywał mi jak zapinać popręg od siodła na koniu.
Mówił:
popatrz jaki cwaniak- zapinam a on nabiera powietrza i spadnę po paru krokach .
I kopnął go w brzuch - koń wypuścił powietrze, a on szybko dociągnął popręg (puszorek).
Dzisiaj ten żołnierz zostałby skazany z KK za znęcanie się nad koniem ze szczególnym okrucieństwem.
Koń by się z tego uśmiał. Bo miał już taką zabawę z jeźdźcem - obaj bardzo się lubili ale koń robił mu kawały.
Dla końskiej rozrywki.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 wrz 2020, 19:42 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2009, 20:13
Posty: 986
Lokalizacja: Poznań
Piszę sobie do jednego pateraka i napisało mi się z rozpędu :
wychechłane
to je czysto po naszymu czy niekoniecznie ?

_________________
pozdrawiam, Tomek
Odoliński , Odaliński, Oduliński - jeżeli spotkasz się z tymi nazwiskami gdziekolwiek napisz do mnie koniecznie...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 wrz 2020, 22:12 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 lip 2013, 23:08
Posty: 920
TomekD napisał(a):
...
wychechłane
to je czysto po naszymu czy niekoniecznie ?

nie kojarzę... a co by to miało znaczyć?

Pamiętam: rozmemłany
to o człowieku, do którego obecnie powiemy: "Ogarnij się!"
a klasycznie: "Weź się w garść!".

_________________
- Krystyna

..................................................................................................................
szukam ślubu pary: Antoni-Łukasz Jakubowski i Magdalena Pawłowska, ok. 1725/1740


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 wrz 2020, 22:35 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 02 sie 2008, 18:47
Posty: 833
Lokalizacja: Pępowo / Wrocław
Wychechłane to w mojej okolicy np.porozciągane rękawy swetra albo pozaciągane lub wyszarpane nitki.

_________________
Pozdrawiam.
Barbara


"Gdzie się człowiek ulągnie,tam ciągnie".


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 wrz 2020, 23:13 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2009, 20:13
Posty: 986
Lokalizacja: Poznań
Chyba więc jednak wychechłane nie będzie po naszymu, skąd jednak znam to słowo ?

znam w znaczeniu czegoś:
- wykonanego niechlujnie (wychechłać można przede wszystkim nierówno wycinając czy wiercąc)
- mocno zużytego, raczej nie nadające się już do użytku (czyli jak napisała Barbara)

Bardziej ogólnie chyba to jest coś co jest nierówne, postrzępione, pozbawione oczekiwanego poprawnego działania czy kształtu.

_________________
pozdrawiam, Tomek
Odoliński , Odaliński, Oduliński - jeżeli spotkasz się z tymi nazwiskami gdziekolwiek napisz do mnie koniecznie...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 wrz 2020, 01:57 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 cze 2007, 15:05
Posty: 1353
Lokalizacja: Gniezno-Poznan-Toronto
Tomku gdzies to slowo mi dzwonilo i po Twoim poscie chyba pamietam jako "pogniecione".

_________________
Pozdrawiam Krzysztof Dobrzynski

Poszukuje wszelkich Dobrzynskich w okolicach Gniezna w XVII wieku


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 wrz 2020, 05:22 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sty 2007, 16:29
Posty: 559
Lokalizacja: Nowa Ruda dolnośląskie
Wychechłane znam,że porozciągane.

_________________
pozdrawiam
Jola Mazur

Włodarczyk Suśnia Mokronos, par Kobierno, Orla - Koźmin, Maciejewo - Rozdrażew, Wielowieś
Wachowiak Frankowiak par Wyganów
Jończak Błaszczyk/Błaszak Mokronos
Zieleziński Krenc Sulmierzyce
Dymek Połajewo


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 wrz 2020, 06:25 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sty 2017, 11:10
Posty: 1684
Lokalizacja: Poznań
Ja również znam 'wychechłane' jako określenie zniszczonej, zużytej i rozciągniętej odzieży.
Z ciekawostek: rozmawiałem niedawno z Koleżanką, która mieszka w Hiszpanii i tam założyła rodzinę. Jej mała Córka posługuje się na co dzień dwoma językami: z Nią rozmawia po polsku z Ojcem po hiszpańsku. Wychodzą z tego zabawne kwestie bo Mała literalnie tłumaczy z polskiego na hiszpański i odwrotnie. Otóż Koleżanka zdziwiła się kiedy Córka powiedziała: kalafior z obiadu leży mi na żołądku. Po hiszpańsku leżeć na ... określa się dyskomfort po zjedzeniu czegoś. Ona tego określenia w języku polskim nie znała. Pochodzi z Mazowsza. No i tu dochodzimy do języka potocznego w Wielkopolsce. W moim domu rodzinnym, u dziadków i ogólne mówiło się, że coś mi leży na żołądku.
Czy Wy również znacie to określenie ??

