Wielkopolskie Towarzystwo Genealogiczne GNIAZDO

Forum dyskusyjne WTG GNIAZDO
Teraz jest 05 wrz 2010, 18:00

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: 300-setna rocznica wielkiej epidemii z lat 1709/1710
PostNapisane: 30 maja 2010, 11:19 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 03 sie 2007, 12:59
Posty: 87
Lokalizacja: Środa Wlkp.
Witam !

Przeglądając zapisy metrykalne z pierwszych lat XVIII w. łatwo zauważyć opisy tragicznego zdarzenia, które objęło wówczas całą Wielkopolskę (i nie tylko). W latach 1709 i 1710 przez Wielkopolskę przeszła epidemia dżumy, która zdziesiątkowała ludność. W parafii bukowskiej np. zaniechano zapisów w księdze zgonów z powodu zbyt wielkiej ich liczby. W 1711 roku podano jedynie, że wskutek zarazy zmarło więcej niż tysiąc pięćset osób, w tym 6. kapłanów. Do wybuchu epidemii przyczyniły się, w głównej mierze, ciągłe przemarsze przez terytorium Rzeczpospolitej wojsk obcych w czasie wojny północnej 1700–1721. W sumie, w wyniku wojen i klęsk żywiołowych, zwłaszcza zarazy w 1710 roku, średni ubytek ludności w Wielkopolsce sięgnął 50%.

We wspomnieniach mojego Dziadka (urodzonego w 1901 roku), będących fragmentami zapamiętanych przez niego w dzieciństwie opowieści jego babci, Marianny Formanowicz z domu Dybizbańskiej (*1834-†1917), zachował się przejmujący opis czasów zarazy w Buku:

Zaraza w Buku była dwa razy. Gdy przyszła po raz pierwszy, to ludzie z Buku chodzili do Niepruszewa, do jeziora, bo mówili, że woda „wyciąga” [chorobę]. Zanurzali się do jeziora tak głęboko, że tylko głowy im było widać i mówili do siebie: „żyjesz jeszcze ? – żyję”. A niektórzy już na to wezwanie nie odpowiadal: tonęli... Ale do jeziora chodzili tylko mężczyźni, kobiety zostawały w Buku. Nawet jedzenie przynosiły im do wody !. Bywały w tym czasie w Buku też takie sytuacje, że po ulicach chodzili na czarno ubrani kościelni ze służbą i wyciągali hakami, takimi jak od ognia [bosakami], zmarłych na zarazę z domów, a potem chowali ich na małym cmentarzu [przy kościele św. Krzyża].

Wspomniana epidemia dżumy objęła całą Europę i była ostatnią tak wielką pandemią. Opis tego czasu znajdziemy również w „Kronice Gostyńskiej” (Stachowski Władysław, Morowe powietrze w Gostyniu, [w:] Kronika Gostyńska, Gostyń: 1934.02.01; str. 20-24 http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/docmetadata?id=16117&dirds=1&tab=1). W Gostyniu zaraza trwała od 1708 do 1712 roku.

Przeglądając księgi metrykalne (zgonów przede wszystkim) sprzed 1710 r. należy pamiętać, że wszyscy my - z dziada pradziada mieszkańcy Wielkopolski - jesteśmy potomkami tej połowy Wielkopolan, którym udało się przeżyć tragiczną epidemię dżumy z lat 1709/1710. A może czasem warto też wspomnieć tę drugą połowę populacji, której nie dane było pozostawić potomków.

Mariusz Formanowicz
=================
http://www.formanowicz.pl

_________________
Pozdrawiam
Mariusz Formanowicz
==================
http://www.formanowicz.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: 300-setna rocznica wielkiej epidemii z lat 1709/1710
PostNapisane: 30 maja 2010, 12:47 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 paź 2007, 19:01
Posty: 132
Lokalizacja: Poznań
Mariuszu,
Istnieje jeszcze jedna możliwość, a mianowicie zmarli wcześniej spłodzili swoich potomków, którzy przeżyli tą zarazę. Tak się stało w mojej rodzinie. Moi 3 x pradziadkowie Łukasz i Marianna Kontrowiczowie pochodzący z Buku zmarli w jednym dniu osierocając dwójkę swoich dzieci. Ciekawostką dla Ciebie będzie pewnie informacja, że matką Łukasza była Marianna z domu Dybizbańska również z Buku, a jak się domyślam w jakiś sposób prawdopodobnie spokrewniona z twoją 2 x prababką Marianną Formanowicz.

Pozdrawiam serdecznie
Piotr Dutkiewicz


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: 300-setna rocznica wielkiej epidemii z lat 1709/1710
PostNapisane: 30 maja 2010, 14:24 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 03 sie 2007, 12:59
Posty: 87
Lokalizacja: Środa Wlkp.
Masz rację Piotrze. Pisząc o tych, którzy zmarli nie pozostawiwszy potomstwa, użyłem przeniśni. Było na pewno wiele takich przypadków jak w Twojej rodzinie, gdy zmarli rodzice a dzieci przeżyły.

Dybizbańscy to jedna z najstarszych bukowskich rodzin. Zresztą później (od XIX w.) niezwykle płodna i liczna. Ale na pewno możnaby się doszukać pokrewieństwa, o którym piszesz. A propos Twoich 3xpradziadków, to najpewniej zmarli oni na cholerę, która kilkakrotnie opanowała Wielkopolskę w XIX w. Śmiertelność wówczas sięgała kilku procent populacji.

Pozdrawiam
Mariusz

_________________
Pozdrawiam
Mariusz Formanowicz
==================
http://www.formanowicz.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: 300-setna rocznica wielkiej epidemii z lat 1709/1710
PostNapisane: 30 maja 2010, 14:57 
Offline

Dołączył(a): 05 sty 2008, 16:11
Posty: 51
Lokalizacja: Międzyrzecz/Poznań
Z lat tuż po tej epidemii (1716-...) dobrze znam jedną parafię.
Taką bardzo małą liczbę chrztów i ślubów,
tłumaczyłem sobie właśnie wojną północną i przemarszami wojsk,
tym bardziej skoro była ta granica I RP i Prus, ale wydawało mi się to dziwne...
Widzę, że wojna sobie a następstwa tego wydarzenia sobie.
Szczerze przyznam, że nie słyszałem o tej epidemii, to by mi wiele jednak wyjaśniało.
Tak jak obserwowałem, to na dobre odżyli ludzie w tej parafii ok. 1740-50 r.
Występuje także tam problem o którym wspominasz,
że przeżyło dosłownie kilka (-naśćie) rodzin w każdej wsi.
Co niewątpliwie warunkowało efekt wewnętrznych koligacji,
w obrębie własnej rodziny i jak mniemam dalszych tego następstw.

To o czym piszesz to był drugi cios w ludność z mojego kręgu zainteresowań,
pierwszy był na tyle dotkliwy, że z trzech osobnych parafii stworzono jedną niewielką
i pewnie gdzie indziej w Wlkp. też tak bywało.
Mowa o czasach po potopie szwedzkim (po 1660r.).

Zatem minęło ok. 50 lat w którym powinna struktura ludności się odrodzić,
choć nie wiem na ile porównywalne są następstwa, szczególnie gospodarcze,
potopu szwedzkiego i wojny północnej i nastąpił kolejny cios.

Takie sytuacje i inne późniejsze, uświadamiają mi wielką wolę życia i przetrwania każdego człowieka.
Szkoda tylko że tak nie wiele informacji się na ten temat zachowało,
a to co wiemy często jest wynikiem po prostu statystyki.

_________________
pozdr Michał ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 300-setna rocznica wielkiej epidemii z lat 1709/1710
PostNapisane: 30 maja 2010, 16:10 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 cze 2007, 16:05
Posty: 557
Lokalizacja: Gniezno-Poznan-Toronto
Wedlug Topolskiego "Dzieje Gniezna" str 334 w latach 1708-1710 podobno w Gnieznie nie bylo w ogole ludzi.
Straszna to byla zaraza i dotknela wiele miast.

_________________
Pozdrawiam Krzysztof

Poszukuje wszelkich Dobrzynskich w okolicach Gniezna w XVII wieku


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: 300-setna rocznica wielkiej epidemii z lat 1709/1710
PostNapisane: 08 cze 2010, 10:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lis 2006, 08:34
Posty: 1074
Lokalizacja: Gniezno
Także informacja że w Gnieźnie pochodzi z Dzieje Gniezna z roku 1915 str. 12
Cytuj:
Na domiar złego w roku 1708 roku pojawiło się mrowie powietrze zabierając wedle zapisków w księdze metrycznej kościola św. Trójcy w samem miescie 5000 ludzi

_________________
Ala i Leszek Kabaciński - kabat
leszekkabacinski@gmail.com oraz @gazeta.pl , @neostrada.pl
Piotr Springer i Anna d.Prybe Pribe-Duszno?,Linette ej y Gniezno/Kujawy
Piotr Mrówczyński i Małg.Mrówczyńska d.Dziadoszek:Mączniki,Gniezno,Kłecko.Grempka


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: 300-setna rocznica wielkiej epidemii z lat 1709/1710
PostNapisane: 08 cze 2010, 15:13 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 sie 2008, 20:09
Posty: 144
Lokalizacja: Luboń
W samym Poznaniu rzecz miała się następująco:

"W czerwcu 1709 roku przywleczono z Kalisza straszne powietrze morowe. Magistrat i zamożniejsi mieszkańcy uszli w dalsze strony. Wedle świadectw współczesnych ofiarą tej plagi padło wówczas 9 tys. ludzi. Ustał wszelki handel -kramy pozamykano jak również świątynie. Domy i całe ulice świeciły pustkami; gdzie się spojrzało -wszędzie trupy, płacz, jęki i rozpacz tych, którzy drogie swemu sercu osoby tracili i wkrótce sami za nimi iść musieli, co razem sprawiało posępne wrażenie.
Obozujący pod Sołaczem Szwedzi, którymi dowodził gen. Krassau, z obawy przed zarazą oraz na wieść o klęsce Karola XII pod Połtawą opuślili Poznań i udali się do Szczecina."

Z książki Z. Borasa i L.Trzeciakowskiego "W dawnym Poznaniu".


pozdrawiam:)

_________________
Beata


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: 300-setna rocznica wielkiej epidemii z lat 1709/1710
PostNapisane: 12 cze 2010, 02:01 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 gru 2008, 23:02
Posty: 119
Lokalizacja: D-ki, PL
Szkoda tylko, że o Tych zabranych przez morowe powietrze już tak mało kto pamięta, a cmentarze choleryczne giną z dnia na dzień! :(

_________________
poszukuję info o: Dederek -Wijewo,Brenno i okolice, Lichocki/a Duszniki, Moczyński /a - Wlkp.,Kuna: i różne jej odmiany Knopt/f ,Kropt/f, Sroka -Zębowo,Lwówek,Miedzichowo,N.Tomyśl,Bartoszewski Józef i Antonina Bartoszewska rod.Górecka -Poznań/Kaźmierz?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: 300-setna rocznica wielkiej epidemii z lat 1709/1710
PostNapisane: 13 lip 2010, 21:36 
Offline

Dołączył(a): 12 lip 2010, 21:58
Posty: 16
Witam
Epidemie szalały w całej Europie od wieków. Cholera, dżuma, ospa wyludniały całe kraje, miasta i wioski. W szeroko rozumianej Małopolsce w XIX wieku podczas epidemii bardzo często nie spisywano aktów zgonu ( mam przykłady z Olkusza i Pilicy, Działoszyc ).


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL