Witam serdecznie.
Dziś jest kolejny bardzo szczęśliwy dzień w moim życiu.
Otrzymałam zgodę z Archiwum Państwowego w Kaliszu na publikację aktów notarialnych z 1864 i 1865 r.
Bardzo dziękuję Pani Dyrektor dr Grażynie Schlender za pozytywne rozpatrzenie mojej prośby.Przedstawione poniżej dokumenty pochodzą ze zbiorów Archiwum Państwowego w Kaliszu, Akta Sądu Grodzkiego w Pleszewie
- Akta do ksiąg wieczystych wsi Baranów Tom I, karta 9.Akty te zapewne będą ciekawym doświadczeniem dla wielu z Nas. Większość pewnie nie widziała tak starych dokumentów kupna - sprzedaży, ja wcześniej również.
Wystąpiłam o zgodę na publikację 1 i 2 strony, gdzie zawarte są informacje o osobach, których dotyczy cały temat.
Jeśli byłby ktokolwiek zainteresowany obejrzeniem całości akt jakie wytwarzano w XIX w. do ksiąg wieczystystych, piszcie na PV.
Akt notarialny z dnia 30 stycznia 1864 r. dot. kupna - sprzedaży gospodarstwa w Baranowie pomiędzy
wdowcem Walentym Garsztką zam. w Baranowie ( Wiktoria Garsztka zmarła dn. 08.04.1863 r.),
a Dominikiem i Małgorzatą Stefaniakami zam. w Lenartowicach.Strona 1

Strona 2

Akt notarialny z dnia 13 stycznia 1865 r. dot. kupna - sprzedaży tego samego gospodarstwa pomiędzy
Dominikiem i Małgorzatą Stefaniakami zam. w Lenartowicach a
Kazimierzem Kaczmarkiem zam. w Jedlcu.
Strona 1

Strona 2

Jeśli nawet przyjmiemy, że Kaczmarkowie gospodarowali na tej ziemi przed podpisaniem aktu notarialnego
co jest mało prawdopodobne, to nie było to przed 1864 rokiem. Świadczą o tym inne dokumenty z tych akt.
Dla przekonanych o swojej racji, te dokumenty to zapewne znów będzie zbyt mało. Sprawa będzie tak jak pisał Kuba
bardzo trudna, ale teraz już nabrałam 99,9 % pewności, iż się nie pomyliłam
twierdząc, że jeżeli krzyż został postawiony w 1860 roku, to jego fundatorami byli moja pra prababcia Wiktoria Garsztka
ze swoim drugim mężem Walentym Garsztką.
Tą jedną dziesiątą procenta moich wątpliwość, pozostawiam do potwierdzenia autorom dotychczasowych publikacji
i Urzędowi Ochrony Zabytków w Kaliszu, którzy komentują moje ustalenia jako prawdopodobne ale bardzo wątpliwe,
bazując jedynie na przekazach ustnych i uważając je za bardzo wiarygodne.
W tej sprawie moc słów jest tak bardzo wiarygodna, że dokumenty
to tylko inkaust naniesiony gęsim piórem na papier przez Notariusza.
Poprostu BRAK SŁÓW.