_________________
Pozdrawiam, Paweł

Człek uczy się całe życie a i tak głupi odchodzi....
poszukuję: Wietrzykowski, Wyzuj, Gibowski, Sławek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 wrz 2020, 08:10 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sty 2007, 16:29
Posty: 559
Lokalizacja: Nowa Ruda dolnośląskie
[quote=" W moim domu rodzinnym, u dziadków i ogólne mówiło się, że coś mi leży na żołądku.
Czy Wy również znacie to określenie ??[/quote]

Często to słyszałam i nadal tak sie mówi. Dolny Śląsk to skupisko ludzi osiadłych po wojnie z różnych stron Polski.Trudno stwierdzić skąd to określenie jest.

_________________
pozdrawiam
Jola Mazur

Włodarczyk Suśnia Mokronos, par Kobierno, Orla - Koźmin, Maciejewo - Rozdrażew, Wielowieś
Wachowiak Frankowiak par Wyganów
Jończak Błaszczyk/Błaszak Mokronos
Zieleziński Krenc Sulmierzyce
Dymek Połajewo


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 wrz 2020, 16:59 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 02 sie 2008, 18:47
Posty: 833
Lokalizacja: Pępowo / Wrocław
Jak leży na żołądku,to jest problem gastryczny,ale jak leży na wątrobie,to już jest problem z innej dziedziny:).

I jeszcze do "wychechłane". Było takie powiedzenie:"Nie płacz,nie płacz,dum (dam) ci chechłacz".

_________________
Pozdrawiam.
Barbara


"Gdzie się człowiek ulągnie,tam ciągnie".


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 wrz 2020, 23:34 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 kwi 2009, 17:30
Posty: 4335
pepowianka napisał(a):
Jak leży na żołądku,to jest problem gastryczny,ale jak leży na wątrobie,to już jest problem z innej dziedziny:).

I jeszcze do "wychechłane". Było takie powiedzenie:"Nie płacz,nie płacz,dum (dam) ci chechłacz".

Basiu,
ten "chechłacz" to jest też z piosenki.
Mama mnie uczyła za czasów mojego dzieciństwa piosenki o Dudku.

Dudek w lesie, jajka niesie,
Przyleciała czajka, wypiła mu jajka.
Dudek płacze, czajka skacze,
Nie płacz dudku nie płacz,
Kupimy ci chechłacz.

_________________
Pozdrawiam Danka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 wrz 2020, 07:11 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sty 2017, 11:10
Posty: 1684
Lokalizacja: Poznań
"Słownik gwary miejskiej Poznania" pod redakcją M. Gruchmanowej i B. Walczaka PWN 1997 podaje:

chcechłać się - o niespokojnych ruchach wykonywanych w niewygodnym ubraniu, Co tak się chcechłasz jakbyś miał peje? (peja -wesz, pchła)

chechła - rodzaj ryby

jeszcze zbliżone:

wychymłany - rozchełstany, nieporządnie ubrany

_________________
Pozdrawiam, Paweł

Człek uczy się całe życie a i tak głupi odchodzi....
poszukuję: Wietrzykowski, Wyzuj, Gibowski, Sławek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 wrz 2020, 08:35 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04 lis 2016, 21:04
Posty: 550
Zawsze myślałam, że wychechłać to znaczy przeprać coś ręcznie:) Tak mówiły niektóre starsze osoby w czasach mojej młodości :wink:

_________________
--------------------------
Pozdrawiam, Danka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 wrz 2020, 10:07 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2016, 23:12
Posty: 401
Znaczenie , które ja znam z dzieciństwa : chechłać - ciąć drewno tępą piłą, ciąć mięso tępym nożem. Chodzi o czynność pocierania. Też pranie ręczne na tarze. "Chechlę i chechlę, a plama nie puszcza". Też przy zapalaniu silnika . "Motór chechle i chechle , a zaskoczyć nie może". Chechłacz to miała być wg wyjaśnień starszych jakaś zabawka odpustowa do pocierania, a przy tym pocieraniu wydająca dźwięki. Stąd to powiedzenie. Teraz brzmiałoby "Nie płacz , nie płacz, kupię ci samochodzik".
Pozdrawiam
Janusz


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 wrz 2020, 13:23 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2009, 20:13
Posty: 986
Lokalizacja: Poznań
Dziękuję za wszystkie podpowiedzi o słowie wychechłane.
Trochę jeszcze poszperałem w sieci.

Jedyne co znalazłem z czystej etymologii:
chechłać, ‘rznąć tępym nożem’, chechłakiem; od *chechł do *chech, ‘chichot’, dźwiękonaśladowcze.
Dlaczego w Wielkopolsce ludzie pocieszają się słowami: „Nie płacz, nie płacz, kupię ci chechłacz”? Czy „chechłacz” to rodzaj lizaka?
Z chechłaczem jest problem.
W różnych regionach oznaczał co innego, np. na Śląsku kijankę – przyrząd do prania bielizny.
W słowniku gwary warszawskiej XIX w. chechłacz to tępy nóż. Stąd „chechłać” oznaczało „kroić tępym nożem”.
Trudno pomyśleć, by za pomocą tych przyrządów ktoś kogoś pocieszał.
Spotkałam się też z wyjaśnieniem, najbardziej prawdopodobnym, że kiedyś był to płócienny woreczek z cukrem w środku. Kiedy dziecko płakało, dawało mu się go do ssania, jak dziś smoczek. Trudno ustalić zasięg przytoczonej rymowanki, znanej mi m.in. z Mazowsza i północnej Małopolski, a nie z Wielkopolski.
Tak naprawdę ludzie, którzy dziś ją powtarzają, nie wiedzą, co to jest chechłacz. To taka czcza, pusta obietnica.
chechłać ‘robić coś, pracować źle, niedbale, licho
w innych mniej profesjonalnych słownikach:
BAŁUCKI SŁOWNIK napisał(a):
CHECHŁAĆ kroić tępym nożem; mówić niezrozumiale; prać ręcznie.
*Pranie międlić. W misce, albo jak to dawniej w bali prać, z siłą i długo chechłać i chechłać.
Chechłać - słowo mogące zastępować kilka czasowników odnoszących się do czynności życiowych, np. pić, jeść, uprawiać seks, biec
- Nie chechłam już tej kawy bo mam zajazd
- Słyszałem, że Kinga dzisiaj do Ciebie podbija
- No, będę chechłał jej dupsko

Chechłak - osoba niezdolna do dalszej pracy fizycznej, wykończona z sił po całym dniu pracy
Ty chechłaku, zwijaj się! Już fajrant minuta po...!!!
chéchłać
czas. chéchlë (chéchłóm), chéchles, chéchle, chéchlëm, chéchleta, chéchló - prać niedokładnie, mieszać.
Wychéchle tylo, ła ńe wypśerze.

Jak słowo jest używane ?

Dość popularne wśród miłośników techniki:
Zwykłe śruby "wychechłać" mogą otwory w rurze aluminiowej i będzie latać.
I przy przekręceniu kluczyka zakręcił,tylko że akumulator był już wychechłany od tych prób

Jest nawet definicja z branżowego słowniczka samochodziarzy:
wychechłać - wyrobić się, wybić, zużyć - szczególnie połączenia, kulowe śrubowe itp, które z czasami robią się coraz luźniejsze
slot cpu na karcie jest tak wychechłany ze przy ciepłym kompie jak zmienial rozszerzalnosc swoją dopiero karta zaczynała funkcjonowac
Po szychcie taki kierowca jest wychechłany jak koń po westernie.
"wychechłany", co znaczy "wymięty", "niechlujny"...
A serwetki rzeczywiście tak urocze, że szkoda byłoby je wychechłać i zmiąć jak papier toaletowy.

Na koniec jeszcze etymologia nazw miejscowości Chechło:
Nazwa typu topograficznego, wywodzi się od dawnej nazwy mokrych łąk, które zwano „chechły” (chechłać znaczy – moczyć, prać bieliznę).
chechło – mokradło, podmokła łąka;


Składając to wszystko w całość, wydaje mi się że istotne są dwa znaczenia które się przenikają.
chechłanie
to czynność która zawsze musi być monotonna, wielokrotnie w sposób ciągły identycznie powtarzana (pranie ręczne, krojenie nożem, cięcie piłą, wiercenie, ssanie smoczka, zużywanie odzieży, etc)
Takie działenie często prowadzi do
wychechłania
Czyli zużycia, zniszczenia, osłabienia, utraty pierwotnego stanu, obniżenia jakości pracy.

No i z pewnością nie je to czysto po naszymu :wink:

_________________
pozdrawiam, Tomek
Odoliński , Odaliński, Oduliński - jeżeli spotkasz się z tymi nazwiskami gdziekolwiek napisz do mnie koniecznie...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 paź 2020, 17:42 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lis 2006, 07:34
Posty: 2254
Lokalizacja: Gniezno
Oprowadzanie po Gnieźnie w gwarze wielkopolskiej.

Spacer girami po fyrtlu Gniezno ulica Tumska
https://www.youtube.com/watch?v=5P6NAEy ... i%C5%84ski

_________________
Ala i Leszek Kabaciński-kabat53
http://www.leszekkabacinskikabat.com/
Springer+-1764iPriebe,Linette ej y
Brzeźniak:Kłecko,Łagiewniki Kościelne,Szamotuły,Koźmin,Obrzycko
Grempka,Srajek/Owczarczak/Majchrzak k/Kościana,Wyskoć,Wławie,Maciejewo


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 497 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 17 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL