Wielkopolskie Towarzystwo Genealogiczne GNIAZDO

Forum dyskusyjne WTG GNIAZDO
Teraz jest 18 maja 2022, 14:11

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 11 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 03 maja 2021, 22:33 
Offline

Dołączył(a): 25 sty 2021, 13:25
Posty: 23
Witam


Dowiedziałem się, że mój 5 razy pra dziadek Józef Śmiatacz jest nieślubnym synem Marianny Z domu Śmiatacz. Ona była służącą i miała też inne nieślubne dzieci:
- Mój 5 razy pra dziadek Józef Śmiatacz ur. 1793
- Antoni Śmiatacz ur. 1803
- Antonina Śmiatacz ur. około 1790 ? zm. 1792
- Karolina Śmiatacz ur. około 1806

Wszyscy nieślubni, urodzeni w Skrzynkach koło Ostrzeszowa.


Skoro była służącą i miała nieślubne dzieci, to czy ich ojcem był jakiś szlachcic ?
Jeśli tak to jak go odkryć ?


Pozdrawiam Piotr Tecław


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 04 maja 2021, 18:33 
Offline

Dołączył(a): 08 sie 2015, 16:47
Posty: 185
Witam

Wydaje mi się, że mógł być.
Jakiś czas temu (miesiąc, dwa albo trzy) widziałem akt chrztu nieślubnego dziecka, gdzie było napisane czyją (imię i nazwisko) służącą była matka.
Ojca nie podano wprost, ale wydaje się, że mógł nim być ten, komu służyła.
Może znajdę akt, to go wstawię na forum.
Jak z aktu nie można nic wywnioskować, to trzeba by poszukać gdzie owa służyła.

_________________
Theofilos


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 05 maja 2021, 08:10 
Offline

Dołączył(a): 08 sie 2015, 16:47
Posty: 185
Akt, o którym pisałem ma numer 100 i pochodzi z 1876 r. z USC Łążyn.
Pokojówka swojego chlebodawcy (pomyliłem się, jednak nie jest podane jego imię i nazwisko) zgłosiła urodzenie nieślubnego dziecka po pół roku.
Jednak wiadomo, że mieszkała w folwarku.

_________________
Theofilos


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 05 maja 2021, 09:48 
Offline

Dołączył(a): 25 sty 2021, 13:25
Posty: 23
Theofilos napisał(a):
Akt, o którym pisałem ma numer 100 i pochodzi z 1876 r. z USC Łążyn.
Pokojówka swojego chlebodawcy (pomyliłem się, jednak nie jest podane jego imię i nazwisko) zgłosiła urodzenie nieślubnego dziecka po pół roku.
Jednak wiadomo, że mieszkała w folwarku.




Witam


Dziękuję za link. Słyszałem, że służące miały bardzo mało wolnego czasu ( o ile w ogóle miały ) więc nie miały też czasu by znaleźć męża. Więc pewnie ojcem tych wszystkich nieślubnych dzieci był chlebodawca (właściciel tego dworku, folwarku gdzie służyła). Czy myśli Pan, że jak znajdzie się tego "chlebodawce" można go dodać jako ojca ?


Pozdrawiam Piotr Tecław


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 05 maja 2021, 10:15 
Offline

Dołączył(a): 15 sty 2020, 12:41
Posty: 75
Lokalizacja: Poznań
TECEK552 napisał(a):
Słyszałem, że służące miały bardzo mało wolnego czasu ( o ile w ogóle miały ) więc nie miały też czasu by znaleźć męża. Więc pewnie ojcem tych wszystkich nieślubnych dzieci był chlebodawca (właściciel tego dworku, folwarku gdzie służyła). Czy myśli Pan, że jak znajdzie się tego "chlebodawce" można go dodać jako ojca ?

To, że miały mało wolnego czasu nie znaczy, że nie miały go w ogóle. Czasami miały np. wolne niedziele (rzadko każdą). Chodziły np. do kościoła.
Nie koniecznie ojcem musiał być pracodawca, mógł być jego syn, krewny, znajomy. Moim zdaniem bez dowodów nie wiadomo kto był ojcem.

_________________
Paweł B.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 06 maja 2021, 11:20 
Offline

Dołączył(a): 25 sty 2021, 13:25
Posty: 23
pebro napisał(a):
TECEK552 napisał(a):
Słyszałem, że służące miały bardzo mało wolnego czasu ( o ile w ogóle miały ) więc nie miały też czasu by znaleźć męża. Więc pewnie ojcem tych wszystkich nieślubnych dzieci był chlebodawca (właściciel tego dworku, folwarku gdzie służyła). Czy myśli Pan, że jak znajdzie się tego "chlebodawce" można go dodać jako ojca ?

To, że miały mało wolnego czasu nie znaczy, że nie miały go w ogóle. Czasami miały np. wolne niedziele (rzadko każdą). Chodziły np. do kościoła.
Nie koniecznie ojcem musiał być pracodawca, mógł być jego syn, krewny, znajomy. Moim zdaniem bez dowodów nie wiadomo kto był ojcem.



W sumie tak


Pozdrawiam Piotr Tecław


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 06 maja 2021, 13:02 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 gru 2006, 13:12
Posty: 233
Lokalizacja: Wójcin nad jeziorem Wójcińskim
"Skoro była służącą i miała nieślubne dzieci, to czy ich ojcem był jakiś szlachcic ?
Jeśli tak to jak go odkryć ?"

Badania DNA. Tylko trzeba znaleźć potomków domniemanego ojca.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 06 maja 2021, 16:56 
Offline

Dołączył(a): 25 sty 2021, 13:25
Posty: 23
Kolaczek54 napisał(a):
"Skoro była służącą i miała nieślubne dzieci, to czy ich ojcem był jakiś szlachcic ?
Jeśli tak to jak go odkryć ?"

Badania DNA. Tylko trzeba znaleźć potomków domniemanego ojca.

Witam


Dobry pomysł, jednak na razie nie wiem kto mógłby być tym domniemanym ojcem.


Pozdrawiam Piotr Tecław


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 maja 2022, 11:55 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 kwi 2009, 17:30
Posty: 4967
Bywało i tak, że ksiądz zapomniał zapisać imię dziecka nadane na chrzcie św.,
ale w szczegółach podał pozostałe dane, choć dziecię było z nieprawego łoża.

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Danka

Nie umiera ten, kto trwa w pamięci żywych.
ks. Jan Twardowski


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 maja 2022, 12:11 
Offline

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 561
TECEK552 napisał(a):
Kolaczek54 napisał(a):
"Skoro była służącą i miała nieślubne dzieci, to czy ich ojcem był jakiś szlachcic ?
Jeśli tak to jak go odkryć ?"
Badania DNA. Tylko trzeba znaleźć potomków domniemanego ojca.

Witam. Dobry pomysł, jednak na razie nie wiem kto mógłby być tym domniemanym ojcem.

Generalnie wszystkie dzieci służących przypisuje się dziedzicom.
Słusznie czy nie trudno dzisiaj osądzić ponieważ dzieci pozamałżeńskie
miały także dziedziczki.
Można o tym poczytać w testamentach szlacheckich. Jeden z przykładów:

"Innych sobie osób różnych do lubości cielesnej zażywa, z nimi obcuje,
co wszystkiemu niemal światu wiadomo, a nawet z czeladzią własną....
czegom i sam oblicznie postrzegł i ludzie mnie przestrzegali.
Alem nie chciał osławiać domu jej przystojnego.....
A że mnie ludzie przestrzegali różni, jakoby ta małżonka miała być brzemienna,
tedy jeżeliby potomka miała to nie moje będzie, ani go za własne swoje mieć
nie chcę, raczej ma być " illegitima proles"


Wobec prawa dzieci urodzone w małżeństwie przypisuje się małżonkom.
Wiedząc o fakcie zdrady, dziedzic mógł ( chcąc ochronić dobre imię żony)
zatrzymać dziecko na dworze, ale nie uznał za swoje jak i też małżonki.
Wobec tego wpisano w akcie chrztu służącą no bo z reguły była to panna, pod ręką
i łatwiej było ją obarczyć dzieckiem nieślubnym niż np. mężatkę.

Są to za pewne sytuacje rzadkie, ale i z takim scenariuszem należy się liczyć.
Domniemany ojciec mógł być ojcem dziecka, ale mógł nim nie być.
Jest to bezpodstawne przypisanie sobie pochodzenia.
Myślę, że nawet badania genetyczne nie są w stanie dzisiaj tej kwestii rozstrzygnąć.

Pozdrawiam,
Mirosława Giera.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 maja 2022, 13:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lis 2006, 16:07
Posty: 3566
W tym wątku ostatnio praktycznie te same kwestie wałkowaliśmy:

viewtopic.php?f=12&t=23526&p=181944

Jeden też dawniejszy wątek w którym wylano naprawdę dużo atramentu:

viewtopic.php?f=12&t=11504

W kwestii badań genetycznych: oczywiście, że same z siebie one nie wskażą nieznanego ojca. Jest po prostu jakaś nadzieja, że wśród krewnych, których po zrobieniu badania wskaże nam program (bazujący na dopasowywaniu wyników badań tysięcy ludzi, którzy się im poddali), znajdzie się ktoś, kogo nie znamy jako krewnego z naszych badań, bo... jest on naszym krewnym poprzez rodzinę tego właśnie naszego nieznanego przodka. Wtedy jest szansa na rozwiązanie łamigłówki, kto z krewnych tego nowoodkrytego dopasowanego kuzyna/kuzynki mógł się znaleźć we właściwym czasie na właściwym miejscu, aby być nieznanym ojcem. Przypadki, w których to się udało, są już znane. Czasem może się okazać, że nie da się wytypować jednej osoby z danej rodziny, ale z całą pewnością ojcem był ktoś z niewielkiego grona, np. dwóch braci i ich ojciec albo coś w tym rodzaju.

_________________
Łukasz Bielecki

...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 11 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL